Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 12:22
Esprit- nie masz żadnego sposobu na tą sztywność karku i bóle głowy? Chętnie bym skorzystała.
Korba- tak to już jest z tymi facetami i ogólnie ze związkami... Nigdy nie może być idealnie. I czasami człowiek chce tak niewiele a to i tak jest zbyt dużo niż może dostać, to naprawdę frustrujące.

A u nas w Szczecinie 'burza', zginął młody piłkarz zabity pod klubem, zobaczcie sami, łzy się cisną do oczu:
http://marcinochal.pl/kg.php
Aż strach wyjść na ulicę... Ja osobiście jestem wstrząśnięta i cholernie mi smutno.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 05 maja 2010, 12:29
Korba napisał(a):Jest mi źle. Ludzie pytają, jak się czuję. Pytają, czy mogą jakoś pomóc.


He, doskonale znam to uczucie, zawsze wtedy odpowiadałem że owszem, mogą mi pomóc i mogliby mi pożyczyć z milion złotych to już bym do domku poszedł :)

Magdalenabmw,
szok.. :shock:
Koturre
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 05 maja 2010, 12:30
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 05 maja 2010, 12:34
głupia urzędniczka humor mi popsuła :evil:
a taki miły dzień był ehhh
mam nadzieję ,że reszta dnia będzie lepsza :)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 05 maja 2010, 13:04
Shadowmere, na to wyglada.
Kurcze, ja od jutra powinnam byc w formie i zaliczac to co mam niezaliczone, tymczasem nie mam kompletnie na nic sily. Jesli obleje ten semestr to sie ostro wkurze, a matka mnie pewnie doprowadzi do skrajnej depresji...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 13:08
esprit napisał(a):2. Gorąca kąpiel - polecam
Polecam zwłaszcza drugi sposób.


Ja mam prysznic :roll: To chyba ciężko będzie mi wziąć kąpiel :P Ech... Od trzech dni mam taki spięty kark i dzisiaj bardzo mnie boli po lewej stronie w tym miejscu gdzie zaczyna się głowa (nie mogę nawet dotknąć! może żle spałam?) i do tego boli mnie głowa na skroniach/czole też od trzech dni. Wkurzające to jest. Czuję się jakbym kij połknęła. W dodatku ciągle chodzę senna :zzz:

Agaska- dlaczego przejmujesz się matką? Jesteś dorosła. No chyba, że to ona Ci płaci za studia. Oblejesz to trudno, poprawisz. Świat się przez to nie zawali. Ja też mam teraz sporo zaległości, nie mam pojęcia jak ja to ogarnę... Ale postaram się.

Mój kotek właśnie pojechał na operację :-| :( Ok 19 będę musiała po nią jechać (taksówką, a boję się taksówek). Sama operacja potrwa jakieś 1,5-2h, ale kot musi się wybudzić z narkozy zanim go zabiorę do domu. I teraz będzie tydzień skakania nad nią, ale tak trzeba.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 05 maja 2010, 13:15
magdalenabmw, nie, nie placi, ja studiuje panstwowo. Matka po prostu uwaza, ze mam skonczyc te studia i nie przyjmuje do wiadomosci, ze moge oblac. Juz dziekanke raz mialam, teraz jak obleje to dalej gnije na 1 roku. Ale nie czuje sie absolutnie na silach zeby isc i zaliczac, a troche tego jest... 14 czerwca zaczyna sie sesja, a ja w szczerym polu :zonk: Wiadomo, ze zrobie co w mojej mocy zeby zaliczyc, ale jak sie nie uda to sie nie uda, nie przeskocze tego przeciez. Tylko matka, ktora nie studiowala i nie wie jak to jest, nie potrafi tego zrozumiec.
Z kotkiem bedzie ok. Moja psina przeszla sterylke i ma sie swietnie ;)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 13:30
Agaska- jeżeli matka nie płaci Ci za studia to nie wiem czy Ty się przejmujesz :P Trochę asertywności kobietko! To Twoje życie i Twoja sprawa czy studiujesz czy nie, skoro finanse mamy na tym nie cierpią. Nie możesz tak się przejmować jej opinią bo osiwiejesz, a jesteś przecież dorosła i nie musisz słuchać mamy i żyć, tak jak ona chce.
Z kotką mam nadzieję, że będzie okej, ale martwię się bo kocham ją okrutnie i jednak myśl, że właśnie teraz kroją jej brzuszek jest dla mnie dość przerażająca :why:

Dzwoniłam przed chwilą do Nauki Jazdy. I jest zajebiście :mrgreen: :yeah: Mają drugie miejsce w Szczecinie pod względem zdawalności, w dodatku praktyka jest przeprowadzana 5 metrów od mojego domu :yeah: I tak samo jazdy zaczynają się i kończą pod moim domem :yeah: Więc lepiej z lokalizacją nie mogłam trafić. No chyba, że ktoś by otworzył szkołę na mojej klatce schodowej albo w moim dużym pokoju :mrgreen: ;)
Już się chciałam zapisać ale teorię zaczynają akurat 28 maja, a ja w ten weekend mam szkołę i MUSZĘ w niej być, bo jest sesja :evil:
Także lipa, a już się chciałam zapisać... Muszę poczekać do czerwca. A może i lepiej, teraz dostanę leki to akurat do czerwca się rozbujają :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 05 maja 2010, 13:39
Kto wierzący niech odmówi za mnie różaniec czy jakieś zdrowaśki-jutro o 8.30 mam dentystę, o 16.30 psychiatrę. Nie wiem jak dam rano radę z moja fobia dentystyczną, nażrę się nervomixów, napalę, walnęłabym kielicha ale nie wypada ;) już sie trzęsę choc ząb tak mi w kość daje, że w sumie wali mnie fakt pójścia do dentka, niech to g****przestanie boleć! :evil:

Korba jakbym siebie czytała :roll: Tyle, że ja mam tak zryty beret, że nikt nie może mieć bardziej :mrgreen: mój eks narzeczony miał nerwicę, na szczęście jest już eks bo u niego i schizofrenia wchodziła w rachubę. Na szczęście mój mąż jest całkiem "normalny"(choć szkoda, że nie potrafi się czasem wczuć w mój nastrój )
Miłego dnia wszystkim życzę, bezbolesnego
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 05 maja 2010, 13:42
magdalenabmw, latwo mowic :P Matka ma na mnie wplyw, bo... to moja matka. Nie jest mi z nia lekko, ma swoje jazdy, ktorych ja nie rozumiem. Chce skonczyc studia, miec wyksztalcenie, ale ja jako ja licze sie z tym, ze nie musze ich skonczyc w jakims okreslonym terminie i wiem, ze nic sie nie stanie jak obleje, bo nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ale ona uwaza, ze jestem genialnym jezykowcem, ktory da sobie ze wszystkim rade. A to nie takie proste jak chorobsko sie przyplatuje do czlowieka i nie wyjdzie on nigdzie dalej, bo nie zdazy do klopa...

Jeszcze mi sie afty porobily. Na ustach i na dziaslach. Lacznie sa 4. Wiec organizm jest czyms mocno oslabiony...

puszekokruszek, ja dalam rade z moja fobia dentystyczna, to ty tez dasz ;)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 05 maja 2010, 13:55
a ja siedzę i wyję jak zranione zwierzę.nie.właściwie nie wyję,jestem zupelnie cichutko tylko łzy płyną mi po twarzy jak szalone.czemu to cholerstwo nawraca..tak się cieszyłam,że jestem już zdrowa,normalna,że nie odstaję.że już będzie,dobrze,bezpiecznie,normalnie.A traz znów ten psychiczny ból,wszystko takie obce,słońce zdaje mi się toksyczne,ludzie tacy odlegli.
gdybym miala jaja to bym sie zabila.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 05 maja 2010, 15:06
Hej Kochani :*

U mnie dziś jako tako, wyć na razie przestałam.
Jutro kolejna sesja terapeutyczna u psychologa, nie mogę się już doczekać,
bo muszę się wygadać. Poza tym czeka mnie kolejna rozmowa o pracę.
Ech...trzymajcie kciuki :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 05 maja 2010, 15:09
Shadowmere napisał(a):a ja siedzę i wyję jak zranione zwierzę.nie.właściwie nie wyję,jestem zupelnie cichutko tylko łzy płyną mi po twarzy jak szalone.czemu to cholerstwo nawraca..tak się cieszyłam,że jestem już zdrowa,normalna,że nie odstaję.że już będzie,dobrze,bezpiecznie,normalnie.A traz znów ten psychiczny ból,wszystko takie obce,słońce zdaje mi się toksyczne,ludzie tacy odlegli.
gdybym miala jaja to bym sie zabila.


Gdybyś nie miała jaj to byś się zabiła ;) z naszymi problemami przetrwanie kryzysowych momentów oznacza właśnie "mieć jaja" ;)
Trzymaj się dzielnie ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 05 maja 2010, 15:34
Shadowmere, placz ,czasem jest uzdrawaiajacy.W mojej karierze nerwicowca tez to przechodzilam-ten etap mam juz za sobà ale jednak czasem zbiera mnie na takie lzy -i wtedy placze sobie.Trzymaj siè cieplo moja droga.Jestem z Tobà. :angel:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cyklopka i 11 gości

Przeskocz do