Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez kati-1976 12 lip 2010, 09:07
Dziś z rana zadzwoniłam do mojej psychiatry, bo już nie dawałam rady żyć. Noc nieprzespana, lęki, ciary nerwy władowały mi się w gardło, totalny bezsens życia bez nadziei na lepsze jutro a tu dwójka małych dzieci na głowie(1 miesięczne i 4 letnie).
Niestety cudownego uleczenia nie ma :bezradny: Powiedziała, że zmieni mi Cloranxen na coś innego uspakającego i nasennego a Lexapro mam już brać po całej tabletce.
Trochę sie jej wyżaliłam, polepszyło się na kilka minut. teraz znów zwał.
rano ParoGen 40mg + Doxepin 10mg
wieczór Doxepin 25
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 lip 2010, 15:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 12 lip 2010, 09:57
wstałem sobie o 6ej... cieżko było przejechać 502 aż do politechniki... metrem lepiej mi się jeździ...dotarłem na 8mą
a tam mi powiedzieli że dzisiaj nie dzwonimy, dopiero jutro mam być na 10... w piątek oczywiście ktoś mi zapomniał powiedzieć... żeby dziś nie przychodził do pracy... :why:
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 12 lip 2010, 11:36
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 12 lip 2010, 12:28
U mnie tez upał ponad 32 stopnie, do tego na deszcz sie nie zanosi przez nablizsze dni. W pokoju mam prawie 30 stopni a w dodatku nie mam klimatyzacji. Wieczorem chyba wybiore sie nad jezioro ze znajomymi, znowu mam nadzieje ze poznam jakies dziewczyny :mrgreen: . Znacie jakies ksiazki lub ebooki o podnoszeniu pewnosci siebie itp?
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez aanik 12 lip 2010, 12:43
A ja kolejny dzień w domu...nie ma mi kto dostarczyć pieczywa i chyba muszę wyjść...albo może lepiej nie jeść...No to upały mi za bardzo nie przeszkadzają...mam chłodne mieszkanie. Chciałabym już na żagle...oj bardzo....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 lip 2010, 10:32
Lokalizacja
śląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 12 lip 2010, 12:45
Ja siedzę w domu niestety, w Łodzi nic nie ma takiego atrakcyjnego, co by można było z dzieckiem iść i się schłodzić(czysty akwen) :?
Na szczęście w środę idziemy na Falę na cały dzień :D Wejście tam sporo kosztuje ale raz czy dwa razy w roku można sobie pozwolić.
Dobrze, że mam w domu wiatrak, nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 12 lip 2010, 12:57
Lili-ana, no właśnie jako, że jestem z tego samego województwa to byłam w łodzi masę razy i faktycznie....z tymi kąpieliskami to jest tragedia....za mało, za mało jak na takie ogromne miasto. Dziś na RMF nawet mówili że kolejki po 200 osób od 8 rano się ustawiają na basenach odkrytych......na fali trochę mniej - bo tam wstęp droższy, ale jak sama mówisz raz na jakiś czas ale lepiej tam...........

Ja się wczoraj nad zalewem sulejowskim smażyłam...i znowu to samo, wstrętne uczulenie na słońce mi wyskoczyło :evil: za słaby filtr, za rzadko się smarowałam....yhhhh i dziś pantenol na zmianę z jakąś maścią na uczulenie na nóżki...... :-|
Ale paszcza, i plecyki już fajnie brązowe, już nie wyglądam jak córa młynarza :lol: choć jak dalej tak będzie to na wakacje zamiast Chorwacji pojedziemy do Norwegii się chłodzić :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 12 lip 2010, 13:23
To ja już bym wolała w wannie z zimną wodą siedzieć w domu niż w takiej kolejce 200-osobowej stać tylko po to, by się cisnąć na jakiś basen, gdzie w cholerę ludzi jest :mrgreen:

Masakra na zewnątrz, naprawdę nie ma czym oddychać, ja chyba zacznę przychodzić do pracy na 7.00 i będę wychodzić o po 19.00...
W biurze mimo że klima jest, to jak słońce świeci od mojej strony, to nawet żaluzje nie pomagają, czuję się jak w nagrzanej puszce, duchota jest taka, że co chwilę mam wrażenie, że zejdę.... Roboty mam tyle, że mózg mi się podwójnie gotuje ło rany rany :hide:

Forlan najlepszym piłkarzem mundialu, ach, boski Diego - może by się ze mną ożenił, o ile już nie ma żony :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 12 lip 2010, 18:21
W sobotę byłam na baletach nad morzem, w niedzielę plackiem leżałam lekko skacowana na plaży (spiekłam się na buraka), potem zakupy, desery, spacery, wesołe miasteczko, oglądanie meczu w knajpie...
Miałam tam zostać dłużej, ale kumpel z pracy mojego chłopaka zrobił go w jajo i musieliśmy już dzisiaj wrócić :evil: :-| Mogłam się sama tam zostać u teściów, ale sama to ja nie chcę...
Ale weekend zajebisty.
Pozdrawiam!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 12 lip 2010, 18:53
Noo i już ustalone 6 września wyruszamy, w cztery osoby do Chorwacji, w ciemno - co by było bardziej ekscytująca :yeah:, jeszcze dwa miesiące ale i tak już się cieszę........tylko jest jeden problem, jak dalej będzie taka pogoda w Polsce to, zmienimy kurs na północną Norwegię albo Finlandię - żeby się ochłodzić ;) Teraz mogę już zacząć czytać przewodniki i planować co by tam zobaczyć :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 lip 2010, 19:02
Ten sam dzień co wczoraj,przedwczoraj,przedprzed wczoraj....jak z tym skończyć?Poradżcie coś...bo ja już nie mam pomysłów...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 12 lip 2010, 19:36
człowiek nerwica, zacznij grać w World of Warcraft :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 12 lip 2010, 20:53
Czy Wy też nic nie możecie jeść przez te upały?
Ja nic nie jem, głównie piję, z jedzenia to co najwyżej jogurt albo arbuz.
Słabo mi przez to jeszcze bardziej - ale nie dam rady nic jeść :shock:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 lip 2010, 21:01
Przywykłem od pewnego czasu do temperatury. Z początku w zasadzie miałem podobnie, dzisiaj pełny obiad wszamałem bez problemu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do