Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 23 kwi 2010, 21:18
Alex1963, to zdecydowanie za mało :twisted:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 23 kwi 2010, 23:41
esprit napisał(a): Ja wiem że nie da się latać w szpilach non stop.


Da się. Ja chodzę non stop w szpilkach 13cm. Ino do spożywczego tenisówki zakładam. Ale do ludzi w kapciach nie wyjdę, czy bez makijażu. Tak, lubię wyglądać seksownie, lubię jak facetom robi się ciepło na mój widok. I nie wstydzę się tego. Jestem Kobietą i nie waham się tego używać :mrgreen: O!

Byłam w szkole na wszystkich zajęciach :mrgreen: Pojechałam na luzie :yeah: Spoko luz, świetny nastrój, rozbawiałam towarzystwo, zero bólu zęba i innych takich... Zajebiście jednym słowem :D . Nawet mogłam patrzeć na 'tego' wykładowcę, żartować z nim i udawać, że nie słyszę jego dwuznacznych tekstów ze wspomnieniami w moją stronę, ani nie czuję tych dotknięć ramienia, talii, włosów... Byle mnie dotknąć, byle patrzeć w oczy, byle mnie rozśmieszyć, powspominać, aby cała grupa huczała od plotek CZEMU nauczyciel TAK się do mnie zwraca... Miałam to w dupie, taki miałam boski humor :mrgreen: . Byłam na zajęciach gdzie trzeba mieć 100% obecności bo inaczej poprawka dopiero za rok i odrabianie, ja tam byłam po raz pierwszy. Weszłam, a tam kolokwium!... napisałam kolokwium :shock: :o , także pytania gratisowe za nieobecności- myślę ''koniec''. Pierwszy raz na oczy to widziałam, nawet nie wiedziałam o czym jest ten przedmiot. Kolokwium zaliczone, nieobecności także :great: :yeah: :mrgreen: Test był na logikę i z wiedzy medycznej. Większość mimo obecności i notatek oblała. Ja weszłam 'na pałę' i heja, zaliczone wsio :mrgreen: Trzeba być mądrym po prostu, co nie? 8) Ja to zawsze mam farta. Tfu tfu :P W dodatku zdobyłam dzisiaj dwie nowe koleżanki ( :!: )- same się do mnie przykleiły :mrgreen: :yeah: :pirate:
Potem byłam w McDonaldsie w Centrum Handlowym, następnie na lodach... Patrząc na mnie nie powiedzielibyście że coś nie tak ze mną. Okaz zdrowia! :mrgreen: :pirate:
Ogólnie dzień zajebisty :mrgreen: :great: :yeah:

Jutro mam na 9.45 jakąś wycieczkę po mieście (można z buta albo autokarem, losowanie chyba :? ) ale pieprzę to, nie chce mi się. Idę normalnie na zajęcia tylko. I w niedzielę też szkoła.

Jedyny minus tego dnia- moją siostrę ktoś uderzył piłką w szkole (nie wiem czy specjalnie), głowa ją boli, i dalej ją wyzywają itd Jeśli sytuacja w ciągu następnych kilku dni się nie zmieni to pieprzę zdanie mojej mamy, zdanie psychologa... robię wjazd do szkoły i lepiej żeby ich tam nie było bo kudły z głowy powyrywam tym sukom małym które ją krzywdzą :evil: Sorry za wyrażenie, ale popłakałam się jak przeczytałam co moja siostra przeżywa. :cry: :-| A ja muszę bezczynnie PATRZEĆ jak ktoś rani kogoś, kogo ja kocham ponad życie :!: I nie dam tego robić więcej. Koniec imprezy :!: W dupie mam konsekwencje. Ważne, aby moja siostra miała spokój wreszcie. Bo jest ode mnie o połowę młodsza, a już więcej razy była u psychologa niż ja :-| :cry: :(
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 24 kwi 2010, 01:42
magdalenabmw napisał(a):
Da się. Ja chodzę non stop w szpilkach 13cm. Ino do spożywczego tenisówki zakładam. Ale do ludzi w kapciach nie wyjdę, czy bez makijażu. Tak, lubię wyglądać seksownie, lubię jak facetom robi się ciepło na mój widok. I nie wstydzę się tego. Jestem Kobietą i nie waham się tego używać :mrgreen: O!

Byłam w szkole na wszystkich zajęciach :mrgreen: Pojechałam na luzie :yeah: Spoko luz, świetny nastrój, rozbawiałam towarzystwo, zero bólu zęba i innych takich... Zajebiście jednym słowem :D . Nawet mogłam patrzeć na 'tego' wykładowcę, żartować z nim i udawać, że nie słyszę jego dwuznacznych tekstów ze wspomnieniami w moją stronę, ani nie czuję tych dotknięć ramienia, talii, włosów... Byle mnie dotknąć, byle patrzeć w oczy, byle mnie rozśmieszyć, powspominać, aby cała grupa huczała od plotek CZEMU nauczyciel TAK się do mnie zwraca... Miałam to w dupie, taki miałam boski humor :mrgreen: . Byłam na zajęciach gdzie trzeba mieć 100% obecności bo inaczej poprawka dopiero za rok i odrabianie, ja tam byłam po raz pierwszy. Weszłam, a tam kolokwium!... napisałam kolokwium :shock: :o , także pytania gratisowe za nieobecności- myślę ''koniec''. Pierwszy raz na oczy to widziałam, nawet nie wiedziałam o czym jest ten przedmiot. Kolokwium zaliczone, nieobecności także :great: :yeah: :mrgreen: Test był na logikę i z wiedzy medycznej. Większość mimo obecności i notatek oblała. Ja weszłam 'na pałę' i heja, zaliczone wsio :mrgreen: Trzeba być mądrym po prostu, co nie? 8) Ja to zawsze mam farta. Tfu tfu :P W dodatku zdobyłam dzisiaj dwie nowe koleżanki ( :!: )- same się do mnie przykleiły :mrgreen: :yeah: :pirate:
Potem byłam w McDonaldsie w Centrum Handlowym, następnie na lodach... Patrząc na mnie nie powiedzielibyście że coś nie tak ze mną. Okaz zdrowia! :mrgreen: :pirate:
Ogólnie dzień zajebisty :mrgreen: :great: :yeah:

Aaaaaa, Jezzus Maria, promienie słoneczne wypalają mi skórę (jestem wampirem ;))
magdalenabmw napisał(a):Jedyny minus tego dnia- moją siostrę ktoś uderzył piłką w szkole (nie wiem czy specjalnie), głowa ją boli, i dalej ją wyzywają itd Jeśli sytuacja w ciągu następnych kilku dni się nie zmieni to pieprzę zdanie mojej mamy, zdanie psychologa... robię wjazd do szkoły i lepiej żeby ich tam nie było bo kudły z głowy powyrywam tym sukom małym które ją krzywdzą :evil: Sorry za wyrażenie, ale popłakałam się jak przeczytałam co moja siostra przeżywa. :cry: :-| A ja muszę bezczynnie PATRZEĆ jak ktoś rani kogoś, kogo ja kocham ponad życie :!: I nie dam tego robić więcej. Koniec imprezy :!: W dupie mam konsekwencje. Ważne, aby moja siostra miała spokój wreszcie. Bo jest ode mnie o połowę młodsza, a już więcej razy była u psychologa niż ja :-| :cry: :(

...no, rozpacz, mrok i wściekłość - to ja rozumiem, to lubię, pychotka.

;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 24 kwi 2010, 07:43
Wieczór pod znakiem soma. Standard, czwartek wieczór był atak lęku to piatek soma się czepiło. Kołatanie serca, duszności, czułam, że stracę przytomność. Ale je**am ręką w ścianę, powiedziałam nie i jakos dałam rade. dziadowska nerwica :evil:

Magda gratuluję udanego dnia, oby więcej takich :great:

Po tych waszych wczorajszych dywagacjach na temat stroju kobiecego postanowiłam dziś nałożyć obcasy(boń Boże szpilki)i jakąś spódniczynę.
Jeśli będę kur****ć cały dzień na niewygodę to przylizę tu się wyżalić :twisted:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 kwi 2010, 11:18
Dzięki Puszek, już dawno tak udanego dnia nie miałam :smile: Tryskałam humorem i przyciągałam ludzi do siebie :smile:

Wiecie co, dopiero przeczytałam całą Waszą dyskusję na temat stroju kobiecego. I zgadzam się w pełni z Espritem :smile: Chłop jest tylko chłop i nawet jeśli powie że wyglądasz seksownie w butach emu albo w kożuchu do ziemi to i tak pomyśli że wolałby inne odzienie :mrgreen: ;) A w głębi duszy każdy z nich marzy o tym aby mieć kociczkę, a nie babę w swetrze i spodniach w kant.
Zresztą, Wy nie lubicie wyglądać seksownie, kobieco? Nie mówię, żeby zaraz cycki wywalać na wierzch, ale ja np nie umiem się obejść bez szpilek, spódnic, sukienek... Jak wyglądam seksownie i wiem, że się podobam, to od razu rośnie moja pewność siebie i bardzo ułatwia mi to kontakty z ludzmi. Zresztą, zależy od kobiety. Jednej jest wygodnie w eleganckim stroju, a innej w sportowym- co kto lubi.

Mój dzień zaczął się hym... Mam dzisiaj wolne od szkoły :mrgreen: Bo jest tylko ta wycieczka po mieście (już trwa), ale ja mam ciekawsze rzeczy do robienia z rana niż oglądanie budynków które znam na pamięć :? A potem mam tylko ruski i oddanie projektu zaliczeniowego z informatyki. Projektu nie mam a na ruski nie muszę iść bo jutro idę. Tak więc mam wolne niechcący ;) :P
Jeden minus- znowu miałam koszmary. Znowu śniła mi się śmierć bliskiej osoby. 'Płakałam' cały sen, był tak realistyczny... Skąd ja mam takie sny?! To przez tą żałobę może... :-|

p.s. Puszek, wyglądasz na atrakcyjną babkę sądząc po zdjęciu, ino czemu się zakrywasz? :P Jednakże z ogółu można wywnioskować, że jest na czym oko zawiesić :mrgreen: Więcej ocenię jak zobaczę całość, a póki co to jestem zakochana w Shadowmere <3 :mrgreen: ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 kwi 2010, 11:48
magdalenabmw,
póki co jestem zakochana w Shadowmere


z wzajemnością :oops: :pirate:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 kwi 2010, 11:49
To zapraszam do Szczecina Shadowmere :mrgreen: :yeah:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 24 kwi 2010, 12:29
Boli mnie paluszek... :( XD Wczoraj siedziałam sobie na kompie i dawałam czadu na Literakach... XD Aż tu nagle patrzę - paluszek wygląda, jakby trafił go odłamek z miny przeciwpiechotnej (no może trochę przesadzam :P )... Zastanawia mnie jak ja to zrobiłam. XD W każdym razie zdarza mi się, że odnajduję na swym ciele siniaki i nie mam pojęcia skąd one się tam wzięły. :shock: :mrgreen:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 kwi 2010, 12:34
Goldielocks, eż daje czadu na literakach:) jaki masz nick?:)może kiedyś sie spotkamy tam.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 24 kwi 2010, 12:44
Mój nick to... sandau OMG - to pierwsze co mi przyszło do głowy, przy rejestracji na tym portalu. Chętnie pogram, tym bardziej z koleżanką z forum. :D
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 24 kwi 2010, 17:40
Zreinstalowalam sobie system. Na obiad zjadlam az vifona. Na sniadanie wielka drozdzowke. Powinnam zezrec cos tresciwszego... Moze sobie ugotuje ziemniakow w mundurkach... :roll:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 24 kwi 2010, 17:49
Dzień beznadziejny, spędzany właściwie na niczym, dostałam @, uda i brzuch mnie nap**prza jak nigdy. :evil: Jakaś rozbita jestem, uczyć się miałam i nic z tego nie wyszło. :? Nic mi się nie chce.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 24 kwi 2010, 17:56
Joaśka wspolczucia. Moj myszol & ja pozdrawia i przesyla slodkie usmiechy :mrgreen:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 24 kwi 2010, 18:02
Agaska, dzięęęęęęęękiiiiiiii!!!!!!! :mrgreen:
Nie masz pojęcia jak mi humor poprawiłaś, kapitalny jest Twój myszol, szczególnie drugie zdjęcie mnie powaliło, o mało co z krzesła nie spadłam!!! :mrgreen:
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do