Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 08 maja 2010, 13:03
wovacuum, zle. Jedna mam wrazenie, ze jest otwarta - ta najwieksza, przy prawej dolnej 7 na styku dziasla z policzkiem, obciera sie nie wiem o co... albo o zeba albo po prostu fald skory ja ta podraznia.

magdalenabmw, wiem co przezywasz, mialam tak jak wychodzily mi 7. Masakra :? A jeszcze jak sie takie dziaslo przygryzie... Klekajcie narody po prostu.

Moj jogurt jest w stanie prawie stalym... :bezradny: Jak go wyjelam z lodowki taki by, teraz juz odtajal i go wymieszalam. Calkiem smaczny, nie danone (moj ulubiony), tylko kesem.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 08 maja 2010, 13:05
magdalenabmw napisał(a):Goldie- dlaczego dorosła kobieta daje się tak traktować swojej matce ? Nie jestem w stanie tego pojąć... Gdyby mnie moja mama tak potraktowała to miałaby pewność, że nie odezwę się do niej przez kolejny rok. Tym bardziej że z nią nie mieszkam i traktuje mnie jak osobę dorosłą, a nie gówniarza którym można sterować... Jesteś dorosła przecież, nie jesteś już dzieckiem.


Moja matka, hmmmm traktuje mnie tak od kiedy pamiętam... Nauczyła mnie, że jestem nikim, że nikt mnie nie lubi, bo kogoś takiego jak ja się nie da lubić... Często mówiła, że nie mogę porównywać się z innymi, bo nigdy nie będę w tak dobrej sytuacji, jak oni...

Wiele sytuacji było wręcz hardcorowych... Na terapii, gdy czytałam mój życiorys, ludziom oczy z orbit powyłaziły... Pomimo, że nigdy nie było u mnie w domu przemocy... To znęcanie psychiczne w wykonaniu mojej matki, jak najbardziej... Szantaż, groźby...

Na szczęście mam tatę, siostrę i psa, bo chyba już dawno bym się zabiła... :(

[Dodane po edycji:]

paradoksy napisał(a):magdalenabmw, niektórzy nie mają opcji ucieczki przed złym domem, spróbuj to też zrozumieć i wziąć tę opcję pod uwagę.


W moim domu tylko matka jest z tych "potwornickich"...

Właściwie tata i siostra trzymają mnie jeszcze tylko w tym domu...
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 maja 2010, 13:09
Doksy- ja nie mówię, żeby się zaraz wyprowadzać, bo wiem że nie każdy ma taką możliwość (chociaż myślę, że jak ktoś bardzo chce to może, pokój w akademiku czy wynajęcie pokoju to koszt ok 300zł, na jedzenie 600zł i jak się zarabia 1200zł to zostaje jeszcze 300zł na swoje wydatki). Fakt, nigdy nie mieszkałam w Akademiku, ale wiele moich znajomych tak mieszka. I wielu z nich wynajmuje pokój np u jakiejś babci i płacą po 300zł.
Ale jak chce mieszkać w domu, to po prostu trzeba trzymać jakieś zasady i stawiać granice. Ja jak mieszkałam z rodzicami to też nie raz żeśmy koty darli, ale z jakąś granicą. No i sprawa jest taka że ja byłam nastolatką. Wyprowadziłam się mając 19lat, ale jak już miałam te 18lat to rodzice jakoś tak inaczej mnie traktowali, nie jak dziecko, bardziej jak przyjaciela- ale wiem, rodzice są różni. Ja absolutnie nie pozwoliłabym na to, aby ktoś w domu mnie tak gnoił. Co to ma w ogóle być? Przecie to dorosła kobieta już jest. Trzeba chyba mamie wyjaśnić pare rzeczy i postawić jasne granice, bo się kobieta zapędza troszeczkę.

Agaska- w tym sęk, że ja te ósemki mam od ok. 3 lat :roll: A tu nagle się dziąsło odkleja. Ech...
Ostatnio edytowano 08 maja 2010, 13:09 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 08 maja 2010, 13:09
Znaczy wiesz Magda ja nie mam nic przeciwko remontom bo wiadomo jak to wblokach ale niech to ludzie robią w jakichś normalnych godzinach w te wekendy a nie że już od 6 rano. Ci sami z dołu kiedyś drzwi wymieniali. Wtedy dopiero była masakra. :why: :evil: Ja w ogóle myslę, ze na te remonty sa jakieś regulaminy w spółdzielni. Wiem, ze niektóre przeróbki trzeba nawet zgłaszać do nadzoru budowlanego do Starostwa.(np wyburzenie ścianki działowej czy coś podobnego). Ale dobrze wiem, że nikt nigdy niczego nie konsultuje z nikim. Jak masz dom to możesz nawet go zburzyć i postawić na nowo :lol:, nikomu nic do tego, no ale w bloku ludzie powinni jakoś koegzystować ze sobą, konsultowac pewne sprawy? Aaa,szkoda gadac. Wyniose się stąd kiedyś. Kolega mi opowiadał, ze z kolei u niego w bloku pewna para ma takie nocne ochoty na amory, ze kilka sąsiednich mieszkań jest świadkiem ich erotycznych uniesień. :lol: :D
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 13:12
magdalenabmw, jak ja mieszkalam ze swoją mamuśką,to nie bardzo mialam jak "nie pozwolić jej sie tak traktować".Uwierz mi to jest cholernie trudne.Matka darła ryja od rana do wieczora,w nocy również,ewentualnie jak jej sie pogarszalo,to tlukla mnie smyczą.I co ja mialam zrobic?dokąd pojsc?Dopiero jak sie zakochalam,to mialam dokąd uciec.I mimo,że już 2 lata z nią nie mieszkam,to nadal gdy słysze jej zachlany glosik w telefonie mam silny odruch wymiotny.Gdy z nią mieszkalam to tak panicznie sie jej balam,że caly czas rzygalam z nerwów.Mimo,że bylam już dorosła kobietą.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 08 maja 2010, 13:12
no to wziąć mamę, zakneblować i wrzucić do piwnicy... i po problemie :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 08 maja 2010, 13:14
magdalenabmw, hmmm... to idz z tym do dentysty, bo mozesz miec z przyzebiem problem.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 08 maja 2010, 13:15
magdalenabmw napisał(a):Co to ma w ogóle być? Przecie to dorosła kobieta już jest. Trzeba chyba mamie wyjaśnić pare rzeczy i postawić jasne granice, bo się kobieta zapędza troszeczkę.


Nie każdy ma kasy, jak lodu... Poza tym... Nie wszyscy w moim domu to furiaci! Tylko z matką mam problem...

Tak jestem dorosła na papierze... :?
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 13:17
ja niby od 4 lat jestem dorosła na papierze i NIC z tego nie wynika-nie mam dowodu osobistego(jeszcze),nie umiem sie sama ubezpieczyc,nie bylam u ginekologa
,ścigają mnie za długi w bibliotece.Damski Piotruś Pan.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 08 maja 2010, 13:18
Goldielocks, wspolczujè z tç mamuskà,uwazaj na siebie i postaraj siè trzymac zle emocje na wodze,chociaz wiem jak to trudno ...buziaki ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 maja 2010, 13:19
Dziewczyny, ja naprawdę myślę że jak ktoś bardzo chce to może. Mam wielu znajomych którzy uciekli z domu rodzinnego. I piszę Wam jak- zarabiają powiedzmy najniższą krajową 1200zł- 300zł pokój, 600zł jedzenie, 300zł na swoje wydatki. Żle ? Lepiej jest w domu pełnym awantur? To jest Wasz wybór... Ale nie piszcie mi że MUSICIE, bo same dobrze wiecie że nie musicie... po prostu tak Wam wygodniej.

Lubomir- też miałam z tym problem, z przyzwyczajeniem się... Mieszkałam w mieście, potem pod miastem i teraz znowu miasto... Tęsknię za ciszą... Tutaj już rzygam tymi ludzmi za ścianą :? A domu też nie możesz sobie ot tak wyburzyć i postawić inny- musisz mieć pozwolenie :P

Shadowmere- mnie też ścigają za długi w bibliotece XD Już z pińcet zeta będzie :shock: A z tym ubezpieczeniem to idz i to zrób w końcu, bo kiedyś będziesz płakać moja droga... nad rozlanym mlekiem.
Ostatnio edytowano 08 maja 2010, 13:21 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 08 maja 2010, 13:21
magdalenabmw, Mi tak nie wygodniej.ja z matką nie mieszkam.Niestety jak bylam maloletnia to nie bardzo mialam gdzie uciec.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 08 maja 2010, 13:21
Shadowmere napisał(a):nie mam dowodu osobistego(jeszcze),

że jakim cudem??
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 08 maja 2010, 13:22
wovacuum napisał(a):Goldielocks, wspolczujè z tç mamuskà,uwazaj na siebie i postaraj siè trzymac zle emocje na wodze,chociaz wiem jak to trudno ...buziaki ;)


Wiem, ale ja tego nie wytrzymuję! Tyle lat z kimś takim... Nie dziwię się, że jestem zaburzona.

A i tak obróciła kota do góry ogonem, jaka ona biedna, jak ja ludzie źle traktowali... Zawsze brała mnie na litość... Od dzisiaj koniec z uległością! Wiele razy powtarzała, że się zmieni, że zacznie nas lepiej traktować... Taaaaa jasne...

Ja przez nią mam napady agresji... Tylko ona wyzwala we mnie takie odczucia...
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do