Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 maja 2010, 13:46
Shadowmere- z chłopakiem i kotem, mam swoje mieszkanie.
Siłę trzeba w sobie znależć. Nikt nie mówił że będzie łatwo... Takim siedzeniem i jęczeniem to daleko w życiu nie zajdziemy.

Spokojnie Goldie, to że jestem na Obserwowanym nie oznacza że mam zamknąć pysk bo nie wypada mi napisać co myślę.

A słowa 'nikt Cię w domu nie przypina łańcuchem' znaczą tyle co 'nikt Cię w domu siłą nie trzyma'.
Ostatnio edytowano 08 maja 2010, 13:48 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 13:48
magdalenabmw, no widzisz Madzia..i to też jest przecież inaczej-mialas chlopaka.ja też jak już mialam adasia to znalazłam sile by wyniesc sie z domu,choc i tak bylo mi okrutnie ciężko.A jak ktoś jest SAM?Zupelnie Sam?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 08 maja 2010, 13:48
Wiesz Magda no pomimo mojej całej sympatii do ciebie, odpuść trochę dziewczynom. No nie wszystko jest takie proste jak się wydaje, z pewnego punktu widzenia rozumiem odrobinę dziewczyny. Na pewno zawsze warto starać się lepiej w życiu to i nam będzie lepiej. Troszkę tak myślę moja mama ma bardzo podobny bezkompromisowy strosunek do życia jak ty. ;) Znaczy ogólnie to bardzo fajnie, że jesteś taką rezolutną dziewczyną i wzięłaś się szybciutko w garść. Pragnę jednak zauwazyć, że na to forum przychodzą ludzie z problemami, dla których nie jest to wszystko takie oczywiste (choć pewnie jest) ale jednak nie dla wszystkich. Idę o zakład że gdyby mogli to by chętnie skorzystali z twoich rad. Być może coś (choroba?) lub ktoś im przeszkadza. No nie wiem. Nie znam was prawie w ogóle, trudno oceniać.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 08 maja 2010, 13:49
magdalenabmw napisał(a):Takim siedzeniem i jęczeniem to daleko w życiu nie zajdziemy.

No sorry, ale to mówi osoba chora na NERWICĘ :?:
na forum o nerwicy, depresji i innych zaburzeniach :?:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 08 maja 2010, 13:50
STOP, bierzecie do siebie ,nikt nikomu tutaj nie narzuca trybu życia ! ktoś pokazał,że sie da a więc zaatakować bo sie udało mu? To, że jest na obserwowanym, nie zabrania mu zdrowej dyskusji, spostrzeżeń i rad. I właśnie ta osoba to wnosi coś do tej dyskusji ! a nie narzuca trybu życia nikomu . Czytajcie ze zrozumieniem i nie bierzcie tak wszystkiego do siebie, bo sie kłótnia wam zrobi :roll:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 08 maja 2010, 13:50
magdalenabmw napisał(a):Shadowmere- z chłopakiem i kotem, mam swoje mieszkanie.
Siłę trzeba w sobie znależć. Nikt nie mówił że będzie łatwo... Takim siedzeniem i jęczeniem to daleko w życiu nie zajdziemy.

Spokojnie Goldie, to że jestem na Obserwowanym nie oznacza że mam zamknąć pysk bo nie wypada mi napisać co myślę.

A słowa 'nikt Cię w domu nie przypina łańcuchem' znaczą tyle co 'nikt Cię w domu siłą nie trzyma'.


Wypadałoby, jednak trochę kulturalniej... Bez obrazowych metafor, które mogą kogoś wkurzyć albo skrzywdzić...
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 maja 2010, 13:52
Shadowmere- no racja, we dwoje rażniej jest płakać... :-|
Lubomir- mnie też ogranicza nerwica. To nie jest tak, że ja tego nie przeżyłam, jestem zdrowa, a się mądrze. Nie. ja też mam nerwicę i przeżyłam to. Piszę z własnego doświadczenia. Chcę pokazać że naprawdę można, tylko trzeba bardzo w to wierzyć.
Goldie- przepraszam, jeśli moja metafora Cię uraziła. Nie miałam w zamiarze Cię obrazić, tylko pokazać Ci że możesz zmienić swoje życie. I podałam Ci swój przykład, bo ten znam najlepiej. Nie wiem z czym Ci się kojarzy łańcuch, ale nie mogę odpowiadać za to co się komu skojarzy z ogólnie znaną metaforą :?
Doksy- zgadłaś, brawo. Już ponad dwa lata choruję. Czy mam z tego powodu iść się zabić?
Rid- wreszcie ktoś zrozumiał, o dzięki Ci Panie! :great:
Ostatnio edytowano 08 maja 2010, 13:53 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 13:53
Ridllic, na milosc boską :!: a interpunkcyjne znaki to gdzie wyparowaly?ten belkot cieżko jest zrozumiec(przepraszam jesli niegrzecznie to zabrzmialo).
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 08 maja 2010, 13:55
ojej

myślę, że ten temat można w tym momencie zakończyć, albo przystopować.
o ile rady magdy mogą być wartościowe, tak to znane "Weź się w garść" jednak raczej tu nie pasuje...
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 08 maja 2010, 13:56
magdalenabmw napisał(a):Goldie- przepraszam, jeśli moja metafora Cię uraziła. Nie miałam w zamiarze Cię obrazić, tylko pokazać Ci że możesz zmienić swoje życie. I podałam Ci swój przykład, bo ten znam najlepiej. Nie wiem z czym Ci się kojarzy łańcuch, ale nie mogę odpowiadać za to co się komu skojarzy z ogólnie znaną metaforą :?


Ok, ok...

To moja ostatnia wypowiedź w tym temacie... Dziś nie mam nastroju do dyskusji...

Moje życie jest chujowe... Ale staram się to zmienić.

Widocznie, jak zwykle robię wszystko źle... No i jeszcze sierocę. :roll:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 13:57
magdalenabmw, moja Miła,przetlumaczysz mi co Rid chcial powiedziec?bo czytam to osmy raz i nie rozumiem:/
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 08 maja 2010, 13:57
Shadowmere, znaczy ,że co masz problem z tym ,że zabraklo tam jednego przecinka i kropki na końcu ? dobrze już poprawie .

Pani bełkot dla dyslektyka nawet bardzo niemiło to zabrzmiało ale dziekuje za zwrócenie uwagi .

[Dodane po edycji:]

Shadowmere, Ty ewidentnie coś do mnie masz chyba tak ? bo nie poraz pierwszy odczuwam , bardzo niemile odniesienie się do mojej wypowiedzi , takie mam jakieś wrażenie ,może sie myle lecz nie sądzę .

Magda jest Twoim tlumaczem , starasz się ośmieszyć mnie ? skoro tak gratulacje prawie Ci się udalo .
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 14:00
Ridllic, przepraszam Cię w takim razie.Mój bład,że nie znalazłam żadnego eufemizmu na słowo "bełkot".Bardziej niż o interpunkcje chodzilo mi zresztą o spójność tekstu.Ale zakladam,że to ja jestem malo kumata,bo wszyscy inni zrozumieli.
Jak na dyslektyka piszesz bardzo pięknie,żadnych błędów ort. :D
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 maja 2010, 14:01
Shadowmere- Rid chciał powiedzieć, że mnie kocha :mrgreen: Prawda, Rid? hehe
A tak na serio to dobrze zauważył że chcę komuś pomóc radząc z własnego doświadczenia, a nie narzucam nikomu trybu życia, co kilka osób tak zrozumiało biorąc moje słowa za bardzo do siebie.

Dobra, macie wszyscy krówkę na zgodę:
Obrazek
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do