Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez yans 28 kwi 2010, 19:18
Shadowmere napisał(a):Ale wiesz,ja strasznie potrzebuję by ktoś caly czas mowil:to minie,wyjdziesz z tego,będzie normalnie,będziesz szcześliwa.Bo jakoś sama nie potrafię w to uwierzyć.;(

Nie wiem czy Cię to pokrzepi - ale mi w terapii nikt nic nie obiecywał, nie prognozował że już niedługo, że wkrótce. Sam też się nad tym ciągle nie zastanawiałem, skupiałem się na samej terapii. I jakoś tak powoli, z razu niezauważalnie, kolejne objawy znikały i pewnego dnia sam zwróciłem się do swojej terapeutki słowami "proszę sobie wyobrazić, że od ostatniej wizyty ani mi lęk żaden nie dokuczał, ani atak paniki, w sumie jakby mi nigdy nic nie było" :)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 kwi 2010, 19:20
Shadowmere napisał(a):Joaśka, Asiulka masz racje.To by bylo bez sensu,gdybym caly czas slyszala:będzie dobrze kochanie,wszystko się uda.Pewnie to nie tak ma wyglądać.Pewnie powinnam być silniejsza i lepiej sobie radzić..Ale wiesz,ja strasznie potrzebuję by ktoś caly czas mowil:to minie,wyjdziesz z tego,będzie normalnie,będziesz szcześliwa.Bo jakoś sama nie potrafię w to uwierzyć.;(


Ja wiem, rozumiem, bo ja też potrzebuję, żeby ktoś tak do mnie mówił. :cry: I miałam nadzieję, że terapeutka będzie tak właśnie do mnie mówić. A nie mówi i nawet z tego powodu jestem dla niej czasem niemiła... Tyle, że na dłuższą metę to nie ma sensu. Teraz pocierpimy, żeby się wzmocnić i dać sobie potem radę.
Radzę Ci - pogadaj szczerze z terapeutką... Ja jestem czasem aż zbyt szczera. Ale to się opłaca, zwłaszcza w relacji terapeutycznej, uwierz mi.

[Dodane po edycji:]

yans napisał(a):
Shadowmere napisał(a):Ale wiesz,ja strasznie potrzebuję by ktoś caly czas mowil:to minie,wyjdziesz z tego,będzie normalnie,będziesz szcześliwa.Bo jakoś sama nie potrafię w to uwierzyć.;(

Nie wiem czy Cię to pokrzepi - ale mi w terapii nikt nic nie obiecywał, nie prognozował że już niedługo, że wkrótce. Sam też się nad tym ciągle nie zastanawiałem, skupiałem się na samej terapii. I jakoś tak powoli, z razu niezauważalnie, kolejne objawy znikały i pewnego dnia sam zwróciłem się do swojej terapeutki słowami "proszę sobie wyobrazić, że od ostatniej wizyty ani mi lęk żaden nie dokuczał, ani atak paniki, w sumie jakby mi nigdy nic nie było" :)


A Ty cierpisz na NL czy jeszcze na zaburzenia osobowości? Bo w przypadku zaburzeń osobowości sprawa się trochę komplikuje, my po prostu potrzebujemy ciepła, opieki, wsparcia, miłości, bo nie dostaliśmy tego przeważnie od rodziców i szukamy tego u terapeutów... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 28 kwi 2010, 19:29
Shadowmere napisał(a):Joaśka, ehh.zasstanawiam się czy nie przerwać leczenia.leczysz sie-jest źle,nie leczysz-też źle.



absolutnie siè nie poddawaj..na skutki pozytywne leczenia musisz cierpliwie zaczekac.Ja po tylu latach walki z tym dziadostwem mogè powiedziec,ze wytrwala walka w tym kierunku przyniosla i przynosi dobre efekty.A tez miewalam chwilè zwàtpienia.Trwaj w swym dàzeniu do sukcesu :D
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 kwi 2010, 19:39
Shadowmere, wiem, że masz ochotę rzucić to w cholerę i to rozumiem, bo to chyba dla nas typowe - to odchodzenie, porzucanie, szybkie zniechęcanie się, sabotowanie swoich własnych wysiłków itd. Nie czujesz, poprawy, myślisz może nawet, że jest wręcz gorzej... Ale to chyba Ty mi kiedyś napisałaś, że jeśli jest ciężko to znaczy, że terapia jest skuteczna ;).
Najlepiej weź kartkę, zastanów się i spisz, co dała Ci do tej pory terapia. Bo na pewno coś (choćby najmniejszą rzecz) dała. Ja tak robiłam i czasem to pomagało mi wytrwać, uświadamiałam sobie, że jednak to wszystko ma jakiś sens. Czasem też psychoterapeutka mnie pyta na sesji, co mi dała terapia do tego momentu. Chce, żebym zobaczyła w ten sposób, że jednak nad sobą pracuję i że nie powinnam rezygnować, bo szkoda byłoby, żebym się znowu cofnęła, zmarnowała to, bo powolutku, ale kiedyś wreszcie razem dojdziemy do celu.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 28 kwi 2010, 19:46
Albo popołudniu wyłapałem lekką poprawę samopoczucia, albo nadciąga tak długo oczekiwana w mojej chorobie hipomania ,hehehehe.
tak czy siak dzisiejsze popołudnie jest najlepsze od 3 miesięcy.
....poza tym zaraz ide do brata oglądac pólfinał Ligi Mistrzów w trakcie ktorego na pewno będę nadużywał alkoholu :D
więc dzisiejszy wieczór będzie udany.
a co będzie jutro? ...wali mnie to-i tak nie może byc gorzej niz przez ostatnie 3 lata , kiedy to każdego dnia walczę o życie
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 28 kwi 2010, 19:51
rober6666 napisał(a):Albo popołudniu wyłapałem lekką poprawę samopoczucia, albo nadciąga tak długo oczekiwana w mojej chorobie hipomania ,hehehehe.
tak czy siak dzisiejsze popołudnie jest najlepsze od 3 miesięcy.
....poza tym zaraz ide do brata oglądac pólfinał Ligi Mistrzów w trakcie ktorego na pewno będę nadużywał alkoholu :D
więc dzisiejszy wieczór będzie udany.
a co będzie jutro? ...wali mnie to-i tak nie może byc gorzej niz przez ostatnie 3 lata , kiedy to każdego dnia walczę o życie
Robert



no proszè!! i to jest wlasnie pozytywne podejscie do tematu :D tak powino byc.Przestanmy siè w koncu zadrèczac i cieszmy siè z tego co nam daje biezàcy dzien :D ja chyba tez sobie zapodam piwko-dzisiejszy dzien byl pelen emocji,wièc mogè sobie pozwolic.czy dostanè tè pracè czy nie trudno.Zawsze mam tà obecnà ktora tez nie jest zla.To na zdrowie moi drodzy :mrgreen: :great:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 28 kwi 2010, 19:56
:D :D :D :D :D :D :D :D
Sto lat !!
Na pohybel tym ścierwom co nas toczą.....
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 20:04
Wprawdzie nie mam alkoholu, ale wznoszę szklankę z herbatą! Je*ać nerwicę :mrgreen:
Robert, super że się dobrze czujesz! Korzystaj z tego i nie zamartwiaj się teraz jutrem, bo nawet jak się pomartwisz to i tak nic nie zmieni. Ważne, że teraz jest dobrze :great: Baw się dobrze u brata!
Wovka, będzie praca to fajnie, a jak nie będzie to też fajnie, bo ważne że w ogóle masz pracę i masz na chleb, a z czasem coś lepszego na pewno przyjdzie! :smile:
Ja zrobiłam też jeden krok do przodu- byłam w sklepie, a po drodze zahaczyłam o biuro nauki jazdy żeby numer spisać. Zadzwoniłam teraz i wypytałam o wszystko :D Trzeba będzie w końcu zrobić kolejny krok do przodu- wejść tam i się zapisać na kurs. O!
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 28 kwi 2010, 20:14
magdalenabmw, masz racjè mam na chleb i dodatki :D moja praca naprawdè nie jest zla,i sà z tego niezle pieniàdze.Ale mozliwosc lepszej bardzo mnie kusi oj kusi :twisted: no i kasa tez nie powiem lepsza..Idz na to prawo jazdy to w koncu mnie odwiedzisz :smile: ilez mam czekac?az siè calkiem zestarzejè,?? :lol: rober6666, masz racjè na pohybel burym sukom tj.nerwicom ,depresjom itd... :mrgreen: 100 lat :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 20:27
wovacuum napisał(a):Ale mozliwosc lepszej bardzo mnie kusi oj kusi :twisted:

Jeszcze się taki nie urodził, co by kasą pogardził :P Wiadomo, że masz chęć na coś lepiej płatnego.

wovacuum napisał(a):Idz na to prawo jazdy to w koncu mnie odwiedzisz :smile: ilez mam czekac?az siè calkiem zestarzejè,?? :lol:

No kurcze i na terapię wreszcie muszę iść, żeby się przestać bać podróży, bo już się nie mogę doczekać jak razem na wakacje gdzieś pojedziemy!!! :yeah: :pirate: :mrgreen:
p.s. Ludzie z takim poczuciem humoru jak Ty się nie starzeją! :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 28 kwi 2010, 20:53
wovacuum, na co sie leczysz/leczyłas,jesli moge spytac?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 28 kwi 2010, 20:57
Shadowmere, nerwicè depresyjno-lèkowà z akcentem stresu pourazowego(pierwszy malzon) 8)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 28 kwi 2010, 23:33
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 23:56
Esprit- w każdej chwili zwątpienia przypomnij sobie co będzie w czerwcu (o ile nie pomyliłam miesięcy) :smile:

A jaaa właśnie się dowiedziałam, że podczas mojej sesji stylizowanej na 'Alicję w Krainie Czarów' dostanę swoją wizażystkę/stylistkę i to taką, która współpracuje z Ewą Minge na pokazach :mrgreen: Jestem wniebowzięta ! Może to próżne, ale cholernie lubię siedzieć na środku jak wszyscy nade mną skaczą, malują, czeszą, ubierają, zakładają mi buty... To jest bardzo miłe :roll:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do