Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez brokenwing 26 lip 2010, 22:44
Lili-ana,
brokenwing ten link nie działa:http://1.1.1.3/bmi/mojcalyswiat.blox.pl ... slowie.jpg


działa,działa

[Dodane po edycji:]

Piorunka, Znów czuje ,że jestem przedstawicielem płci barbarzyńców i idiotów :(
Strasznie mi przykro ,ze tacy faceci istnieją .
brokenwing
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 26 lip 2010, 23:05
brokenwing napisał(a):Lili-ana,
brokenwing ten link nie działa:http://1.1.1.3/bmi/mojcalyswiat.blox.pl ... slowie.jpg


działa,działa

Ja próbowałem kilka razy i chyba jednak nie działa... :smile:
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 26 lip 2010, 23:09
brokenwing napisał(a):Lili-ana,
brokenwing ten link nie działa:http://1.1.1.3/bmi/mojcalyswiat.blox.pl ... slowie.jpg


działa,działa


działa mi ta część: mojcalyswiat.blox.pl/resource/kolejnosc_liter_w_slowie.jpg
całość za cholerkę nie ;)
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez brokenwing 26 lip 2010, 23:10
Lili-ana, Bo to adres grafiki a nie blogu :)
brokenwing
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 27 lip 2010, 00:10
To był dłuuugi dzień. Kolejny dzień wojny ze sobą. Ofiar śmiertelnych nie ma, ranni opatrzeni, można powoli myśleć o spaniu (może dziś się uda zasnąć). I jak mnie znowu bladym świtem obudzi telefon, to nie ręczę za siebie.........
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 27 lip 2010, 00:26
Roberrrto napisał(a):Ofiar śmiertelnych nie ma, ranni opatrzeni,

:lol: :lol: dobre

[Dodane po edycji:]

to w sumie mój dzisiejszy dzień też tak mogę podsumować :lol:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 27 lip 2010, 00:49
brokenwing :) wiesz?...hm...czemu Tobie przykro a nie jemu?
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 27 lip 2010, 07:46
Korba, witamy w Warszawie :twisted:

a dzisiaj wstałam a raczej pies mnie zwalił z łóżka..labrador to niezawodny budzik..spacerek, śniadanko dla chłopaka, drugie śniadanko dla chłopaka..nie za dobrze mu ? :P jak poszedł sama zjadłam a teraz popijam sobie ciepłą herbatkę i zaraz chyba wskakuję do łóżka obejrzę jakiś filmik a w międzyczasie usnę..w taką pogodę nic się nie chce..na szczęście nie wiele musze :D
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Izuś 27 lip 2010, 07:51
W sumie to u mnie nic nowego :(
Od rana nerwy i głupie myśli :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 27 lip 2010, 08:56
nowy dzień w pracy, głupie spojrzenia, śmieszne dla mnie szczerze mówiąc... denerwują mnie Ci ludzie w tej pracy...
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 27 lip 2010, 09:02
Tego sie spodziewałam..... Wróciłam wczoraj od lekarki ze skierowaniem (na razie słownym) do szpitala: " Jak nic z tym nie zrobimy to mając 50 lat będzie sie Pani nadal cięła !"
Ja nie chce, nie chce .... ale może ona ma rację?
No nic na razie dostałam ostatnią szanse, psycholog, psycholog, psycholog + stabilizator tegretol ... jak to nie ruszy czegoś w moim zje**nym mózgu ... dostaje skierowanie papierkowe i na oddział. :(
Dlaczego ta walka o normalne życie jest taka trudna i dlaczego moja psychika się temu opiera??
Musze wyjść gdzieś, dopiję kawę, zbiorę sie i jade szukac pracy, tak! uzbrojona w leki, mały krokami trzeba wrócić do życia!
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 27 lip 2010, 10:39
wstałam z nadzieją na lepsze jutro...to chyba dobrze...co?
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez pingwin 27 lip 2010, 11:13
po 3 dniach picia na umór + leków + Bóg (i moja biedna skatowana wątroba) wie, czego jeszcze, postanowiłam wstać rano, zjeść normalne śniadanie i pojechać na Koszykową poczytać historię sztuki Gombricha, w imię powrotu do normalności:-) robię głębokie wdechy i bardzo staram się, żeby nie zrobić czegoś głupiego.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lip 2010, 16:46

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez anonim93 27 lip 2010, 11:40
I znowu to samo :/ poszedłem spać jak napóźniej, żeby jak najpóźniej wstać. Zero pozytywu. Oby do wieczora... :( może jutro będzie lepiej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 lip 2010, 16:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do