Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 kwi 2007, 23:05
Pogadała z Martą.
I wzruszone i przeproszone (ja musiałam pierwsza)nadal się kochamy.
The End.

Uwielbiam takie zakończenia. ;)
Justynko ja rownież trzymam kciuki
Ostatnio edytowano 27 kwi 2007, 23:32 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez faiter 27 kwi 2007, 23:24
Witajcie
Tomek Już dawno chciałem się do Ciebie "odezwać". Myślę tutaj o Twoich poprzednich postach, w których pisałeś o izolacji od ludzi, o negatywnych emocjach, które do nich żywiłeś, o zazdrości którą odczuwałeś widząc jak oni się bawią. No i wreszcie to poczucie "zmarnowanych" lat...
Muszę Ci powiedzieć, że przeżyłem (i przeżywam) TO SAMO!
A co do zaprzeczania negatywnym emocjom, to chyba ktoś mi kiedyś wpoił, że odczuwanie negatywnych emocji = bycie ZŁYM (a przecież nikt nie chce taki być).
Poza tym kiedy już przyjdzie mi wyrażać negatywizm, to robię to bardzo intensywnie :evil: (jestem osobą z natury "emocjonalną")
I tak źle, i tak niedobrze... :(

ashley Chyba masz rację; tyle razy byłem odrzucany, że teraz reaguję jak automat (uprzedzam "fakty"). W końcu to teraz JA mogę kogoś odrzucić (niech zobaczy jak to jest). Oczywiście potem prześladuje mnie poczucie winy i żal, że w ten sposób zraziłem do siebie (czasem naprawdę fajną) osobę.
I sam już nie wiem co gorsze: poczucie zranienia wywołane odrzuceniem (smutek/depresja), czy też świadomość bycia ZŁYM i utracenia szansy na kontakt z wartościową osobą (s/d)...?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 kwi 2007, 00:42
Mniej się boję na myśl o wyzwaniach, które stoją przede mną. Wiem, że jestem już silniejsza i sobie poradzę.

Napewno sobie poradzisz!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 28 kwi 2007, 07:51
Powtórka-

Mama przetworzyła, stwierdziła, że obum nam niczego nie brakuje.


zjadłam b.


jezu, ale mi sie nic nie chce
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez ashley 28 kwi 2007, 09:47
Faiter warto zaryzykować. Jak zaryzykujesz to nie tylko odejdzie poczucie winy i żalu, ale też ten strach z przeszlości zacznie zanikać. Jak na początku nie jest latwo to traktuj ludzi z dystansem (ale nie okazuj tego) pomyśl sobie, że jak się uda to ok będę mial fajnego kumpla albo kumpele, a jka nie to będzie to ktoś inny. Dopiero jak przekonasz się po pozaniu tej osoby, że warto, to wtedy otworzysz się bardziej i zaufasz.
Darek dzięki ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez maiev 28 kwi 2007, 10:15
człowiek nerwica napisał(a):Pogadała z Martą.
I wzruszone i przeproszone (ja musiałam pierwsza)nadal się kochamy.
The End.

Uwielbiam takie zakończenia.

No ja też. Ale u mnie niemożliwe. Do tego trzeba chęci dwóch stron. :? Justynko - mam nadzieję że ok i trzymam kciuki.

Idę do dentysty. Już mnie wszystko boli, ale idę i to nie ostatni raz niestety. Trzymajcie się. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 kwi 2007, 12:35
jezu, ale mi sie nic nie chce

Mi też.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 28 kwi 2007, 14:08
Cieszę się jak głupi do sera. ;) Nie wiem o co chodzi ale to mi się podoba. :mrgreen: Mam nadzieję że ten stan mnie szybko nie opuści <tfu tfu>.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Madzik13 28 kwi 2007, 14:13
A mi sie dzisiaj potwornie nudzi :?
Nie ma na świecie lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego Cię po twarzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
15 kwi 2007, 20:25
Lokalizacja
Bytom

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 kwi 2007, 15:58
Cieszę się jak głupi do sera. Nie wiem o co chodzi ale to mi się podoba. Mam nadzieję że ten stan mnie szybko nie opuści <tfu tfu>.

Fajnie,że sie cieszysz ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 kwi 2007, 16:02
A ja dzisiaj czytam streszczenia i opracowania lektur... na pierwszy rzut chyba najgorsze: Dziady, Kordian, Nie-Boska Komedia. Potem już może być tylko lepiej (z jednym wyjątkiem: Ferdydurke :? ). Ale już Wam nie marudzę, mam nadzieję, że korzystacie z pogody ;) bo coś pusto na forum i tylko od czasu do czasu ktoś się pojawia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 28 kwi 2007, 16:15
A ja dzisiaj doszłam po raz kolejny do wniosku,że jestem inna od innych.Strasznie inna :( Aż za bardzo.Znam w sąsiedztwie osoby z nerwicą i one różnią się ode mnie diametralnie.Są chaotyczne,rozwrzeszczane,jekieś takie agresywne,napastliwe,ciekawskie.Rozmawiamy ze sobą,ale między nami jest mur nie do przeskoczenia,a tym murem jestem ja.One są świetnie zorientowane w życiu sąsiadów,kto z kim i dlaczego-ja nie.Dla mnie to jest jakieś obrzydliwe.Świetnie orientują się co się opłaca,a co nie,w różnych dziedzinach życia.Ja nie bardzo.Wkurza ich cały świat,a jednocześnie włażą w d..ę komu trzeba(np.prezesowi spółdzielni),ja nie.I tak można by mnożyć w nieskończoność.Krótko mówiąc,jestem dziwolągiem,który nie pasuje nawet do nerwicowców.Wybryk natury.Im jest z pewnością bliżej do tych "normalnych"zdrowych ludzi.Ja jednak jestem nienormalna i to nie tylko przez nerwicę,chyba raczej z natury.Jak ja mam się odnaleźć w tym normalnym świecie,jak ni czorta do niego nie pasuję?Sorki,tak sobie pogadałam.Cholerka,zaczynam bać się ludzi z nerwicą,pewnie to głupie,ale wśród nich dla mnie też nie ma miejsca :( .
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez 331ania 28 kwi 2007, 16:29
Witaj Różo.Ja myślę że Ty jesteś jak najbardziej normalna bo ja mam tak jak Ty i nie czuję by to ze mna coś było nie tak tylko z tymi ludzmi co pędzą sami nie wiedząc do kąd :( świat zwariował,ta niegrzeczna interesowność ludzka bo tak to teraz można nazwać,ta chora przesadna wścibskość-już nawet nie wiem jak to opisać.Różo kochana jesteśmy jak najbardziej normalne ale ten głupi świat nas przytłacza a my nie chcemy być takie jak ci ludzie,chcemy pozostać soba i dlatego jest nam tak cięzko.Sciskam Cie mocno bo też dziś wolałam pospać choć jest przepiękna pogoda ale nie chciałam wychodzić by nie załamywać się coraz bardziej widząc jak sąsiad chwali nowe auto sasiada a za chwilke obgaduje jego i jeszcze kilka innych sąsiadow..itd...itd...tak naprawdę to nie ma już miejsca na ziemii gdzie jest jeszcze normalnie :cry:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 kwi 2007, 16:30
Róża napisał(a):Wybryk natury

Yhy... pamiętasz, co Ci kiedyś napisałem w odpowiedzi na te słowa?
Róża napisał(a):Im jest z pewnością bliżej do tych "normalnych"zdrowych ludzi

Różo... Ty znów próbujesz się wkręcić że Ty jesteś zła, nienormalna, i w ogóle do kitu. Powiem Ci szczerze, że gdyby ludzie tacy byli, to ja raczej zostałbym pustelnikiem, bo nie chciałbym mieć z nimi kontaktu. Warto by było się zastanowić, kto tu jest nienormalny. Bo jeżeli wkurza Cię włażenie w d... zarówno sąsiadom jak i prezesowi, to dobrze się rozumiemy i ja też jestem nienormalny. Jednak moim zdaniem człowiek a człowiek to względnie 2 różne pojęcia. Każdy jest inny. Są ludzie tacy jak opisałaś w swoim poście, jak i też są tacy jak Ty. Nie chcę się wdawać filozofie... bo bym zawalił całą stronę na forum jednym postem, ale ostatnio kwestionuję istnienie jakiejkolwiek normy. Dobra cicho siedzę :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do