Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez pingwin 25 lip 2010, 21:01
u-sku-te-czniam radosne pi-cie.
mam nadzieję, że się jutro mniej lub bardziej, ale się obudzę, póki co t r w a m.
potnę się razem z tobą Klaudio chyba, tak o.. albo ucho przebiję, albo wargę, whatever.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lip 2010, 16:46

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 lip 2010, 21:29
pingwin, noz Ty to masz zdrowie powiem Ci :twisted: leki bierzesz i chlejesz sobie??brawo :brawo:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 25 lip 2010, 22:06
a mnie nadal boli glowa:)Usmiac sie idzie.Po 4 tabletkach:)Zaraz biore Zolpidem i ide spac.To jedyny lek ,ktory potrafi ukoic ten bol.Dobranoc! :smile:
isabella_28
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 25 lip 2010, 22:31
mnie chyba przez te wczorajsze balety dzisiaj tak lęki mecza
a w ogole to na zuzlu mi sie wkrecila piosenka Funky Polak - Pamietaj synu (Adamek przy niej wchodzi na ring)
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 lip 2010, 22:43
jacas, magnez wez i potas-podwojna dawkè-prawdopodobnie alko wyplukal je z organizmu i stàd te lèki-nie wkrècaj siè za bardzo ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 25 lip 2010, 22:49
masakra, dawno sie tak zle nie czulem ;o a rzadko sie czuje dobrze ^^
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 26 lip 2010, 08:05
dzisiejszy dzień w nowym mieszkaniu ze starym chłopakiem zaczął się porannym spacerem z psem w deszczu :roll: i ze tak codziennie ? :D i tak mi tu dobrze.. tylko przyjaźni mi brak.. :cry: źle jest nie mieć żadnej koleżanki/ kolegi
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 26 lip 2010, 08:26
Mój dzisiejszy dzień zapowiada sie ujowo.
Mam dziś wizyte u psychologa i psychiatry. Wczoraj znowu odstawiłam cyrk, napad agresji .... pamiętam to jak przez mgłe, dzień wyciety z życiorysu, wycięte rownierz arcydzieło sztuki kretynistycznej, wywołałam wilka z lasu ..... a obiecywałam, że już nie, nigdy nie....
Jak zobaczy to lekarka to napewno skieruje mnie do szpitala na odział ..... zastanawiam się czy to nie byłby dobry pomysł, skoro sama już nie daję rady to może w szpitalu mnie naprostują ?
Jestem tak beznadziejna, tak okrutnie do niczego ... że zastanawiam sie czy ja wogóle żyje? Niby tętno jest, ale reszta? Czegoś mi brakuje, coś zniknęło .... nadzieja....

Gdzie jest puszekokruszek??
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 26 lip 2010, 08:40
Szaro, ponuro i zimno-jeeeah ;)
Dzis 17 dzień na wenlafaksynie, 2 tabsy rano-jest ok, lęków prawie nie ma ale nie czuję żadnej "aktywizacji", poprawa nastroju minimalna może i jest. Wczoraj zaczęłam trochę jeść bo wcześniej jeden banan na cały dzień wystarczył-zero apetytu ale waga nawet nie drgnęła :? W sobotę sobie zacznę finlepsin choć boję sie trochę.
A dziś jako że pada to mam pretekst żeby się polenić, znaczy się i tak mam roboty od groma w domu, zakupy muszę zrobić, dzieciowi jakis obiad,pranie...no dobra, może i się nie polenię ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez oooooooooooo 26 lip 2010, 11:04
chcialam zapytac czy po velaxinie mozna starcic swiadomosc?zwariowac?bardzo sie tego boje.dzis wzielam 3 tabletke i czuje dziwny niepokoj.
pozrawiam
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 26 lip 2010, 11:11
oooooooooooo, nie Kochanie,zwariować to nie bardzo ;) A stracić przytomność możęsz,ale co najwyżej z nerwów-nadal taka niespokojna jestes?Wiem,że początki są ohydne.Ja jutro też zaczynam lek,z ktorym mialam problemy,więc będziemy razem świrować.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Izuś 26 lip 2010, 11:16
Ja po wczorajszych szaleństwach ie czuje się dobrze :( Jestem wściekła na siebie , że znowu przez teściową wyżyłam się na mężu i zastanawiam się po co taka kretynka jak ja chodze po świecie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez oooooooooooo 26 lip 2010, 11:16
Shadowmere, dziekuje Ci bardzo za wsparcie,nawet nie wiesz jakie to dla mnie wazne,odsypalam dzis polowe kapsulki i troszke lepiej sie czuje ale noc mialam koszmarną.wzielam 10mg hydroxizinum i usnelam tylko na 4 godziny,a jak wstalam to czulam sie jakbym byla konkretnie nawalona :(
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 26 lip 2010, 11:24
oooooooooooo, niestety będzie się to utrzymywać przynajmniej do dwoch tygodni-ale z czasem na szczescie będzie slablo i będziesz sie czula coraz lepiej.Uszka do góry ;) Dobrze,że odsypalas trochę tych kuleczek,organizm się przyzwyczai,bo pelna dawka to szok.
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do