Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 07 cze 2010, 08:14
Kur....a, ponad 30 stopni prawie cały tydzień. Wykończę się, nic tylko oczekiwać duszności i omdleń :? do tego na niedzielę zapowiadają 32 a ja wtedy młodej urodziny wyprawiam-w sumie jakieś 20 osób będę musiała nakarmić i pomieścić. Nie wiem tylko skąd kasę na to wziąść :evil:
Jutro wizyta z małą w klinice-ale teraz odpuszczam stanie w kolejce od 6 rano bo musiałabym przed 4 wstać a to nie dla mnie-niewyspanie=wielkie prawdopodobieństwo ataku. Pojadę na 8 czyli i tak muszę koło 5.30 wstać co dla mnie jest wielkim wyzwaniem
Wczorajszy dzień całkiem przyjemny-większa część na dworze, szukaliśmy żyrandolu i dywanu dla małej ale ceny nas zabiły więc przeszukuję allegro. Pewnie dziś też większość dnia na dworze spędzimy bo dzieć rowerek dostał i będziemy się uczyć jezdzić :mrgreen: Fuuu,jedyne co może mnie uczynić szczęśliwą to szczęście małża i dziecia-już nie pamietam co to radość z pięknej pogody czy z jakiegoś innego "głupiego"powodu :roll:
3 dni do wizyty u nowego psychiatry-no i niestety muszę z młodą iść bo nie ma kto z nią zostać. Jakos damy radę

Ach :evil: Czy te cholerne pszczoły, osy i szerszenie muszą akurat do mnie wlatywać? :evil:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 07 cze 2010, 08:56
Fuck, czy ja zawsze muszę się przeziębić jak przychodzi ładna pogoda....mam takiego gluta do pasa, że zaraz sobie tampony w nocha wetknę....aaaaaaaaaaa muszę kupić otrivin albo coś bo nie wydolę.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 07 cze 2010, 09:00
Hej wszystkim!
Wstałem już o 7 a.m, to bardzo wcześnie i w dodatku położyłem się około północy.
Mam dzisiaj do odrobienia jeszcze J.Polski, gdyż angielski zrobiłem jak wstałem.
Nie chce mi się nic, ale muszę to zrobić- streścić jakiś tekst w zeszycie, myślę że sobie poradzę.
MAm jeszcze przygotować mowę i opowiedzieć pani, tego mi się kompletnie nie chce, nie wiem jak ja to zrobię- termin za tydzień.
We wtorek i piątek mam terapię, więc może dostanę jakiegoś kopa i napiszę to, w czwartek mam sprawdzian z geografii oraz nauczyć się na Biologię i Chemię...
Nie wiem jak ja to zrobię, przestało mnie to obchodzić, nie mam ochoty.
Jednocześnie mam mocny nakaz w sobie, że muszę się uczyć.
Ostatnio pisałem, że jestem głupi i w ogóle, a dziś przyszła mi myśl do głowy, że nerwica nas blokuje i nie pozwala być kreatywnym.
TYle co przeczytałem książek, uczyłem się interpunkcji to powinienem umieć pisać przeciętnie na forum oraz pisać przeciętne wypracowania, o błędach których powinienem robić mniej już nie wspominam.
To wszystko jakoś stoi w miejscu, nie piszę lepiej, czasem mylę głoski pisane z mówionymi, nie wiem co o tym sądzić- porozmawiam na terapii jutro.
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 07 cze 2010, 10:18
VasqueS napisał(a):Magdaa, TO dobrze, miałaś jakieś lęki ?
Jak było, zmęczona jesteś ?


Miałam lęk zanim podjęłam ostateczną decyzję czy jechać- czyli jak zawsze ;) Jak już wsiadłam do auta to było okej. W sumie ok 18 wyjechaliśmy. Zmęczona nie byłam, po morzu (znowu byłam w Międzyzdrojach) pojechałam jeszcze do rodziców na herbatę.
A było fajnie. Jak nad morzem może być nie fajnie? 8) Ja w zasadzie zawsze jadę po to samo nad morze (jeśli jadę rekreacyjnie a nie prowadzić interesy) - zobaczyć morze, iść na molo, wydać kupę kasy na jedzenie :oops:

Aaa właśnie, widziałam Olechowskiego wczoraj w Międzyzdrojach :lol:
Ale wysoki skubany, chyba ze dwa metry wzrostu ma :P

Ale mam naukiiii... a dalej mega leń :evil: Ale dziś już MUSZĘ bo się nie wyrobię. W dodatku przydałoby mi się posprzątać w domu, bo już mi się pobojowisko powoli robi...
A propo muszę jakiś dzień wygospodarować i jechać na małe zakupy do domu... Chcę kupić rolety do okien (te słońce mnie wykończy, męczy mnie taka pogoda jak gniję w mieście), siatki do okien (robale :evil: ), nowy karnisz do okna, poduszki, farby (już mam plamy na ścianach), może dywan i hokery do barku... Zobaczymy, zależy czy znajdę coś fajnego ;)

Trzymajcie się!

p.s. Vas- ja widzę bardzo duże postępy w Twojej interpunkcji itd !
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Zenonek 07 cze 2010, 10:21
Magda haha no Olechowski straszy postura - 195 cm i ze 110-120 kg wagi :P. Powinien wyzwac Kaczynskiego na pojedynek bokserski :P.

Ja uwielbiam Baltyk za ten specyficzny klimat, ten wspanialy wiatr na plazy , brak skwaru itp
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 07 cze 2010, 10:27
Magdaa, To miło, że widzisz u mnie postępu ;)
Staram się pisać czytelnie i jaśniej. Ja też mam naukę i małe sprzątanko- ścielenie łóżka i mycie naczyń, to prawie nic.

Nauki mam mnóstwo, jak napisałem powyżej, ale nie chce mi się, więc pewnie zrobię tylko to co muszę, reszta jest mniej istotna.

Dobrze, że byłaś nad morzem, ja mam wrażenie, że nie czuję nic- to pomyłka, bo jem śniadanie i się boję czy mi nie zaszkodzi, będę miał dziś 3 lekcje.
O 13:15 mam J.Angielski, to jest dobra lekcja i miła pani.
O 17 mam 2 J.Polskie- boję się, mam przeczytać Makbeta i streścić jeden tekst, odkładam to w nieskończoność ale na pewno odrobię.
VaS

P.S
Mam nadzieję, że do wakacji się lepiej poczuję, bo mam w domu książki od Hiszpanskiego i chcę się uczyć ;)

Wyjeżdzam z domu, w województwo świętokszyskie, przed drogą wezmę Xanax i może dojadę- lekarz obiecał, że mi przypisze.
Nie wiem czy dam radę, jedzie się cały dzień ale jadę samochodem, więc może Tato stanąć w lesie czy coś...
Do innego transportu bym nie wsiadł...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 07 cze 2010, 11:20
Mam dzisiaj wolne :D czytam sobie ksiazkè i odpoczywam.pozdrawiam.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Zenonek 07 cze 2010, 11:37
A ja lenie sie i slucham I'll fly with you Gigi-ego, ten kawalek pobudza mnie do dzialania...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 07 cze 2010, 12:39
Dobrze wam, że możecie czytać książki. Ja bym chciał ale za nic nie mogę się wciągnąć, tylko pamiętam co się działo, czasem mam obraz ogólny gdzie to się może dziać...

Kur*** ja pierd.ole

O.o

Deszczyk zaczął padać :lol: :lol: :lol: :yeah: :8):
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 07 cze 2010, 13:06
Ja juz 3 dzien z rzedu jestem nieprzytomna.Cisnie mnie glowa,nie mam sily chodzic,ruszac sie i najchetniej bym lezala w lozku.Niz mnie dobija.Za 3 dni wyjazd i 2000km do zrobienia.Chce odpoczac,a nie ciagle wisiec na telefonie,zalatwianie wszystkiego wszystkim.Bola mnie plecy,kark.Czuje ,ze mam zestresowane cialo.Masaze by sie przydaly.Chce lezec nad moimi ukochanymi krajowymi jeziorkami i nic nie robic,lazic po lesie,spac isc wtedy gdy spac sie chce,a nie na sile.Czasami mam ochote wrocic do czasow szkoly i wyczekiwanych wakacji.Na Nasz przyjazd zapowiadaja druga fale powodziowa.
Niech ten poniedzialek sie skonczy juz!
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 07 cze 2010, 13:10
isabella_28 napisał(a):Ja juz 3 dzien z rzedu jestem nieprzytomna.Cisnie mnie glowa,nie mam sily chodzic,ruszac sie i najchetniej bym lezala w lozku.Niz mnie dobija.


:shock: Ja mam tak samo!!! Nie mogę robić nic, chociaż bym chciała, jak ta pogoda się szybko nie zmieni to ja nie wiem. :(
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 07 cze 2010, 13:34
Joaśka napisał(a):
isabella_28 napisał(a):Ja juz 3 dzien z rzedu jestem nieprzytomna.Cisnie mnie glowa,nie mam sily chodzic,ruszac sie i najchetniej bym lezala w lozku.Niz mnie dobija.


:shock: Ja mam tak samo!!! Nie mogę robić nic, chociaż bym chciała, jak ta pogoda się szybko nie zmieni to ja nie wiem. :(


Witam w grupie. W kupie ponoć rażniej :lol: Mnie też ciągle głowa łupie... Z tyłu, z przodu... Ech... Mam nadzieję, że to tylko od pogody !
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 07 cze 2010, 13:49
....Mnie wczoraj cały dzień łupała głowa tak że nie wiele brakowało abym zaczął "spawać" :D :D
Lecz w moim przypadku przyczyna była prosta i nie miałem co do tego żadnych wątpliwości.
W sobotę graliśmy koncert koło Żywca w ośrodku wczasowym nad zalewem żywieckim na zlocie motocyklowym ( rzecz całą opisuje w temacie CHAD ). Nie pamietam , kiedy ostatnio tak się schlalem jak po tym koncercie,heheheheheh
Skończyliśmy coś kolo 6 rano-ale wiecie jak to jest-góry, piekna pogoda, świeże powietrze nad wodą, NIESAMOWITE towarzystwo i ocean wszelakiego alkoholu oraz żarcia z rożna.
Ta impreza to jeden z większych pozytywów ostanich czasów.
A znając przyczynę wczorajszego bólu wiedzialem jak sobie pomoc-wieczorem 2 piwka i jak ręka odjął....
Szkoda , że dziś znów wrócilem do "normy" ,czyli zdycham od rana
Kolejny dzien walki o przezycie z tym gó..nem CHAD
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 07 cze 2010, 14:34
no to chyba dzisiaj wszyscy narzekajaà na glowè-ja wczoraj wypilam tez za duzo i za duzo fajek wypalilam-dzisiaj troche zdycham :roll: pogoda beznadziejna.
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 9 gości

Przeskocz do