Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 11:59
Shadowmere napisał(a):Magdaa, wiesz co to tylko moja obserwacja,ale nigdy nie mialam takiego powodzenia i nie wzbudzalam takich emocji,jak wtedy gdy mialam z 15 lat...a Ty?

Hmm... Nie wiem. W sumie największe powodzenie miałam w wieku 15-17 lat, ale nadal nie narzekam. Ale swoją drogą że jak miałam 15lat to każdy mi dawał 18-19, chociaż się nie malowałam ani nie farbowałam włosów :?

Shadowmere napisał(a):Przypomnij sobie ;p I czy to oznacza,że wszyscy faceci są zboczeni?nie..patrzeć,żartować,podziwiac,to cos innego niż sypiac ..

Kochanie, ale co tutaj podziwiać? Niech sobie włączy National Geo i niech sobie widoki górskie popodziwia a nie takie wymiona. Chyba mu się łąki i krowy pomyliły. Nie no ja nie rozumiem tego wszystkiego, mam bajzel w głowie.

linka napisał(a): :twisted: ja bym mu kiedyś też podrzuciła zdjęcia jakichś wypasionych loverbojów na tel. kom. jak będzie w pracy i dopisała - a teraz ci panowie dotrzymują mi towarzystwa :mrgreen:

Na jego nieszczęście moim kolegą jest IV Vice Mister Świata Universum. Zaproszę go na herbatę i zrobimy sobie zdjęcia. A potem mu wyślę na komórkę. Zresztą, już mam takie zdjęcia- kiedyś przy sesji zdjęciowej ten kolega dla żartów robił nade mną striptiz (ja siedziałam na krześle)- może mój Misio zechce to dostać na komórkę mmsem.... :evil: Po co korzystać z cudzych zdjęć, mam swoje takie :twisted:
Nie no, wiem że jak będę go olewać to go najbardziej zaboli.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 25 maja 2010, 12:18
Shadowmere, tak jest, w wieku 14 - 15 lat miał powodzenie dosyć spore i to tacy blisko 30 też. :roll:

Magdaa, czasami takie rzeczy same się nasuwają, O2 np. pełno takiego gówna, jakieś pudelki srerki..to się odruchowo naciska i później dalsze propozycje lecą, albo na smogu wystrczy wejść w odpowiednią kategorię, nie wiadomo co pod rysunkiem się kryje...

Może oglądał to nie ze względu na te cyce itp, tylko chciał zobaczyć trochę dziwnej golizny. ;) To zwykla ciekawość każe nam oglądać, rzeczy, które nas na zwyczajnie obrzydzają. Nie ma co podnosić alarmu...ale tłumaczenia trochę, jak złapanego małego chłopca na oglądaniu gazetki. :P Na to też bym się wkurzyła, a może rzeczywiście czegoś o nim nie wiesz jeszcze....pogadajcie tak szczerze...ja oglądam gorsze rzeczy, a jestem dziewczyną. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 12:29
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 12:37
Mocca- to nie było niechcący. Często ze mną różne rzeczy ogląda na Smogu, takie zawsze omijał szerokim łukiem, nawet jak ja mówiłam- 'weż pokaż, fajna laska'- ja też czasem oglądam, ale on o tym wie :? Czasem tylko się ze mnie nabija że jestem bi... :?
Wczoraj nic niechcący nie kliknął na o2. Siedział ze mną i oglądaliśmy min. to:
http://www.smog.pl/wideo/35592/pies_wre ... sladowcow/
Nie ma podtekstów, prawda? ;)
I ja nagle wstałam i mówię, że idę wziąć prysznic i zapytałam, czy pomoże mi się umyć bo mnie wszystko boli. A on na to, że nie bo dopiero się mył i nie będzie się znowu moczył :?
Gdyby kliknął niechcący na smogu to kliknąłby na jeden filmik...a nie na trzy. Na trzy to się nie da niechcący.
Mi powiedział, że obejrzał to min ze względu na to, że chciał zobaczyć czy ten lateks to faktycznie namalowany :lol: Tłumaczenie równie głupie jak to, że obejrzy się tylko za dziewczyną, która ma 'bardzo ładną cerę' :lol: Mhmy... I to wszystko w czasie jak ja brałam prysznic i ledwo się umyłam bo tak mnie wszystko boli. A on, zamiast mi pomóc to takie coś sobie oglądał- a pięć metrów dalej miał takie widoki na żywo. Słabo?
Póki co nie mam ochoty z nim gadać, o czymkolwiek.


Esprit- ja naprawdę nie robiłabym problemu, gdyby on tego nie ukrywał. Ale ja mam pewność, że on wcześniej nie oglądał takich rzeczy. Dlatego boli mnie, że w momencie kiedy powinien mnie wspierać on zamiast myśleć o mnie i utwierdzać mnie w tym, że nie wyglądam żle to on mi takie coś... Czuję się oszukana, brzydka i niechciana. Nie byłoby problemu jakby wcześniej oglądał, jakby coś powiedział... A tak ja się dowiaduję niechcący i to w takim czasie jak naprawdę nie mam ochoty na seks, wszystko mnie boli, żle wyglądam... Po prostu mi przykro, że on zamiast mnie wesprzeć to myśli o innych dupach, albo je ogląda (to to samo dla mnie). Czuję się brzydka dzięki temu. Ja jakoś nie mam potrzeby oglądać gołych penisów w internecie...

A co do nerwicy i SSRI... jestem tak wkurzona i rozżalona że kompletnie zapomniałam o nerwicy i nie skupiam się na sobie. Dziś jem 7 dzień leki. Ogólnie męczy mnie całkowity brak energii, motywacji, ćmienie głowy, zębów, uszu, mięśni, kości. Jakbym grypę miała czy co... A tu tyle nauki :-| Weż Ty wypieprz ten ciśnieniomierz do śmietnika! Ja nie mam ciśnieniomierza, nawet nie wiem jak się mierzy ciśnienie ani jakie powinno być :mrgreen: I tak jest najlepiej! Wyrzuć go! I bierz teraz benzo codziennie np przez tydzień, pogadaj o tym z psychiatrą. Ja tam codziennie jem, jeszcze tydzień. Ale wcale nie czuję aby działało :?

[Dodane po edycji:]

Aaa ps. Jak wczoraj do niego zadzwoniłam z pytaniem 'CO TO MA BYĆ?' to się zapierał na Boga że on tego nie włączał!!! Okłamał mnie :evil:
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 12:46
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 13:06
Esprit- nie załamuj mnie :hide: Czy Wy wszyscy jesteście tacy sami?... Ja myślałam, że mi się trafił wyjątek :why:
Tak w ogóle to przypomniało mi się, że ja mu kiedyś nagrałam taki 'niegrzeczny' filmik i mu wysłałam na komórkę. I wiesz co? I jak się ze mną pokłócił to na gg nabijał się ze mnie ze swoim kolegą. Nie napiszę co pisał, ale to było poniżej pasa. Ja potem zobaczyłam tą rozmowę, on widział jak płaczę. To wtedy mi napisał w liście że jedna moja łza boli go bardziej niż milion jego łez. Ale mimo wszystko... jak ja mu nagrałam taki filmik to się ze mnie nabijał a inne to ogląda. To jest w porządku?


Wiecie co... Pomyślałam sobie, że się pouczę żeby czasu nie marnować. A książkę moją mam jedną w jego aucie, a drugą w ogóle w ośrodku szkolenia WOPR :hide: To myślę- pooglądam tv. A tu u sąsiada zaczęli wiercić i tłuc znowu, ostatnio te kanalie jedne nosili ulotki 'wymiana drzwi wejściowych' i teraz wszyscy po kolei w mojej klatce drzwi sobie wymieniają... koszmar! To co- myślę, pójdę się umyć, zrobię się na bóstwo, niech patrzy i nie dotyka. Chciałam nogi ogolić pod prysznicem bo mi się krem do depilacji skończył... I sobie obcięłam kawałek opuszka palca wskazującego lewej ręki...z częścią paznokcia. Boli że hej!!! :why: W dodatku jakiś lęk mi się pojawił, chyba panika nade mną wisi, a przecież Xanax SR 0,5mg zjadłam.

Mam dość, mówię Wam Kochani.

[Dodane po edycji:]

Dopiero wychodzą ze mnie emocje, jak zawsze... oby się atakiem nie skończyło.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 25 maja 2010, 13:22
Magdaa

ehh siedzę i czytam i jak bym siebie widziała.. Mój facet też ogląda porno czy jakieś tam filmiki.. na początku na maxa mnie to dołowało bo też czułam się jeszcze brzydsza i kompleksy powiększały się na maxa także rozumiem jak się czujesz... gorsza , niepotrzebna, brzydka i w ogóle mam tak samo.. teraz już to po prostu olewam...

Nie przejmuj się faceci niestety już tak mają...<przytul> I tak na pewno jesteś dla niego naj naj ;) Ale rozumiem że jest przykro i nie dziwię się
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 13:26
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 13:42
Natusia- no więc wiesz jak to jest i co ja czuję :-| Nie będę tego olewać, bo ja nie toleruję takich rzeczy- nie toleruję kłamstwa. Ja się czuję wstrętnie bo wiem, że będąc ze mną oglądał to pierwszy raz. I dlatego mam tyle pytań- dlaczego akurat teraz? Czy już mu się znudziłam?... Ech...

Esprit- żeby to w pończochach... ja mu hard porno (wiesz, ile mnie to kosztowało aby się pozbyć wstydu?) nagrałam a on przy mnie się zachwycał, a z kumplem się nabijał :roll: Prawie się wtedy rozstaliśmy. Bolało mnie to tak, że nawet nie umiem opisać. A chwilę potem przeczytałam, że jest ze mną tylko dlatego, że woli mieszkać u mnie niż w akademiku. Rozumiem, że chciał się na mnie wyżyć bo myślał że go zdradzam, no ale tak się nie robi... Tym bardziej mówienie takich rzeczy kolesiowi który jest strasznym plociuchem i kiedyś się ze mną lizał (jak miałam odbicie palmy po SSRI). Już w dupie mam co ten koleś o mnie myśli, ale pewnie wszystkim znajomym rozgadał... Ciekawe jaką mam teraz opinię :? Chociaż to też mam w dupie. Mógł mu jeszcze ten film wysłać, a co. Dlatego tak mi smutno. Że ze mnie się nabijał, a inne ogląda. I to teraz nagle z dupy, nie wiadomo czemu.
A Ty masz tak piękną i mądrą żonę- ją oglądaj a nie te dziw*i z internetu :evil:

Aaa już mniejsza z tym... :-| Czekam teraz na jego reakcję.
Póki co wszystko zaczyna ze mnie uchodzić, emocje, czuję coraz większy lęk... Wiecie jak jest- emocje opadają i pojawia się lęk. Już mam coraz wyższe tętno i oddech. Szczękościsk. Mam nadzieję że się zaraz uspokoję ale żle się teraz czuję.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 maja 2010, 13:43
Magda

Jesteś z nim 3 lata i to normalne , że powoli mu "spowszedniałaś". To tak jakbyś codziennie jadła swoją ulubioną potrawę. Po jakimś czasie nie smakowałaby już tak samo. Przyzwyczaił się do Ciebie i reaguje na Twój widok inaczej niż na początku. Wg mnie to całkiem naturalne i wcale nie świadczy ,że podobasz się mu mniej czy ,ze już Cię nie kocha. Ale potrzebuje nowych bodźców. Nie rób z tego tragedii. Porozmawiaj z Nim szczerze. Cała sztuka polega na tym ,żeby teraz znaleźć jakieś rozwiązanie, które nie będzie bolesne dla Ciebie. Rozumiem ,że to boli, ale tak jak Ci wszyscy tu piszą, to całkiem naturalne, że facet patrzy na inne albo czasem sobie pofantazjuje.
Być może jest również tak, że starałaś się mu dać za dużo. Czasem warto troszkę pozostawić w tajemnicy i dozować się powolutku. Wtedy napięcie da się przeciągnąć dłużej.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 25 maja 2010, 13:43
Przy takich sporach to inne urazy wychodzą na wierzch nawet te, które już sobie niby wyjaśniliśmy. Jedną z zasad, którą powinien przestrzegać mój typ, jest nie naśmiewanie się przy znajomych, ale zachwalanie zawsze. !
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 13:51
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 13:51
... jestem tym wszystkim załamana. Dla mnie to nie jest naturalne, że nagle po 3 latach mój facet, który ma ze mną we wrześniu wziąć ślub (!) nagle zaczyna oglądać takie rzeczy. Dla mnie to jest sygnał, że coś jest nie tak.

On jakoś mi nie spowszedniał :-| Ciągle tak samo mnie podnieca jak kiedyś. Ciągle tak samo. A może i mocniej, bo kocham go coraz mocniej z dnia na dzień.
Starałam się nie dać wszystkiego od razu, nasz związek wiele przeszedł.. on wiele moich wyskoków (nie wybaczalnych tak naprawdę) wybaczył. Po SSRI zachowywałam się jak wariatka. Wybaczał. Ciągle staram się aby o mnie zabiegał, jest cholernie zazdrosny. To po co mu nowe bodzce?...
Nie no ja tego nie rozumiem. Tyle lat walczyłam z tym, żeby nie widzieć brzydala jak patrzę w lustro i jak wreszcie się udało to on to spier*olił jedną minutą. Nie mogę na siebie patrzeć, chce mi się rzygać jak na siebie patrzę. Nikt mnie nigdy nie pokocha tak, abym tylko ja mu wystarczała, żeby nie musiał szukać innych bodzców. A byłam pewna że on taki jest.

Kur*a no nie ogarniam tego, zaczynam się sobą brzydzić w tym momencie, czuję się jak śmieć. Nieważne.

[Dodane po edycji:]

Esprit- widzisz, i tak moje starania na nic się zdały :-|

[Dodane po edycji:]

Ale Wam pierd*lę smuty, przepraszam
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ktoś90 25 maja 2010, 13:56
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 10:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do