Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 20 maja 2010, 18:24
agaska napisał(a):esprit,
puszekokruszek, takim to dobrze... zamienisz sie? :twisted:


Z moim lękiem dentystycznym? no way! :mrgreen:

Może ten doxepin okaże się dobrym rozwiązaniem? Nie miałam zwyczajnego u mnie lenia, nawet pobiegałam troche z dzieciem(u mnie to naprawde jest wyczyn), kilka razy pojawił mi się banan na mordce. Nie licząc małego napadu agresji ale jakos to stłumiłam :roll: no zobaczymy, oby mi tylko w tyłek nie poszło to będzie git
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 maja 2010, 18:37
Magdaa, tak, na NFZ. Ona przyjmuje tez prywatnie, ale ja zeby u niej od malego robie. Jest wspaniala dentystka. Jedyna taka w moim miescie, ktorej powierzyc moge moje zeby. Kumata kobieta, dobry lekarz i fachowiec. Nie zabierze sie za cos z czym sobie nie poradzi, wypisze skierowanie i podpowie konkretnie do kogo najlepiej. Ufam jej.

esprit, Magdaa, wy to benzo to jecie oboje jak cukierki :P Poczytajcie sobie wasze wlasne posty wstecz, to zobaczycie. Naprawde czesto je wcinacie. Ja przeszlam przez skutki uboczne bez tego, ale po prostu wkrecilam sobie, ze skutkow ubcznych nie bedzie i tyle. A w zasadzie moj kardiolog powiedzial mi, ze te skutki uboczne co wypisuje ulotka to sa dla ludzi, co jedza te leki garsciami, nie dla takich jak my. U nas skutki powoduje nerwica, nie lek. Uwierzylam mu i... dalam rade. Jedyne co delikatnie tylko odczulam to ten pecherz moczowy. Ale to bylo tak delikatne i tylko z rana, ze pff... :P

puszekokruszek, ja tez sie panicznie boje denta :twisted:

Ja sie zapomnialam pochwalic, ze pojechalam sama na miasto na zakupy. Sama zaliczylam supermarket i zoo-nature. To jest niezly wyczyn u mnie. I kij, ze skwar, duchota i parno jak nie wiem :P Teraz gotuje uszka do barszczu i popijam karmelkowe :105: Chyba sobie kupie jakie chipsy... albo prazynki. Mam ochote na cos do pochrupania. Cos... dobrego :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 20 maja 2010, 18:44
Agaska- ja benzo to jem od trzech dni, bo wkręcam się na SSRI. I będę je jeść przez najbliższe 12 dni- wg przepisu psychiatry. Wcześniej kiedy jadłam ? Hmmm jak miałam sesję zdjęciową od południa do nocy- mocno stresująca sytuacja. Benzo jem doraznie, bardzo doraznie- jak mam atak paniki którego nie potrafię sama zwalczyć albo jak mam mocno stresującą sytuację- np egzamin w szkole, ważne spotkanie (więc rzadko). Nie muszę się cofać w postach aby to stwierdzić. Więc nie pisz mi że jem benzo jak cukierki. Jem je tak, jak każe mi psychiatra. I nie wiem co Tobie kazał jeść kardiolog i jak na Ciebie lek działa, ale każdy człowiek jest inny i mi psychiatrzy przy wkręcaniu się SSRI przepisują benzo, i chwała im za to. Więc wybacz, ale wolę polegać na moim psychiatrze niż na Twoim kardiologu.
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 20 maja 2010, 18:56
U nas Odra też ma stan 'zagrażający', a ja mieszkam blisko wody.

Spoko Magda. Odra "poszczerzyła trochę na wiosnę zęby" ale raczej chyba już nie wyleje. Z resztą jak obserwuję to nasza lokalna rzeka też w sumie się już uspokoiła. Trochę wylewała ale nieznacznie. Od kiedy u nas pogłębiono koryto na dość długim odcinku, dokonano konkretnych prac melioracyjnych to mamy spokój z zalewaniem garaży i działek oraz domostw przy rzece. Gdyby wszędzie tak dbano wyprzedzeniem czy budowaniem zbiorników retencyjnych to nie byłoby takich cyrków jak teraz na południu kraju i wielu dramatów ludzkich. :x
Rober nie przejmuj się. Dziś ciężko trafić na dobrego psychologa. Osobiście dawno u żadnego nie byłem. Praktyczne porady jakie mogę uzyskać odnajduję wśród znajomych czy rodziny. Powtarzam to do znudzenia ale jeśli człowiek samemu nie jest w stanie się z czymś zmierzyć to niestety. Nie wątpię, że wielu pomagają leki ale ja potrafię sobie radzić bez nich, nawet jak mam doła kilkudniowego czy wynikającego z innych problemów. Poza tym zawsze starałem się wyciągać z jakiejś depresji bez leków, autoterapią, działaniem. Wierzę, że wielu z was nie jest w stanie i w zasadzie was rozumiem bo nie każdy ma w sobie tyle siły, zwłaszcza jeśli np nie ma z kim pogadać, poradzić się kogoś zaufanego? A jeśli wizyta u terapeuty to naprawdę dobrego. Osobiście jak ja nie łapię z kimś dobrego kontaktu to już wiem, że wtedy takie leczenie już nie będzie dość skuteczne.
A mój dzień nawet fajny, ważne, że pogoda ładna. W OPEN FM Los Lobos i "Labamba" :D I h... z problemami chociaż w tym pięknym dniu. ;) Pójdę na rower, zawsze potem jaśniej mi się myśli. ;)
Esprit Nie zazdroszczę takich pracowników. Nie dość, że dziś tak ciężko o pracę to oni jeszcze takie jaja odwalają. :evil: Ja rozumiem, ze można być ofiarą kradzieży, napadu jak na kierowcę TIRa ale samemu coś takiego jak opisałeś? Przpierd...ć po prostu firmową kasę (żeby tam jeszcze własna to pół biedy)? Niektórych nigdy nie zrozumiem. :roll:
Ostatnio edytowano 20 maja 2010, 19:01 przez Lubomir, łącznie edytowano 1 raz
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 maja 2010, 19:01
Magdaa, moj kardiolog komentowal leki psychiatryczne, ktore MOGLYBY wplywac na serce - wg ulotki. To tez internista, wiec ja ogolnie latam do niego :P Serce mam zdrowe, a faceta szanuje jako lekarza, wiec sie go czasem radze o cos.
No dobrze, ty jesz tego benzo mniej, esprit zdecydowanie wiecej :) Tak czy siak, martwie sie o wasze watrobki i zoladki, ludzie.

Mmmmmmm... barszcz z uszkami. Ladne 2 lata nie jadlam. Mniamiii...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 20 maja 2010, 19:04
Mmmmmmm... barszcz z uszkami. Ladne 2 lata nie jadlam. Mniamiii...

Zdarza mi się jadać przeważnie od święta. ;) Chociaż sam barszcz nie raz częściej do pasztecików. :P
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ciasteczko 20 maja 2010, 19:26
Najgorsze chwile ostatnich dni już za mną. Jest coraz lepiej. Choć są momenty, kiedy zastanawiam się nad jakimiś lekkimi lekami uspokajającymi bez interwencji lekarza, ale kompletnie nie wiem co i jak.... Braliście kiedyś coś w tym stylu?
ciasteczko
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 20 maja 2010, 19:29
Agaska - ja Tobie też współczuję. :( Ja też się strasznie boję dentysty, chociaż znalazłam w końcu dentystkę, której ufam. :smile: No ale ona chirurgiem szczękowym nie jest. :why:
Bardzo Cię te ósemki bolą? Ty chyba nie chcesz ich wszystkich na raz usunąć co? :shock: Bo to "samobójstwo", tzn. nie sam zabieg, ale potem!!!
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 20 maja 2010, 19:34
ciasteczko napisał(a):Najgorsze chwile ostatnich dni już za mną. Jest coraz lepiej. Choć są momenty, kiedy zastanawiam się nad jakimiś lekkimi lekami uspokajającymi bez interwencji lekarza, ale kompletnie nie wiem co i jak.... Braliście kiedyś coś w tym stylu?


Leki uspokajające bez interwencji lekarza? Jak skuteczne to nie ma takich. A jak skuteczne tylko w stanach lekkiego napięcia to polecam Nervomix, bez recepty. Uspokaja i działa nasennie, ale lekko. Jeśli masz problemy nerwicowe to polecam przejść się do psychiatry, da coś skutecznego i lekkiego np Hydroxyzinum.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 20 maja 2010, 19:34
Większość dnia deszczowo, burzowo, grzmotowo.... Dopiero teraz do kompa siadłem, wcześniej strach było. Sąsiadów lekko podtopiło... Błocka im tyle naniosło na podjazd, że heeej. A nas fala ominęła rykoszetem, o włos. Czyli jednak - ogólnie do przodu :great:

[Dodane po edycji:]

A i tak już schodzę, wiadomości sobie obejrzę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 20 maja 2010, 19:44
Leki uspokajające bez interwencji lekarza? Jak skuteczne to nie ma takich. A jak skuteczne tylko w stanach lekkiego napięcia to polecam Nervomix, bez recepty.

Ja ostatnio nie mogę często spać do 4 rano a dodam, że od 7-8 rano więc już jestem wykończony po kilku dniach. Pewnie z nerwów nie śpię bo co innego? :roll: Zażyję pewnie już jakieś ziołowe leki uspokajające. Poza tym zawsze rower mnie na tyle męczył, że padałem koło 23 ale ostatnio coś wybitnie odporny jestem na zmęczenie fizyczne. Może by spróbować czegoś innego? ;)
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 20 maja 2010, 19:54
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 20 maja 2010, 19:57
Joaśka, no wlasnie wszystkie. A czemu nie? Jak maja mnie usypiac 4x to niech zrobia to raz, a porzadnie.
Boli jak jasny gwint :-| Nie stale ale jak zlapie to mam ochote lac glowa w sciane.

[Dodane po edycji:]

esprit, wydawalo mi sie, ze wiecej tego zjadles :P Oj, ketonal forte to faktycznie trutka. W ogole te leki na recepte przeciwbolowe co sa podawane to sa trutkiiii. Ble. Ja staram sie w ogole nie brac nic na bol. Dopiero w skrajnych syt. siegam po ibuprom max.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 20 maja 2010, 20:15
Agaska - no nie wiem czy to dobry pomysł... Mnie lekarz odradzał, bo to duże obciążenie dla organizmu. Dopóki działa znieczulenie jest ok, ale potem... To jest niesamowity ból, opuchlizna, nie można jeść... Cierpi się już przy jednym zębie, a co dopiero przy 4, z każdej strony!!! Nawet przeciwbólowe nie za bardzo pomagają. To oczywiście Twoja decyzja. Chociaż ja najpierw myślałam tak jak Ty - żeby wszystkie za jednym zamachem usunąć i mieć spokój. Ale okazuje się, że to nie takie proste. Wprawdzie stres tylko jeden, ale potem cierpi się 4 razy bardziej niż przy jednym. Teraz stwierdzam, że jak przyjdzie ten moment to jednak po jednym będę rwać.
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do