Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 14 cze 2010, 22:23
Korba, Ty sie nie śmiej, za kilka dni czereśnie nabiorą krwistego kolorka mniam mniam :mrgreen: potrzebuje pomocnika do zbiorów i do robienia (albo zjedzenia :lol: ) dżemików :mrgreen: Ogóry zostawimy na poźniej :P
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 14 cze 2010, 22:48
kolejny dzień taki sam jak prawie codziennie... pobudka o 6:30... katorga busem 502 do metra politechnika...
później metrem do stacji służew i spacerek do call center... pogoda dziś była tragiczna...
siedziałem od 9ej do 15ej na info allianz i kilku klientów mnie wku...rzyło swoimi tekstami, denerwują mnie w tym call center już... długo tam nie popracuję i chyba zaczne szukać prace gdzie nie będę miał żadnego kontaktu z klientem...
wiem co wpływa bardzo na nerwy, miejsce, dużo osób, spojrzenia dziwne, głupie uśmiechy, krzyk, pretensje...
nie wiem jak wytrzymam tam jutro znowu do 15ej... siedze tam na infolinii, próbuje komuś udzielić dobre informacje
gdzie allianz ma swoich klientów głeboko w dupie ja zbieram pretensje od klientów...
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 15 cze 2010, 01:09
Magdaa, myślę ,żę to ,że to było punto czy inne auto to nie miało znaczenia w starciu z Tirem :(


mój dzień nienajgorzej :) - narobiłam zakupów na allegro :mrgreen:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 15 cze 2010, 08:29
Szlag mnie trafi. Doszedł by już dzisiaj dywanik dla małej (prezent urodzinowy)ale kurfa sprzedajacy wysłał nie na ten adres i będę musiała kombinować odbiór :evil: a kupiłam wczoraj za całe 8 zł pięęęękne wściekle różowe zasłonki do jej pokoju :mrgreen: no i dywanik będzie pieknie pasował..jak już go tu sprowadzę, %**%$$%^.
Wczorajszy dzień nawet jako tako. Bez przygnebienia i z jednym tylko atakiem złości-czy naprawde nie mogłyby byc częściej jak 2 razy do roku takie dni? :roll:
Dziś z młodą po skierowanie do alergo i interneta se przedłużyć i umowę zmienić. Poza tym domowa rutyna
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 cze 2010, 10:20
niby jest ok, wyspałam się, wstałam bez cyrków, bo nie liczę przekleństw pod adresem sąsiada majsterkowicza, który od rana coś piłuje, czuję się dobrze, ale mam jakiegoś takiego wkoorwa wewnętrznego, takie niezadowolenie, niespełnienie i w ogóle... bez sensu... :roll:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zrozpaczona20 15 cze 2010, 10:25
A ja mam dzisaj jechac do specialisty psychologa ale mam blokade.
zrozpaczona20
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 cze 2010, 19:57
A ja nie będę siebie oszukiwał.Od jakiegoś czasu jest gorzej a nie lepiej :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 15 cze 2010, 20:05
człowiek nerwica, moze ta "niechèc"do ludzi,Ciè tak zadrècza co??
Moj dzien ok,zreszta jak wszyskie ostatnio :D owszem jest jedna rzecz ktora mi dzisiaj nie daje spokoju-ale jak zwykle sobie poradzè.a co??slonce swieci,wiatr wieje-cora bardzo ladnie wypadnie na swiadectwie na koniec roku-jestem z niej dumna :D malz odpoczywa po pracy,kot zwial na nocne lowy.Jest spokojnie.Normalnie.Buziaki dla Was. ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nenaja 15 cze 2010, 21:20
Byłam dziś u lekarza i ciąg dalszy leczenia póki co farmakologicznego, ale pogania mnie jeśli chodzi o tą psychoterapię :oops:
Nenaja
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 cze 2010, 22:45
Niechęć do ludzi mnie nie zadręcza.
Zadręcza mnie....nie wiem co.Ludzie(w sensie ich zachowania którego kompletnie nie rozumiem),życie,świat....coś z tego(można obstawiać bo kiedyś pójdę na terapię)

Ciągle wydaje mi się,że mam mało czasu....zawsze mi brakuje czasu..na wszystko
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Cassidy 16 cze 2010, 09:38
Mój dzień będzie porąbany... Jadę do "grzebologa" (ginekolog w języku koleżanki) i wolę nie myśleć co mi powie, bo aż mi jelita skręca... :(
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 16 cze 2010, 10:34
boje sie..boje sie jak cholera..odstawilam seroxat...boje sie

[Dodane po edycji:]

zaraz tu umre jest naprawde zle zle zle zle
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Cassidy 16 cze 2010, 10:49
Musisz dać rade... :(
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 16 cze 2010, 11:10
Co za straszny dzień. Siedzę i ryczę jak dziecko, nie mam siły do życia :cry: W nocy ok 2 wzięłam 0,5 mg benzo SR, aby rano dać radę iść na egzamin. Wstałam o 7.30.

Zemdlałam pod prysznicem, straciłam przytomność. Myjąc się poczułam lęk, pomyślałam że to atak (okrutny strach przed egzaminem), chciałam tylko spłukać pianę i iść zjeść benzo. Nagle zrobiło mi się czarno przed oczyma i obudziłam się nagle leżąc potłuczona w kabinie, mam limo pod okiem, rozcięte- uderzyłam głową o metalowy odpływ wody. Nie wiem, jak długo leżałam, nie pamiętam, nie wiem!!! :cry: Wzięłam 0,25 mg.

Pojechałam cudem do szkoły na egzamin, na 9.30- ból głowy, lęk, strach, koszmar! Czekam, czekam...a jego nie ma! Idę do rektoratu, pytam o niego, dzwonią... nie odbiera. Napisałam mu smsa że od 9.15 czekam, a jego nie ma. A on mi pisze, że się umawialiśmy na 9 i że mnie zaprasza jutro! ... A to nie prawda!
Wku*wiłam się okropnie. Znowu jutro mam przeżyć to samo?!
Zadzwoniłam do mamy, nie wytrzymałam, rozryczałam się. Kazała mi iść jutro zrobić morfologię z OB, powiedziała że znajdzie mi dobrego lekarza, że zrobimy wszystkie badania.

Boję się... Nigdy nie mdlałam! Od miesiąca biorę SSRI, w pierwszym tygodniu zaliczyłam omdlenie, a teraz całkiem zemdlałam i straciłam przytomność! Co się dzieje?! :cry: W dodatku jeszcze jutro ten egzamin :cry: Nie mam siły...
Dziś psychiatra na 19, mam nadzieję że mi pomoże :cry: :cry: :cry:
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do