Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 cze 2010, 12:11
Razorbladerka_, Najwieksze napięcie w klatce piersiowej, jakby w płucach.....raczej na klatce piersiowej....taki ciężar odczuwam, tak jest codziennie. Wyczerpuje mnie to bardzo. Nie są to kłucia, raczej ciezar, napięcie, jakby mnie miało rozsadzic od środka.
A żal mam do siebie największy, do męża ......złość bardziej.
Tak, przerabialm to już nieraz na terapii.Terapeutka twierdzi,że skoro sie wyprowadziłam, to,że jednak było mi źle. Wtedy tak......bo kogoś sobie poznałam. Natomiast od jakiegoś roku czasu widzę to inaczej. Że jednak miałam dobrze. Sama nie rozumiem tego wszystkiego.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesper 20 cze 2010, 12:17
dobrze ale az za dobrze.. :shock: .Taki stan podwyzszonego nastroju męczy..
zdesper
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 cze 2010, 12:40
Ka_Po napisał(a):zjadł
amVVałe opkoanie loarfrn=nu i 7 Xanaxyoe


\\\\\\\\]]\\\\\\\\\\\, Foyrgo wyoiłsm 2 pieeo ibwłre o bvswłr opwkoesei einkw

Wszystko ok? Hello, daj znac co z Toba! I NIGDY WIECEJ tak nie rob! Mozesz sobie krzywde zrobic!

Wstalam w poludnie, wlasnie pije Inke. Niedlugo trzeba isc na wybory, oddac glos przeciw kwaczce (na jedynego rywala zdolnego go przeskoczyc, czyli - komora), ale najpierw to by sie przydalo cos zjesc i oczywiscie ogarnac, bo na lbie mam cuuuuudny fryz. W ogole to mi sie fryzjer klania, heh.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zły dzień

Avatar użytkownika
przez adam93 20 cze 2010, 12:48
daablenart napisał(a):witam po przerwie, niebył mnie jakiś czas gdyż chciałem zapomnieć o tym wszystkim co związane z nerwicą. niestety dzisiaj czuje się zle :? .ale mam to w dupie :twisted: niemam zamiaru rozkładać się w domu i zamartwiać jak to mi żle. Zaciskam zęby gdyż wiem że to co czyni ze zle się czuję to tylko myśli.To one próbują mnie zniszczyć i wpędzić w zły nastruj<wczoraj znów miałem myśli że mogę zrobic coś złego komus kogo kocham>ale niepoddam się. To tylko mysli!! . BĘDĘ WALCZYŁ DO KONCA ŚWIATA Z SAMYM SOBĄ. bo to nie choroba czyni z nas słabszych tylko my sami. Nerwica to nie choroba to skaza w naszym umyśle i duszy.Narazie tak mi się wydaje ale chcę w to uwierzyć : kochać i funkjonować normalnie

KURDE ALE FILOZUJE. PROSZĘ WAS SPRÓBUJCIE WALKI TO MUSI MINĄĆ


Mam podobnie. Tylko że ja mam częściej myśli że mógłbym coś zrobić z samym sobą, ale mam świadomość że to myśl i staram się ją przegonić
"Przez stres, rodzi się w nas szatan morderca"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 cze 2010, 12:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 20 cze 2010, 13:21
Moniu, kochanie to jest trudny temat, i nie na rozmowe na forum, juz prędzej na gg... znam podobną sytuację, poniewaz chodzi ze mną na terapię kobieta, ktora sie rozwiodła i nie potrafi sobie poradzic z ogromnym żalem i złością na męża i caly czas z tego powody płacze... terapeutka powiedziala, ze musi wyrazic ten żal, wyrzucic z siebie te pokłady złości, wykrzyczec komus i wypłakac i jezeli wyrazi CAŁY ten żal i złość to juz nie bedzie tego czuła... niby wydaje sie niemozliwe, ale taka jest prawda... spróbuj o tym komus powiedziec, wypłakac sie, opowiedziec o swoich uczuciach jakie sie z tym wiązą, jakie one są itd... to bedzie zapewne trudne, ale pomoze na dlugi, dlugi czas ;)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adamek2000 20 cze 2010, 13:31
witam !!! dlugo nie zagladalem tutaj ale cholernie stesknilem sie za Wami i Naszym forum... moj dzien jest w miare spokojny , pomijajac leki i setki mysli przetaczajacych sie przez moja glowke :smile: odpoczywam sobie w niemczech a po powrocie czeka mnie pierwsza i jakze wazna wizyta u lekarza( jak zapewne sie domyslacie nie bedzie to ortopeda hihi) pozdrawiam Was milego dnia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 maja 2010, 12:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 20 cze 2010, 15:44
wybory odhaczone :mrgreen: ,
duzo nerwów dzisiaj ludzie mi zafundowali, na szczęście nerwiczka nie daje o sobie znać - mam nadzieję ,że jeszcze dłuuuugo nie da :roll: ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 20 cze 2010, 16:05
Ka_Po- co się stało???!!!! Mam nadzieję że trafiłaś do szpitala na płukankę!!!!!!!! Po takiej ilości to konieczne!!!!!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zrozpaczona20 20 cze 2010, 16:09
U mnie jak narazie dobrze ;) znalazłam jedną piosenkę która mnie uspokaja i daje mi sił ;)
zrozpaczona20
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 20 cze 2010, 16:26
Ka_Po mnie też zmartwiła. Zwłaszcza , że ostatnio miała znaczna poprawę z tego co pisała w temacie CHAD.
Ach, ta podła , nieokiełznana , wyniszczająca CHAD.
Własnie te niespodziewane załamania i huśtawki (depresja-mania, mania -depresja ) sa nie do wytrzymania....Pomyślcie sobie jak po roku totalnej, przykuwającej do łóżka,a w najlepszym przypadku do mieszkania , depresji przychodzi hipomania- cudowny stan wyswobodzenia z choroby, nadziei na lepsze jutro, sil do nadrabiania straconego czasu i regulowania nie załatwionych spraw....łapie sie oddech, czuje od nowa cudowny smak zycia.....i nagle bez ostrzeżenia, w ciągu doby znów nawrót poważnej depresji.
Mozna zwariowac z rozpaczy i bezsilności. To tak jakby mieć cudowna kochającą żonę, która na drugi dzień zdradza z żulami, a na trzeci znów kocha i dba, opiekuje , przprasza, jest wspaniala, a kolejnego dnia puszcza sie z dla odmiany z kolorowymi, po to żeby znów wrócić i tworzyc nam raj na ziemi...Sytuacja nie do zniesienia.
Muszę przyznac , że dużo tego zjadła.brałem kiedyś lorafen i wiem, że to silny jak cholera lek uspokajający.
Mam nadzieje , że będzie git
Ja dziś sie kiepsko czuję. Ale wczoraj wiedziałem juz , że tak będzie.
Byłem na grillu na działce u kolegi.
Zrobilismy z Bratem i tym kolegą litra whyskacza....nasze żony nie pily.
Bylo pięknie. tak jak byc powinni. Ale musze przyznac, że afobazol osłabia mozliwości co do konsumpcji alkoholu.
zataczałem sie pod koniec
Wiem ,że to nieodpowiedzialne, ale takie chlanie w dobrym towarzystwie jest dla mnie lepsze niz psychoterapia jakakolwiek. Przynajmniej doraźnie. Można wywrzeszczeć i wyśmiać z siebie te nagromadzone emocje-a my, ludzie chorzy mamy ich duuuużo więcej od innych. te same problemy co oni +cięzka choroba.
Dzis jestem mocno psychicznie rozbity, zmulony i spłaszczony.
lecz ilez to razy byłem w gorszym stanie, bez wyraźnego powodu....
(poza CHAD oczywiście )
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Zoltan 20 cze 2010, 19:27
Cienizna dziś. Obudziłem się z kacem, potem zaczęły się typowe objawy nerwicowe,niepokój,spięcie,lęki, nienawidzę tego, okropny stan. Potem desperackie poszukiwania klona, nie znalazłem, skończyły się,za to wygrzebałem gdzieś Myolastan,zarzuciłem pół tabletki, i przeszło. Zaczynam się bać uzależnienia. Benzodiazepiny to genialny wynalazek,ale niemogę dopuścić do tego,że bez nich,niemógłbym normalnie funkcjonować,tłumienie objawów mnie nie uleczy. Chyba czas najwyższy iśc do psychiatry po coś innego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
11 maja 2010, 19:27
Lokalizacja
Lasy pomorza.

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 20 cze 2010, 21:49
Zoltan, albo czas najwyzszy wybrac sie na terapię grupową i nauczyc zyc bez leków... ;)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 20 cze 2010, 22:11
Słabo - cały dzień ból głowy, mdłości, osłabienie i jebutne lęki. Nie ma co, przezajebiaszczy weekend i przezajebiaszczy początek urlopu. Ciekawe, czy uda mi się gdzieś wyjechać, skoro miałam problem z wyjściem 2 ulice dalej zagłosować. Pogłębia mi się bardzo nie tylko fobia społeczna, ale stricte lęk przed wychodzeniem z domu.... Jak to jest, człowiek się leczy, a objawów mam coraz więcej. W zasadzie mogę powiedzieć, że jestem kolecjonerem. Nie wiem, co robić.... Jutro mam rozpocząć nową psychoterapię. Boję się, a jednocześnie.... brak mi do niej chęci, brak mi czegokolwiek do powiedzenia, brak mi wiary, że to coś zmieni, brak mi nadziei.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 20 cze 2010, 22:13
Ka_Po napisał(a):zjadł
amVVałe opkoanie loarfrn=nu i 7 Xanaxyoe


\\\\\\\\]]\\\\\\\\\\\, Foyrgo wyoiłsm 2 pieeo ibwłre o bvswłr opwkoesei einkw


Jejku - co się dzieje?! Mam nadzieję, że teraz wszystko w porządku. Odezwij się, jeżeli wszystko gra...

Mam nadzieję, że nic złego się nie stało. :(

Ktoś z Was ma jakiś kontakt z Ka_Po???
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: neon i 9 gości

Przeskocz do