Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 cze 2010, 17:52
Magda, ja biorę leki i tez mnie duzo rzeczy wkurza. Nie odstawiaj ich bez lekarza, wiesz czym to moze grozić? Pojdz do lekarza, powiedz mu o tym. Moze da inne SSRI, ALBO zmieni całkiem. CHŁOPAK Cie kocha, myslisz ze bedzie mial dosc? Ja jestem w stanie wybaczyc wszystko, kocham dalej. Wracam z terapi, podjąłem decyzję, ze sprobuje sie pouczyć jak wroce do domu. Worek bokserski nie jest dobry, taka agresja nie wiem czy tak zniknie. Poczekaj, moze to tylko chwilowo, skutki uboczne przechodzą. Pozdrawiam, mam nadzieje, ze bede mial sile za 20 min, jak dojade do Lubina.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 17:56
To nie chodzi o to, czy on mnie zostawi czy nie. Wiem, że nie. Ale mi serce pęka jak myślę potem na trzeżwo, że sprawiłam mu ból.
Już raz leki odstawiłam sama, wiem jak to się robi. Teraz sama nie będę nic odstawiać, popatrzę czy jeszcze raz mi się zdarzy taki napad agresji. Za jakiś tydzień będę u psycha to mu o tym powiem. Zobaczę co on na to.
Tak na co dzień-teraz także- nie czuję agresji! Ale jak coś mnie wku*wi to nie panuję nad sobą i łatwo wpadam w szał :-|

p.s. Boli Was głowa? Rano mnie nie bolała a od południa znowu... Dzisiaj cała mnie ćmi, ale najsilniej z lewej strony nad okiem :-| :?
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 cze 2010, 17:58
Magda nie mysl o przyszlosci, jak bedziesz siebie obserwować to gwarantuje Ci, ze bedziesz agresywna. Porozmawiaj z chłopakiem, przepros i powiedz, zeby nie brał do siebie. Za tydzien psychiatra, w ten dzien sie zastanowisz czy byłaś agresywna. Jestem juz w Lubinie, ale w dalszym ciagu brak sil i ochoty na naukę. Tez tak masz?
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 09 cze 2010, 18:06
Magdaa, może SSRI nie jest dla Ciebie. Jestem przekonania, że jak lek nie zadziała po dwóch tygodniach brania to mozna go do kosza wyrzucić.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 cze 2010, 18:09
Dwa wpisy do przodu dziś, 5 z wiedzy o teatrze, filmie i tv i 4 z literatury polskiej po 1939r. Jestem z siebie dumna.....ale pałętałam się po szkole od 11 do 17 i mam już dosć...padam na paszczę...idę się wykąpać i zajmę się zaleganiem.

[Dodane po edycji:]

MOCca napisał(a):[b]Jestem przekonania, że jak lek nie zadziała po dwóch tygodniach brania to mozna go do kosza wyrzucić.

U mnie fluo zadziałało po 4 tygodniach, ale opłacało się czekać....w ogóle 2 tygodnie to mało jak na leki antydepresyjne...one zmieniają biochemię mózgu to musi troszkę potrwać....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 18:34
Ja je będę brać min 3 miesiące zanim odstawię, nie chcę popełnić błędu.

Linka, co Ty myślisz o napadach agresji po SSRI? Przez nie już raz SSRI odstawiłam, a wczoraj znowu byłam agresywna... A tego się bałam najbardziej - obok derealizacji :-|
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 cze 2010, 18:40
Magdaa, może powinnaś brać jakieś uspokajacze które znoszą lęki...albo może zamiast SSRI to trójpierścieniowce ? Sama nie wiem...tym bardziej, ze jak piszesz pojawiają się cyklicznie brzy braniu SSRI .....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 18:43
No dokładnie, jak nie biorę leków to nie mam takich napadów :-| :? Nie wiem o co tutaj chodzi i dlaczego tak jest... Mówiłam psychowi że chcę coś na na lęki (ogólnie na fobię społeczną i lęk przed podróżami, nie mam już lęku wolno płynącego a ataki paniki mam bardzo rzadko), a on się uparł że na lękowców i lęk napadowy najlepiej działają SSRI, że teraz nie będę agresywna bla bla i że jak nie zadziała to wtedy będziemy myśleć nad zmianą leków...
Martwi mnie i schizuje dlaczego po SSRI mam takie napady agresji...czemu?! :-| Czy mój mózg jest 'normalny'???

[Dodane po edycji:]

Mam nadzieję, że to był tylko jednorazowy incydent...
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 cze 2010, 18:47
Magdaa, Spokojnie, skonsultujesz to lekarzem, jeśli nie te leki to jest mnóstwo innych.
Ja z lekarzem też dałem ostatnią szansę SSRI, jeśli nie zadziałają to 13 Lipca zmienimy.
NAjgorsze jest to, że przytyłem 10 kg.
Mam taki apetyt, że nigdy się nie mogę najeść. Postanowiłem to ogarnąć, bo już zaczynam być gruby, w końcu 10 kilo w górę.
Nie będę jadł kolacji później niż 19.
Porozmawiaj z chłopakiem, żeby nie brał do siebie, szczera rozmowa robi najlepiej. On Cię kocha, wiem co to znaczy kogoś kochać, on Ci wybaczy mówię Ci to.
Jestem z Tobą, pamiętaj o tym.
Masz mojego koma, jeśli byś potrzebowała to napisz.
Ja spadam próbować się uczyć.
Trzymaj się, napisz mi sms :*
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 cze 2010, 18:48
Magdaa, a może to taka początkowa reakcja na wzrost poziomu serotoniny i noradrenaliny....jak pobierzesz, się organizm przyzwyczai i będzie lepiej.
Poprzenio miałaś cały czas na lekach takie napady - czy na początku brania tylko?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 18:56
Vas- on wie, że to przez leki... Ale nawet święty kiedyś straci cierpliwość :-| Tym bardziej że ja sama siebie nienawidzę za to, czuję się jak nieobliczalna wariatka, nie chcę tak się czuć :-| Ogólnie jestem teraz poschizowana, boli mnie głowa, jestem przerażona wręcz tym wszystkim... Co się ze mną dzieje do cholery? :cry: O nauce nie wspomnę... Gapię się tępo na tekst i nic nie mogę zapamiętać... Nie chce mi się uczyć...

Linka- poprzednio brałam tylko 3 czy 4 miesiące SSRI (nawet nie pamiętam dokładnie) i przez cały ten okres mi odpier*alało, a także jeszcze jakiś czas po odstawieniu- wydaje mi się że to jeszcze działało na mnie... Jeśli to reakcja organizmu na wzrost serotoniny i noradrenaliny to ile to może trwać? Ogólnie nadal mam doła, nie czuję tej serotoniny wcale... Biorę to już 3 tygodnie i jeden dzień, a na razie same skutki uboczne...
Tylko że wtedy ja nie wiedziałam że to od SSRI, mój chłopak myślał że po prostu już go nie kocham- w ogóle ja twierdziłam że ze mną jest wszystko ok! W ulotce jest tak napisane, że osoba agresywna po SSRI często nie zdaje sobie z tego sprawy i wypiera się że wszystko jest dobrze :-| Teraz już wiem, że nie jest.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zrozpaczona20 09 cze 2010, 19:29
Ja nie dawno z Kościoła przyszłam, jestem cała mokra bo strasznie leje ;/ a to nic. A jutro do psychologa idę :(
zrozpaczona20
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 cze 2010, 19:34
Siostrzyczka ;*, Nie, nie kończy się cierpliwość. Można się zdenerwować, ale nie zostawić.
Wiem coś o tym, napisałem Ci na pw o tym. Ja też się nie mogę uczyć, czuję się przepełniony, mózg nie może pomieścić nowych rzeczy :(
Nie jesteś sama, twój chłopak Cię nie zostawi. Pamiętaj, że po kłótni można się pogodzić i to czule :105: :105:
Chyba wiesz coś o tym ?
Gwarantuję, Ci że nie będzie pamiętał następnego dnia ;)
Zresztą tak czy inaczej wybaczy, mówię Ci to- chłopak, który wie coś o miłości, którą nie pokona nic.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 09 cze 2010, 20:07
o jezu. dałam radę. teraz jak zwykle odłożę naukę na później. dziś nic. jutro pewnie też nic..ale za to rozmowa z dyrektorką..myślę o tym i nie umiem się uczyć..
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do