Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 25 cze 2010, 00:28
dominika92, najlepsze jest to ,że ja tej osobie źle nie życzyłam, po prostu ograniczyłam nasze kontakty bo nie chciałam mieć z kimś takim doczynienia, nie szukałam zemsty czy coś, po prostu zobojętniałam na tą osobę. Los czasami bywa przewrotny...
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 25 cze 2010, 00:30
jest takie porzekadło... wszystko, co dajemy, wraca do nas zwielokrotnione - zarówno to dobre, jak i to złe...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 25 cze 2010, 07:40
Monika1974, to ja miałam dziwną terapeutkę, nie dostajecie np tabelek do wpisywania swoich uczuć w jakichś konkretnych sytuacjach, swoich zachowań, żeby później o tym rozmawiać, przeanalizować to itd? Nigdy nie musieliście nic wypisywać, zakładać zeszycików :?:
Jej to moja jest upierdliwa, cały czas coś każe mi robić w domu między sesjami :P
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 25 cze 2010, 07:54
dzień dobry wszystkim, ciezko było dzisiaj wstać o 5:30, tym bardziej że się położyłem dopiero po 24ej.
ostatni dzień w pracy przed weekendem a pogody nie ma na zdjęcia więc chyba kolejny weekend w domu bez konkretnych planów.
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 25 cze 2010, 09:27
linka, może to zależy od rodzaju zaburzeń, problemów, od konkretnego przypadku? Mi nigdy terapeutka nie zadawała takich prac domowych, żebym coś w domu musiała wypełniać, analizować itd. Czasem coś mi sugeruje, że jeśli chcę to np. mogę sobie zapisywać sny, albo rysować uczucia, emocje, albo jeśli czuję taką potrzebę to mogę zapisać to co czuję, i jeśli uznam, że coś jest ważne to mogę jej pokazać i się tym zajmiemy. Nie chce, żebym robiła coś z poczucia obowiązku tylko z własnej woli i chęci. Bo tak notabene to w moim życiu zawsze najważniejsze były obowiązki, zadania i spełnianie oczekiwań, życzeń innych ludzi. Żeby wszyscy byli zadowoleni... Na terapii mam sobie uświadomić, że to co robię, robię dla siebie, nie dla innych w tym np. dla terapeutki. Ciężko mi to idzie. :/ Na terapii skupiamy się na spontanicznych żywych emocjach. Ich rozpoznawaniu, nazywaniu, rozróżnianiu, przeżywaniu. Pewnie dlatego, że ja w ogóle za dużo myślę i analizuję, analizę mam, można powiedzieć, we krwi. W ten sposób bronię się przed uczuciami, chcę je wyprzeć. Analiza swoich problemów i doświadczeń idzie mi świetnie, tyle, że traktuję to wszystko jak nie moje przeżycia, wspomnienia, problemy, traumy. Tak jakbym analizowała przypadek jakiejś nieznanej mi osoby. Przecież łatwiej jest myśleć racjonalnie, kalkulować, analizować niż dopuścić do siebie emocje, wyrzucić z siebie wszystko spontanicznie, bez przemyślenia... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 25 cze 2010, 09:32
zaraz jadę taksówką na chemię i umieram z nerwów.....może odwołam..nie , nie mogę ;(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 25 cze 2010, 10:23
linka napisał(a):Monika1974, to ja miałam dziwną terapeutkę, nie dostajecie np tabelek do wpisywania swoich uczuć w jakichś konkretnych sytuacjach, swoich zachowań, żeby później o tym rozmawiać, przeanalizować to itd? Nigdy nie musieliście nic wypisywać, zakładać zeszycików :?:
Jej to moja jest upierdliwa, cały czas coś każe mi robić w domu między sesjami :P


ło rany, 2 lata chodziłam na terapię i nigdy nie miałam żadnych tabelek do wypełniania... :mrgreen:
miałam zadania domowe typu hmmm... - omawiałyśmy temat moich trudności z proszeniem o pomoc, więc dostawałam ćwiczenie, żeby poprosić kolegę z pracy, aby przyjechał do mnie do domu i wpuścił do niego malarza, bo ja w tym czasie miałam zabieg w szpitalu... wierzcie lub nie, ale dla mnie to był problem, całą noc nie spałam, tylko myślałam o tym jak go o to poprosić.... ;)

dziękuję mojemu sąsiadowi za to że zaczął pitolić wiertarką o 10.00, zamiast jak przez cały tydzień mojego wolnego, od 8.00.
swoją drogą pierwszy raz od dawna wstałam i nie czuję się gównianie!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez monika03 25 cze 2010, 10:38
chce juz zejsc z tego świata:(
monika03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 25 cze 2010, 10:43
Znowu dziś muszę wyjść z domu, jakie to kurde wyjątkowo trudne dla mnie ostatnimi czasy. Muszę jechac do Urzędu i ustawić do pionu tamtejszych urzedasów, wysyłaja jakieś upomnienie o podatek, a przeca sama płaciłam go i mam potwierdzenie, taki burdel tam mają, że nawet nie wiedzą kto płacił a kto nie i Cie wkur.wić muszą świstkiem .....jezuuuuus :evil:
Niech już będzie 5 lipca, chce psycho-cukierki! bo nie wytrzymam!
Do tego mam od kilku dni jakieś dziwne drgawki, siedze i mną telepie, tak jakby z zimna ale nie jest mi zimno :/
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 cze 2010, 10:45
czesc ludziska :D u mnie luzik-praca i praca.Upal straszny-jeszcze kilka godzinek i mam weekend.jeszcze miesiàc i przylatuje moja corka-chyba oszalejè z radosci :mrgreen: pozdrawiam wszystkich i milego dzionka ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tet 25 cze 2010, 10:55
wovacuum napisał(a):czesc ludziska :D u mnie luzik-praca i praca.Upal straszny-jeszcze kilka godzinek i mam weekend.jeszcze miesiàc i przylatuje moja corka-chyba oszalejè z radosci :mrgreen: pozdrawiam wszystkich i milego dzionka ;)


upał straszny :? to ciekawe kiedy do nas dotrze, póki co siedzę w grubym swetrze i szczękam zębami.
głowa boli, chyba za długo spałam..
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 25 cze 2010, 11:21
prr.. jedna rzecz zaliczona. miałam pisać dwie, napisałam jedna. zaczyna się oczywiście umniejszanie pozytywów ;)
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Macjek 25 cze 2010, 13:34
Dziś szedłem do dentysty musiałem naprawić sobie ząbek, bardzo się denerwowałem rano biegunka;/ a potem gdy szedłem na przystanek to bardzo mnie bolało pod żebrem z prawej strony, gdy się zatrzymałem przechodziło. Tylko gdy szedłem bolało coraz bardziej... Czy to na tle nerwowym? jeszcze tak nie miałem w sumie. Gdy już byłem po wizycie ból się nie pojawiał podczas chodzenia.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 13:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nenaja 25 cze 2010, 13:36
Wielki lęk mnie dopadł:(( Ciotka oznajmiła, że jutro wraca, a z tym wiąże się mój powrót do domu....ciągle o tym myślę... nie daje mi to spokoju. Tak nie chcę znowu wracać do tego :why: Muszę się zabrać za sprzątanie do jej powrotu, ale strach mnie paraliżuje... Wszystko co dobre, kiedyś się kończy :(
Nenaja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do