Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 20:45
Venus napisał(a):Siemacie łobuzy... :mrgreen:

Albo sie nie macie... :P

Dzisiaj u mnie chujnia z patatajnią, jak przez jakiś czas było ok, to dziś mam tak
masakryczny zjazd nastroju, że klękajcie narody. Nie mogę sobie miejsca znaleźć.
Niech już będzie jutro, to wyjdę przynajmniej różne rzeczy pozałatwiać :?

PS. Jak widać po poście - trochę mi odwala dzisiaj :mrgreen:


Opisałaś tez mój dzień - nawet o tym nie wiedząc. :pirate:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 20:47
Kirian, ja na Citalu mialam staly atak paniki z nasileniem sie go w nocy... Myslalam, ze zejde, tak mi pikawa szalala. Wywalilam to gowno po tygodniu.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kirian 03 maja 2010, 20:51
agaska napisał(a):Kirian, ja na Citalu mialam staly atak paniki z nasileniem sie go w nocy... Myslalam, ze zejde, tak mi pikawa szalala. Wywalilam to gowno po tygodniu.


Widać każdy reaguje inaczej. Ja mam arytmię (nasiloną po Effectinie) i Cital na moje serce działa wręcz bosko. Liczba dodatkowych skurczy znacznie się zmniejszyła (oczywiście biorę też typowe leki na serducho). Czuję się generalnie dobrze, tylko ta bezsenność mnie martwi. Ale może przejdzie - czas pokaże. I jutro na pewno napiszę coś o "moim dniu" i przy okazji o minionej nocy ;)
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 21:01
Kirian, no ja mam serce zdrowe, a Cital po prostu tak skrajnie zle na mnie wplywal. Zupelnym jego przeciwienstwem byl Setaloft - spalam ponad dobe, cisnienie mocno mi spadlo, serce bilo wolniej niz powinno. Bardzo dlugo nie bralam nic, okolo 2 miesiace temu odwazylam sie na Spamilan i jest ok.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 03 maja 2010, 21:08
Lalalalaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Ostatnio edytowano 03 maja 2010, 21:13 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: :/// Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. [ Julian Tuwim ]
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 03 maja 2010, 21:23
bo fajnym weekendzie nastał beznadziejny koniec
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 21:25
Venus, statsiara :twisted:
Tja, wiem, odezwala sie kolejna, hy hy.

Ide po druga meliske. Dobrze mi zrobi. Ze 2 suchary (choc moje gardlo za nimi nie przepada), proch i w bety.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez oliwiaaa 03 maja 2010, 21:46
fatalny dzień... trzęsie mnie w środku, trzęsie mną ma zewnątrz...do południa nie mogłam się podnieść...potem chciałam zrobić coś pożytecznego---> umyć podłogę :) stałam 5 minut przy umywalce chcąc nalać wody do wiaderka, ale niestety się nie udało, bo woda nie trafiła tam gdzie powinna :) no i dałam sobie spokój z tym myciem... :oops:
łeb mi pęka, pot zalewa, a teraz jeszcze burza za oknem... :why:
oliwiaaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 03 maja 2010, 21:54
agaska napisał(a):Ide po druga meliske. Dobrze mi zrobi. Ze 2 suchary (choc moje gardlo za nimi nie przepada), proch i w bety.


A jak tam się czujesz? Lepiej mam nadzieję? Odpoczywaj...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 21:58
Joaśka, no juz nie mam biegunki. Wciaz jednak miewam skurcze (dzis 3x sie pojawily) brzucha. Okropnie boli mnie gardlo. Psycha dziala na to tak, ze robi mi sie czasem mdlo od tego wsszystkiego... Zwlaszcza, ze scieka mi gardlem... I jak pojdzie wieksza ilosc na raz to oczywiscie zaraz czuje specyficzne uczucie w sliniankach, swiadczace o zblizajacym sie puszczeniu haftowanego potfforka.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 03 maja 2010, 22:03
Agaska, dobrze, że biegunki chociaż już nie masz... Pij dużo. Ja też mam ostatnio masakryczne głopoty z gardłem, strasznie piecze, pali, suche, nie wiem od czego. :? Piję jak smok, bo non stop mi sucho i sucho, rano to mam po prostu język sklejony z podniebieniem, i smak ropy w buzi :evil:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 03 maja 2010, 22:04
jutro o tej porze bd z gorki :roll: :roll: :( :( miejmy nadzieje jak dozyje;((
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 03 maja 2010, 22:06
takajakaś18 napisał(a):jutro o tej porze bd z gorki :roll: :roll: :( :( miejmy nadzieje jak dozyje;((


Dożyjesz i przeżyjesz, będzie dobrze, niedługo już będzie po wszystkim, będziemy bardzo mocno trzymać kciuki, a Ty dasz sobie radę, idź wcześniej spać, odpocznij przed jutrem...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 22:11
Joaśka, ja mam do tego czerwone to gardlo :)
A wlasnie sobie uswiadomilam, ze te nudnosci moga byc spowodowane wcale nie rotawirusem, ale tym, ze ja z calej tabletki spa na wieczor i polowki rano zeszlam do cwierc i cwierc. Tak z dnia na dzien. Przy czym wczoraj zapomnialam w ogole wziac rano. Lyknelam wiec dzis rano cwierc i teraz 3/4.
Ostatnio edytowano 03 maja 2010, 22:15 przez agaska, łącznie edytowano 1 raz
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do