Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 08 maja 2010, 22:53
No nic... Skonczylo sie na pogotowiu dentystycznym.
Afta - rasowa, paskudna. Rana otwarta.
Zgrubienie - od niej + od (najprawdopodobniej) wyzynajacej sie 8, ktora nie ma miejsca na wyjscie. Musze zrobic w tygodniu RTG tej okolicy i sprawdzic, czy faktycznie to miss 8 czy jednak odafciakowe.
Antybiotyk biore juz Duomox, wiec to nie moze byc ropa.
Niestety... przy obecnym zestawieniu lekow, nie mogla mi podac nic przeciwbolowego :-|
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 09 maja 2010, 01:37
jutro ostatni dzień na tabsach :mrgreen:
dzisiaj dzień bez większych rewelacji, kilka śmiesznych sytuacji w pracy było. Ogólnie jeste ok :mrgreen:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 09 maja 2010, 02:28
Nie moge spac. Boli mnie... Obkladam sie lodem... Ja chce juz poniedzialek. Biegiem do mojej dentystki niech mi da to skierowanie, robie rtg i niech mi mowi co ja tam mam, bo zwariuje :why: Pewnie skonczy sie na chirurgii szczekowej - jak w przypadku mojego ojca :why:

[Dodane po edycji:]

I nikogo nie ma :( Gadam sama do siebie...
So nice...
To opowiem wam kawal, moze ktos przeczyta i kogos rozbawi...

Przychodzi baba do lekarza - panie doktorze chciałabym schudnąć, ale wie pan diety i w ogóle, no ja nie wiem jak sie zabrać do tego..
lekarz - hmm, no jest taka pewna eksperymentalna dieta.. ale..
baba - panie doktorze jestem gotowa na wszystko!
lekarz - tylko to bardzo specyficzna dieta! może pani jeść wszystko! kiedy chce, jak chce, co chce, ile chce..
baba - naprawdę?
lekarz - tak.. tylko że wszystkie pokarmy musi pani spożywać przez odbyt..
baba - ach! to strasznie dziwne! - ale cóż wola schudnięcia silniejsza, tak też zdecydowała się na eksperymentalną dietę..

Po kilku miesiącach wchodzi do lekarza mega szczupła laseczka..
lekarz - słucham panią!
laseczka - to ja panie doktorze, nie poznaje mnie pan? ta dieta jest rewelacyjna!
lekarz - ach! to pani! nie poznałem, faktycznie efekty niesamowite.. ale czy coś jest nie tak?
laseczka - nie, a skąd to pytanie?
lekarz - a buja sie pani tak dziwnie na boki..
laseczka - aa nie, to nic.. gumę sobie tylko żuję

[Dodane po edycji:]

Zapomnialam adres chatu esprita, a znalezc nie moge... Ech...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 09 maja 2010, 03:25
agaska napisał(a):Nie moge spac. Boli mnie... Obkladam sie lodem... Ja chce juz poniedzialek. Biegiem do mojej dentystki niech mi da to skierowanie, robie rtg i niech mi mowi co ja tam mam, bo zwariuje :why: Pewnie skonczy sie na chirurgii szczekowej - jak w przypadku mojego ojca :why:

O fuck, współczuję. Mnie też akurat boli... odcisk na dłoni. Właśnie obdarłem skórkę i świeże mięcho lśni cudownie w promieniach lampki :Oo

Spać mi się chce jak diabli, ziewnąłem sobie potężnie... Idę spać. Dobranoc!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 09 maja 2010, 07:48
Cześć :) Piękna pogoda jak na razie :) Ukochana dziś wraca, ogólnie dzień super się zapowiada :D

Miłego dnia wszystkim :)
Koturre
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 09 maja 2010, 07:53
Standard-jest poranek więc czuje się wujowo i bardzo zle. Stary mnie wczoraj wyprowadził z róznowagi. Do tego wieczorem lęki, lęki, lęki. Ależ to g****potrafi być męczące :roll:
Może dzisiaj się uda z dzieciem na wesołe miasteczko pójść choć pochmurno jest i może coś popada.
W sobotę miał być dentysta ale będą łazić kaloryfery sprawdzać więc muszę na inny dzień przenieść a nie mam co z małą zrobić. a może se odpuścić? :mrgreen:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 09 maja 2010, 10:04
U mnie zimnica i deszcz-i tak juz kolejny weekend...niech to szlag trafi.Zamiast kisic w domu tylek chcialam dzisiaj jechac nad morze,a tu lipa!!Moze sie przejasni pozniej??mam takà nadziejè.Nie usmiecha mi siè siedzenie dzisiaj w domu.Najwyzej cieplo sie ubierzemy i wyskoczymy gdzies do parku potem hmm :D

[Dodane po edycji:]

zmiana planow-idziemy do ogrodu robic grilla,sasiedzi tez bèdà-i piwko i winko i mièsko dobre...milego dzionka kochani :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 maja 2010, 11:04
Boże co za pogoda, zimno, pada i zimno i pada i tak cały tydzień.......niby ma być cieplej....ale ma padać.....a ja sobie nowe trampki kupiłam....chciałam założyć....nienawidzę tłuc się busem na uczelnię jak pada, z parasolką, przez ten deszcz nie pojechaliśmy na paintballa dziś, chłopak ma wolny cały tydzień a tu taka pogoda, cały czas chce mi się spać, czy u nas nic się nie może udać?? Nawet globalne ocieplenie u nas objawia się 20 stopniowym mrozem w zimę i deszczem w lato.... :why:
Boszz ale mam dzień marudzenia...... :why:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 09 maja 2010, 11:08
wiola173, Wiesz ja go brałam przez 6 dni.Czy po takim okresie coś w ogole może "przypasować"?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 09 maja 2010, 11:12
Zły dzień. Jak każdy ostatnio.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 09 maja 2010, 11:44
ja nie wiem jaki te leki mają okres poltrwania,niby w ulotce pisze,żę 24 godziny,skoro tak to czemu wciąż mam mdłości i wy***** gały? :evil:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 09 maja 2010, 11:54
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 09 maja 2010, 12:09
Shadowmere napisał(a):ja nie wiem jaki te leki mają okres poltrwania,niby w ulotce pisze,żę 24 godziny,skoro tak to czemu wciąż mam mdłości i wy***** gały? :evil:


Niby czas działania jest podany na ulotce danego leku, ale toksyny krążą we krwi tak naprawdę bardzo długo, więc złe samopoczucie także się utrzymuje... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 09 maja 2010, 12:14
Joaśka, szit.
Jak się nazywa miejscowość w której mieszkasz?
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do