Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 12:23
Korba,

Ależ jestem łatwowierna.........
Cóż...... Korba, pewnie podobna do tej pani z awatara.

[Dodane po edycji:]

linka,

A Ty jak się czujesz ostatnio?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 29 maja 2010, 12:30
Ja w sumie co robić mam, powinnam czytać i pisać pracę na zajęcia specjalizacyjne. Ale się dziś totalnie rozkładam, też się masakrycznie czuję. Pewnie znowu dzień mi minie na niczym, więc może jutro... Żeby jakoś dociągnąć ten semestr, bo już nie mogę. :(
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 29 maja 2010, 12:32
Monika1974, żeby to zmienić, trzeba by zmienić psychikę, trzeba umieć się całkowicie zrelaksować i odpuścić nerwom. Ja tego nie potrafię. Teraz niby leżę w łóżku, odpoczywam, ale spięta jestem jak agrafka.

Co do pięknych, to nie czuję się piękna teraz bynajmniej, nawet jeśli słyszę to od kogoś. Paradoksalnie słyszę komplementy właśnie wtedy, kiedy nie jestem w formie. Może to siła maskowania się?
Kiedyś ktoś mi powiedział, że jestem podobna do Julii. Blond włosy i ciemne oczy - podobnie się czeszę. Kiedyś miałam długie włosy, teraz mam krótkie.
A nerwica to raczej atakuje na ślepo. To rosyjska ruletka.....

Też nie wiem, co robić w weekend. Z jednej strony mi źle samej. Ale z drugiej no właśnie - iść gdzieś i udawać? Po co?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 maja 2010, 12:47
Bez sił, idę spać, albo poudawać chociaż, że śpię. Dołujący stan przed zmianą otoczenia.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 29 maja 2010, 12:51
Julia jest piękna ,taka naturalna,dziewczęca.Także Korba jeśli ją przypominasz choc trochę to są powody do zazdrości.. :105:
Ja najbardziej ze wszystkiego nienawidzę weekendów.W tygodniu jest cos do roboty,jakies zajęcia obowiązki,nie ma czasu na siedzenie i myślenie,a "pójście gdzies na sile" powoduje u mnie straszną agresję.Zazdroszczę Lince - widać,że Ona jest już w tym lepszym stanie (tak tęsknię za tym stanem..)-cieszy Ją rzeka i sandalki,że jest cieplo..
Espritowi też zazdroszczę,dziś Mu się Dziecko rodzi...Emocje..radość,uniesienie,coś większego..
W efekcie jak zwykle wszystkim strasznie zazdroszczę,co nie prowadzi do niczego.Ale z braku lepszych możliwości milo choc posiedzieć i pozazdrościć.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 29 maja 2010, 13:18
Monika1974, w sumie dobrze, wcinam leki, dostałam wolne od terapii, teraz mam troszkę "zadań domowych" i czasu, spotykam się z terapeutką za miesiąc - żeby ocenić jak sobie sama daję radę. Leki - minimalna dawka, ale chyba jeszcze rok będę wcinać. Objawów somatycznych brak, jestem teraz zajęta i tak staram sobie zorganizować czas żeby się nie nuuudzić. Sesja już prawie skończona, jeszcze tylko jedno kolokwium i jedno ustne zaliczenie, załatwiłam sobie praktyki w lokalnym radiu - może uda się tam na wakacje zaczepić do pracy. Wyjeżdżam na obóz z dzieciakami w lipcu - nie uwzględniam w planach choroby :mrgreen:


Shadowmere, uwielbiam ten stan, dlatego właśnie cieszy mnie każda pierdoła i życzę wszystkim żeby kiedyś, już niedługo każdy miał taką "gupią radoche" z motylków, opalenizny, słoneczka i w ogóle śmiał się jak głupi do sera :mrgreen:

Esprit, jak dziś wyląduję na baletach to jeden kielon będzie za maleństwo obiecuję :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 29 maja 2010, 13:29
esprit, z nieba mi spadles.na pw napisze ci zakup jaki planuje w pazdzierniku-samolotem tego nie przewioze,a tutaj ta rzecz jest bardzo droga.prosze zebys podal mi cene-musze wiedziec czy bedzie mi sie oplacalo. :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 29 maja 2010, 13:33
esprit, trzymaj sie tam, powodzenia zycze i zeby zona jak najszybciej urodzila (wiadomo, ze im szybciej tym mniejszy wysilek, heh).

Pobudka o 7am z powodu bolu szczeki to nic milego. Normalnie masakra.
Zrobilam pranie, zakupy, obiad... Juz nawet zjadlam.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 29 maja 2010, 13:39
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 29 maja 2010, 15:11
esprit, juz zajrzalam.wszelkie info masz na pw.ale mi nastroj dzisiaj poprawiles :D
ale burza u nas!!!nie lubie takiej zawieruchy blee.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 29 maja 2010, 16:02
eee tfu zlośliwość natury i to okropna jak się ma plany i przychodzi weekend to sie popsula pogoda ;) pobyt na rybciach krótszy no nie udalo się zostać na noc , pada fuck .
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 29 maja 2010, 16:14
Ridllic napisał(a):eee tfu zlośliwość natury i to okropna jak się ma plany i przychodzi weekend to sie popsula pogoda ;) pobyt na rybciach krótszy no nie udalo się zostać na noc , pada fuck .



A ja mam zamiar nad ranem wyskoczyc na szczupaczka... Tylko mam cholerne obawy... Ach ta nerwica
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 29 maja 2010, 17:21
Alex1963, no jeszcze gdyby to byly delikatne opady to wskazane a tu jak nie ...... ściana wody zero brania . Mnie to wedkarstwo uspokaja .
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 29 maja 2010, 17:35
Ridllic, tak samo mowi moj chlop-wedkarstwo lekiem na nerwy :D ;)
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do