Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ciasteczko 20 maja 2010, 20:28
Lubomir napisał(a):
Leki uspokajające bez interwencji lekarza? Jak skuteczne to nie ma takich. A jak skuteczne tylko w stanach lekkiego napięcia to polecam Nervomix, bez recepty.

Ja ostatnio nie mogę często spać do 4 rano a dodam, że od 7-8 rano więc już jestem wykończony po kilku dniach. Pewnie z nerwów nie śpię bo co innego? :roll: Zażyję pewnie już jakieś ziołowe leki uspokajające. Poza tym zawsze rower mnie na tyle męczył, że padałem koło 23 ale ostatnio coś wybitnie odporny jestem na zmęczenie fizyczne. Może by spróbować czegoś innego? ;)


hmmm poszłam spać w okolicach pierwszej i wstałam o 4.30... Chyba zainwestuję w ten Nervomix.
ciasteczko
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 20 maja 2010, 20:31
Zgadzam się z Joasią. Mój chłopak miał dwie ósemki do wycięcia bo rosły poziomo i od razu chirurg powiedziała że biorą to na dwa razy. Nie miał narkozy- zwykłe znieczulenie. Teraz idzie drugą wyciąć. Po jednym wycięciu człowiek wygląda jak chomik, ból zajebisty i musi jeść przez słomkę a co dopiero cztery... Nie dasz rady dziewczyno. Ja zresztą też nie wiem czy mi dwa korzenie na raz wyrwą, ale chyba tak bo są obok siebie zaraz.

Ciasteczko- Nervomix to koszt ok 9zł. Weż cztery na 30 minut przed snem, powinny dać radę.

Esprit- najważniejsze że wszystko się wyjaśniło. A tych pracowników to chyba powinieneś pożegnać po takiej akcji, ja bym tak zrobiła :? Na ich miejsce jest pewnie wielu chętnych. Ale teraz luz, nie ma się już czym stresować ;)
Co do benzo zgadzam się, za kilka tygodni powinno być całkowicie zbędne. Ja póki co mam jeszcze prawie dwa tygodnie codziennego brania, ale wcale nie odczuwam że je jem- ani pozytywnie ani negatywnie.

Hmm zastanawiam się czy by może ciasta jakiegoś nie zrobić... Mam ochotę na coś słodkiego...
I mam nadzieję że nie utyję na tych lekach :? Bo się wkur...
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 20 maja 2010, 20:38
zakuło mnie serducho dzisiaj i ... zero paniki :mrgreen: w pracy coraz lepiej - zaczynam się rozkręcać :) :mrgreen:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 20 maja 2010, 21:08
Madziu - no dokładnie... Ja się już nasłuchałam historii ludzi, którzy to przeżyli. I widziałam co przeżywał mój kolega, który się porwał na dwa na raz, biedaczek. Masakra!!! :shock: :shock: :shock: Dla mnie i jeden ząb to będzie wyzwanie...
Mi właśnie jedna ósemka rośnie poziomo. :? Jedna wyrosła w sumie nawet cała, dwie - troszkę. :?
Po co ludziom ósemki rosną???!!! :why: :evil: :pirate: Mojej siostrze ciotecznej nie wyrosły, ma 29 lat, więc chyba ją już to ominęło co? :P
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 maja 2010, 21:15
Joaśka, Magdaa, moj ojciec mial rwane 2 na raz. Pod narkoza. Owszem, wygladal jak chomik, ale chyba nie bolalo go jakos baaaardzo mocno... :hide: Bosh. Moze faktycznie to podziele. Ale jak pomysle o tylu narkozach... :zonk:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 20 maja 2010, 21:17
a ja juz leze w wyrku i siè kurujè :D kolacja udana-poszlam na latwiznè i zrobilam spaghetti-malz kocha wièc siè ucieszyl :D krèci mi siè w glowie od kataru...dam radè ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 20 maja 2010, 21:27
Agaska- to tłumaczę Ci że mój chłopak miał to cięte na znieczuleniu, ja też będę cięta na znieczuleniu i jeśli podzielisz te zabiegi (bo naprawdę 4 na raz nie ogarniesz dziewczyno) to nie trzeba będzie żadnej narkozy robić! Wiesz ile jemu wyciągała tą ósemkę? ok. 20 minut- właśnie się go zapytałam żeby mieć pewność i Ci tutaj napisać. Dostał tylko potem przeciwbólowe do domu i miał problem z jedzeniem pare dni. No i okłady z lodu. Nie musisz mieć narkozy zaraz.

Ja miałam wszystkie ósemki już mając 17 lat. Nie bolą mnie.

A mnie boli ucho- zawsze mnie boli przy i po czyszczeniu pare godzin czasem nawet :-| Muszę z tym iść wreszcie do lekarza.
Ostatnio edytowano 20 maja 2010, 21:29 przez Magdaa, łącznie edytowano 1 raz
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 maja 2010, 21:27
Joaśka, Magdaa, a ja mam dwie ósemki ....górna i dolna lewa strona szczęki. PO prawej mi nie wyrosły.
Ja jeżdzę z zębami do chirurga szczękowego, mam szczęscie bo to kolega mojej mamy z czasów liceum. Zawsze kiedy coś mnie zaboli...dzwonię i przyjezdzam poprostu. A kolejki do niego są nieziemskie. Przyjmuje tylko prywatnie, na zapisy.
Fajnie jest znalesc dentystę , który jest też chirurgiem szczękowym. Wazne jest podejscie do pacjenta i cierpliwość. Mój dentysta jest cierpliwy, miły. NIe wiem, który dentysta przyjąłby takiego hipochondryka jakim jestem ja.

dwa lata temu wyrywałam siódemkę, wiem co czujecie......mi się goiła rana strasznie długo....chodzi o zasklepienie. Ale samo wyrywanie.........zyczę każdemu takich odczuć. Nic nie bolało, nie wiem nawet kiedy usunął mi ząb.
Dobre zastrzyki znieczulające i sposób znieczulenia jest ważny. MOże warto popytac przed usunieciem co stosuje dentysta, jakich znieczulaczy i jakich narzędzi do tego.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 maja 2010, 21:33
Magdaa, no wlasnie nie... ja musze w narkozie. Po 1 - panicznie sie boje. Po 2 - pokrecone korzenie. Po 3 - problem 5, ktory tez trzeba rozwiazac. U mnie nie przejdzie w miejscowym. Moja denta mowi, ze byc moze trzeba bedzie nacinac szczeke (mam mala buzie, wiec dostep tam utrudniony), a to juz wiesz... nie takie hop siup na fotel.
Z uchem to idz jak najszybciej. Jesli dojdzie Ci zapalenie nerwu to masz pozamiatane. Bedzie Ci w uchu piszczec jak gwizdek od czajnika przy silnym gotowaniu dzien i noc bez przerwy do konca zycia. A na to lekarstwa nie ma niestety. I kazdy dzwiek wokol Ciebie bedzie dla Ciebie bolesny. Nie pamietam jak sie nazwya ta choroba, ale moze sie zaczac nawet od zwyklego (niedoleczonego) zapalenia ucha.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 20 maja 2010, 23:27
mi jedna ósemka rośnie poziomo :? a reszta normalnie ,ale póki mi to nie przeszkadza to nie ruszam ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 20 maja 2010, 23:34
Agaska- z tym uchem to ja się w ogóle mam... Zawsze mnie boli przy czyszczeniu i jeszcze kilka godzin póżniej, i to tak, że nawet na zewnątrz nie mogę nigdzie dotknąć bo ból okrutny :-| Nie mam pojęcia co to jest. Jak go nie czyszczę to nie boli, dlatego zapominam o tym i odkładam wizytę u lekarza. Ale muszę iść, bo to nie wygląda dobrze...
Byłam teraz w aptece, kupiłam Amol i właśnie natarłam z zewnątrz...

Dobranoc wszystkim :*
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 maja 2010, 23:59
Magdaa, no nie wyglada, warto zbadac. Mnie rozbolala szczena, a od niej glowa... ech... :-|
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 21 maja 2010, 06:54
Zapowiada się piękny słoneczny dzień. Śniadanko, lekka kawa i... dobre nastawienie chociaż kiepsko spałam w nocy i teraz wszystkie kości mnie bolą, jakieś mi się dziwne rzeczy śniły, no i martwiłam się dzisiejszą terapią. Dziś znowu Warszawa, oprócz psychoterapii mam trochę spraw do pozałatwiania, więc cały dzień z głowy. Wiem, że dziś będzie trudna sesja z terapeutką, denerwuję się.
Słonecznego dnia!
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 21 maja 2010, 07:06
Znowu nie mogłam się dobudzić-straszne uczucie. Widać, że doxepin działa i nasennie i to po głupiej 10 z rana. I jak tu wziąść 25 na noc, toz chyba ze 24 godz ciurkiem przespię. Jeszcze poczekam kilka dni z ta dawka wieczorną bo trochę sie boje tego.
Dziś znowu do Łęcznej z małą jadę, może w końcu uda się tą lodówkę kupić (i cała kasa zaoszczędzona na samochód idzie w lodówke, czad ). Przerazona jestem ta przeprowadzką, aaaależ mamy gratów. Same młodej rzeczy przyprawiaja o zawrót głowy a jeszcze plus nasze...dobrze, że mebli zadnych nie bierzemy..
Więc do jutra moi drodzy, miłego dnia życzę
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do