Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 15:43
Wczorajszy wieczór nie był dobry. Miałam napad agresji. Posprzeczałam się z chłopakiem i w pewnym momencie on zaczął gryżć paznokcie, a ja mu powtarzam 'zostaw to!', a on nic... W końcu szarpnęłam jego rękę bo już tak mnie to wkurzało a on chciał się obronić i niechcący mnie uderzył ramieniem w brodę... A we mnie jakaś taka agresja narosła, rzuciłam się na niego z łapami :shock: Kompletnie tego nie kontrolowałam ! Już tak się działo jak kiedyś brałam SSRI... I tego się najbardziej bałam- że to wróci! Bez leków nie mam tak!!! Jeśli taki incydent mojego napadu agresji powtórzy się jeszcze raz to odstawiam leki, bo kompletnie mnie to załamało. Jestem ZAŁAMANA.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 09 cze 2010, 15:43
już po pracy, obiad się robi, mam ochotę na zimne pifko - chyba wieczorkiem się napiję :P
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 09 cze 2010, 15:51
właśnie się zaczęłam naprawdę stresować że muszę jechać na tę terapię sama...nie wiem czy dam radę.. :cry:
dogomaniaczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 09 cze 2010, 16:03
Magdaa, nie dziwie sie Tobie.To jest niepokojace.Ja tez jestem agresywna z natury i nie raz sie rzucalam z lapkami na mojego.Taka przykra prawda.Moj chlopak ma cierpliwosc,ale wtedy szybko mnie na ziemie sprowadzil.Zreszta czesto tak robi i to pomaga,nie wejde mu na glowe.Pewnie to u Ciebie uboczne skutki lekow skoro wczesniej tak nie zachowywalas sie.Jedyne co Ci chyba pozostaje to powstrzymanie sie na maksa od kolejnego ataku na biedaka hehe.Choc wiem,ze emocje goruja.U mnie uczcia biore gore nad wszystkim.Straszne to tak dawac sie manipulowac najgorszym instynktom;/
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 09 cze 2010, 16:04
fobia, ja też poprosze... desperadosa... :P



Magdaa, a mi by sie spodobało jakbyś mnie zaczęła okładać... :P
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 09 cze 2010, 16:17
desperadosek z cytrynką mrrrr :twisted:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 16:18
Isabella- to na pewno od leków. W ulotce jest napisane że takie coś może wystąpić u młodych osób. Kiedyś wystąpiło- odstawiłam leki. Teraz jeśli to się powtórzy to też je odstawię. Ja z natury jestem cholerykiem, ale nie jestem agresywna! W ogóle z nikim się nie biłam nigdy tak na serio :-| Nie wiem co się dzieje... Teraz już nie czuję agresji ale obrzydzenie do siebie, żal, smutek, mam zajebiste wyrzuty sumienia i boję się, że to znowu od leków i że znowu będę musiała je odstawić ! Co może mi pomóc w takich napadach? Ja jestem spokojna, spokojna... Coś mnie wkur* i nie panuję nad sobą, mi się kompletnie myślenie wyłącza!!! :why: Co ja mogę z tym zrobić? Jak już zacznę to nie mogę przestać! Wysprzątałam całe mieszkanie, zrobię mu kolację... mam takie wyrzuty sumienia ! :cry: Tym bardziej że niesprawiedliwie mu zrobiłam wczoraj tę awanturę...

K_o82- tak? Lubisz takie zabawy? ;) Ja tak w żartach albo przy seksie to też lubię, ale mój chłopak nie.

p.s. Ja dziś wreszcie mogę się napić wina!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 09 cze 2010, 16:27
Magdaa, nie obwiniaj się, on na pewno podejdzie do tego wyrozumiale, skoro wie, że bierzesz leki i nie byłaś do końca sobą. przygotuj mu dziś romantyczną kolację w ramach przeprosin, a jak wiemy, przepraszanie się jest całkiem przyjemne :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 09 cze 2010, 16:32
Magdaa, wiem co czujesz.Ja kiedys nie mogac nic wskorac prosbami u mojego M.poprostu go walnelam z ,,liscia''.Bardzo mi bylo glupio.Drugim razem juz do niczego nie doszlo,ale na zlosc chlopakowi zdeptalam i polamalam 20 roz od Niego na Walentynki.Nawet sie w nerwach nie skaleczylam.Pamietam,ze na poczatku naszej znajomosc cos poszlo nie po mojej mysli.M.zamaist byc ze mna wybral brata swojego i chcial opuscic lokal.W szatni pod wplywem zlosci wzielam jego kurtke i zeptalam przy wszystkich i na dodatek krzyknelam,ze jak mu sie nie podoba to jeszcze moge ja obsiusiac.Doslowienie....myslenie wylaczone.Wtedy akurat On zawinil i od tamtej pory sie zmienil.Widzial do czego to doprowdzilo.Szajbuska i tyle:)
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 16:32
Boję się tego, że to moje zachowanie się powtórzy... A nie mogę do tego dopuścić! Ostatnim razem jadłam SSRI tylko 4 miesiące a przez ten czas byłam bardzo agresywna... Zdradzałam, zrywałam, biłam, wyzywałam... koszmar :!: Nie chcę być taka poje*ana! Jak mogę nad tym panować? :cry: Czy lepiej odstawić leki? Ja już wolę mieć moją znaną mi już nerwicę niż zachowywać się jak nieobliczalna wariatka.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 09 cze 2010, 16:34
Ty bierzesz leki-chlopak Ciebie zna,wie jaka jestes,ma wkoncu rozum,glupi nie jest.Ja robie rozne glupie rzeczy bez lekow i moj M. to znosi.Baaa jeszcze ciagle zapewnia,ze wlasnie taka wariatke pokochal:)))Bedzie OK
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 16:38
Żadne leki nie mogą usprawiedliwiać takiego zachowania- zdradzania, bicia, wyzywania. Potem mi serce pęka! Może on i nie jest głupi, ale w końcu i on będzie miał mnie dosyć... Nie może np tolerować moich zdrad 'jemu na złość' tylko dlatego, że ja biorę leki i od nich mi palma odbija :cry:
Myślę, że skoro leki wywołują u mnie agresję to znaczy że one nie są dla mnie. Jeśli to się powtórzy to odstawiam je w pizdu.
A mówiłam mojemu psychiatrze że u mnie ta agresja wystąpiła, przekonywał że teraz będzie inaczej... Ta gówno prawda! Czemu to na mnie tak działa?! :cry: Może jak sobie worek do boksowania kupię to nie będę się na ludziach wyżywać?

Boję się, że w końcu zrobię coś głupiego... Mi w agresji się mózg wyłącza!
Isabella, jak facet Cię uspokaja?
Mój próbuje mnie przytulić, ale wtedy ja jeszcze mocniej go okładam i krzyczę żeby mnie nie dotykał :cry: A jak nie dotyka to sama się szarpię. Boże, jaka ja jestem głupia!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 09 cze 2010, 17:39
Jak agresja wzrasta po lekach to nie leki tylko syf jakiś, wymień na inne.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 09 cze 2010, 17:50
W ulotce jest napisane, że agresja może wystąpić u młodych osób :-| Wcześniej tak było po Asertinie (SSRI), a teraz już jeden przypadek z Depralinem (też SSRI). Idę za jakiś tydzień do psychiatry to mu powiem o tym... Zobaczymy co on na to :? A skoro wszystkie SSRI tak na mnie działają? (i dlaczego?!) To co wtedy mi się zostanie?

[Dodane po edycji:]

Muszę się teraz obserwować czy to wystąpi znowu. Mam nadzieję, że nie.
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do