Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 03 lip 2010, 17:00
Siema :smile: Nie martwcie się o mnie, żyję. Miałam problemy z netem. Niedługo znowu zniknę na jakiś czas, muszę oddać laptopa do serwisu. Poza tym tak jak wspominałam wcześniej- włamali mi się do auta i ogólnie pecha mam ostatnio.
Staram się codziennie wychodzić z domu, jezdzić gdzieś... Przez te upały nie da się wytrzymać w tym cholernym mieście. A leki moje... leki nie działają, może troszkę, będę chyba zmieniać.
Pozdrawiam :smile:
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zrozpaczona20 03 lip 2010, 18:07
A ja nie dawno wróciłam z Kina :)) Film jest super, trzymający w napieciu, są pieknę sceny aż mi troszkę łzy leciały :D Kocham Jeckoba i Edka:*** hehe:D ale sie wkręciłam :D
zrozpaczona20
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 lip 2010, 20:21
Kupilam sobie b12, lyknelam i dopiero czytam o tej witaminie... Pisze, ze 1-2ug na dobe, w tabletce jest 10ug! I w ogole, ze to jakies 1000% zalecanego dziennego spozycia... No i teraz troche pietram czy cos mi sie nie stanie :? Co prawda b12 nie jest toksyczna... ale jak jakas anafilaksja bedzie? Prawie co lato biore (mialam ze 2 lata przerwy), ale nie pamietam w jakich dawkach, bo nigdy sie w to nie wczytywalam. A wole wziac niz kleszcza zlapac... Albo borelioze. No ale wlasnie - czy nic mi nie bedzie? Podobno z tabletki organizm wchlania tyle ile potrzebuje, reszte wydala. Ponoc zastrzyki sa grozne, a ja ich sobie nie robie przeciez... Kurcze, niech ktos mi tu doradzi, bo ja sie nie znam, a do lekarza mi glupio isc. Nie biore zadnych preparatow wiatminowych, tylko te b12 bym chciala. Ewentualnie magnez na jesieni z b6, bo pomaga mi przy pyleniu. Ale tez tabletka na dobe, a nie 2 czy 3.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 03 lip 2010, 21:06
dzień ok, głównie śpię lub lunatykuję po mieszkaniu... po prostu ten upał mnie doprowadza do szału, nie mogę już tego znieść.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zrozpaczona20 03 lip 2010, 21:24
Boje się :(( na mojej ulicy z jednego domu ulatnia sie gaz a nie ma tam mieszkanców ;(( są strazacy, karetka i policja :(( Ide na spacer boje sie :((
zrozpaczona20
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 lip 2010, 21:38
Heh. No ja bylam na dluuuuuuuuuugim spacerze. Jak wyszlam o 15 tak wrocilam o 19 :D Ogolnie super, niedlugo jade nad jeziorko do przyczepki na jakis tydzien 8) Kajaczki i te sprawy... niah niah!
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez nenaja 03 lip 2010, 22:09
Na pytanie które zadałam facetowi "To może w ogóle przestaniemy się widywać?" odpisał: "OK, jestem za".
Więc jest pięknie i kolorowo.
nenaja
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 03 lip 2010, 22:46
Szósty dzień walki z nawrotem... (czego?) ;)

Kolejny dzień beznadziejnych myśli i znowu musiałem połknąć afobam, po którym czuję się senny... Nie znoszę tego - wolę sobie sam pomagać, naturalnie...

I jeszcze moi rodzice: "nie no nic ci nie jest, to tylko nerwica" "ludzie chorzy psychicznie zachowują się inaczej"; żenada

Mój lek w trudnych chwilach: "nawet, jak to coś groźniejszego, to i tak żadna choroba psychiczna jeszcze nie doprowadziła sama w sobie do śmierci"; pocieszenie może marne, ale co tam... ;)

PS. Przepraszam, że tak odchodzę z forum i przychodzę naprzemiennie, ale czasem próbuję sobie wmówić, że już to było i nie wróci... niestety - wraca
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 04 lip 2010, 16:02
hej ludziska-wpadlam zobaczyc co tam u Was??
Ja cieszè siè z weekendu,co prawda pogoda nad morzem nie dipisala,ale co tam..na pewno jeszcze siè pojawi jakies slonce prawda?? ;)
Czujè siè znakomicie,humor dopisuje,w pracy ok,w milosci tez :mrgreen: i jak zwykle odliczam dni do przylotu corki :D Moi kochani,zyczè Wam spokojnego popoludnia,cieplego wieczoru, spèdzonego w milej atmosferze..jezuuuuu jak to zabrzmialo :lol: pozdrawiam wszystkich. :105:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 04 lip 2010, 16:57
Kac przeszedł, ale o mało co mnie nie zabił :lol:
Zastosowałm kilka prostych czynności które bardzo pomagają i poszeeedł.
No a teraz poszłam na głosowanie i ......postawiłam krzyżyk przy panu o nazwisku na literę K :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 04 lip 2010, 17:50
Mdli mnie cały dzień i zbiera mi się na wymioty. Powiedzcie, czy to może być objaw nerwicy, czy po prostu przesadziłam z dietą albo lekami (wczoraj wzięłam dwukrotnie większą dawkę leków nasennych, przedwczoraj wzięłam normalną, a generalnie nie wolno mi ich brać dwa dni pod rząd)?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 04 lip 2010, 17:55
Może być i od leków i od nerwicy.....ale tu nikt ci diagnozy nie wystawi. Pamiętaj, ze rozwalasz sobie wątrobę jedząc tyle leków.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 04 lip 2010, 18:00
Dzięki, przynajmniej mam nadzieję, że na to się nie umiera. Moja wątroba mnie nienawidzi, kiedyś jej to wynagrodzę, kiedy pozbędę się tego bałąganu z głowy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 04 lip 2010, 21:26
jutro jade pociagiem do Gdyni, sam 300km. mam nadzieje, ze dam rade
jacas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do