Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 05 maja 2010, 09:57
esprit napisał(a):Venus,
Agaska kiedyś napisała - po co się męczę ? Lepiej wrócić do antydepresantów. Tak jak pisałem wcześniej - waham się z 3 powodów.
1. Rozczarowanie kiedy znów je odstawię. Może deczko strach że nie pomogą jak wcześniej.
2. Przytłumią moje uczucia i moja psychoterapia nie będzie skuteczna chociaż psychoterapeutka mówi że tak być nie powinno
3. No i trzeci skutki uboczne na początku brania - jakoś mnie hamują ( zwłaszcza po lekturze odpowiedniego działu na tym forum )

I bądź tu mądry ?


Zapominasz o tym, ze ty juz to brales i organizm latwiej wroci do leku niz jakby go bral pierwszy raz, poza tym (jak rowniez sam pisales kiedys), przy rozpoczynaniu terapii od cwiartki unikniesz skutkow ubocznych :) Tydzien po cwierc, tydzien po pol, tydzien 3/4 i w koncu cala. I dasz rade, chlopie. A leki akurat pomagaja w psychoterapii, bo odciagaja Twoje mysli od somatow, pomagaja sie skupic na rzeczach, ktore do nich i do lękow prowadza.

Na kiblu do 3, pobudka przed 7, bo moja szanowna rodzinka postanowila, ze absolutnie nie bedzie sie zachowywac cicho... Bo przeciez po co, nie? Brat maturzysta, matka do roboty, musza sobie powrzeszczec z pokoju do pokoju, mi nad uchem :evil: Czuje sie wiec do dupy.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 05 maja 2010, 10:10
Wczorajszy wieczor ,zaliczam do udanych-mila atmosferka w domu i pyszna kolacyjka z malzonem.moje czarne humory przeszly i mam nadzieje ,ze nie powrocà :D agaska, idz babo do lekarza z tà sraczkà,bo siè odwodnisz
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 05 maja 2010, 10:12
Nie wiem czy to ladnie pisac tak o tym publicznie,ale bieglam dzis z rana do lazienki-i nie dobieglam-obrzygalam sie.
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 05 maja 2010, 10:14
Shadowmere, moze jakis wirus?np ciàza?? :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 05 maja 2010, 10:16
Shadowmere napisał(a):Nie wiem czy to ladnie pisac tak o tym publicznie,ale bieglam dzis z rana do lazienki-i nie dobieglam-obrzygalam sie.

Shadowmere,
spójrz na plusy tej sytuacji. Obrzygać się to pół biedy - co by było gdybyś biegała z czymś innym i nie zdążyła? Wtedy był by powód do smutku. A tak jest kolorowo - pawiowo :)
Koturre
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 05 maja 2010, 10:16
wovacuum, eh..niestety nie :( raczej przedawkowanie leków:(:(

[Dodane po edycji:]

Koturre, :tel2: :D :D
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 05 maja 2010, 11:16
wovacuum, po co. To ratowirus, nic mi nie pomoze lekarz. Musze to przeczekac. Takie rewolucje nawet do 14 dni moga sie ciagnac... Masakra. Pojem naturalnego jogurtu z acidolaciem i bedzie ok. Jak juz pozbede sie sraczki i bede mogla lepiej jesc to zaczne brac febrisan. A lekarz co by mi dal? Antybiotyk! A wiadomo co antybiotyk robi z czlowiekiem kiedy ten ma problem natury zadkowo-wylotowej.

Shadowmere, ja plukalam sobie gardlo szalwia nad wanna i jak mi polecialo ziolno glebiej... to tez zem hafta puscila. Wodnistego, bo tylko wode mialam w zoladku.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 05 maja 2010, 11:27
byłam na "rozmowie kwalifikacyjnej"
trzymajcie kciuki, żebym o 21 dostała "pozytywny" telefon, bo praca stworzona dla mnie :twisted: :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 05 maja 2010, 11:30
paradoksy, bedziemy trzymac :D bardzo mocno.Ty tez sie trzymaj w tym oczekiwaniu na telefon ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 05 maja 2010, 11:46
paradoksy napisał(a):byłam na "rozmowie kwalifikacyjnej"
trzymajcie kciuki, żebym o 21 dostała "pozytywny" telefon, bo praca stworzona dla mnie :twisted: :mrgreen:


Doks - będzie okey. Trzymam kciukory. :mrgreen:

Shadowmere - nie tylko Ty masz problem "pawiowy"... ;)
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 05 maja 2010, 11:48
agaska, :D :D Czyli do nas obu zajrzał dzisiaj Rzyguś
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 11:48
Ale słońce za oknem...
Widzę, że niezbyt dobrze się dziś czujecie. To tak jak ja.
Chyba żle spałam bo mam sztywny i bolący kark, do tego nad nim w jednym miejscu dotknąć nie mogę bo tak mnie napie... :-|
Ogólnie wszystko mnie boli i stresuję się tym wszystkim co mnie czeka- zdjęcia, sesja w szkole, lekarz, terapia, prawko... Za dużo tego na raz jak na mnie :-|
Planuję dzisiaj też sprzątać i robić moje torebki dla relaksu. Do tego opieka intensywna nad kotem. Zobaczymy co mi wyjdzie z tych planów.

Mój kot ma dzisiaj o 13 operację :hide: Zastanawiam się czy mam z nią jechać- chyba nie dam rady. Wolę zostać w domu i jej łóżeczko przygotować i kuwetę. Nie będę mogła tam siedzieć i patrzeć jak mi ją kroją :why:

Esprit- mecz zaliczyłeś i git ;) Trochę z lękiem, ale jest. A będziesz oglądał teraz w piątek 7 maja walkę Pudziana?
Wova- czyli jednak urodziny nie były takie złe :P W piątek nadrobisz na imprezce. Czytałam coś, że chcesz spoważnieć? - chyba Cię popier... :twisted:
Shadowmere- czemu się żle czujesz? Coś się stało czy tak samo z siebie?
Klaudia- czyli jednak psychoza... A widzisz :bezradny: Dobrze, że leki bierzesz, powinny dać efekty. Dobrze, że Cię przynajmniej nie ciągnie po nich do ćpania.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 05 maja 2010, 11:58
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 05 maja 2010, 12:04
Denności dzień 5.
Dopłynęłam do pracy jak duch niemalże. Snuję się tu jak zjawa, mam problem z odpowiadaniem na najprostsze pytania.
Zaraz mam spotkanie na temat ubezpieczeń. Nie mam nic do powiedzenia na temat, może jedynie, że mnie to w tej chwili nie obchodzi.
Jest mi źle. Ludzie pytają, jak się czuję. Pytają, czy mogą jakoś pomóc.
A ja chcę tylko, żeby ktoś przy mnie był. Żeby usiadł ze mną na kanapie, abym mogła ułożyć swoją głowę na jego kolanach.
Mogłabym tępo patrzeć w telewizor, a on głaskałby moje włosy.
Ja niczego więcej nie chcę. Nie chcę heroicznych czynów i bohaterskich poświęceń.
Ale to i tak zbyt wiele.
Czy ja zawsze muszę się wiązać z kimś, kogo łeb jest jeszcze bardziej zryty niż mój?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media, Purpurowy i 6 gości

Przeskocz do