Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 30 kwi 2007, 10:43
Ja lubię czytać, ale przez "Potop" nie przebrnęłam - do tej pory mnie odrzuca.

To mnie zachęcilaś :D z resztą choćby nie wiem kto co mówil mnie i tak dreszcze biora na sama mysl o czytaniu tego.
Nie zadręczaj się, pomyśl o czymś fajnym lepiej. Mnie też próbowalo coś w rodzaju glupiego myslenia zlapac ale powiedzialam temu stanowczo nie. Idę się z qmpelą spotkać. Jak dobrze, że mam przyjaciól, gdyby nie oni żylabym chyba tylko swoim życie, a tak mogę sie oderwać i dzięki temu normalnieję. papa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Justynka 30 kwi 2007, 11:04
ashley nie dziwię się, że masz ochotę jechać na streszczeniu :mrgreen: zwłaszcza jeśli chodzi o potop. Może obrażę uczucia innych, ale myśle, że Potop jak najbardziej nadaje się na przerobienie go w formie streszczenia tudzież filmu :lol:

maiev napisał(a):heh Co mnie z nim łączy? No nic - ot brat mojego męża i do niedawna fajny kumpel, ale widać było-minęło.

hmmmm no nie przekonuje mnie to jakoś ;) .... "było minęło"...może nie minęlo skoro o tym myślisz. Ale wiesz co? też mnie denerwuje, jak ktoś ciągle "pokątnie" funkcjonuje, kręci, ciągle trzeba się domyślać co też mu na myśli, to jest bardzo męczące i powoduje nieporozumienia. miłego dzionka!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez maiev 30 kwi 2007, 11:25
Justynka napisał(a):hmmmm no nie przekonuje mnie to jakoś Wink .... "było minęło"...może nie minęlo skoro o tym myślisz.

minęło - minęło. A myślę - w zasadzie mi przypomniano wczoraj i tak jakoś. ;)
Justynka napisał(a):Potop jak najbardziej nadaje się na przerobienie go w formie streszczenia tudzież filmu

ja też tak myślę. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 30 kwi 2007, 11:47
hello!
Znowu trochę mi zajęło zanim stanęłam na nogach, ale dziś ruszyłam się z łóżka, więc pisze. Dopiero co staje na nogi, a jutro czeka mnie kolejny MEGA stres - wyjazd do Krakowa. bardzo się cieszę, że jedziemy, ale bole się że znowu złapie mnie jakiś atak nerwicy i popsuje wszystkim ten wyjazd. Jakby tak się stało ty chyba bym się.....zastrzeliła!

Mam nadzieje, że dam rade, w końcu swój ślub też jakoś przeżyłam :D

Buziaki dla wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Justynka 30 kwi 2007, 11:52
Ewik 22 napisał(a):Znowu trochę mi zajęło zanim stanęłam na nogach, ale dziś ruszyłam się z łóżka, więc pisze.

Fajnie,że stoisz na nogach :D Trzeba, trzeba ;) A w Krakowie...........hmmm pięknie, zielono i kwitną bzy! :P Nad Wisłą można opalić buźki, łapki, tudzież coś innego ;) Miłej wycieczki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez maiev 30 kwi 2007, 12:06
Ewik 22 napisał(a):ale bole się że znowu złapie mnie jakiś atak nerwicy i popsuje wszystkim ten wyjazd.

to postaraj się nie myśleć o tym. Miłej wycieczki i żadnych przykrych niespodzianek. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 kwi 2007, 13:23
człowiek nerwica napisał(a):Niestety nie....ledwo do kompa doszlem...
Ide do lóżka leżeć....może do jutra przejdzie...

No... myślę, że dziś przeszło ;)
Mizer napisał(a):J a dzisiaj przebiłam sama siebie, czuję się nieodpowiedzialna i głupia.

Mało-inteligentna.
o!

A to niby dlaczego? Jakieś bezpodstawne refleksje ;)
Mizer napisał(a):Piotrek- biorę Cię na studniówkę.

Ooo... bardzo chętnie ;) Miło mi :D ;)
jak zadeklarujesz jeszcze przynoszenie szklanki co jakiś czas, tanczenie i rozumienie, że: spać mi się chce, polej wódki, przynieś kawę, zabierz ciasto oznacza: łapie mnie nerw- to będzie super XD

no pewnie XD
ashley napisał(a):Piotrek jakie lektury na dzisiaj? Masakra ja mam przez majówkę Potop przeczytać. Ale nic z tego, pojadę na streszczeniu

Już skończyłem czytać streszczenie z opracowaniem Potopu ;) ( potop.klp.pl ;) polecam ). A na dziś... lecę tak jak mam po kolei w spisie lektur w informatorze maturalnym - następne jest chyba Przedwiośnie (to akurat pójdzie z górki 8) ). No i miłego czytania Potopu. Fajnie się czyta, ale przez rozmiar lektury można nie dobrnąć do końca :P .
Ewik 22 napisał(a):Mam nadzieje, że dam rade, w końcu swój ślub też jakoś przeżyłam

No pewnie że sobie poradzisz ;) Miłej wycieczki :D
Justynka napisał(a):A w Krakowie...........hmmm pięknie, zielono i kwitną bzy!

A w Jaworze tak samo ;)

Maiev a ja myślę, że jeżeli ten szwagier nie jest wylewny, to reszta rodziny mogła się przypadkiem dowiedzieć gdzie mieszka. Może faktycznie jest zapracowany... wtedy ktoś nierzadko chce a nie może ;) Nie przejmuj się.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 30 kwi 2007, 13:33
Piotrek napisał(a):to reszta rodziny mogła się przypadkiem dowiedzieć gdzie mieszka.

a to że rodzina wie to luz. Ale dlaczego wredny, dla niego obcy typ wie a ja nie. Głupio mi było. Ale nic. Jedno wiem na pewno. Za szybko się wściekam. Nie lubię tego. :evil:

Kurde! Podobno jutro święto pracy a mój mąż nie ma wolnego. Wszyscy będą łazić a ja sama w domku. Świństwo. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 kwi 2007, 14:15
dziś nie przeszło niestety nadal boli.....ide do łóżeczka....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 30 kwi 2007, 14:38
bardzo się cieszę, że jedziemy, ale bole się że znowu złapie mnie jakiś atak nerwicy i popsuje wszystkim ten wyjazd

Ewik zapomnij o takiej wersji.
Mam nadzieje, że dam rade, w końcu swój ślub też jakoś przeżyłam

Oczywiście, że dasz radę. Życzę milego wyjazdu ;)
Kurde! Podobno jutro święto pracy a mój mąż nie ma wolnego. Wszyscy będą łazić a ja sama w domku. Świństwo.

maiev zgadzam się, świństwo.
Piotrek skorzystam z tej stronki :)
Darek kiedy Cię wreszcie przestanie boleć? :/ może weź coś przeciwbólowego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 kwi 2007, 15:49
maiev napisał(a):a to że rodzina wie to luz. Ale dlaczego wredny, dla niego obcy typ wie a ja nie. Głupio mi było. Ale nic. Jedno wiem na pewno. Za szybko się wściekam. Nie lubię tego.

A co to za różnica... po łańcuszku osób się dowiedział. I tyle. Po prostu nie przejmuj się bo nie masz czym. Zgadzam się z tym twoim pewnikiem. Nie było o co się wściekać. Daj sobie z tym spokój ;)
człowiek nerwica napisał(a):dziś nie przeszło niestety nadal boli.....ide do łóżeczka....

No ale na pewno w końcu przejdzie :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 30 kwi 2007, 17:27
Dzisiaj zauważylam(tzn przypomnialam sobie, bo wiedzialam o nich) kilka cech, których w sobie nie znosze. Mialam je w przeszlości, czy teraz jeszcze mam nie wiem. Na pewno jakaś ich częsć zostala. Mam nadzieję, że nie duża. Nie wiem jak to bylo, co pozwolilo im się rozwinąć. Ja? Czy taki bieg zdarzeń? to w ogóle możliwe, żebym zrobila coś takiego? Tzn pozwolila na ich rozwój? Chodzi mi glównie o podejście do wielu waznych spraw, ono bylo bardzo zle. Tzn nie takie jak powinno być. Takie puste i beznadziejne :/ Przecież ja chcialam zupelnie czego innego, tymczasem sama siebie pchalam w nie tym kierunku co trzeba, nie do końca świadomie, a z początku w ogóle nieświadomie. Wolalabym myśleć, że to nie one same się we mnie zrodzily, tylko przeszlość je we mnie uksztaltowala, a ja jeszcze wtedy bylam nieświadoma tego i nie moglam nic zrobić. Potem już wszystko się dzialo. Nie potrafilam pewnych rzeczy zmienić. Kurcze. To byl wielki bląd. Pytam się siebie jak moglaś? Jak Ty to zrobilaś? Nie znam odpowiedzi. Może przesadzam? Nie chyba nie w tej kwestii. Tylko czy ja go popelnilam czy tak poprostu niefortunnie wyszlo. Wiem jedno, teraz już jestem świadoma i teraz mogę podjąć decyzję czy popelnię kolejny bląd czy może raczej zrobię jakiś mądry krok. Wybieram to drugie. Czasem zastanawiam się czy ja taka bylam/jestem z natury? Ta myśl mnie przeraża, ja taka nie jestem. W glębi duszy jestem kimś zupelnie innym, kimś kto nigdy nie zrobilby takich rzeczy z wlasnego wyboru, a jednak... Więc o co tu chodzi? Sorry, za tego nudnego posta, ale tak mi się dzisiaj przypomnialo. Jestem dobrej myśli, tylko pewne rzeczy, które są mi tak blizkie, są taką zagadką, że nie mogę jej rozszyfrować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez maiev 30 kwi 2007, 17:45
ashley napisał(a):Wiem jedno, teraz już jestem świadoma i teraz mogę podjąć decyzję czy popelnię kolejny bląd czy może raczej zrobię jakiś mądry krok.

no to chyba ci zazdroszczę. ;) Widzisz ja już tydzień nad czymś myślę i nie wiem czy ta decyzja będzie zła czy dobra. Boję się że moze byc jednak błędna. :? od tego myślenia to kompletnie "rozbita" jestem.

ashley napisał(a):Jestem dobrej myśli, tylko pewne rzeczy, które są mi tak blizkie, są taką zagadką, że nie mogę jej rozszyfrować.

bądź dalej dobrej myśli. Zagadki chyba prędzej czy później uda się rozszyfrować.

Piotrek napisał(a):Zgadzam się z tym twoim pewnikiem. Nie było o co się wściekać. Daj sobie z tym spokój

:mrgreen: hehe - taki mam charakter. Zawsze mówią: takie małe a robi tyle krzyku ;)
Za karę wrobię szwagra żeby poleciał na dworzec i kupił bilety na koncert. Blisko ma podobno a ja daleko. :mrgreen: :twisted:

Jak Wam mija dzień? Bo ja pół przespałam i teraz łażę zakręcona i nie wiem co by tu zrobić. Pogoda taka zmienna ze nie wiadomo wychodzić czy nie. :roll:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez slitzikin 30 kwi 2007, 18:00
To jest w ogóle ciekawy temat. Też się na tym zastanawiałem, bo czasem robię rzeczy, które nie dokońca wypływają z moich przemyśleń itd. Myślę, że jest tu duża rola podświadomości, która nam podpowiada różne rzeczy, a dopiero później jak się zastanawiamy nad czymś, to dochodzimy do wnisku: Zaraz, zaraz, co się dzieje? Czemu tu zrobiłem? Przecież powinienem zrobić tak, albo tak.

Ja tak mam,a może miałem, dawno tego u siebie nie widziałem, co mnie cieszy, że czasem wykorzystuję swój intelekt (który za duży nie jest, ale do tego by kogoś obrazić, zasmucić, skompromitować, dogryźć wystarczy), by gdy ktoś mnie zdenerwuje boleśnie go zranić. Potrafię dobrze ocenić ludzi i często łatwo namierzam ich przykre, wstydliwe sprawy i robiłem z tej wiedzy zły użytek. A potem miałem kaca moralnego takiego, że miałem ochotę zapaść się pod ziemię.

A tak btw. trzymajcie za mnie kciuki, sam w domu do czwartku a już mi się zdawało, że mi się obraz rozmydla. Ech, co zrobić, idę do sklepu po jakieś piwko :).

Buźka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do