Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 24 lip 2010, 13:50
Hej.Czuje sie dzis fatalnie.Spodziewane ciezkie dni nadeszly jak zwykle punktualnie.Dzis stojac w kolejce zwijalam sie z bolu.Teraz brzuch przeszedl,ale glowa sie obudzila.Do tego idziemy do znajomych na grilla i nie mam ochoty;/ No,ale wkoncu z ludzmi jakos zyc musze.Mama moja wrocila wczoraj z Polski,a dzis ma 50 urodziny.Kupilam jej bukiet moich ulubionych bialych lilii oraz lewkonii.Razem stanowia mieszanke niebianskiego zapachu ogarniajacego cale wnetrze.Cud natury.Jeszcze do tego kremowe podwojne korale.Ucieszyla sie.
Teraz robie krem brokulowy,wspaniala zupa.Polecam.
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 lip 2010, 16:14
Powiem tak - tak mnie wykończył ten tydzień, że jak się walnęłam spać wczoraj, a raczej dziś, bo już po północy było, tak spałam do 14.30 :shock:
No ale to dobrze, bo przez najbliższe 11 dni sobie nie pośpię. A - i żeby nie było - nadal jestem w koszulce nocnej :mrgreen:
Piorę sobie rzeczy na wyjazd, odpowiadam na maile, ale poza tym to nie mam zamiaru dziś nic robić, jestem dętka!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wrazliwy 24 lip 2010, 16:28
Korba napisał(a):No ale to dobrze, bo przez najbliższe 11 dni sobie nie pośpię.


Hmm, a czemu to, jeśli można spytać?
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 lip 2010, 16:32
bo będę siedziała ze swoim teamem i pracowała nad ofertą do ogólnopolskiego przetargu. praca będzie trwała od rana do nocy, a i w nocy pewnie czasem też.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wrazliwy 24 lip 2010, 16:36
Korba, Korba, no to gratuluję takiego wyzwania. I życzę dużo siły i pozytywnej energii. :smile:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 24 lip 2010, 16:52
noca było źle...teraz wcale nie jest lepiej...rozpadam się..i nie potrafie się pozbierać.boję sie ze znowu mnie dopadnie załamanie,nie mam sił żeby żyć...ale musze sie podnieść...muszę a własciwie chcę! dla siebie i dla moich dzieci...jak to możliwe że właśnie ja stałam się ofiarą przemocy?jak to możliwe że dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę...on mnie niszczył sukcesywnie przez wszystkie te lata...a ja teraz nie potrafię go znienawidzić...nawet mi go żal...został sam...zniszczył wszystko co miał...zniszczył to o co ja tak bardzo dbałam...
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 24 lip 2010, 17:20
pingwin, chlejesz przy lekach??uuuu;....porazka..
Basen zaliczony,maly jogging rowniez :D sajgonki zrobione,chata wysprzàtana,wieczorkiem idziemy z malzem do sàsiada(basen+ drinki)pogramy w karty i wogole bèdzie chyba wesssssolo :twisted: Korba, babo-ja to Ciè podziwiam-tez lubie pracowac,ale ty to jak maszyna zapierdzielasz :mrgreen: trzymaj siè cieplo w Warszawce i.....powodzenia z Markiem :105:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 24 lip 2010, 17:51
my zaraz idziemy na grilla do znajomych i tak mi sie chce jak mi sie nie chce:)
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 24 lip 2010, 22:41
ehh rozbita jakaś jestem przez tą masakryczną noc :?
wovacuum, sama robiłaś sajgonki? a gdzie przepis? ;) :P
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 lip 2010, 22:56
wrazliwy, wovacuum, dzięki.
Wiele osób mnie pyta po co ja się tak zażynam, ale wiecie jakie to jest fajne uczucie jak człowiek wraca do domu po takiej wyprawie, jest zrypany na maxa, ale ma świadomość, że brał udział w wielkiej pracy zespołowej, która stworzyła ofertę - niezależnie czy zostanie ona wybrana w przetargu,, choć jak nie to jest smutno - jest to wielka satysfakcja.

Oczywiście jak to się wszystko kończy, to łapię doła - bo wraca szara rzeczywistość i pustka... Nie umiem żyć w monotonii, w zwyczajnym życiu, choć momentami to tej normalności pragnę. Hm, dziwna jestem, wiem.

Wstałam o 14.30, tylko po to by o 16.00 znowu zasnąć i obudzić się o 19.00 :mrgreen: Nie powiem, mogę iść dalej spać.
Ale się przyjemnie chłodno zrobiło. Fajnie się walnąć na wyrko otworzyć okno i czuć chłodny wiaterek na ciele :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lip 2010, 23:04
Korba, Czytam książkę. Jestem na szóstym rozdziale. Wczoraj płakałam czytając....ech.....ide czytać dalej, tylko się wykąpię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 lip 2010, 23:12
Monika1974, rozumiem, co czujesz. Ja tą książkę przeżyłam mocniej niż niejeden najbardziej realistyczny film.
Też "weszłaś" całkowicie w treść, tak jakbu Cię osobiście dotykało to, co tam się dzieje?
Mam filmy, które nazywam "osobistymi" ze względu na to, jak głęboko dotykają mojej natury. Są to: "Godziny", "Sylvia", "Przerwana lekcja muzyki". "Uratuj mnie" stała się moją osobistą książką...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 lip 2010, 23:14
Niepokojące jest to,że przy tej książce wszyscy placzą i wszyscy się z nią identyfikują .. :-|
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 lip 2010, 23:25
To nawet nie jest kwestia identyfikacji. Były tam rzeczy, których ja np. nie doświadczam, ale były też takie, które dotknęły mnie do żywego.
Ja nie płakałam, tylko serce biło mi momentami bardzo mocno i miałam "gulę" w gardle.
To jest mądra książka, Shadowmere, nie bój się jej. Mnie nie wkręciła. Dała mi jedynie do myślenia i skłoniła mnie do takiego uważnego wejrzenia w siebie, bez strachu. Jakoś tak oswoiłam się sama ze sobą, lekko. Po troszę czułam, że ta lektura staje się dla mnie taką swoistą psychoterapią.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do