Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mizer 03 maja 2007, 18:48
znam porządnych ludzi.


tyle, że z innej szkoły, u siebie mam kilka osób :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez ashley 03 maja 2007, 21:35
Dzisiaj mialam super dzień. Cale popoludnie aż do wieczora nad jeziorem u przyjaciólki. Bylo cudownie. Mój nastrój też jest dobry. Zdaje się, że wszystko idzie dobrze.
Sasanka... a może Ty masz taki urok że onieśmielasz facetów a kobietki pękają z zazdrości skąd wiesz?

Wlaśnie, nie jest tak przypadkiem? Urok albo uroda?
Plakać mi się chce jak pomyślę o pewnych rzeczach, które są nie fair... Na świecie jest troche takich rzeczy. Dobrze, że przynajmniej my sami możemy być fair.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 maja 2007, 22:53
Dobrze, że przynajmniej my sami możemy być fair

Dokładnie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Sasanka 03 maja 2007, 23:49
człowiek nerwica napisał(a):.nawet jak dziś spotkam kogoś z klasy to kiedy ja mówie cześć w jakimś publicznym miejscu to ta druga osoba udaje,że mnie nie widzi albo co jeszcze gorsze,patrzy na mnie z taką pogardą....

Wiesz co, tez mam coś takiego czasem. Osoba, którą znałam wydaje sie mnie ignorować, tylko że mnie to tak strasznie denerwuje wtedy, że stwierdzam, że następnym razem już sie do niej nie odezwę. Biorę swój odwet. A często ta moja złosć chyba sprawia, że nie wiem czy wyglądam na jakas bardziej pewna siebie, bo np. nie skupiam siętak na sobie, tylko na złoszczeniu się;), w każdym razie ta osoba często sie wtedy odzywa. I strasznie mnie to denerwuje, że muszę pozbyc się swojej wrażliwości, zezłościc sie, zeby mnie szanowali czy dostrzegali. Nie rozumiem tego wszystkiego. A jak przeczytałam co przeżywałeś w szkole to się dopiero wqrzyłam! Okropni są ci ludzie, którzy Ci przysporzyli tylu problemów. Na pewno zreszta bardzo słabi i nic nie znaczący skoro znaleźli sobie osobę do swoich idiotycznych gierek i docinków. Naprawdę się zdenerwowałam i życzę Ci owocnej pracy z psychologiem i całkowitego uwolnienia sie od wpływu jakichkolwiek wspomnień związanych z nimi! Mam nadzieję, że jest coraz lepiej. A dla nich to nawet szkoda marnowac myśli!
ashley napisał(a):Ja mam dobre nastawienie do tego, ale jak gdzies wychodzę to to co się dzieje we mnie jest nieciekawe.


Hmm, ja mam podobnie, staram się coś robić w kierunku zmiany na lepsze żeby nie stać w miejscu, ale mysli niestety nie ustępują (no może jakas część udaje się zwalczyć, to tez zależy od dnia).
ashley napisał(a):Ja myślę, że to uraz z dzieciństwa(przez te dzieci) pozostal i stąd to moze wynikać.

No wiesz, ja tez myslałam, że może to wina dzieciństwa, ale na terapii psycholog stwierdziła, że to nie to i nie potrafiła dokopać sie do przyczyny mojego problemu, a tym samym nie potrafiła mi pomóc. Rok czasu szukała przyczyny, az zrezygnowałam, bo to nie miało dla mnie sensu.
Tygryska napisał(a):wydaje mi się że te złe wspomnienia trzeba sobie przetrawić, wypłakać, wykrzyczeć, obgadać na terapi a potem raz na zawsze "zakopać"

ja próbowałam wiele razy: wybaczanie, obgadanie tematu, przepłakanie, zapominanie. ale to jednak wraca, nie wiem, oczyszczenie ze wspomnień przynosiło mi ulge na kilka dni, a potem wracało, więc znowu robiłam tzw. ćwiczenie na wybaczanie i tak wiele razy, a problem pozostaje...
Piotrek napisał(a):a może Ty masz taki urok że onieśmielasz facetów a kobietki pękają z zazdrości Twisted Evil skąd wiesz?

Czy ja wiem, nie sądzę, bo nie jestem przebojowa i pewnie za bardzo zamknięta w sobie. Choć wiele osób mówi, że jestem atrakcyjna i takie tam. Ale jakbym w to wierzyła, to by mnie tu nie było:):)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:54 pm ]
ashley napisał(a):Dzisiaj mialam super dzień. Cale popoludnie aż do wieczora nad jeziorem u przyjaciólki.

Super ashley! I ja też byłam nad jeziorem:) Bylo fajnie, choć w trakcie trasy (piechotą wśród wielu ludzi) robiło mi się chwilami słabo, ale potem udało mi sie to opanować (hmm dopiero po jakichś 3 godzinach :( ) no ale ostatecznie dałam radę. Humor przez to złe samopoczucie miałam średni (choć udawałam dobry) ale do celu dotarłam:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:55 pm ]
Ale się rozpisałam:)
Fajnie, że jesteście:)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 maja 2007, 00:09
A często ta moja złosć chyba sprawia, że nie wiem czy wyglądam na jakas bardziej pewna siebie, bo np. nie skupiam siętak na sobie, tylko na złoszczeniu się, w każdym razie ta osoba często sie wtedy odzywa

Wiesz ja nawet jak się złoszcze to nie wyglądam na pewnego siebie...

życzę Ci owocnej pracy z psychologiem i całkowitego uwolnienia sie od wpływu jakichkolwiek wspomnień związanych z nimi!

Dziękuje Ci Sasanko,wierze,że kiedyś się całkowicie uwolnie od wspomnień.W ogóle dziękuje Wam wszystkim z forum za to,że mi pomagacie.Jesteście kochani :smile:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 04 maja 2007, 10:42
Czy ja wiem, nie sądzę, bo nie jestem przebojowa i pewnie za bardzo zamknięta w sobie. Choć wiele osób mówi, że jestem atrakcyjna i takie tam. Ale jakbym w to wierzyła, to by mnie tu nie było:):)

Jak jesteś atrakcyjna to może dziewczyny poprostu Ci zazdroszczą? A Ty za jakieś krzywe spojrzenie obwiniasz siebie? Nie ma u Ciebie tak, że z tych ludzi, którzy się krzywo patrzą to w większości dziewczyny?
My tu sobie gadu gadu a nasz Piotruś pisze mature :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 maja 2007, 13:13
Sasanka- XD Ja założę się, że jesteś atrakcyjna.
I nie musisz być przebojowa. Są osoby bardzo przebojowe, ale wcale nie atrakcyjne, serialnie.

Darek i Sasanka- kiedy się złościcie jesteście sobą, nie hamujecie się, wywieracie presję na otoczenie- nie dziwota, że się boją.

A Piotrek żyje.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 maja 2007, 13:44
ashley napisał(a):My tu sobie gadu gadu a nasz Piotruś pisze mature

Mizer napisał(a):A Piotrek żyje.

Żyje żyje... jeszcze nie padł... ale na maturce było ok ;)
Sasanka napisał(a):Czy ja wiem, nie sądzę, bo nie jestem przebojowa i pewnie za bardzo zamknięta w sobie. Choć wiele osób mówi, że jestem atrakcyjna i takie tam. Ale jakbym w to wierzyła, to by mnie tu nie było:):)

Nie musisz być przebojowa... jesteś atrakcyjna po prostu ;) i nie przejmuj się, bo może ludzi onieśmielasz i to dlatego tak wygląda :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 04 maja 2007, 14:15
Piotruś jesteśmy dumni :):):)
Wiecie co slyszalam w radiu? :shock: że jakiś kolo na maturze mial wlaczona kome i mu zagrala podczas pisania i za to musi pisac mature dopiero za rok. Wspólczuje mu ale gdzie on mial glowę, że nie wylączyl dzwonków?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Anczitka 04 maja 2007, 14:29
moje ostanie dni majowkowe sa spoko :) nie czuje sie taka wydygana moze dlatego ze spedzam ten czas nad morzem w miejscowosci gdzie mieszkaja rodzice-ktorzy w sumie mam wrazenie ze nie do konca rozumieja moj nerwicowy problem :( -to inny topic ale tu jest wiekszy spokoj, sielanka,szybciej mozna sie zrelaksowac :) brak tramwajow i tych wszystkich statystow!slychac dobrze jak ptaszki spiewaja...a w wielkich miastach sa zagluszane:(dobrze mi tu ciekawe co bedzie jak wroce do miasta i codziennych spraw(praca,pisanie magistra)kwiii ach to miejskie bagno trzeba nauczyc sie w nim zyc :P pociesza mnie fakt ze w srode mam wizyte u mojej pani doktoreczki to sobie porozkminiamy :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:33 pm ]
ale koleszka z tego maturzysty od dzwonkow:)pewnie sie niezle zblazowal:P rok w plecyprzez baterie szkoda...
Anczitka
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 maja 2007, 14:56
łapę niechcieja.

i tracę czas.

ale ja nie lubię czegoś takiego :P
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Zorki 04 maja 2007, 15:07
Mizer napisał(a):łapę niechcieja.

i tracę czas.

ale ja nie lubię czegoś takiego :P


Nie Ty jedna :/

Łojezusicku ale mi się robić nie chce!
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez maiev 04 maja 2007, 15:23
Sasanka napisał(a):ja próbowałam wiele razy: wybaczanie, obgadanie tematu, przepłakanie, zapominanie. ale to jednak wraca, nie wiem, oczyszczenie ze wspomnień przynosiło mi ulge na kilka dni, a potem wracało, więc znowu robiłam tzw. ćwiczenie na wybaczanie i tak wiele razy, a problem pozostaje...

mam to samo. "Zakopywanie" wspomnień zupełnie mi nie wychodzi. Moje "najczęściej prześladujące" mnie złe wspomnienia kojarzą mi się z jedną osobą. Strasznie bym chciała tego "ktosia" spotkać i spojrzeć mu prosto w oczy. Bo mnie męczy komu będzie bardziej głupio. A moze się wreszcie odważę i dam mu w pysk - bo kiedyś tego nie zrobiłam a trzeba było. :?
Ale ja nie o tym miałam pisać.
Byłam wczoraj na tym koncercie. Nogi mnie bolą, łeb mnie boli (organizm nie przyzwyczajony), zmarzłam - ale warto było. Organizacja wg mnie była do do.. ale co tam. Szkoda tylko, że nie było z kim poskakać. :cry:
Oczywiście mój "ktoś a raczej nikt" od złych wspomnień też był, ale ludu było tyle że nie musiałam go oglądać - chociaż może szkoda. :?
A i mój wredny niedoszły szwagier znowu chciał zabłysnąć w towarzystwie ale mu nie wyszło, bo mój mąż się odezwał (wreszcie!!!) i tamten się zamknął od razu. A poza tym udawałam że go nie słyszę - głośno było. ;)

A dzisiaj to mi się tak nie chce. :-| Ale widze że nie tylko mi. ;)

Piotrek napisał(a):ale na maturce było ok

To super!! Fajnie mieć już przynajmniej część za sobą :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez justys 04 maja 2007, 16:42
Piotrek to swietnie ze dobrze ci poszla oby reszta byla rownie dobra :smile:
Dolacze sie do grona bo mi sie dzisiaj tez nic nie chce ;) No i bylam dzisiaj w pracy pierwszy dzien.Nie bylo tak zle chociaz nie lubie tych poczatkow zanim sie wszystkiego nauczy.
Ale mam dzisiaj dziwny dzien nie dosc ze jestem zla na wszystko i na wszystkich nie wiem czemu to jeszcze mi sie chce ryczec.Chyba przesiedze dzisiaj reszte dnia w domu zeby sie z nikim nie poklocic,a najlepiej u siebie w pokoju albo przed kompem ,bo w takich chwilach to najbardziej wkurza mnie rodzina.
Mam nadzieje ze macie lepszy dzien ;)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 mar 2007, 15:57
Lokalizacja
czestochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do