Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 cze 2010, 10:24
2Proof, a co Ci jest? Zdiagnozowano Twoje zaburzenia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez frytka 26 cze 2010, 10:37
Tak zdiagnozowano jednak obecnie walczę głównie z myślami (stanami) samobójczymi - mam zalecenie wzywać pogotowie gdy coś się będzie działo, które ma mnie zawieść na oddział zamknięty. Niestety na dłuższy pobyt nie mogę sobie pozwolić. Zresztą, wczoraj zajechałam do pobliskiego szpitala psychiatrycznego, aby się zorientować co i jak - tam się znajdują naprawdę ciężkie przypadki, nawet Ordynator mi zasugerował, abym przyszła w ostateczności...
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 cze 2010, 10:41
2Proof, Co zdiagnozowano? Leczysz sie? Terapia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez frytka 26 cze 2010, 10:53
leczę się od dawna (terapie, pobyty w szpitalu, farmakologia) obecnie ma skierowanie do szpitala na oddział dzienny do Krk ale nie mam możliwości pójścia zamknięci się na pół roku tam
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 cze 2010, 10:56
2Proof, ale co zdiagnozowano? Rozumiem,ze nie mozesz pojsc na leczenie w zwiazku z pracą? Tak?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez frytka 26 cze 2010, 10:59
tak, praca :cry: diagnoza DDD, dystymia, trzy miesiące temu przeżyłam załamanie nerwowe i tak się z tym kuśtykam :-|
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Álvaro 26 cze 2010, 11:07
Glowa mnie boli i czuje sie strasznie samotny. Próbuje to zmienic, dziewczyna o 3 lata starsza mi sie podoba.
Álvaro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zaqzax 26 cze 2010, 12:36
powiedzcie mi czy macie tak samo ze najwiekszy lęk a konkretnie u mnie napięcie występuje zawsze
po przebudzeniu (rano), wtedy czuje silne napięcie, które nakazuje mi wstać bo jak dalej leżę to
jest jeszcze gorzej, wczesniej tak nie mialem, moglem spac do oporu ile tylko godzin chciałem.
w ogóle dzień jest potem dla mnie ciężki, zazwyczaj lepiej czuję się wieczorem.
no i jeszcze odczuwam ten scisniety brzuch, ze w pierwszych godzinach od wstania musze
latac do kibla sie wyproznic.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 cze 2010, 12:43
dokładnie tak samo mam. poranek to katorga. i nikt mi nie powie że się wkręcam, bo lęk się pojawia jak tylko otworzę oko, zanim zdążę pomyśleć.
np. dziś... obudziłam się o 11.30 i panika, "jak to, już wpół do dwunastej? o Boże, jestem do niczego, znowu dzień rozj*bany, głowa mnie boli itd. itp." nie pomaga tłumaczenie sobie, że przecież jest sobota, że przecież mogę być na luzie, że przecież zasnęłam dopiero o 4 rano... budzę się i jestem spięta, wylękniona, z bólem głowy i mdłościami.....
a jak pomyślę, że mam wyjść - to robi mi się słabo.
i tak zdaję sobie sprawę z własnej beznadziei i od samego rana (południa) mam spi*przony dzień....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 26 cze 2010, 12:43
zaqzax, to jest klasyczny objaw nerwicy z zaburzeniami depresyjnymi. Najgorzej jest rano, stres, napięcie, taki niemiły kop, jakby zaraz czekał nas najważniejszy egzamin w życiu, mdłości, kulka w gardle, biegunka albo wymioty itd. Bardzo ważne jest, żeby wtedy nie leżeć w łóżku - tylko wstać i się czymś zająć, jeśli nie ma czym - znaleźć coś na siłę.........ja miałam identycznie i taką radę dostałam od terapeutki.
Popołudnie i wieczór to zawsze było dla mnie ocalenie, w końcu mogłam coś normalnie zjeść, nie wmuszając sobie, zająć się czymś.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 cze 2010, 12:49
linka, zająć się czymś.... no właśnie, wieczorem, gdy jest mi w miarę ok, mam piękne plany na dzień następny... ale rano, do popołudnia.... jestem jak sparaliżowana... i tak zalegam potem cały dzień.. nie umiem się ostatnio do niczego zmobilizować. nie wiem jak to zrobić.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 26 cze 2010, 12:53
Korba, łatwiej jest jak się z kimś mieszka, kto jest mega upierdliwy, drący paszczę i marudzący - pożyczyć ci moją matulę?? :mrgreen:
No a tak na poważnie, ja pamiętam ten stan, kiedy to umycie zębów było jedyną rzeczą wykonaną w ciągu dnia aktywnie a i nawet to nie zawsze......... :-| nic tylko leżenie leżenie leżenie......wegetacja ........straszne to. Mi pomogły leki i właśnie to, ze się zmuszałam, do wszystkiego się zmuszałam. Robiłam plan na następny dzień a wieczorem pisałam co mi się z tego planu udało....z czasem było coraz lepiej, więcej wykonanych zadań ......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 cze 2010, 12:57
to może dobrze, że wracam do pracy w poniedziałek, będzie strasznie, ale nie będzie wyjścia. nie mogę mieć na razie więcej wolnego, mam sporo pracy (przeraża mnie to na tą chwilę), ale nie ma opcji, nie ma się nac czym zastanawiać - rano trzeba będzie opanowywać lęki i iść do pracy.
no i zaczęłam nową terapię, w środę drugie spotkanie.., pokładam w niej wielką nadzieję.
na efekty działania leku muszę jeszcze poczekać, na razie się wszystko pogorszyło.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 26 cze 2010, 12:59
też tak mam niestety. chociaż ostatnio wstawałam codziennie o 15..ale psycholog kazał mi to teraz zmienić..i właśnie za chwilę mam jechać z chłopakiem do ikei bo poszukujemy łóżka ( przeprowadzamy się :yeah: ) i już czuję lęk bo to jest dość daleko i wielki sklep, pewnie będzie sporo ludzi, już w głowie obmyślam sobie ucieczkę. ale spróbować muszę.
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do