Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 28 maja 2010, 19:45
Joasia- no niestety :? Nie lubię słówek kuć na pamięć, fuj... A teraz mam tego najwięcej :evil:

Dzięki Wovka :* A raczej nie dzięki, bo zapeszę z tymi egzaminami :P ;) Ja się cieszę bo moje soczewki do mnie doszły (50zł w kieszeni, nie muszę kupować dziś zwykłych przezroczystych aby coś w szkole widzieć). Ale coś ząb mnie ćmi znowu :evil: I tyle nauki :roll: Boże, jak mi się nie chce! Czytam 10 minut i już mam dość :time: Dobrze, że mój kochany już do domu wraca, coś mam od wczoraj przypływ miłości (to chyba normalne po 'cichych dniach'? :mrgreen: ).

Idę dalej kuć :?
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 28 maja 2010, 19:50
Magdaa, Ty poliglotko! A jak tam u Ciebie z francuskim? :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 28 maja 2010, 19:56
Heh a francuski też mam w szkole (mam anglika, ruski, niemca i francuza) ale zdecydowanie lepiej mi idzie w praktyce niż w teorii :mrgreen: :lol: :twisted:

Hehe, a tak na poważnie to francuza mam, ale na szczęście tylko słownictwo fachowe (obsługa hotelowa i gastronomiczna, takie tam), więc tragedii nie ma ;) Choć przyznaję szczerze, że nie lubię tego języka, jest trudny do nauczenia się-> dla mnie.
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 maja 2010, 20:25
A mi się znowu płakać chce, i w sumie to ryczę, psychika psychiką, ale mnie już moje zdrowie fizyczne dobija. :( Jakbym fizycznie lepiej się czuła to i mój nastrój byłby lepszy. :( Robiłam nie dawno przeciwciała antyCCP w kierunku reumatoidalnego zapalenia stawów i wynik wyszedł dodatni i ponad normę. Ja już nie mam siły robić dalszych badań, bo ciągle mi coś nowego wychodzi, ja się chyba cała sypię, z całym moim organizmem coś nie tak, coraz gorzej. :( Taki mnie teraz dół złapał, że szkoda gadać, w głowie tylko powolny rozkład. :cry: Jak mam iść do pracy, wyprowadzić się z domu, żeby móc przepracować swoje traumy, przykre doświadczenia, stanąć na nogi skoro zdrowie mi na to nie pozwala i wydaje mi się, że jest coraz gorzej? :cry:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 28 maja 2010, 20:35
Joaśka, bo tak to jest zdrowie psychiczne i fizyczne oddziaływują na siebie. Jedno drugie nakręca....
Trzymaj się, mała :*
Ja nie umiem płakać no - chociaż tak bym chciała czasem - może by mi ulżyło.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 28 maja 2010, 20:47
Joaśka, brawo!
Ja zawalilam semestr :cry: I pojecia nie mam jak o tym powiedziec matce... :-|

Boli mnie CALA szczeka. Juz sama nie wiem gdzie bardziej... Czy na gorze, czy na dole. Chyba prawa strona mocniej lupie, ale... sama nie wiem, moze to od wczorajszego znieczulenia i miejsce po wkluciu daje jeszcze znac.
Jestem wykonczona. To widmo zabiegu mnie przeraza... :shock:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 28 maja 2010, 21:21
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 maja 2010, 21:26
esprit napisał(a):Dziś WIELKI DZIEŃ - Rodzimy. Żona leży i czeka na poród a ja się relaksuję z laptopkiem na sali porodowej i również czekam.
Tak czy inaczej dziś zaliczam nockę na porodówce.


Woww, trzymam kciuki za Ciebie z i za żonę. Pisz na bieżąco jak tak się sprawy mają. A ,że się źle czujesz , to się wcale nie dziwię, w końcu to wielki stres. Życzę powodzenia:) i czekamy na fotkę nowego obywatela :great:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 maja 2010, 21:32
Korba - to prawda, zarówno mój stan fizyczny jak i psychiczny pozostawiają wiele do życzenia. :?
Ja nie potrafiłam płakać przez wiele lat. A po kilku tygodniach terapii płacz przyszedł sam. I teraz zdarza mi się za często, nawet codziennie. Byłam i jestem dalej w szoku, często płaczę teraz nawet bez powodu.


Agaska - dzięki. :D Słuchaj, najważniejsze jest mimo wszystko zdrowie, Twoja mama to zrozumie, w końcu jesteś jej dzieckiem i zależy jej na Tobie, żebyś była zdrowa...
Mnie też szczena boli niemiłosiernie od kilku dni, nie wiem czy to od moich stawów czy od ósemek. Więc dobrze wiem co czujesz. :( Przetrwasz ten zabieg i będziesz miała z głowy, najpierw trochę pocierpisz, ale za to potem poczujesz w końcu ulgę.

esprit - trzymamy mocno kciuki!!!!!
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2010, 22:13
Hej Wszystkim.

Przyjechałam. Od 3 godzin jestem w domu. Weszłam, rozebrałam się i od razu położyłam się. Od rana mam tak silny ból głowy,że nie wiem kiedy ostatnio taki miałam. Nie wiem co się dzieje.
Taki migrenowy moze? Cała głowa mnie boli,że az na wymioty bierze. Do tego jakby uszy, oczodoly, z tyłu kark głowy...i to wszystko promieniuje aż na ramiona i połowę pleców. Taki napieciowy ból......sama już nie wiem...panikuję. Szukalam w domu jakiś tabletek. Znalazłam polopirynę S..wiec wzięłam dwie, ale nie przeszło . Teraz wzięłam Paracetamol. I czekam, aż przejdzie. Nie mogę zasnąć z takim bólem.....nie da się........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 28 maja 2010, 22:17
padam na pysk, jestem taka zmęczona dzisiaj ,że masakra. Idę z psem na spacer, biorę kąpiel i do wyra...
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 maja 2010, 22:23
Moniko,
ja też dziś umieram na głowę!!! Może to głupio zabrzmi, ale spróbuj założyć kaptur lub czapkę, mi to trochę pomaga, nawet przy migrenie. Może i Tobie pomoże? Nie zaszkodzi spróbować.
Jak było w górach?
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2010, 23:01
Joaśka,

Joasiu.......w pierwszy dzień byliśmy w Żywcu w muzeum interaktywnym......BROWAR. Zatrzymaliśmy się tam, aby zwiedzić to miejsce-taka niespodzianka od władz dla nas. Całą droge w autobusie bolała mnie głowa i towarzyszył mi obniżony nastrój.Bardziej niż obniżony. PO zwiedzeniu dotarliśmy do celu. Szykowanie się na kolację-grilla, a potem dalszy ciag "szkolenia" w kawiarni w domu wczasowym. Pokoje 2-osobowe, byłam z koleżanką, która pracuje niedaleko mnie.
W towarzystwie jakos wtapiałam się w tłum, nawet sobie wypiłam w tęnoc po przyjeździe. Rano szkolenie do godzin popołudnioych z godzinami na barek kawowy i obiad, potem czas wolny-spędziłam go na ławce i krótkim spacerze z koleżanką, potem do nas dołączyła cała reszta. POtem kolacja i powtórka z rozrywki. POszłam spać o 2:30, wstałam dzisiaj o 7:30. Szkolenie, obiad i wyjazd o 15-tej.

Fakt, fajne miejsce, super widoki, głowa obciązona nowymi treściami do wdrozenia wśród pracowników. Ale naprawdę nie mogę powiedzieć,ze psychicznie odpoczęłam. MOże patrzę teraz z perspektywy bolącej od rana głowy. Myślę,że to od przejedzenia-posiłki pyszne, bardzo wystawne, od alkoholu, fajek, krótkiego spania, zmiany otoczenia. Joasiu....nie wiem...może tego wszystkiego dużo jak na jeden raz.

Głowa jeszcze mnie boli, wzięłam jeszcze pól pracetamolu, nie mam siły nawet na to,żeby się wykąpać. Czuję sie paskudnie.
Przeczytałam post na temat psychoterapii i wypowiedźpesymistyczną roberta6666, załamałam się. Bo ja naprawdę wierzę w terapię................
A co u Ciebie Joasiu?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 28 maja 2010, 23:09
Monia !!!
Przepraszam Cie !!!
Mogłem trzymac mordę na kłodkę.....
Ale dalem upust frustracji, jaką przeżyłem z powodu nieskuteczności terapii w moim przypadku....
Oceniam to przez pryzmat swoich- niestety złych- doświadczeń tylko .Ja po prostu nienawidzę psychologow-wynika to z moich doprowadzających mnie do agresji kontaktow z nimi...
Trzymaj sie !!!
na pocieszenie masz tu pobudzający kawałek

http://www.youtube.com/watch?v=UL6mGoBuYFU

zgadnij kto na bębnach? :D :D :D :D
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do