Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 01 cze 2010, 10:59
Magdaa, po co mi leczenie , które nie działa ? Owszem przyznaje anafranil wyciagnał mi z bagna, no ale bagno mineło, a reszta nie działa, zreszta mojej osobowosci (zjebanej) nawet arszenik nie wyleczy, bo osobowosci nie da sie zmienic.
Terapia, poplotkowac to ja se mogę z baba w sklepie, zreszta mnie nigdy zaden terapeuta nie spasował, i nie pomogł.
Pozostawiam reszte losowi, będzie co bedzie, a jak nie bedzie to mam jeszcze opakowanie zomirenu i listek anafranilu :mrgreen:
A pracy szukam, wysłałam chyba z 50 CV i ...echooo :/ I boje sie isc do pracy w sklepie, po ostatniej przygodzie mam jakas traume chyba co do pracy w sklepach ...
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 01 cze 2010, 10:59
Wrocilam od ortodonty. Sprawa jest faktycznie powazna... Mam stloczenie zebow, wykrzywienie przednich, 8 poziome. Jesli nie usuna mi 8, to:
1. dojdzie do pekniecia tej szczeny ze wzgl na silne stloczenie i wykrzywienie, a co za tym idzie 5 rozsadzi zebodol
2. dojdzie do uszkodzenia innych zebow stalych (w tym przednich!)
Co gorsza... w moim szpitalu NIE WYKONUJA TAKICH OPERACJI! Dzwonie po szpitalach w innych miastach...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 01 cze 2010, 11:00
Ja od zawsze kocham chłopaków na M. Bardzo lubie imiona na M ,dletego wiedziałam ,że mój mąż będzie M. nie było innego wyjścia :lol:


wovacuum, w planach mam zrobienie objadu, zjedzenie go i pójście do pracy :mrgreen:
Szefowa zapowiedziała nam premię za dobry miesiąc 8)

[Dodane po edycji:]

ALEKS*OLO, ojj ja kiedyś też trafiłam do sklepu, po którym dłuuuugo miałam traumę :? ale się z niej wyleczyłam i znowu pracuję w sklepie. Ale tamte wydarzenia często powracają w głowie jak koszmar :evil:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 cze 2010, 11:07
agaska, ja się cieszę, że moja mama zabrała się za mój zgryz wcześniej, miałam usuwanych 5 stałych zdrowych zębów(w tym dwójka górna), na szczęście jeszcze w takiej fazie gdy nie trzeba było chirurga szczękowego no i aparat przez kilka lat..........ale opłacało się, gdybym to zaniedbała było by niefajnie.....nic się nie martw, będzie dobrze, trzymam za ciebie kciuki :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 cze 2010, 11:10
Magdaa, wiem, podobno właśnie na początku tylko ta senność jest - ja nie mam nic przeciw spaniu, ale nie kiedy muszę być w pracy :mrgreen: w taką pogodę to ja bym chętnie spała bez przerwy ;)

Ja powoli zaczynam dojrzewać do takiego samego wniosku jak ALEKS*OLO. Lata brania leków i terapii nie postawiły mnie na nogi. Na terapię już nie chodzę, bo niespecjalnie mi pomogła. Trochę potrwa zanim wyjdę z leków, zresztą po tylu latach eksperymentowania na mnie różnych specyfików przez lekarzy nie wiem, jak wyjść z chemii bez uszczerbku na mózgu, który już i tak ciężko to znosi.
Ogólnie myślę, że mam popapraną osobowość i pewnych rzeczy się nie naprostuje.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 01 cze 2010, 11:13
Borderki nie traćcie ducha ;) Trochę można tą osobowość naprostować...a może nie można i też się łudzę ? :why:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 01 cze 2010, 11:21
linka, mi odmowiono aparatu :evil: Ze niby zgryz nie przeszkadza mi przezuwac, wiec mi sie nie nalezal. Dali mi smoczek i tyle. A rodzicow nie bylo stac na aparat za kase, bo brat ciezko chorowal i musieli go leczyc, jezdzac po Polsce. Leki tez bral wtedy drogie, wiec... Nie bylo mowy o zadnym placeniu za aparaty. Ale teraz bede miec jak mi te 8 usuna.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 cze 2010, 16:09
Paskudnie mi i smutno i nierealnie.
Obiad z Markiem nie podziałał kojąco jak za dawnych czasów.

Obserwuję jakieś dziwne doznania w sobie. Zwykle byłam nerwowa, miałam lęki, nosiło mnie, popadałam ze skrajności w skrajność, walczyły we mnie różne emocje, miałam milion pomysłów na minutę lub też czułam pustkę. Ale od miesiąca to, co głównie odczuwam to przejmujący smutek. Co się z tym robi? Czy to kiedyś mija?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 01 cze 2010, 16:11
Cholera, Korba, jak bym czytała o sobie :-| Ja też się tak czuję, ale tak od ok 2-3 tygodni... Nie wiem, może to wina SSRI. Ale dosłownie jakbym o sobie czytała, już nie wiem co z tym robić...........
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 01 cze 2010, 16:14
Smutek lepszy niż pustka.Prawdziwszy.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 cze 2010, 16:15
Mnie się to zaczęło przy odstawianiu Velafaxu. Dokładnie od 1 maja.

Magdaa, ja nie wiem, ale może coś z tą pogodą jest na rzeczy? Tłumaczę to już na wszelkie sposoby, bo to się staje nie do wytrzymania.

[Dodane po edycji:]

Shadowmere napisał(a):Smutek lepszy niż pustka.Prawdziwszy.


Mi się nie podoba, Haniu.... :( Nie wiem, co się z tym robi. Ja zawsze działam - a z tym nie umiem nic zdziałać.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 01 cze 2010, 16:19
Ja już nawet nie umiem tego tłumaczyć.
Nie mam istotnych powodów aby tak się czuć- sesję na studiach jakoś ogarniam, mam dobry status materialny, w rodzinie wszyscy zdrowi dzięki Bogu, chłop mnie kocha... To gdzie jest problem?...

Ja pier** cuda się ze mną dzieją, nie wiem o co tu chodzi... Czy to leki, czy to pogoda, ch* wie co to...
Czuję pustkę, smutek, obojętność, brak motywacji, brak energii, mam obniżoną samoocenę i w dupie mam aby to zmienić...
Nie mam derealizacji, a wszystko tak jakby dzieje się obok mnie, nierealnie... Kurfa to chyba wina tego ssri...
Pojem to kilka miesięcy, ale coś mi się wydaje że będzie tak jak za pierwszym podejściem- ale obym się myliła!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 01 cze 2010, 17:02
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 01 cze 2010, 17:09
esprit, już dawno miałem zapytać co to za projekt jeśli możesz zdradzić ,rzuć słówko :?:
Ridllic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do