Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 maja 2007, 23:06
A smakuje lepiej czy gorzej niż wcześniej

Smakuje gorzej

Zrobilam sobie plan, który mam zamiar do wakacji zrealizować. Muszę dać z siebie wszystko. Tak bym chciala zeby się udalo.

Napewno się uda.Ja tez trzymam za Ciebie kciuki ;)

Darku z tym pobudzeniem to możę..hm...no nie znam sie za bardzo..ale to efekt jakiś tabletek które akurat łykasz.

sumie to chyba rzeczywiście może być od tabletek...
Fajnie,że będziesz miała działke. ;),

A teraz nauka do kolokwium mnie czeka ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Sasanka 02 maja 2007, 23:15
ashley napisał(a):nie mogę patrzeć jak się z tym męczysz

Dzięki za empatię:) mam słabość do Twoich postów, ciekawie piszesz. Tylko ja jestem chyba strasznie oporna na rady. Nie moga do mnie trafic choć wiem, że sa słuszne i potrzebne.
ashley napisał(a):Ja wiem jak to jest :/

Ale Ty z tego wychodzisz i bardzo się z tego cieszę, bo taka osoba jak Ty zasługuje na szczęście i wolnosc od tego (zreszta jak wszyscy tu na forum). Tak bym chciała dotrzymać ci kroku w tej walce, a wciąz jestem do tyłu.
ashley napisał(a):czasem się uśmiechnij do kogoś- wtedy już nie będziesz mogla powiedzieć, że ludzi dolujesz.

Staram sie usmiechać, zwłaszcza wśród znajomych. A wśród obcych boje sie tego, bo obawiam się czy to odwzajemnią. Mam takie chore mysli, że np. jak sąsiad mnie zignoruje to myslę, że to dlatego, że jestem jakaś "inna" czy cos podobnego i w obawie przed oceną boje sie wychodzic przed własny dom! Natomiast im dalej tym lepiej - tak mam dziwnie. Boje się najbardziej natknac właśnie na sasiadów, bo to właśnie w sąsiedztwie dawno temu wysmiewały mnie dzieci. Może to przez to. Wiem, że to było już lata temu, ale boję się, ze mnie nie polubia i uznaja za dziwaka i sie izoluje. ale mi z tym cieżko:( Trzymam za Ciebie ashley, wyjdź z tego szybko. A tak na marginesie jak udało ci sie opanowac te myśli? Jejku, jakie to chore bac sie znajomych osób:(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:16 pm ]
Piotrek napisał(a):A może on w ramach ćwiczeń nad przełamywaniem swojej niepewności udawał pewnego siebie i niedostępnego. Skąd wiesz ? Wink

No tego nie wiem, ale jako nerwicowiec depresyjny itp zakładam tylko to wyjście;) ale może masz rację;)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 maja 2007, 23:29
jak sąsiad mnie zignoruje to myslę, że to dlatego, że jestem jakaś "inna" czy cos podobnego i w obawie przed oceną boje sie wychodzic przed własny dom!

No to mamy identyczną sytuację..też boje się oceny innych ludzi,tych spojrzeń...i też myśle,że jestem jakiś inny....a wszystko przez "kochanych koleżków ze szkoły... :twisted: :twisted: "-to przez nich byłem wyśmiewany,bity itd.
To oni spowodowali że boje się oceny innych...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Sasanka 03 maja 2007, 00:04
człowiek nerwica napisał(a):też boje się oceny innych ludzi,tych spojrzeń...i też myśle,że jestem jakiś inny....a wszystko przez "kochanych koleżków ze szkoły... Twisted Evil Twisted Evil "-to przez nich byłem wyśmiewany,bity itd.
To oni spowodowali że boje się oceny innych...

Przykro mi z powodu Twojej przeszłości i tych ludzi którzy raczej sami powinni uważać się za mniej wartych, a niestety zamiast tego to Twoją samoocenę zniszczyli. A ja z kolei az tak traumatycznych przeżyć nie miałam. Myslę, że w taki sposób jak mnie dokuczano wielu osobom w dzieciństwie,(wyśmiewanie, przezywanie) ale nie każdy 20 lat po fakcie jeszcze to rozdrabnia i analizuje...Trzymaj sie!
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 maja 2007, 02:01
wiesz,ja analizuje nawet najdrobniejsze zle słowo w moim kierunku...i każde zle słowo pamiętam....nawet dokladnie potrafie odtworzyć sobie wszystko w pamięci....
Moja matka przez przypadek wymieniła dzisiaj nazwisko jednego gościa który najbardziej mi zaszkodził...momentalnie powróciły złe wspomnienia...jego codzienne dręczenie mnie,okradanie.....przypomniało mi się jak bardzo bałem się każdego dnia w szkole<zresztą nie tylko przez tą osobę się bałem>,praktycznie codziennie coś się działo....
Reszta klasy była za tym gościem,wiedzieli że coś dzieje się nie tak ale pasowało im tak jak jest,zresztą jak już wspominałem oni również mieli mnie za g.wno i debila...nawet jak dziś spotkam kogoś z klasy to kiedy ja mówie cześć w jakimś publicznym miejscu to ta druga osoba udaje,że mnie nie widzi albo co jeszcze gorsze,patrzy na mnie z taką pogardą....
Raz sie wkurzyłem na tego gościa co mnie okradał bo oskarżył mnie o kradzież i na lekcji wychowawczej kazałem zostać całej klasie bo chcialem powiedzieć że to ten idiota okradł kogoś a nie ja,no i niby zostali po dzwonku powiedziałem wychowawczyni że to nie ja ukradłem coś tam tylko ten s..rwiel B.,po czym babka skierowala wzrok na tamtego i jego się spytała czy to on ukradł a on powiedział że to ja ukradłem.. i cała klasa go poparła swoim milczeniem kiedy wk.rwiony powiedziałem "byliście tam,widzieliście że to nie ja!!!"ale cała klasa wyszla i to ja musialem się tłumaczyć z kradzieży której nie popełniłem...
Szkola podst.,gimnazjum<to tam byłem okradany przez dwa lata>,i liceum to byly trzy najgorsze etapy w moim życiu....myśle,że to od tego wszystkiego się zaczeło pewnego lata po ukończeniu drugiej klasy gimnazjum pojawiła się nerwica,potem depresja...potem próby....
wszystko przez "moich kochanych szkolnych przyjaciół :twisted: :twisted: :twisted: "
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez cinnamon_inspiration 03 maja 2007, 09:16
Ja zapomniałam o depresji w ciagu ostatnich dni. Mam chec do zycia i rozpiera mnie radość.

człowieku nerwica

Zapomnij o ludziach z klasy. Dobrze wiem, że to brzmi jak trudne zadanie, ale przyjmij postawę "olewczą". To oni są winni, nie ty. Oni powinni mieć wyrzuty sumienia i pewnie mają, za to jak skur**elsko sie zachowali. Ja nauczylam sie miec w nosie takich ludzi. Skup się na tym, jaką silną osobowością musisz być, jeśli to wszystko przetrwałeś, a ponadto takie przezycia ucza nas empatii, dlatego domyslam sie jestes wartosciowym czlowiekiem. Ty jestes SUPER, oni są BE, miej ich głęboko w du*ie olej cieplym sikiem.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez ashley 03 maja 2007, 10:06
Sasanka napisał(a):Ale Ty z tego wychodzisz i bardzo się z tego cieszę, bo taka osoba jak Ty zasługuje na szczęście i wolnosc od tego (zreszta jak wszyscy tu na forum). Tak bym chciała dotrzymać ci kroku w tej walce, a wciąz jestem do tyłu.

Ja mam dobre nastawienie do tego, ale jak gdzies wychodzę to to co się dzieje we mnie jest nieciekawe. Poprostu sporo z przeszlości zostalo. Ale wiem, że będzie coraz lepiej. Możesz mi dotrzymać kroku, to nie jest powiedziane, że ja jestem dalej. Ale wiesz, że od jakiegoś czasu idziemy razem, od tego jak napisalaś, że widzisz we mnie siebie ;)
Sasanka napisał(a):Staram sie usmiechać, zwłaszcza wśród znajomych. A wśród obcych boje sie tego, bo obawiam się czy to odwzajemnią. Mam takie chore mysli, że np. jak sąsiad mnie zignoruje to myslę, że to dlatego, że jestem jakaś "inna" czy cos podobnego i w obawie przed oceną boje sie wychodzic przed własny dom!
Nie bój się, ja stawiam że większosć ludzi odwzajemnia uśmiech. Jak nie to poprostu znaczy, że mają zly dzień, albo są nieśmiali. No albo nie mają ochoty i już. Nie szukaj winy w sobie. Przestaniesz się bać krytyki, ale musisz zbudować sobie wlasne zdanie na swój temat i tylko jego się trzymać. I zdania tych osób, które są dla Ciebie ważne.
Sasanka napisał(a):A tak na marginesie jak udało ci sie opanowac te myśli?
kochanie jeszcze mi się nie udalo. Ale w pewnym momencie postanowilam, że chociaż raz w życiu postawię na to co jest dla mnie najważniejsze. I odważę się, bo mam wiecej do zyskania niż do stracenia. I poprostu musi isć po mojej myśli, a jak pewni ludzie pozostaną chamscy to ja ich oleję, nauczę sie dystansu i sama się zmienię i mi to wystarczy.
Ja myślę, że to uraz z dzieciństwa(przez te dzieci) pozostal i stąd to moze wynikać. Ale tak jest, dzieci jak dzieci są glupiutkie. Trzeba o tym zapomnieć. Teraz już tak nie będzie. Trzymaj sie ;)

Darek żaden z tych ludzi nie jest nawet godny, żeby z Tobą rozmawiać i spojrzeć Ci w oczy. Ale skupiaj sie na tych dobrych tak jak wcześniej pisaleś ;)
Piotrek i Darek dzieki że za mnie trzymacie kciuki trzymajcie je az do wakacji:) Moze bede sie miala czym pochwalic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Tygryska 03 maja 2007, 10:34
A ja was wszystkich strasznie lubie :D Dzięki że jesteście.

Sasanka, Darek wydaje mi się że te złe wspomnienia trzeba sobie przetrawić, wypłakać, wykrzyczeć, obgadać na terapi a potem raz na zawsze "zakopać" i postanowić że więcej nie będą decydować o naszym życiu, starczy :twisted: zaczynamy nowe życie.To my sami jestesmy przede wszystkim odpowiedzialni za swoje życie.
Na ulicy, w sąsiedztwie spotyka się dziwnych ludzi :roll: i tak zawsze z którejś ambony jest się wyklętym. Ja staram się skupić po pierwsze na trosce o samą siebie (bo zasługuję na to, bo jestem ważna, bo mam takie samo prawo być jak inni) i na trosce o tych którzy sa dla mnie ważni. To i tak pochłania sporo energii psychicznej, nie ma co jej marnować na buraków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 maja 2007, 12:54
człowiek nerwica napisał(a):momentalnie powróciły złe wspomnienia...jego codzienne dręczenie mnie,okradanie.....przypomniało mi się jak bardzo bałem się każdego dnia w szkole<zresztą nie tylko przez tą osobę się bałem>,praktycznie codziennie coś się działo....

Wierzę, że jesteś w stanie po prostu to olać, jeżeli przychodzą złe wspomnienia, to po prostu zajmij się wszystkim, byleby nie myśleć o tym. Takie po********ne padalce nie mają prawa do nawet najmniejszego miejsca w twojej pamięci.
Sasanka... a może Ty masz taki urok że onieśmielasz facetów a kobietki pękają z zazdrości :twisted: skąd wiesz? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 maja 2007, 14:29
DZIĘKUJE WAM WSZYSTKIM ZA TO CO NAPISALIŚCIE!!!!
Staram się olać złe wspomnienia,ale czasami po prostu nie daje rady...akurat wczoraj nie dalem rady...ale dziś jest już troche lepiej,przynajmniej nie myśle o tym co bylo.
Wracająć do mojego problemu związanego z pobudzeniem,to dzisiaj okolo drugiej w nocy znowu poczułem te pobudzenie,dostałem potężnych drgawek!!!!przez dwie godziny sie trząsłem<i co najważniejsze nie miałem lęku więc to chyba z nerwów nie było>...a potem nagle przestałem się trząść i wszystko bylo ok....coś mi się wydaje,że to albo jakaś choroba albo hormonalne sprawy<chociaż w ub. roku robilem badania hormonalne i wszystko było ok>.Przez kilka miesięcy jak sie budziłem rano to właśnie miałem takie drgawki i pobudzenie ale to przechodzilopo kilku minutach,a teraz atakuje mnie to w różnych porach dnia,aha i zawsze na kilka minut przed drgawkami czuje jakby całe cialo mi zesztywnialo i robi mi się słabo.....już nie wiem co z tym zrobić....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mizer 03 maja 2007, 16:06
Darek- co do klasy, to mamy nieco podobne wspomnienia.
Ja byłam dziewczyna, więc mimo wszystko- w swoich babskich kręgach chłeptałam w fauszerstwie, jeżeli chodzi o chłopców- długo się nie popisali. Długa historia.

czy to nie jest problem taki, że on przechodzi z Toba ze szkoły do szkoły w postaci lęku?
Że jak ktoś zachowa się w dany sposób to w Twojej pamięci tworzy się schemat: kiedyś zrobiłem podobnie-> osoba słuchająca odpowiedziała podobnie -> tamta osoba mnie nie nawidziła -> ta też mnie nie nawidzi.

Moim skromnym zdaniem nieświadomie dopowiadasz sobie połowę książki. Niemiły problem, ja tak mam. Czy zdajesz sobie z tego sprawę?
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 maja 2007, 16:32
Powiem tak:problem w postaci lęku przeniósł się z powodu wydarzeń ze szkół wcześniejszych na studia<bo w gimie i w liceum mialem prawie tą samą klase>.i można powiedzieć że rzeczywiście istnieje schemat tylko ja może bym go opisał tak:kiedyś zrobiłem podobnie-> osoba słuchająca odpowiedziała podobnie -> tamta osoba uważała mnie za debila i mnie poniżała -> ta też będzie mnie uważać za debila i mnie poniżać.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mizer 03 maja 2007, 17:26
darek- skąd ja to znam- ile ludzi tyle opinii.

gówno.

po prostu :)

przecież wiesz, kto tu jest szefem, od szefa zależy.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 maja 2007, 18:00
Ja tam w swojej klasie w podstawówce też nie miałem różowo. W gim zacząłem trzymać z kilkoma kolesiami (gdzieś 6 osób z różnych klas - taka grupa) - z dwoma chodzę nadal do tej samej klasy a z dwoma dzisiaj sobie życzyliśmy udanej matury (chodzimy do innych szkół), z dwoma po prostu brak kontaktu-siła wyższa, ale czasem się widujemy. Jednak bagno było, ale udało mi się znaleźć porządnych ludzi (co prawda mało, ale się jakość nie ilość liczy).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do