Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 24 kwi 2007, 19:05
Piotrek napisał(a):I piszę co chwilę i kasuję bo takiej filozofii jak tu wypisuję to by nikt nie zrozumiał

Możesz sobie tworzyć filozofie jaką chcesz my i tak zrozumiemy ;) i nic dziwnego, że piszesz o maturze co chwile, bo ona już za chwile :smile:
Kaja mnie też czeka masa nauki i mi sie masakrycznie nie chce. Biologię to bym mogla czytać godzinami ale fiza to już ścięcie. Ide sie dalej uczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez maiev 24 kwi 2007, 19:12
Piotrek napisał(a):A nie można jakoś tych tęsknot z realiami połączyć? Tzn. pogaduchy z nowymi znajomymi Wink

można - jak najbardziej. ;) Już praktykowałam :mrgreen: , ale to nie to samo. I widzisz jak to ze mną - tak źle i tak niedobrze. ;)
Piotrek napisał(a):A tak na poważnie - do wredności to ty masz tyle co piernik do wiatraka

no nie wiem. Brat mi nie potrafił powiedzieć że czogośtam nie zrobi bo się boi, siostra podobno nie umie być wobec mnie szczera bo chyba też się boi, ktośtam jeszcze podobnie. nie wiem o co chodzi. Mam metr-sześćdziesiąt w kapeluszu, do tego niedowagę i nigdy nikogo nie pobiłam (a niektórym się należało). No, może czasem trochę krzyczę (w ostateczności), ale nie aż tak, żeby się bać do mnie odezwać. ;)

Piotrek napisał(a):ale jednak się postaram.

no i się postarałeś. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez ashley 24 kwi 2007, 19:52
Mam troche lęków związanych z innymi ludźmi. W sumie moje lęki dotyczą tylko ludzi. Jestem do nich dobrze nastawiona i staram się być otwarta. Ale chodzi mi o tych zlych ludzi. Te moje lęki wynikają z przeszlości. Co prawda moje podejście jest przesadne. Czasem mam tak np. dzisiaj. Zadzwonil domofon. I poprostu ktoś się pomylil. A ja nawet nie zwrócilam na to uwagi, bo czytalam ale z mojego wnętrza pojawil się lęk. Sami wiecie jak to jest z lękami. Uprzykrzają życie. My podczas lęku nie jesteśmy pewni czy to wyobraźnia czy rzeczywiście lęk jest sluszny. Mam do Was pytanie, jak myślicie jak będę nad tym pracować, psychoterapia itd to czy kiedyś mi to da spokój i będę mogla normalnie żyć? Tzn że uda mi się tak normanie do pewnych spraw podejść i oswoję swoją wrażliwą psychikę z tym, że pewne rzeczy poprostu są i spotykają wszystkich i to trzeba wziąść na luzie. Ja jestem dobrej myśli, bardzo bym chciala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 kwi 2007, 19:56
ashley napisał(a):ale fiza to już ścięcie. Ide sie dalej uczyć.

18 maja będę miał ścięcie :roll:
maiev napisał(a):no i się postarałeś

to fajnie ;) coś mi wreszcie wyszło :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 24 kwi 2007, 20:09
Ale normalnie za tego Romana to bym cię kopnęła chętnie. :twisted: roman w tylu odsłonach to dla mnie stanowczo za dużo. :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 kwi 2007, 20:41
maiev napisał(a):Ale normalnie za tego Romana to bym cię kopnęła chętnie

A by się nawet przydało :twisted:
Piotrek napisał(a):Wrzucam twarz mojego maturalnego idola Laughing będzie tu aż do końca matur. Danego słowa nie zmienię Laughing

No i co poradzę? Danego słowa tu nie zmienię... ano poradzę. Nie będę już Was męczyć... Roman trafi do strefy maturalnej w offtopie (czyli wilk syty i owca cała :P ) :lol: Pożegnajmy go oklaskami :lol: :twisted:
ashley napisał(a):Mam do Was pytanie, jak myślicie jak będę nad tym pracować, psychoterapia itd to czy kiedyś mi to da spokój i będę mogla normalnie żyć?

Ja mam nadzieję, że tak. Bo sam mam jak po pewnym czasie zauważyłem głównie społeczne lęki (z szkolnymi już się całkowicie uporałem).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Sasanka 24 kwi 2007, 20:56
ashley napisał(a):Mam do Was pytanie, jak myślicie jak będę nad tym pracować, psychoterapia itd to czy kiedyś mi to da spokój i będę mogla normalnie żyć?

Masz wiarę i chęć do pracy nad sobą, jeśli z tego nie zrezygnujesz to przyniesie efekt. Bo przeciez w zasadzie czy istnieje jakaś inna dobra droga?
maiev napisał(a):siostra podobno nie umie być wobec mnie szczera bo chyba też się boi, ktośtam jeszcze podobnie. nie wiem o co chodzi.

maiev i to Ty się ludźmi przejmujesz. A niech sie oni boja! :lol:
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez Tygryska 24 kwi 2007, 21:21
ahley ja bardzo mocno wierzę że wszyscy w końcu będziemy zyć normalnie, że "to" kiedyś odpuści

Mizer przez ciebie poczułam się staro ;) Za karę odpowiem ci jak stary piernik ;) :szkoła kiedyś w końcu się skończy, będzie tylko wspomnieniem, nie rozumiem czemu w szkole robi się tyle szumu o najmniej istotne kwestie ale staram się pamiętać tylko to co było pozytywne, śmieszne, to tylko szkoła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Mizer 24 kwi 2007, 22:20
Przenosi mi zaraze na ludzi, ale się skutecznie opieram./

jestem rasowym imprezowiczem i włóczydupkiem.
w szkole mam przejebane :P

Od podstawówki... jeszcze trzy klasy zaliczyłam XD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez stephanus 24 kwi 2007, 22:49
Znowu stało się tak, że odpuściłem sobie pisanie na forum. Zawsze miałem coś ważniejszego do zrobienia, albo, po prostu, nie chciało mi się pisać, bo zwyciężało wewnętrzne przekonanie, że skoro daję sobie radę sam, to nie ma takiej potrzeby. Tak sobie odkładałem, najpierw na Święta, później na po Świętach, a teraz już miałem pokusę do odłożenia napisania paru postów na majową przerwę. Na szczęście jakoś przemogłem tą niechęć. Może dlatego, że po zdecydowanie lepszym okresie, w ostatnim tygodniu, nadszedł większy kryzys i czuję potrzebę jakiegoś oparcia do ponownego odbicia się.

Z moją nerwicą stała się ostatnio dość dziwna rzecz. Mianowicie, zacząłem się zdecydowanie lepiej czuć poza domem. Dotychczas było tak, że w domu było źle, a poza nim jeszcze gorzej. Jednak nie dziwi mnie to bradzo, bo przyczyna mojej nerwicy tkwi właśnie w domu. Więcej czasu spędzałem poza domem, a ludzie wokół mnie nie przeszkadzali mi i mogli mi nagwizdać. Nawet w kościele, po raz pierwszy od wielu lat nie zajmowałem już miejsca w tyle, tylko w samym centrum tłumu.

No i tydzień temu coś mnie podkusiło, żeby się wybrać na mecz. Akurat z tym nie mam najmniejszego problemu. Na to, dlaczego tak się dzieje, także znalazłem odpowiedź, ale o tym może później. Mecz, zamiast pomóc, tym razem mi zaszkodził. Przemarzłem i przeziębiłem się. Kilka dni w domu już zupełnie mnie rozbiło i muszę z powrotem się piąć w górę.
stephanus
Offline

przez cinnamon_inspiration 24 kwi 2007, 22:59
Ja dzisiaj poszłam do szkoły po dłuższej przerwie. Nie mam ocen, żadnych. Nie wiem jak przeżyje ten stres regularnego chodzenia do szkoły, ale zaczęłam łykać magnez, może chociaż troche pomoże.

stephanus gratuluje odwagi wychodzenia do ludzi :)
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 kwi 2007, 23:06
cinnamon_inspiration napisał(a):ale zaczęłam łykać magnez, może chociaż troche pomoże.

Ja ostatnio biorę kompleksowy zestaw witamin+minerałów (magnez też jest) i bardzo pomaga... i przez wrodzoną sklerozę 2 dni nie wziąłem i czuję pogorszenie. Także takie rzeczy wbrew pozorom bardzo pomagają. Trzeba tylko o nich pamiętać :lol:
Mizer napisał(a):jestem rasowym imprezowiczem i włóczydupkiem.
w szkole mam przejebane

8) a tak w ogóle fajny z ciebie włóczydupek :lol:
stephanus napisał(a):Kilka dni w domu już zupełnie mnie rozbiło i muszę z powrotem się piąć w górę.

Też tak mam po przeziębieniach. Przejdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 kwi 2007, 00:10
o tych zlych ludzi. Te moje lęki wynikają z przeszlości. Co prawda moje podejście jest przesadne. Czasem mam tak np. dzisiaj. Zadzwonil domofon. I poprostu ktoś się pomylil. A ja nawet nie zwrócilam na to uwagi, bo czytalam ale z mojego wnętrza pojawil się lęk. Sami wiecie jak to jest z lękami. Uprzykrzają życie. My podczas lęku nie jesteśmy pewni czy to wyobraźnia czy rzeczywiście lęk jest sluszny. Mam do Was pytanie, jak myślicie jak będę nad tym pracować, psychoterapia itd to czy kiedyś mi to da spokój i będę mogla normalnie żyć? Tzn że uda mi się tak normanie do pewnych spraw podejść i oswoję swoją wrażliwą psychikę z tym, że pewne rzeczy poprostu są i spotykają wszystkich i to trzeba wziąść na luzie. Ja jestem dobrej myśli, bardzo bym chciala.
Ja mialem strach przed złymi ludżmi...bo ich spotkałem...kiedyś na swojej drodze...mogę się tylko domyślać co Ty przeszłaś ashley.....ja byłem przez trzy lata prawie codziennie bity okradany,obrażany,upokarzany przez kilkunastu kolesi z gimnazjum...byłem bity,szarpany,kopany...traktowany jak zwykłe gówno,,często ktoś brał ostre narzędzia np.cyrkiel albo długopis i wbijał mi go w skóre...często szantażowali mnie że jeżeli nie dam im pieniędzy to spalą moją torbę z książkami..a moja mama dowie się o tym że mam takie problrmy w szkole itp.często przychodzili pod mój własny dom chcąc ode mnie pieniędzy...potem było liceum tam paru ludzi znało moją przeszlość tam też mnie traktowali jak śmiecia...no ale tam przynajmniej miałem względny spokój...TERAZ SIĘ NIE BOJE złych ludzi,ponieważ wiem że po pierwsze:nie wszyscy są żli,po drugie:wale to czy spotkam złego czlowieka który będzie chciał mi coś zrobić,ponieważ wiem,że będe się bronić z całych sił i napewno tego złego człowieka pokonam...poza tym psychoterapia napewno może pomóc również w takich sprawach..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Evelka 25 kwi 2007, 06:55
Dzisiaj mam zaliczenie (studiuję filologię) i przez wczorajszy i nocny atak niczego nie zdążylam się nauczyć. Ale zostało mi pare godzin i mam nadzieję, że teraz jak czuję się juz odrobinę lepiej bo już chociaz o szpitalu nie myślę, to nauczę się i pójdę.. Wśród ludzi ponoć łatwiej czasami, myśli można oderwać od samej siebie:) Pochodze po mieście, posiedzę na ławeczce, może się troszkę poopalam.
Mam nadzieję, że ten dzień skończe zadowolona z siebie, że przezwyciężyłam najgorsze i ,że chociaż trochę nabralam siły (takze dzieki temu forum :D )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 kwi 2007, 06:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do