Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 15 maja 2010, 21:57
w sumie całkiem fajny, nowe doświadczenia życiowe, typu chodzenie po linie i granie na bębnie :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 maja 2010, 21:59
MARIAN1967 napisał(a):Ta twoja terapeutka to konował.Pogoda ma ogromne znaczenie.Bardzo lubię pogodę wyżową ,czuję wtedy dużo energii i sił do życia, zdecydowanie mniej wtedy mam problemów z nerwicą oraz z zawrotami głowy. A ,jeśli chodzi o zawroty głowy to miałem dzisiaj trzeci dzień eksperymentu. Sprawdzam jaki rodzaj diety zmniejsza zawroty .


A mnie z kolei służy łagodna niżowa pogoda, gdy jest pochmurno, wilgotno, dość ciepło, bez silnych wiatrów, ostrego słońca... Wtedy najlepiej się czuję.
Co to za dieta? :P
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 15 maja 2010, 22:20
Joaśka, Ponad 25 lat temu mój dziadek miał marskość wątroby.Lekarz wtedy zalecił mu jeść dużo pomidorów .U mnie bywa ostatnio tak . że gdy jestem głodny ,albo mój żołądek nie pracuje jak należy natychmiast mam nasilenie zawrotów głowy.Pomidory mają fantastyczną właściwość usprawniania trawienia .Czuję się wtedy o niebo lepiej i mogę normalnie pracować .
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 15 maja 2010, 22:28
MARIAN1967 napisał(a):Joaśka, Ponad 25 lat temu mój dziadek miał marskość wątroby.Lekarz wtedy zalecił mu jeść dużo pomidorów .U mnie bywa ostatnio tak . że gdy jestem głodny ,albo mój żołądek nie pracuje jak należy natychmiast mam nasilenie zawrotów głowy.Pomidory mają fantastyczną właściwość usprawniania trawienia .Czuję się wtedy o niebo lepiej i mogę normalnie pracować .


Ja też tak mam!
Dobra, spadam stąd. Weekend jest w końcu ;) Papa.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 15 maja 2010, 23:45
zomiren 0,25 nie pomógł - gorzej, ścięło mnie z nóg :roll: :? :why:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 16 maja 2010, 00:32
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 16 maja 2010, 07:33
Magdaa napisał(a):
MARIAN1967 napisał(a):Joaśka, Ponad 25 lat temu mój dziadek miał marskość wątroby.Lekarz wtedy zalecił mu jeść dużo pomidorów .U mnie bywa ostatnio tak . że gdy jestem głodny ,albo mój żołądek nie pracuje jak należy natychmiast mam nasilenie zawrotów głowy.Pomidory mają fantastyczną właściwość usprawniania trawienia .Czuję się wtedy o niebo lepiej i mogę normalnie pracować .


Ja też tak mam!


I ja!!! :shock: Po pomidorach lepiej mi się robi!

[Dodane po edycji:]

esprit napisał(a):Dlaczego 100 milionów ludzi nie robi tragedii z pogody ? Słońce świeci to ok jak pada też ok. Gdyby przez cały rok padało to wszyscy nerwicowcy byli by zdrowi bo złe samopoczucie to nie zaburzenia nerwicowe TYLKO POGODA TAKA.


[color=#000080][b]esprit, Marian1967 ma w pewnym stopniu rację ;) , a to dlatego, że (nad)wrażliwość na gwałtowne zmiany pogody wiąże się w dużej mierze z wadliwym funkcjonowaniem neuroprzekaźników w mózgu i układu nerwowego (czysto anatomicznie) bądź dużą wrażliwością zakończeń nerwowych. Wielu ludzi ma z tym problem (również nie chorujących na nerwicę/depresję itd.). Na świecie jest więcej meteopatów niż Ci się wydaje. ;)
W naszym życiu psychika odgrywa ogromną ( :!: ) rolę, ale fizjologia i po prostu geny mają także znaczenie. Jak ktoś się urodził z bardzo wrażliwymi zakończeniami nerwowymi (jak np. ja - od urodzenia wszystkie bodźce ze środowiska zewnętrznego odczuwam dużo silniej niż inni-każdy dotyk, zapach, dźwięk, smak...) to będzie odczuwać również i zmiany pogody. Niektórzy po prostu tacy są. Moja terapeutka nazywa ich (czyli również i mnie) "wrażliwcami". ;) Potwierdza, że jestem bardzo wrażliwa na zmiany pogody. I w tym przypadku akurat nie ma nic do rzeczy czy mam gorszy czy lepszy okres w życiu. Zawsze tak było. Jak są nagłe zmiany frontów czy sucha wyżowa pogoda to fizycznie czuję się koszmarnie ( :!: ) niezależnie od tego mojego stanu psychicznego (niestety). :evil:
Dobrego dnia Wszystkim. :smile:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 16 maja 2010, 08:36
hej wszystkim
ja miałam dzisiaj iść na komunię do siostrzeńca ale w nocy dostałam 39 stopn gorączki do tego ból gardła i katar :/ czyli niedziela w łóżeczku

Pozdrawiam
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 16 maja 2010, 09:07
Natusiu, przykro mi... No to Cię jakiś wirus złapał... :( Leż w łóżeczku i kuruj się, odpoczywaj. Dużo zdrówka!
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 16 maja 2010, 10:03
Ciągle pada... nanananana. :mrgreen:

Jutro... brrrr... ważne spotkanie.
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 16 maja 2010, 10:34
Joaśka

dziękuje :)<przytul> wstałam na chwilkę i idę leżeć dalej

Pozdrawiam ;*
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 16 maja 2010, 10:42
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 maja 2010, 10:43
Mialam okropnà noc.Juz dawno nie czulam siè tak fatalnie.Nie wiem czy to pms?Caly czas mialam przed oczami mèza po wypadku...rany skàd takie wizje??Przeciez juz jest wszystko ok??Moze wlasnie dlatego??Nerwy mi puszczajà ,czujè to.Dzisiaj caly moj optymizm szlag trafil.czujè siè taka sflaczala..boze juz zapomnialam jak to jest,obawiam siè ze nie màz bedzie mial objawy stresu pourazowego- tylko ja!!Jestem przerazona,w dodatku bardzo tèskniè za corkà.Nie wiem co robic...moze to tylko jednorazowy epizod ale na obecnà chwilè jestem roztrzesiona i nie wiem o co mi chodzi.Za duzo mam tych spraw na glowie,wszystko siè nagromadzilo i teraz wychodzi.ach co za dzien :? Jakis prysznic zarzucè i ide do wyra.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 16 maja 2010, 10:49
esprit - zgadzam się jak najbardziej, nie można generalizować ani w jedną, ani w drugą stronę, są różne przypadki, różni ludzie. ;)
U nerwicowca problem przy tym jest taki, że gdy źle się czuje na przykład właśnie od pogody to od razu jest bardzo niespokojny, cholernie przeżywa swój stan, wydaje mu się, że umiera i wkręca sobie często różne choroby... :roll:
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 7 gości

Przeskocz do