Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 05 maja 2010, 15:45
magdalenabmw, puszekokruszek, tylko jak to jest, że każdy automatycznie musi być bardziej chory (czytaj: porąbany) ode mnie?
najgorsze jest to, że przyjaciółkę mam dokładnie z tej samej bajki. jej ostatni kryzys podczas którego zawiesiła się na mnie całkowicie, wykończył mnie, doprowadzając po części do stanu w którym jestem teraz. doprowadziło to do tego, że w chwili kryzysu w którym ja jestem teraz (a tak źle dawno nie było), nie jest ona osobą, na której chcę się wesprzeć.
jak na złość - facet też nagle załapał depreche z nerwicą plus ch** wie co jeszcze, najlepsze jest to, że mnie daje dobre rady, których sam nie stosuje.

mam dość jęczenia wokół mnie, efekt jest taki że zamykam się w sobie - bo nie ma żadnej osoby do rozmowy, o wsparciu już nie wspomnę!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 15:53
Korba- a może powinnaś wziąć urlop w pracy i gdzieś wyjechać? Np na wieś, nad jezioro, nad morze, w góry... Gdzieś, gdzie będziesz Ty i natura.
A pogadać zawsze możesz z nami :smile: Choć wiem, to nie to samo co porozmawiać z kimś 'na żywo'... :roll:

Shadowmere- co się stało że tak kiepsko z Tobą? To przez te wkręcanie się SSRI? Może jednak za szybko zaczęłaś łykać te 100mg :?

Ale mnie kark napieprza, i głowa też trochę :evil: Spaććć :zzz:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez bolek146 05 maja 2010, 15:57
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Mam na imię Aleksandra , mam 27 lat i od przeszło dwóch choruję na nerwicę .Podczytuję was tu regularnie od jakiegoś czasu i tak jak u Was różnie u mnie bywa ze stanami emocjonalnymi itd. , do tej pory jakos dawałam radę sama sobie radzić ziółkami ,tabletkami ziołowymi itp. ale ostatnio już nie daję rady.W przyszłym tygodniu wybieram się nareszcie do psychiatry i zapewne dostanę jakąś receptę na "cudowne" leki, możecie mi napisać jakich skutków ubocznych powinnam się spodziewać ?trochę się boję ponieważ mam dwoje małych dzieci, więc muszę być w formie non stop.
Z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich nerwusków !!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 18:36
Lokalizacja
okolice Zgorzelca

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 05 maja 2010, 16:02
Nieoczekiwany sukces zanotowałem :8): Pojechałem do Słupi, pierwszy raz od dłuższego czasu wychyliłem nos poza dom, i to było bardzo udane wychylenie! Praktycznie bezstresowo mi zeszło. Cud! Zwykle wracam z takich akcji kompletnie sponiewierany psychicznie, a tym razem, jestem tylko trochę zmęczony fizycznie, sporo się nachodziłem - 5 km drogi powrotnej przebyłem na piechotę. W sumie, w Słupi trzymałem się lepiej niż tutaj. Wróciłem, i niemal od razu na wejściu dokopała mi siostra. Idę sobie barszczyk skonsumuję, to be continued :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 05 maja 2010, 17:37
Cześć wszystkim troszkę mnie tu nie było,xetanor już odstawiony w sumie będzie z dwa tygodnie ale było ciężko.
Cały czas pracuje,chodziłem na psychoterapie ale byłem tylko trzy razy,naprawdę to była dobra psychoterapeutka ale jak to w naszym chorym kraju NFZ nie przedłużył jej kontraktu,na prywatne wizyty mnie nie stać bo to kupę kasy wychodzi.
Kurcze tak fajnie się czułem a od wczoraj rana wstałem ,zawroty głowy nerwy,a dzisiaj już myśli jakieś depresyjne.
Kurna czy ja w końcu nie mam jakiejś depresji dwubiegunowej,wiem ,wiem już się zaczynam nakręcać.
Ja chyba całe życie chciałbym się czuć super,nawet psychoterapeutka mi powiedziała że ja myślę że wszyscy są zawsze szczęśliwi i nie mają gorszych dni.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 05 maja 2010, 17:47
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 05 maja 2010, 17:52
Achh.tylko ja nie mam nerwicy.. :pirate: mam depresję.dlatego płaczę.bo znowu mam depresje.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 05 maja 2010, 17:53
Jak mnie ząb przestał napier....to mnie matka wkur**ła :evil: jakbym nie była taka popieprzona to juz bym miała to wszystko głeboko w 4 literach i lała ciepłym moczem na ludzi którzy uparcie chcą mi zniszczyć życie :evil:

Mocno bo mocno ale taki mam aktualnie nastrój. Niech mnie ktoś kopnie w tyłeczek to przynajmniej będę miała pretekst żeby komuś przywalić
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 05 maja 2010, 17:57
beznadziej zawalilam matme zdam zdam ale daleko do wyniku ,ktory chcialm uzyskac skleily mi sie akrtki i 10 minut przed koncem zauwazylam zadania za kolejno:4,4,5 pkt ..jedno zrobilam ,reszte nie udalo sie...

nie ma to jak pech.:((
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 05 maja 2010, 18:05
takajakaś18, no faktycznie pech z tymi zaklejonymi kartkami...a o jakich studiach myslisz??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 19:09
Esprit- super :great: Już wiele razy tak mi się udało i wiem jakie to świetne uczucie satysfakcji. A lęk i lekkie odrealnienie to normalne po takiej walce! Masz rację, człowiek jest po tym wyczerpany, ale jaki dumny! Nie jedz Xanaxu, ten stan lęku będzie się utrzymywać może nawet kilka dni ale w końcu minie i poczujesz się o wiele lepiej, wiem co mówię ;)

TakaJakaś- ważne, że zdałaś! A to, że na studiach patrzą na wyniki... E tam takie puste gadanie :? Zresztą- zawsze możesz poprawić :!:


Ja niedawno wróciłam z moją kotką. Zabuliłam dość sporo za taksówkę bo gościu musiał na nas długo czekać :x Mała ma wygolony brzuszek i nogi, ślina jej cieknie z buzi, ma krwiaka na nodze bo nie mogli jej krwi pobrać- ciągle jej naczynka jakieś pękały itd, zsikała się pod siebie a przed chwilą zwymiotowała mi na łóżko- niechcący akurat w momencie jak ją nagrywałam, więc mam video z tego cudownego wydarzenia :] . Do tego ma słabe wyniki badania krwi i zwymiotowała u weta folią od parówek- gdzieś ze śmieci musiała wygrzebać i zjeść, a ja dostałam opieprz :?
Teraz lekko otrzeżwiała, wyszła z klatki i muszę mieć oczy w du... bo chodzi wszędzie, chce z łóżka skakać itd i boję się żeby sobie krzywdy nie zrobiła bo jest jak pijana i co chwilę się wywraca, w dodatku mogłyby jej szwy puścić. Już nie wiem gdzie się patrzeć bo nie chce leżeć na tyłku tylko chodzi- z otwartą buzią, ślina jej cieknie, oczy zamglone, nogi ledwo ciągnie i się wywraca, ale nie, nie poleży, musi łazić. W końcu ją puściłam, niech chodzi jak ma chęć. Jutro znowu wet, na ok 14.
p.s. Jestem z siebie dumna, że dałam radę jechać taksówką i czekać tam w kolejce ze świadomością, że czeka na mnie pan w taxi :P ;) :roll:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 05 maja 2010, 20:47
Dzień męczący. W Wawie spędzony, nie dawno dopiero wróciłam. Stresujący, bo robiłam badania. Przygnębiający, bo dowiedziałam się, że prawdopodobnie mój organizm niszczy, atakuje sam siebie (choroba autoimmunologiczna). W sobotę dalsze badania. Po prostu pięknie. :cry: Nie mam już na to wszystko siły.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 05 maja 2010, 21:21
heh ale jajo sie porobiło kumpel zaprosil mnie na ślub dość ,że nie mam z kim iść <ściana> to jeszcze jak wybrałem się zaprosić kogoś to mnie razem z przyszłą żoną dorwali bo im się świadek rozmyślił i teraz dość że będe kierowcą który ich zawiezie do tego ślubu to nadodatek świadkiem to jeszcze zamiast jechać kogoś zaprosić musiałem jechać na próbę ślubu , wyjdzie na to ,że do soboty to zostane panem młodym na tym ślubie :mrgreen: oczywiście nadal nie mam z kim iśc :roll:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 05 maja 2010, 22:27
magdalenabmw, urlop odpada - maj mam zawalony w pracy i jak się nie pozbieram, będzie doopa. i zdecydowanie wolę gadać z Wami.
a w ogóle to chciałabym porozmawiać z kimś normalnym :mrgreen: , komu mogłabym położyć głowę na kolanach :mrgreen:

padaka, mówię Wam, padaka.....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do