Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 kwi 2010, 17:09
magdalenabmw, to masz martwy zab i Cie boli, tak? Wiec masz zapalenie. Moja dentystka powiedziala mi jasno - jak martwy zab (jedynka niestety) zacznie mnie bolec, to trzeba rwac. Inaczej mozna sie nabawic przewleklej choroby. A babka zna sie na rzeczy, dla niej rwanie to ostatecznosc, zawsze stara sie zeba ratowac. Ale kiedy boli cos, co jest badz co badz martwe, niezywe i nie moze bolec, to trzeba to usunac, bo to juz nie jest prochnica tylko ostry stan zapalny, najprawdopodobniej okostnej.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 kwi 2010, 17:20
PuszekOkruszek- już wiele razy prosiłam dentystów aby go wyrwali, ale żaden nie chce bo 'da się go uratować' :evil: Ponadto mam 20lat i już nie mam chyba czterech stałych zębów (fakt, że mam już wszystkie mądrości od trzech lat) ale zdecydowanie wyrywanie zęba w moim przypadku to ostateczność.

Agaska- nie wiem czy jest martwy. Teoretycznie powinien być po zatruciu, ale zatrucie nie było do końca zrobione- wyrwałam truciznę po kilku godzinach od zatrucia bo już po ścianach chodziłam z bólu :-| Więc możliwe, że martwy nie jest. Moją mamę też czasem martwe bolą i dentystka jej mówi że to 'niemożliwe' :? Natomiast ja przez tego zęba już leżałam w szpitalu rok temu i potem dentystka mi powiedziała że on już taki jest, że czasem może boleć. No i tak jest że ćmi czasem, potem przechodzi, potem znowu ćmi, czasem boli mocniej... Różnie :? To nie jest intensywny ból, raczej ćmienie, ale wkurzające. :evil: :-|
Pójdę z nim do dentysty jak wyzdrowieję, teraz nie mam jak (chyba że mnie naprawdę zacznie napier*... tfu tfu) bo mam mega katar :time:
p.s. Gdybym miała zapalenie okostnej to już bym tutaj wyła z bólu.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 kwi 2010, 18:09
magdalenabmw, zapalenie okostnej najpierw cmi, potem sie zaczyna horror. Swoja droga, moze wybralabys sie do chirurga szczekowego? Niech on sprawdzi co sie dzieje. To nie moze tak byc, ze boli, bo boli, albo ze niemozliwe, ze boli, bo jest martwy. No bez przesady. Jak boli to boli i tyle, trzeba cos z tym zrobic. Jesli leczenie skutkow nie przynosi to trzeba usunac i tu nie ma zadnego "ale". Wspolczuje Ci tych dentystow. U mnie w miescie ekstra mam tylko 2... W tym jedna (obie to kobitki) ma jeszcze wyksztalcenie w kierunku chorob sluzowki jamy ustnej i dziasel. To ona mi jezyk oceniala :P
A na razie to wez do lapki mozdzierz, rozbij w nim gozdziki i wmasuj w dziaslo z obu stron tego zeba - powinno pomoc.
Ja jestem niewiele starsza od Ciebie, a nie mam tylko 1 zeba, ale to dlatego, ze po prostu nie wyrosl... :bezradny:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 kwi 2010, 18:23
Agaska- ja mam strasznie słabe zęby. Dentysta wstawia mi plombę a za miesiąc ząb się kruszy wkoło plomby bo nie jest w stanie jej utrzymać :? Dlatego nie mam już czterech (w tym jedna czwórka- mam sztucznego na haczykach). Z tym zębem czekałam bo chciałam najpierw iść do chirurga szczękowego wyrwać korzenie a potem brać się za leczenie tego, ale z korzeniami mi się przeciąga bo przesunęli mi zjazd w szkole (a chcę iść wyrwać jak będę mieć wolne, spuchnięta na studia nie pójdę :-| ). Więc jak teraz będę u chirurga z korzeniami i rentgenem szczęki to od razu zapytam go o tego zęba. Ale to mogę załatwić najwcześniej w poniedziałek, bo teraz klinika jest zamknięta z chirurgiem do którego idę wyrwać korzenie no i ja mam szkołę w ten weekend. Jednak jeśli będzie mnie bardzo boleć to mogę zawsze jechać na pogotowie dentystyczne 24h- jednak tą opcję zostawiam na ostateczność bo oni najczęściej rwą zęba zamiast się z nim pieprzyć. A ja zrobię wszystko, żeby go zachować, bo i tak mam ich mało.

A propo dnia... leżę w łóżku, śpię, oglądam tv, mam uporczywy katar... :zzz: Gardło już prawie nie boli, gorączki brak. Właśnie zjadłam Ibuprom Max, może coś da na zęba. W razie czego mam jeszcze taki mocniejszy przeciwbólowy Zaldiar- w razie jak na zajęciach w szkole będzie mnie bardziej boleć. Muszę wytrzymać do poniedziałku. W domu jak siedzę to tragedii nie ma, bo ćmi, ale boję się że w szkole nie będę mogła się skoncentrować przez to :? Gozdzików nie mam, gdzie je mogę kupić? W aptece będą? Bo zielarskiego nie mam w okolicy.
Poza tym nudaaa, nie mam na nic siły :roll: :time: Ale się rozpisałam, aj... :pirate: :roll:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 kwi 2010, 18:28
Gozdziki kupisz w spozywczym 8)

Ja mam dzis dzien dosc spokojny. Wczesnie wstalam, w miare wyspana nawet. Zjadlam obiad na sniadanie, potem jeszcze dojadalam 2x kanapkami, niedlugo walne sobie kaszke. Zmienilam trotki myszolcowi, bylam na spacerze z psem, odkamienilam wszystkie wylewki od kranow i wbilam level w grze - po okolo 2tyg przerwie :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 kwi 2010, 18:35
agaska napisał(a):Gozdziki kupisz w spozywczym 8)


No bez kitu 8) Coś mi mózg wolno działa, chyba od grypy ;) :roll: Nie mam mozdzierza... młotkiem utłukę w ścierce... Ale to takimi twardymi cząstkami mam masować dziąsło? Nie rozboli mnie od tego bardziej? Nie pokaleczy? Pozdrów myszolca. Mojemu kotu nie mam jak iść po żarcie, to pewnie by się ucieszył z takiej myszy na obiad :pirate:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez monika03 22 kwi 2010, 19:24
juz wymiekam:(((
monika03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 22 kwi 2010, 19:29
Mojemu kotu nie mam jak iść po żarcie, to pewnie by się ucieszył z takiej myszy na obiad

Magda, kotki bywają dość wybredne. Kotek mojej cioci nie ruszy myszy pod żadną postacią, tylko karma dla zwierząt. ;)
juz wymiekam:(((

Głowa do góry, choć wiem, łatwo powiedzieć.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 kwi 2010, 19:55
magdalenabmw, akurat dalabym mu mysza :P
Mozesz rozgniesc na 2 lyzkach :) A jak rozgnieciesz na proszek to nic sobie nie pokaleczysz :)

Napieralski bedzie z SLD na prezydenta kandydowac. No coz, moj glos juz ma :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 22 kwi 2010, 20:49
prawie zostałam gwiazdą TV... programu Uwaga Pirat... niestety nie rejestrowali akurat... po półgodzinnej pogawędce nie na temat w nieoznakowanym radiowozie zostałam ukarana najniższą grzywną... jesu ja zapitalam ostatnio z zawrotnymi prędkościami - przekroczyłam prędkość o 56 km... DD sprawia, że nie odczuwam prędkości :?
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 kwi 2010, 21:12
Pstryk- trzeba było się panom milicjantom pochwalić że śmigasz na psychotropach i derealizacji, może by Cię jednak wmontowali do programu :mrgreen: hehe ;) Ze mną kiedyś był mini wywiad na TVN Turbo (miałam takie hobby, że sędziowałam i jezdziłam jako pilot na rajdach samochodowych, w ogóle moją pasją jest motoryzacja).

Zjadłam dwa Ibupromy Max, ząb tylko lekko ćmi, ale jednak coś tam nadal czuję. Zaraz idę robić papu na kolację, dziś jajka i parówki na bekonie :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 22 kwi 2010, 21:32
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 22 kwi 2010, 21:35
całkiem nieżle dzisiaj, tylko ta pogoda :roll: pizga niemiłosiernie. Mąż poszedł do pracy na nockę, ehhhnie lubię samotnych nocy :zonk:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 22 kwi 2010, 21:51
esprit, Twoje cisnienie,nie jest zle,uwierz mi.Mialam taki okres w zyciu kiedy nie rozstawalam sie z cisnieniomierzem.Nie nakrecaj siè niepotrzebnie...w chwilach atakow paniki, badz zwiekszonego stresu mozemy nawet osiàgnàc 150/100 albo nawet wiècej.Powiedzial mi o tym moj psycho-ktory jest swietnym i znanym psychiatrà-seksuologiem w Brukseli.jesli potrzebujesz wiecej info-smialo pisz do mnie na Pw :D pozdrawiam mocno. fobia, snilas mi sie na wakacjach :mrgreen:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do