Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 cze 2010, 15:00
150 zł za wyrywanie zęba pod znieczuleniem ogólnym????
Chyba przez mechanika....to jest nierealne.....do znieczulenia ogólnego wykonywanego gdziekolwiek potrzebny jest anestezjolog ..gdzie tu 150 zł..tobie chyba chodziło o znieczulenie miejscowe....
agaska, no no ja miałam ten ruchomy i zakładałam na noc i w dzień, matula mnie pilnowała, było o to awantur i płaczu...ale teraz jej za to dziękuję.

Kurcze a wszędzie wciskają że po 25 roku życia to już TYLKO stały aparat zadziała - czyżby marketing?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 02 cze 2010, 15:04
Magdaa, no widzisz. A mi juz wycenili 1200zl pod ogolnym, bo to nie takie latwe do usuniecia niestety. U mnie ceny sa od 200 - 500zl na znieczuleniu zwyklym. Narkoza nie wiem ile kosztuje, ale trzeba brac jeszcze pod uwage wklad pracy lekarza i cos tam jeszcze...
To moze wez sobie aparacik zdejmowany? :P Staly aparat jest dla ludzi, ktorzy maja naprawde mocne zebiska, moja dentystka mi absolutnie powiedziala, ze mam sobie staly aparat z glowy wybic.

Myszol po mnie lazi i mnie laskocze, hy hy. Rozpoczynam kolejna faze dzwonienia.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 cze 2010, 15:09
agaska, ale znieczulenie ogólne = narkoza.....
Więc nie czaję:
agaska napisał(a):A mi juz wycenili 1200zl pod ogolnym, bo to nie takie latwe do usuniecia niestety (...) Narkoza nie wiem ile kosztuje



Muszę pomyśleć nad tym aparatem, może sobie taki trzasnę....bo faktycznie ja mam słabe zęby od zawsze.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 02 cze 2010, 15:14
linka napisał(a):150 zł za wyrywanie zęba pod znieczuleniem ogólnym????
Chyba przez mechanika....to jest nierealne.....do znieczulenia ogólnego wykonywanego gdziekolwiek potrzebny jest anestezjolog ..gdzie tu 150 zł..tobie chyba chodziło o znieczulenie miejscowe....


Przecież napisałam że ''pod znieczuleniem'' a nie ''pod narkozą'' czy ''pod znieczuleniem ogólnym''... To chyba różnica :roll: Miał zwykłe znieczulenie chirurgiczne i wycięcie (rosła poziomo) kosztowało go 150zł. Ja mam do wycięcia dwa korzenie i będą kosztować 300zł ze znieczuleniem.
Jeśli chce się mieć narkozę (do 10 zębów) to koszt dodatkowy 150zł. Powyżej 10 zębów 300zł.

Agaska- on miał wycinanego tego zęba, bo mu nawet nie wyszedł jeszcze- poziomo rosła ta 8. Miał cięte i zszywane- wszystko na znieczuleniu. I dał za to 150zł. Teraz idzie drugiego usunąć. Ja w tej samej klinice dam 300zł za wycięcie dwóch korzeni (to jest cena maksymalna- jeśli trzeba będzie dłutować). Poza tym znieczulenie ogólne to narkoza. U nas to koszt 150zł do 10 zębów.
A ja zdejmowanego nie mogę, bo to chodzi o to, że nie mam górnej 4 i noszę takiego sztucznego zęba którego zdejmuję do mycia. I aparat jak mi zacznie zgryz ściskać to mi po prostu potem ten ząb się tam nie wciśnie i będę chodzić ze szparą sporą a tego nie zniosę :P Dlatego już wolę sztucznego nosić, kiedyś sobie implanta zrobię. Teraz to się muszę skupić na tym, żeby na NFZ mi wstawili dolną 6 i 7...
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 02 cze 2010, 15:20
Ja też mam dziś wyjątkowego doła.
Właśnie wróciłem z marketu , z zakupów.(co i tak jest wyczynem- zanim zacząłem kurację, którą opisuje w temacie CHAD - uciekalem prawie z płaczem z takich miejsc-kompletna derealizacja, panika , lęk i nieumiejętnośc podjęcia jakiejkolwiek decyzji co do najprostszych nawet zakupów )
Przypatrując sie dziś ludziom , ktorzy są zdrowi, mają pracę, widoki na przyszlość, porządne samochody (ja swój porządny sprzedałem niestety ostatnimi czasy ), plany wakacyjne zapewne, zrozumiałem jaką bezprzyszłościową szmatą jestem.
Mam 38 lat , nie mam źródła dochodu poza nędzna rencina przyznaną na 2 lata, żadnych szans na emeryturę ( ostatnio zus mi przysłał symulację , że na podstawie zgromadzonych środków w wieku 65 lat dostane 320 pln emerytury )
Gdzie ja pójdę do pracy w takim stanie?? Do cyrku chyba jako objazdowy psychol.
Nawet "interesów " nie jestem w stanie robic , bo do tego trzeba mieć "jaja" i odpornośc psychiczną -czyli walory , które zostały zresetowane chorobą....
Miałem udane małżeństwo , wystarczające do życia pieniądze , i przedewszystkim wielka życiowa zaradnośc w każdej sytuacji.
Małżeństwo mi sie rozsypuje. Żona "pękła" gdy byłem w sanatorium.......To "pknięcie " trwalo kilka miesięcy i odbywalo sie z żonatym skurwy..synkiem z pracy.... Do momentu kiedy się "ściąłem"-wcześniejsze życie na krawędzi wyostrzyło mi podejżliwośc i nauczyło wyłapywać wszelkie, delikatne nawet anomalie
Nie trzeba chyba opisywac co sie działo......
Mamy 6 letniego synka, ktory poza mna świata nie widzi.....dla Niego postanowilem przełknąc to wszystko i jakos ciągnąc dalej. Żona sie stara , mysle że ma nauczke, zwłaszcza , że frajer wykorzystując swoje stanowisko w pracy , skutecznie obsmarował Jej du.pe mimo że tak bardzo Ją "kochał"
Nie potrafię sobie jednak z tym poradzić. Gdy wychodzi do pracy , czy gdziekolwiek, mam natrętne,podejżliwe i trudne do zniesienia myśli z Nią związane. Nie zaufam juz Jej nigdy zapewne...Nic nie będzie juz takie samo.
Z kolesiem temat na dniach będzie zamkniety. Wiem ,że niczego to nie zmieni, w niczym nie pomoże-połechta jednak moje wewnętrzne poczucie elementarnej sprawiedliwości.
Wiedzial co i komu robi.. może i jestem inwalidą , ale nie fizycznym. Znam jeszcze Ludzi a oni znaja mnie.
Dla złagodzenia bólu myslalem nad poszukaniem sobie kochanki....kiedys nie byloby z tym najmniejszego problemu. Mogłem ale nie chciałem. Nie chwale sie broń Boże.
Teraz chce , ale nie mogę
Z czym do ludzi?? Zalękniony psychiczny wrak bez kasy....
Może kilka wizyt w agencji poprawiloby mi nastrój??? Pozwolilo odzyskac wewnętrzne poczucie sprawiedliwości?
Tylko skąd kasa na to??
Kiedyś , będąc kawalerem stałem na "bramce " w jednej agencji. Znam stawki.
Myśle jednak że związana emocjonalnie ze mną kochanka , zabolała by moja Żonę bardziej niz wyrachowana profesjonalistka za kasę.
Sorry za smuty dziesiejsze
Zawsze staram sie być optymistyczny, ale dzis mam melancholijny dzień chyba
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bezsensowny 02 cze 2010, 15:25
moj dzisiejszy dzien zaczal sie od wizyty w urzedzie komunikacji, chcialem zamienic tymczasowy dowod rejestracyjny na staly. byla to juz 4 wizyta bo wczesniej mowili ze juz bedzie a nie bylo i nie bylo i nie bylo. dzis byl, jednak znow znalezli jakis problem i nie moglem go odebrac jako wspolwlasciciel auta.!!! :evil: :evil: :evil: :evil:
i z samego rana sie zdenerwowalem.. dawno mnie tak nikt nei wkurzyl. jaka nie kompetencja,
a wczesniej w tym samym urzedzie mowili mi ze musze jechac do poprzedniego wlasciciela po jakis podpis ( a to bagatela 400km) i ze mi nei zarejsetruja. poszedlem drugi raz do innego urzednika i sie udalo. Czemu oni sa takimi partaczami? i tak malo przyjazdnie nastawieni na klienta? toc to ich zasrany obowiazek.. maskara masakra..
życie nie ma sensu, trzeba mu go nadać samemu..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 maja 2010, 20:17

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 cze 2010, 15:32
Magdaa napisał(a):Przecież napisałam że ''pod znieczuleniem'' a nie ''pod narkozą'' czy ''pod znieczuleniem ogólnym''... To chyba różnica :roll:

Nie to nie różnica, skoro Agaska pisze o cenach zabiegów pod znieczuleniem OGÓLNYM a Ty jej odpisujesz że twój płacił 150 zł za usuniecie zęba też pod znieczuleniem (nie dodałaś miejscowym) to chyba jednak z logiki wypowiedzi wynika, ze też piszesz o tym samym....poza tym nie ma czegoś takiego jak znieczulenie chirurgiczne.. no nic mniejsza z tym.

Wkurzyłam się dziś, miałam mieć ustne zaliczenie, koleś nie przyjechał, oznajmił nam, ze będzie dopiero 10 czerwca bo wybywa do Ekwadoru czy ch wie gdzie.......a ja się wczoraj spinałam, uczyłam....ehhhhh....student jak się nie poczuje jak gówno - nie wie, że to już sesja :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 02 cze 2010, 15:38
linka, no nie wiem ile kosztuje SAMA narkoza. U mnie sie tak nie rozgranicza, podaja po prostu cene juz ze wszystkim.
Po 25 roku zycia tylko staly? A jaka to roznica, jak zeby mozna prostwac cale zycie? :mrgreen: Mozesz miec 60 lat i sobie aparat zazyczyc.
Magdaa, to Ci zrobia aparat ze wstawka na te szpare, zeby Ci sie nie zaciesnila. W tych czasach masz takie metody, ze wiesz... :) A ta 4 to Ci nie wyszla, czy mialas rwana? Bo wiesz, jak nie wyszla, to zebys nie miala takich klopotow jak ja teraz...
Moje 8 tez sa poziomo i trzeba dlutowac. Poza tym, gorne sa w ZATOKACH. Juz 2 chirurgow powiedzialo, ze ambulatoryjnie sie tego nie podejma, bo jest za duze ryzyko komplikacji. Tylko szpital. Poza tym, zabieg taki w znieczuleniu miejscowym w moim wypadku trwalby 2 - 4h i to przy usuwaniu pojedynczym. Znieczulenie schodzi po okolo 3h, wiec reszte roboty masz juz na zywca, a wiadomo jaki to bol przy pilowaniu kosci. Moja matka to juz rece zalamuje i nie wie co robic. Ja zreszta tez. Boje sie narkozy, ale i boje sie takiego zabiegu w pelnej swiadomosci... Ja mam fobie przed dentysta, a co dopiero przed rzeznikiem :-| I to jeszcze jak mi mowia, ze sie nie podejma, bo sie boja... LEKARZ sie BOI. No przeciez... :time: Ech... :hide:
Ostatnio edytowano 02 cze 2010, 15:39 przez agaska, łącznie edytowano 1 raz
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 02 cze 2010, 15:38
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 02 cze 2010, 15:46
Robert- dzisiaj tutaj każdy ma doła, nie jesteś sam :? A powiem Ci, że zemsta na ukochanej osobie nie ma sensu. Na mnie tak się mój chłopak zemścił, a potem stwierdził że moja jedna łza boli go bardziej niż milion jego łez. I co Ci to da że ją zdradzisz? Na złość mamie odmrożę sobie uszy? Tylko siebie 'zeszmacisz' z prostytutką, nie żonę... Pomyśl- zdrada 'za karę' nie jest dobrym sposobem na ratowanie małżeństwa... Piszę z autopsji niestety. p.s. Każdy ma prawo mieć gorszy dzień- Ty też.
Linka- gdyby mi chodziło o narkozę to napisałabym że 'narkoza'.
Agaska- właśnie przeglądam cennik obecny- usunięcie zęba w znieczuleniu ogólnym- 100zł :P Przyjedz do Szczecina, zobacz jakie mamy dobre ceny.
agaska napisał(a):
Magdaa, to Ci zrobia aparat ze wstawka na te szpare, zeby Ci sie nie zaciesnila. W tych czasach masz takie metody, ze wiesz... :) A ta 4 to Ci nie wyszla, czy mialas rwana? Bo wiesz, jak nie wyszla, to zebys nie miala takich klopotow jak ja teraz...

Ona mi wyszła, i wypadła :P Rozsypała się- to jest 4 na górze, na przodzie. I tam teraz wkładam zęba na haczyki. Wyjmuję go do mycia. A aparat po to mi chcieli dać- stały- aby mi się to miejsce po tej 4 zeszło i żebym nie musiała zęba sztucznego nosić. To po to ten aparat, aby tej szpary nie było :P Ale jak mi go założą i zgryz zacznie się ściskać to wtedy już tego sztucznego nie wcisnę tam, i będę łazić z taką dziurą zanim mi się całkiem nie ścisną- a to trochę trwa jak wiadomo.

Esprit- właśnie dziś wzięłam pierwszą pełną dawkę SSRI i schodzę z benzo- dziś tylko 0,25mg zwykłego i tak przez najbliższe trzy dni. Za cztery dni zero benzo już i nadal 10mg SSRI- tak jak kazał ten Cukiernik co mi te Cukierki wypisuje :mrgreen: ;) No on niby mówił, że przy schodzeniu z benzo żebym jadła 0,5mg SR co drugi dzień, ale ja wolę 0,25 mg codziennie (już zwykłego, skoro SR nie działa czy tam gorzej działa jak te 0,5mg SR przegryzę na pół).
A póki co tłumaczę to sobie tak, że zanim SSRI mi zacznie pompować serotoninę do mózgu to mi ją odpompowuje.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 02 cze 2010, 15:59
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 02 cze 2010, 16:00
Magdaa, ale jak Ci zrobia tak, zeby ta dziura Ci sie zeszla, to przesunie Ci sie zgryz przeciez :shock: Ja tak mam w tej chwili z ta 5... Mam zgryz przesuniety w lewa strone. Prawa dolna 2 robi za prawa 1, a prawa 1 za lewa 1.
Do Ciebie to ja mam 8h drogi 8)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 02 cze 2010, 16:06
Esprit- ale ja jem benzo codziennie od 2 tygodni, więc nie chcę odstawiać tak z dnia na dzień- wolę przez te 3 dni jeść 0,25 mg i odstawić powoli a nie tak z dupy na hop ;) Wiem, że się pogorszy. Już jest do dupy, więc jak będzie gorzej to... to już mam to w dupie. A propo pytałam mojego psycha jak to jest- on powiedział że mogę gryżć, po prostu szybciej zadziała. Ale ja i tak nie gryzę, wzięłam 0,25mg zwykłego benzo.

Agaska- coś tam by się przesunęło na pewno :P Ja nie chcę tego bądz co bądz. Noszę sobie sztucznego, kiedyś sobie wstawię takiego na stałe. A co to jest 8h drogi skoro można sporo kasy zaoszczędzić ;) 8) A gdzie Ty mieszkasz ?
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 02 cze 2010, 16:10
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do