Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 16 cze 2010, 11:35
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 16 cze 2010, 12:09
Magdaa, Trzymaj się, jestem z Tobą.
Lekarz na pewno będzie wiedział dlaczego to, ja przez długi czas miałem mroczki przed oczami i się chwiałem.
To normalne, spróbuj nie przypisywać sobie żadnych chorób.

Pamiętaj, że jestem przy Tobie :*
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 16 cze 2010, 13:01
Ale jest różnica pomiędzy mroczkami przed oczyma (normalne w okresie dojrzewania), a traceniem przytomności i upadaniem nagle rozbijając głowę. Zanim upadłam czułam lęk, myślałam że to atak paniki. Boję się cholernie.
Esprit- kiedyś brałam 1 mg benzo SR na noc przez dwa miesiące i nic mi nie było! W życiu tylko dwa razy omdlałam- mając 12 lat w kościele, miesiąc temu na SSRI i teraz całkowite zemdlenie że hej! Nigdy więcej mi się to nie zdarzało! W dodatku ciągle mnie boli głowa, jestem przerażona! p.s. Przepraszam, ale nie chcę rozmawiać, nie mam nawet siły, tylko będę Ci wyć do słuchawki.. siedzę i ryczę ciągle, aż mi wstyd :cry:
W dodatku ten wkurff z egzaminem i do tego jeszcze chłopak mi powiedział, że nie może dziś ze mną jechać do psycha- zadzwoniłam zaryczana do mamy, pojedzie ze mną, bardzo się przejęła moim stanem. Powiedziała, że bierze teraz moje zdrowie w swoje ręce, że znajdzie mi najlepszych lekarzy, tylko mam się nie wykręcać i z nią jezdzić do nich. Ok, ale psychiatry nie zmienię. A z resztą niech mi pomoże, nie mam siły na NFZ :( Jutro idę na kompletne badania krwi. Boję się bardzo!
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 16 cze 2010, 13:15
Magdaa, Jestem przy Tobie. Pojedziesz wieczorem do psychiatry i będziesz wszystko wiedziała, jeśli nie to krew.
Trzymaj się, jeśli byś chciała napisać to znasz mój numer. :*
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 16 cze 2010, 13:21
Zostałam dziś podrywana, w poczekalni u psychiatry :mrgreen: słowami:
"Przepraszam panią najmocniej, może jestem nazbyt śmiały...ale szukam drugiej połówki i chciałbym spytać, czy jest pani już zajęta? " ( i to nie był starszy pan tylko chłopak koło 26-29 lat).
Jakie to miłe i niedzisiejsze :mrgreen:

Poza tym.....lekarz odstawił mi Seronil :yeah:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesper 16 cze 2010, 13:28
Może mial jakas manię?:P
zdesper
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 16 cze 2010, 13:33
Magdaa, przymuszanie się do brania leków, konsekwencje tego są niestety nieciekawe.
linka, jak tu powiedzieć, że ludzie z nerwicami i depresjami nie są sympatyczni. :mrgreen: Biorę przykład z tego młodzieńca, i szybciej znajdę heh.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 16 cze 2010, 13:37
MOCca, nie wyglądał mi na schizofrenie, na depresję też - więc pewnie nerwusek i wiele go kosztowało, żeby zagadać do obcej osoby - tak mi się wydaje, bardzo sympatyczny, miły - może i to staroświecki, trącący myszką tekst, ale lepsze to niż : Ej bejbe..... :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 16 cze 2010, 14:02
linka, to nie pogadaliście sobie za długo ;) Czy wytlumaczyłaś mu, że na forum nerwica jest kącik towarzyski? :mrgreen:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 16 cze 2010, 14:24
Magdaa, ja tu jestem spcem od omdleń :) i widzisz co ja biedna przeżywam :( eh..mam nadzieje że Tobie to minie i że wszystko będzie w porządku...
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nenaja 16 cze 2010, 14:27
"Wstałam rano, wypiłam kawę, pojechałam na śródmieście załatwić pewną sprawę..." potem sklep, a teraz piwko sobie popijam z papieroskiem w tle;)
Nenaja
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 cze 2010, 14:33
Magdaa, to jest sygnał, że czas się za siebie zabrać i za swoje zdrowie. co do tego, czy to nerwica czy nie, pamiętajcie, że nerwica potrafi wiele, mi kiedyś lekarz z pogotowia powiedział, że dobrze, że zadzwoniłam po pogotowie, bo tachykardia, którą miałam (przez nerwicę) mogła doprowadzić do omdlenia. nerwica może zasymulować nawet zawał serca. niemniej jednak warto się zbadać. może masz niedobór elektrolitów - ja tak miałam i dwukrotnie lądowałam na pogotowiu przez to. bierzesz jakieś suplementy?

linka, gratuluje odstawienia leku <zielenieje z zazdrości>, no i oświadczyn też gratuluję :mrgreen:

mój dzień - obudziłam się o 5 i obejrzałam sobie połówkę meczu Lakers - Celtis, co mnie wprawiło w doskonały nastrój i po 6 zasnęłam na 2 godzinki i po raz kolejny śnił mi się Kobe Bryant :mrgreen:, w pracy dzisiaj byłam przed wszystkimi z mojego działu - trzeba to gdzieś zapisać. robię prezentację, nie mam weny ani cholery, no i gdzieś od godziny dopada mnie nastrój tak niski, że go prawie nie widać. rozmawiałam z panią doktor i powiedziała, że na efekt trzeba czekać do 3-4 tygodni brania pełnej dawki Citabaxu, a to dopiero 2 dni. wczoraj ciężko się czułam, całe popołudnie i wieczór przeleżałam i miałam wrażenie, że samo to trwanie jest nie do zniesienia, był u mnie mój siostrzeniec i się dopytywał po raz kolejny czy jestem chora... i co tu mu odpowiedzieć... naprawdę chciałabym się lepiej czuć, ale nie potrafię.... prawda jest taka, że rzygam już tym wszystkim, rzygam sobą.... ile to może jeszcze potrwać....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Sonia_ 16 cze 2010, 15:03
Mój dzień... Kiedy powinnam wstać ja się dopiero kładłam (głupi nawyk przesiadywania po nocach i zasypiania nad ranem). Wstałam po 11,ciężko się spało bez leków. Aktualnie siedzę,słucham muzyki i popijam melisę.. Jakoś trzeba się poratować. ;) Na noc mam ćwiartkę benzo.. A na dniach pewnie wybiorę się do lekarza po jakieś tabsy,później wezmę się za szukanie jakiegoś dobrego specjalisty... Miło byłoby w końcu trafić na dobrego.
Sonia_
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 16 cze 2010, 16:15
linka, do mnie ostatnio na ulicy podszedl jakis facet mlody w garniaku (tak kole 30 wlasnie) z tekstem "szukam dziewczyny... kobiety... zony.. czy bylaby pani zainteresowana?" :P
Magdaa, wziac na noc a wziac w nocy to jednak roznica. A lęk moze spowodowac omdlenie/zemdlenie. Tak jak esprit napisa: cisnienie rano jest nizsze niz zwykle. Wzielas benzo, ktore rozluznilo Cie tez i obnizylo cisnienie dodatkowo + cieply, rozluzniajacy prysznic (rowniez cisnienie w dol). Organizm poczul sie nieciekawie, pojawil sie lęk, potegujacy wszelkie inne emocje, umysl nie wytrzymal, musial sie wylaczyc - zemdlal. Na wszelki wypadek porob te badania, bo nie odzywiasz sie chyba najciekawiej. I zrob moze badania glowy? Powinny Cie uspokoic. Ale mimo wsio sadze, ze to zbieg okolicznosci, nerwy musialy znalezc ujscie.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 12 gości

Przeskocz do