Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 cze 2010, 13:06
wovka, ja odstawiałam już leki, ale mi się znowu pogorszyło. już jestem w błędnym kole.
z partnerem, ech, partnera już nie ma.
na spotkanie się pisze!! koniecznie! już się cieszę :yeah:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 cze 2010, 13:12
Korba, ja tez sie cieszè-bedziemy mialy okazje sie poznac w koncu :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 06 cze 2010, 14:46
Wieczór wczoraj miałam okropny. Tak mnie głowa bolała, do tego zaczęło mi szumieć w głowie (nienawidzę tego!!!) że prawie paniki dostałam :-| Dziś dalej szumi i tak jakbym miała uszy przytkane się czuję, ale chyba trochę mniej. Dla mnie te szumy są prawie tak męczące jak derealizacja. Dziś od rana lęk, zjadłam 0,5mg benzo, ale nie czuję aby działał- to chyba przez te SSRI.
Miałam dziś nad morze jechać, ale auto się zje*ało :-| Wentylator siadł i się gotuje. Ale coś tam X właśnie poszedł naprawiać, mam nadzieję że naprawi bo zna się na tym dobrze. Czuję się chu*owo psychicznie i fizycznie, ale chcę jechać, bo wiem że MUSZĘ się przełamywać- siebie i swoje lęki. Innej drogi nie ma. Tylko błagam, niech przestanie mi szumieć w tym łbie bo mi to panikę nakręca :why:

Vas- jak widzisz wszyscy tutaj czujemy się do DUPY-> inaczej to by nas chyba nie było na tym specyficznym forum ;) Może powinieneś zmienić leki? I przede wszystkim wyjdz trochę z domu, bo takim ciągłym gniciem w czterech ścianach tylko coraz większe lęki sobie hodujesz. Ja też się boję ale czasem trzeba jednak !!! Trzymaj się.
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 06 cze 2010, 15:27
Kur.. Napisalem sie i skasowało mi posta, ja jestem na dworze, nad woda z rodzicami. To mnie nudzi, wedlug mnie powinienem sie uczyc, albo odpoczywać od nauki albo zle czuc. Tej opcji, ktora mam teraz nie ma ze mnie... Ja jestem za całkowitym wyzdrowieniem z nerwicy, przez długotrwała terapie. Nie jestem za tym, zeby sie przełamać i nauczyć zyc. To nie jest zycie, wierze ze cos sie stanie i bede zdrowy. Powiedz czego ty sie dokladnie boisz? Ja sie boje, ze brzuch mnie zaboli i nie zdążę do toalety... A ty czego?
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 cze 2010, 15:32
Magdaa, slyszalam ze szum w glowie ,w uszach jest wlasnie od SSRI;ogolnie moj lekarz twierdzi,ze na nerwicè lèkowà najlepsze sà neuroleptyki-ja bralam i jest ok teraz.Szybciej dzialajà i nie ma takich sensacji!!!ale wiesz-co lekarz to inne metody ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 06 cze 2010, 15:37
VasqueS, chyba nie ma lepszej terapii niż nauka życia wlasnie.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 06 cze 2010, 15:40
Wova, ja bralem neuro i SSRI, mam porównanie co do nich. SSRI biorę dalej a neuro odstawíłem lekarz musi trafić w leki a dla każdego one sa inne. Na mnie cos podziala a na o Ciebie nie, trzeba zaufać lekarzom, oni kiedys trafia w leki. Czuje napiecie, juz bym Najchetniej pojechał do domu, skoro juz tu jestem to sie rozbieram i poopalam:) jesli sie spiekę to dam moze zdj na forum, jesli nie to chociaz blizny po cieciu sie znikną:)
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 06 cze 2010, 15:43
u mnie w sumie byłoby ok, gdyby nie to, że zostałam brutalnie obudzona bo musiałam do babci jechać, żeby się nią opiekować (hehe, siedzę na necie). Nie mogłam wczoraj zasnąć i musiałam się wspomóc mianseryną, biorę tylko 10 mg jak już nie daję rady spać. Nie chcę tego Obrazek brać stale.

Pogoda fajna, ale nie lubię słońca, muszę koniecznie iść do solarium na kilka sesji. Albo na działkę popołudniami hihih. Wole jednak solare
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 06 cze 2010, 15:43
ShadowMarE, oczywiście tylko ja jestem tak zablokowany, ze bez wstępu sobie nie poradzę i mnie przerosnie, jesli ktos nie jest tak bardzo emocjonalnym dzieckiem to przy konsultacji moze próbować. Ja musze jeszcze chyba troche dojrzeć, zeby to zaczac robic.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 06 cze 2010, 15:48
Vas- z telefonu piszesz? :smile: To fajnie, wychodz trochę. Terapia sama Cię nie wyleczy, to TY musisz starać się pracować nad sobą! Przełamywać się... Ja nie chodzę na terapię, a mój psychiatra powiedział że sama odwaliłam kawał dobrej roboty! MUSISZ się przełamywać, psycholog tego za Ciebie nie zrobi, nie sprawi że pewnego dnia obudzisz się zdrowy. A ja czego się boję? A taki ogólny lęk... Ale tak, też się boję że nie zdążę do toalety, bo jak się stresuję/boję to też mam atrakcje z przewodem pokarmowym, chyba tak samo jak Ty :?

Wova- pocieszyłaś mnie, że to od SSRI. Już trochę minęło. Ale naprawdę mnie przeraziło, bo na początku mojej nerwicy przez pół roku tak mi szumiało, dzwoniło itd :evil: A mój psych stwierdził, że neuroleptyki są na cięższe przypadki czy coś takiego, i że to nie dla mnie. I że jak z SSRI nam nie pójdzie to wtedy będziemy dalej kombinować.

Shadowmere napisał(a):VasqueS, chyba nie ma lepszej terapii niż nauka życia wlasnie.


Dokładnie :brawo: :great:


Ale jestem wściekła... Auto mojego chłopa jezdzi, ale się gotuje co chwilę :evil: A moja beemka ma skrzynię padniętą, i wcale nie jezdzi :evil: Ja pier... nie wiem czy mi się uda jechać dziś nad to morze... już zaraz 16 :why:
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 cze 2010, 15:50
VasqueS, z tego co sama obserwuje tu na forum-to w wièkszosci ludziom SSRI robi siano z mozgu i zachowujà sie jak warzywka-wièc moje zdanie na temat SSRI juz znasz.ale jest tak jak mowisz-co organizm to inne oddzialywanie.-mi pomogly neuroleptyki ,komus mogà zaszkodzic.sama nie biorè zadnych prochow teraz i w koncu otworzylam oczy :D moze dlatego tez ,czasem jest mi tak trudno wstrzelic sie w "jèczàce wiecznie"osobowosci na forum.

[Dodane po edycji:]

Magdaa, czy ja wygladalam na ciezki przypadek od poczatku???nie nigdy.a neuroleptyk bralam; i jest ok.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 06 cze 2010, 16:03
Isabella_28, wiem co czujesz, ja wczoraj wieczorem też myślałam, że po prostu zdechnę, tak bardzo dawała mi się we znaki ta głowa i różne objawy z nią związane. Dziś też nie jest dobrze, ale wzięłam taki lek m.in. od migren - Solpadeine, ma w składzie paracetamol, kofeinę i kodeinę. I powiem Ci, że czuję się troszkę lepiej chociaż ciągle mam męty i czarnego mroczka przed oczami, no i dźwięczy mi w głowie. Oczywiście siedzę z zasłoniętymi zasłonkami, a jak wyjdę na dwór to w okularach przeciwsłonecznych, bo inaczej znowu ten koszmarny ból głowy zaczynający się od rozsadzania mi oczu. :evil: A, jeszcze zauważyłam, że jak jem często to ten ból jest deczko łagodniejszy, też tak masz?
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 06 cze 2010, 16:09
MAGDA ja wiem, że nikt nie zrobi nic za mnie, Terapeutka mi mowi, że sie bardzo staram. Jestem w jej rekach, wiec gdy cos bedzie nie tak to mi powie, wierze w to. O pracy nad soba, ostatnio malo rzeczy czuje, nic mi sie nie chce i nie wiem co mam robic na terapi. Moze to dla tego, ze mam przerwę w niej... Nie wiem dlaczego, wiem za to, ze moja Terapeutka jest cudowna, naprawde jej zalezy. Nawet ma z psychiatra rozmawiac, chyba o lekach jakie biorę, ostatnio rozmawialem z nia, ze przez 4 miesiace sie zmienilem- tez to widzę, moze wy tez choc wiecej w real byście zobaczyli. Pisze z telefonu, próbuje czytac lekturę 'Makbet', ale napiecie mi nie daje sie skupic...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 06 cze 2010, 16:24
Joaśka, u Ciebie to ewidentna migrenka.Mnie przed bolem glowy zaczynaja oczy puchnac jakby mozg naciskal na nie od gory;/ Pozniej oczywiscie bol po prawej stronie sie kumuluje i mam prawe oko zaatakowane.Czuje jakby bylo oklapniete i ciezkie,jakis nerw jakby uciskal.Czasami tez biore Sopadeine-czerwona.Dzis jest lepiej.Wlasnie gotowalam troszke-kotleciki mielone z pieczarkami:))Na 3 dni mam obiadki z glowy:))) Czekam az sie podgotuja i lece jesc bo padam z glodu:)Milego dnia
isabella_28
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do