Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 02 cze 2010, 12:04
Niedobrze. W ogole ostatnimi czasy nie mam zadnych epizodow nerwicowych. Nie wiem czy to przez bol i widmo tego co mnie czeka... Czy co... To jest akurat plus, ale minusem (czyli odpowiedzia na moje "niedobrze") jest to, ze nie moge sie dodzwonic do szpitala w Warszawie. Bydgoszcz i Aleksandrow juz odpadly. W Toruniu mam termin w PORADNI (ktora kieruje do szpitala) dopiero na 22 wrzesnia :evil: Ja nie wyrobie tyle... Matka bedzie probowala prywatnie do ordynatora isc i zeby skierowal na oddzial. Do wrzesnia MUSZE miec usunieta prawa strone no...
Next week mam psychiatre, musze z nia pogadac o mozliwych interakcjach spamilanu z narkoza... Musze tez pogadac jakie moga byc konsekwencje wziecia 1 dawki benzo. Czy jest to ryzykowne, czy nie. Bo chcialabym sprobowac tak na zas, ale wiadomo - boje sie, ze cos mi sie stanie od tego.
Dzis w nocy prawie nie spalam. Polozylam sie po 3, budzilam co chwile az w koncu musialam wstac o 9. Jestem glodna, ale na jedzenie niebardzo moge patrzec. Zrobie sobie zaraz zbozowki i moze sie rozkrece. Ostatnie wydarzenia mocno mnie wymeczyly...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 02 cze 2010, 12:06
Moje Słońce gaśnie.Nie potrafimy go uratować.Zachorowal,a teraz umrze.
Dla mnie to strata w wymiarze człowieka.Serce mi pęknie.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 02 cze 2010, 12:16
Shadowmere, <tuli>
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 02 cze 2010, 13:08
5 minut burzy i juz się przejaśnia, bez sensu :roll: ;)
Dzień jak co dzień. Zakupy, sprzatanie, pranie, prasowanie, gotowanie..
Nie mogę się jeszcze zorganizować w nowym miejscu, derealka 24/h. Tyle do zrobienia, malowanie, zmiana wykładzin, pcv..a funduszy brak. I jak tu na samochód uzbierać? :roll:
nie mam z kim dziecia zostawić za tydzień więc pewnie z musu ja będę musiała ze soba do psychiatry zaciągnąć. Mam nadzieję,że jednak kogos znajdę na te pare chwil.
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 02 cze 2010, 13:18
Cofam słowa wypowiedziane pare postów wczesniej, że nie potrzebuje leczenia, że będzie co bedzie... duuuuupa jest i będzie.
Potrzebuje leków, potrzebuje jednej małej pier...nej tableteczki na unormowanie huśtawek nastroju, na uspokojenie i zagłuszenie napadów agresjii, potrzebuje kurfa!
Teraz tak, wróce do mojej psychiatry ona znowu mi bedzie wciskac ten anafranil i zasrana depakine, pomimo tego, że jej mówie, iż one nie działają naa moje /cenzura/ zaburzenia jebanego nastroju! Już to słysze z jej ust " Pani dawke se znowu zwiekszy", a w dupe se ja wsadz......
Anafranil zadzialal na fobiee spoleczna ale na to nieee. Wczoraj znowu chciałąm zrobić sobie z ręki harakiri, o dziwo, stłumiłam to jakoś ...
Co pozostaje? szukać innego lekarza .... może trojpierscieniowce na bordera nie działaja, może faktycznie SSRI potrzebuje ?
A może potrzebuje, zeby mi tak łeb ktoś upierdolil i bedzie spokoj ?

Jezuus to mnie wykańcza, już nawet nie psychicznie ( choc krzywdze najblizszych tym), ale fizycznie, kaplica....

Shadowmere, chodzi o Twojego szczurka ? Współczuje Ci, ja 2 razy musialam uspic moje sunie :( tez chore były, ryczałam dzien i noc , bo to byli człownkowie rodziny dla mnie, a tu nagle musialy odejsc :(
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez tynka92 02 cze 2010, 13:23
Agaska, czy ten zabieg jest naprawdę konieczny? Trochę trudno mi uwierzyć w to, że duże skrzywienie zębów może rozwalić szczękę :shock: Sama mam nieodpowiedni zgryz (stłoczenie zębów), ale nigdy nic takiego nie usłyszałam, myślałam, że to tylko kwestia estetyki. Byłaś u jednego ortodonty, czy u kilku?
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 02 cze 2010, 13:42
Shadowmere- szczurek? :( Moje Biedne... wiem, jak cierpisz. Moja suczka zmarła na ropomacicze jak miałam 16 lat, a dostałam ją na 6 urodziny... Musisz być silna- dla innych szczurków. A jak się czujesz na SSRI?
Korba, Asia- oj kobity, no jakbym o sobie czytała... Z jednej strony smutek, pustka, wszystkie objawy lekkiej depresji (pewnie SSRI już wyżarło mi całą serotoninę z tego sznurka między uszami zwanym mózgiem)... A z drugiej strony ogromne wkurfienie, że nawet jak psychicznie czuję się ok to fizycznie chu*owo... I czemu?! Asia, zostaw te leki 'na po sesji' bo pewnie tak będzie że one Ci takie skutki piękne dają, skoro mają się rozprawić z bakteriami.
Aleks- wiesz, ja nie mam bordera, ale np u mnie boję się że SSRI znowu wywoła agresję, a nie uspokoi mój choleryczny charakter. Pogadaj z psychem, lepiej Ci będzie chyba na lekach teraz.
Agaska- to może prywatnie idz na zabieg?

Jestem zajebista. Spać do ok. 13.15. Dopiero wstałam przed chwilą, wzięłam leki- dziś cała dawka SSRI (wchodzimy) i połówka benzo (schodzimy)... Zobaczymy jak to będzie... Fizycznie ćmi mnie głowa (a może tylko mi się wydaje?), nie mam siły, zero energii, ból oczu (?), mam problem z trawieniem, mały apetyt... Psychicznie brak motywacji, mam wszystko w dupie, jakieś schizowe poczucie siebie i lęki popołudniami, ogólnie wyjdz i nie wracaj... Poza tym to nawet nie mam siły iść się umyć, siedzę cały dzień w pidżamie jak menel jakiś, zrobienie herbaty jest dla mnie wyczynem (a tu tyle nauki!)... Dziś rano słyszałam przez sen że pare razy ktoś u mnie był i się dobijał... W dupie mam, nawet nie mam chęci i siły wstać i mu otworzyć, kimkolwiek jest...
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 cze 2010, 13:52
tynka92, niestety może, jeśli zęby są tak stłoczone ( mi np dwa wyrosły wewnątrz łuku zębowego, na podniebieniu!!) że nie mogą rosnąć na zewnątrz lub wewnątrz łuku mogą go rozsadzić, poza tym zły zgryz= wieczne problemy z próchnica niestety......nie mówiąc już o kosmetyce.......


ALEKS*OLO, a może szpital? Albo oddział dzienny?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 02 cze 2010, 14:02
tynka92, to nie jest tylko skrzywienie. Ja mam niewyrznieta 5 po lewej stronie, ktorej korzenie sa bardzo gleboko i jesli nie usune 8 to mi rozsadzi zebodol, a co za tym idzie peknie mi zuchwa. Tak, bylam u ortodonty i potwierdzila obawy chirurga. Zabieg w moim wypadku tylko w ZNIECZULENIU OGOLNYM - szybciej, a co za tym idzie mniej szarpania szczeki, wiec mniejsze ryzyko jej uszkodzenia dodatkowo. Ty jestes 92 rocznik? Kurcze, to sie juz nie kwalifikujesz na aparat NFZ... Ale przestrzegam kazdego rodzica, ktory tu bywa i czyta - UPIERAJCIE SIE NA APARATY DLA SWOICH DZIECI! A jak wam odmawiaja, robcie wszystko by mimo to dzieciak aparat dostal! To procentuje na przyszlosc! Wiem, ze to nie jest tanie i w ogole, ale jesli mialoby dziecko miec potem stloczenie i niepowyzynane zeby oraz tego typu komplikacje co ja mam teraz, to lepiej im tego oszczedzic!
Magdaa, nikt sie tego nie podejmie. Gdyby pekla mi szczena, moglabym zaskarzyc - boja sie. A gdybym dostala krwotoku z zatoki (gorne 8 ) to znow - ryzyko. Musze sie dostac na oddzial. Innego wyjscia niet. Zreszta juz mnie tak nastraszyli, ze sie boje robic cos takiego w gabinecie, wiesz? A wiesz ile kosztuje usuniecie 8 pod ogolnym prywatnie? Okolo 1200zl za 1 zab, a ja musze sie szybko pozbyc wszystkich 4, czyli zabieg rozlozyc na 2 po 2.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 02 cze 2010, 14:06
Fizycznie ćmi mnie głowa (a może tylko mi się wydaje?), nie mam siły, zero energii, ból oczu (?), mam problem z trawieniem, mały apetyt... Psychicznie brak motywacji, mam wszystko w dupie, jakieś schizowe poczucie siebie i lęki popołudniami, ogólnie wyjdz i nie wracaj... Poza tym to nawet nie mam siły iść się umyć, siedzę cały dzień w pidżamie jak menel jakiś, zrobienie herbaty jest dla mnie wyczynem


idento. wprawdzie nie jestem w pidżamie, bo w pracy zadzwoniliby po kaftan, ale od jutra pewnie będę tak właśnie wyglądać.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 cze 2010, 14:08
Aparatu stałego na zęby nie ma w ogóle na NFZ.........tylko taki do zakładania na noc, ale przy regularnym stosowaniu i taki pomaga.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 02 cze 2010, 14:43
linka, wiem, ale taki aparat jest super nawet dla osob doroslych z niedorozwojem szkliwa - jak ja. I wlasnie taki bede miec jak pousuwam 8. Szczerze mowiac, to od ortodonty sie dowiedzialam, ze oba aparaty sa ok. Jedyna roznica jest taka, ze ruchomy sobie wyjmiesz i wyczyscisz pod bierzaca woda i mozesz sobie odpoczac od niego, a ze stalym juz nie. Ale zasada dzialania jest taka sama. Oba sa regulowane i oba nadaja sie zarowno dla dzieci jak i dla doroslych.
Aha i ruchomego aparatu nie zaklada sie tylko na noc :) Mozna go nosic sobie normalnie w dzien i w nocy, tylko do jedzenia wyjmowac. Ortodontka, na ktora trafilam robi zarowno stale jak i ruchome i mowi, ze ruchomymi prostuje identyczne wady zgryzu co stalymi ludziom nawet po 30. Jedyne czym sie roznia oba urzadzonka to czas korekcji. Aparatem stalym idzie szybciej.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 02 cze 2010, 14:43
Magdaa, Korba, witam w klubie, podczas robienia kawy rano malo co nie oparzyłam sie wrzatkiem i nie posoliłam sobie kawy :/ Łaże w dresie, teraz sie przebrałam, myć mi sie nie chce, jak menelka, dosłownie.
Od rana lało, znowu mi dach poprzeciekał, kałuza w łazience i kuchni, kur...ww.... Teraz słońce wyszło, to jakoś tak lepiej, porobie coś na ogródku, może..
linka, zastanawiałam sie nad szpitalem, moze dobre by to było, tak samo dzienny.
Ale, po pierwsze nie dam sie zamknać na oddział, bo bym już całkiem zajoba dostała, z dala od domu, od M., never!
Po drugie na dziennym, zajebałabym tych ludzi tam, byłam jeden dzień na takim, wtedy nie pozwoliła mi fobia społeczna chodzic tam, a teraz jak sobie pomyśle, że mam siedziec i opowiadać, obcym oko w oko, jak spałam, jak srałam .... to mi sie agresor włacza. Tu to co innego, chce mi sie opowiadam, nie chce mi sie nie wchodze, a tam dzien w dzien punktualnie, lepienie gówna z plasteliny i te spojrzenia ludzi, i terapeutów jak opowiadam dlaczego to źle mi jest...
Nie wiem sama, ja to jakas nie teges jestem... :-|
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 02 cze 2010, 14:54
agaska napisał(a):A wiesz ile kosztuje usuniecie 8 pod ogolnym prywatnie? Okolo 1200zl za 1 zab, a ja musze sie szybko pozbyc wszystkich 4, czyli zabieg rozlozyc na 2 po 2.


Mój chłopak za usunięcie jednej 8 pod znieczuleniem (trwało to pare minut) zapłacił prywatnie 150zł. Ja teraz idę korzenie wyciąć i za dwa ze znieczuleniem zapłacę 300zł. Narkoza ogólna u nas to koszt 150zł- dowiadywałam się już.
I tak masz lepiej, mi jak nie wstawią mostu na NFZ na te dwa zęby to zapłacę za to 1400zł.

p.s. Aparat nocny ten na NFZ może dać super efekty- mój chłop taki miał - zanim go dostał miał każdy ząb w inną stronę, a teraz ma zęby równe jak od linijki. Przez dwa lata go zakładał na noc.
Mi też chcieli dać, ale stały- żeby mi się zęby zeszły bo nie mam górnej 4 i noszę sztucznego zęba na haczyki- ale ja bym nie wytrzymała w stałym, w dodatku bez górnej 4 :evil:
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do