Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zrozpaczona20 14 cze 2010, 10:16
A ja jak narazie mam znowu kijowy dzień ;/ Jestem wkurzona. Mam ochotę zrobic znowu głupotę ;/
zrozpaczona20
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 14 cze 2010, 11:09
zrozpaczona20, nie rob glupot-nie warto ;) Korba, dobrze widziec jak powracasz do formy :D
U mnie ok.Moge smialo powiedziec,ze zakonczylam terapie-skonczyla sie sukcesem dla mnie,mam na dziejè,ze stan ten bedzie trwal jak najdluzej i nie bèdzie nawrotow :105:
Odliczam dni do przylotu corki,juz nie mogè sie wprost doczekac :mrgreen: Milego dnia wszystkim.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 11:31
esprit, ja brałam pierwszym razem 20 mg Fluoksetyny, a jak zaczęłam brać drugi raz zwiększyłam do 30 a później do 40 mg. W chwili obecnej jem tylko 10 mg dawkę podtrzymującą.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 cze 2010, 11:33
wovacuum, nie jest lekko, ale staram się :) jaka jestem z Ciebie dumna, brawo :great:

dzisiaj rano oczywiście cyrk z wyjściem do pracy, xanax poszedł w ruch, inaczej bym nie wyszła. mimo wszystko po stoczonej walce wewnętrznej zmusiłam się do wyjścia i tak oto jestem w pracy, w duchu marząc wprawdzie o bezpieczeństwie własnej sypialni, ale jestem. pamiętam słowa mojej lekarki, że dopóki można, trzeba się zmuszać, bo "zalegnięcie" w domu jest niebezpieczne.
żyję już urlopem, jeszcze 5 dni włącznie z dzisiejszym i 9 dni wolnego.... niestety na razie kiepsko widzę plany wyjazdowe, bo właśnie jedyne, czego pragnę, to zalegnąć i mieć święty spokój.

u mnie dzisiaj ziiiimnoooo, ale dobrze się spało w takim rześkim powietrzu, w nocy wychodziłam na balkon, chłodny powiew wiatru powodował, że dobrze się oddychało, jakby tlenu więcej było.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 11:37
Korba napisał(a):u mnie dzisiaj ziiiimnoooo, ale dobrze się spało w takim rześkim powietrzu, w nocy wychodziłam na balkon, chłodny powiew wiatru powodował, że dobrze się oddychało, jakby tlenu więcej było.

U mnie też i sprawia mi to przyjemność ogromną....w nocy tak dobrze mi się spało....tylko mogłoby tak nie lać od rana...jakoś muszę się dostać do szkoły :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 14 cze 2010, 11:43
Korba, dzieki za slowa uznania :D linka, ja do pracy,telepie siè autobusami i czasem za nim dotrè z przystanku do klienta wygladam jak zmokla kura :lol: czas pomyslec chyba,zeby zrobic prawo jazdy :roll:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 14 cze 2010, 11:57
pogoda okropna dzis dzien ehh zobaczymy ,czy mi rzuca klody pod nogi...okaze sie dziś.
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 14 cze 2010, 12:09
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 12:20
esprit, teraz przy terapii, lęki są...ale takie które sama potrafię już opanować, i chyba to że biorę tabletki w tak małej dawce to efekt placebo, czuję się pewniej, ze łykam procha z rana. No ale nie ma już takich strasznych problemów z czynnościami dnia codziennego jak wyjście z domu, do szkoły, na zakupy, nie mam problemów z jedzeniem, wymiotami, żołądkiem - nawet sesję tak przeszłam - więc nie jest źle tak :))
Zobaczysz jakoś się wszystko naprostuje, a sytuacja w domu też się u ciebie zmieniła, wiec nie ma się co dziwić, że st niepewnie i dziwnie - daj sobie czas, wiem, ze to trudne ...bo już się wydaje, ze zaraz oszalejemy...ale, gorzej być nie może tak? :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 14 cze 2010, 12:25
wovacuum, grtuluję zakończonej terapii :) :brawo:
ehhh to musi padać :roll:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 14 cze 2010, 12:45
Nie wyspałam się, mimo , że sie ochłodziło to duchota jakas taka, boli mnie głowa :/
Ogólnie czuje sie nikomu niepotrzebna ...
Szczerze Wam zazdroszcze, że u Was terapia zadziałała i juz macie to z głowy, ja raczej będe w takim stanie do usranej smierci.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 14 cze 2010, 14:01
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 cze 2010, 17:16
ALEKS*OLO, kto ma z głowy, ten ma z głowy... To Wovka nam psuje statystykę :mrgreen: ;)
ja jedynie miewam "lepsze" dni, na psychoterapię nie chodzę, leki wprowadzają "jako taki" pion, ale w to, że będzie tak całkiem zwyczajnie, normalnie to nie wierzę. nie wierzę w trwały efekt poprawy, za bardzo zryty beret mam...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 20:02
Qrffa, straszny dzień....jak jechałam busem na uczelnię widziałam jak babeczka wjeżdżająca na trasę szybkiego ruchu czymś w rodzaju punto wjechała prosto pod tira :shock: :shock: :shock: :shock:

Widziałam tych ludzi jak telepało autem.......i jak później bezwładnie wisieli na pasach, jakie życie ludzkie jest kruche....minęliśmy się z karetką i strażą....aż mi się wymiotować chciało ze stresu..... :( :(
Nie mogłam się otrząsnąć...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do