Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 19 kwi 2010, 11:10
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 kwi 2010, 11:32
kolejny kiepski dzień. kolejny raz zawaliłam, nie byłam w stanie wstać z tego cholernego łóżka!!
nie mam żadnego planu co dalej. planuje tyle ze coś zaplanuje. i nic z tego nie wychodzi. czuję jak ucieka czas i wiem że niedługo nic nie będzie się dało zrobić a mimo to nie mogę się pozbierać..co mam zrobić, naprawdę nie wiem jak to wszystko ogarnąć żeby było dobrze, tak bardzo mnie paraliżuje strach, tak bardzo się boję i nie wiem co mam robić. jakie podjąć kroki. słyszę tylko że muszę być silna bo nie ma innego wyjścia i muszę walczyć. tylko jak to zrobić. jak znaleźć w sobie tę siłę, jak się skupić by się uczyć no jak..nie mogę sobie z tym poradzić i jest mi okropnie. czuję że zawaliłam kolejny dzień że ciągle zawalam i jestem beznadziejna.
dodatkowo dziś dziadek ma operację . i tylko 3 dni do badania którego się śmiertelnie boję.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 19 kwi 2010, 11:36
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 kwi 2010, 11:40
wiem, ale po kolejnej porażce nie umiem znaleźć w sobie tej siły. próbowałam już tak wiele razy..tym razem nie mogę znaleźć wystarczającej motywacji
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 19 kwi 2010, 11:44
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 19 kwi 2010, 12:23
dominikamoże spróbuj zrobić sobie JEDEN dzień "nicnierobienia"
Tzn dzisiaj nic nie robię, nie planuję, nie kombinuję, nie myślę
A jutro ostro do roboty

Mi to mega pomaga, tyle, że naprawdę musi to być dzień na luzie, BEZ MYŚLENIA o tym co się musi, powinno itd
Bez pośpiechu, z naprawde wyłączonym mysleniem...

U mnie ranek przyniósł tregiczny "poporanek". Dzieć się zbuntował, pózniej w buncie pomogła mu babcia, skończyło się na tym, że dzieć jak nigdy został z babcia w domu a ja wyszłam na zakupy. I dobrze, że tak zrobiłam bo zle by się to dla wszystkich skończyło jakbym została :twisted: teraz siedzę, niedługo trza obiad zrobić
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 kwi 2010, 12:29
puszekokruszek, hmm próbowałam, kiedyś działało teraz już też nie :P skończyło się na tym że mój dzień bez myślenia trwał tydzien :great:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 19 kwi 2010, 12:43
dominika92 napisał(a):puszekokruszek, hmm próbowałam, kiedyś działało teraz już też nie :P skończyło się na tym że mój dzień bez myślenia trwał tydzien :great:


otóż to, ważne żeby dac sobie ten JEDEN dzień odpoczynku a pózniej do roboty ;)
ja sobie dałam do jutra czas na decyzję o przedszkolu i przeprowadzce, termin ostateczny i pewnie w ostatniejn chwili postanowie tak a nie inaczj bo jak narazie nadal nie wiem co zrobić :roll:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 19 kwi 2010, 12:50
Pobudka o 7am, ogarniecie sie i do mojej psychoterapeutki :mrgreen: Alez sie czuje oczyszczona i zmotywowana do dzialania, achhhhhh! Wcianm wlasnie sniadanko (moj pierwszy posilek dzis) - kluski ziemniaczane. Wracajac od terapeutki wstapilam do ZooNatury po wiorki i zarelko dla myszola.
Sluchalam o tych pylach. No, ciekawe to sie nie zapowiada jak zacznie opadac. Nawet ludzie bez alergii odczuja ich oddzialywanie (co dopiero my...) :evil: Siedziec w domu, przy zamknietych (!) oknach, na dwor maseczka. Niech sie zmieni front, niech to na nas nie spada... :time: :?
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 19 kwi 2010, 13:21
agaska napisał(a):Sluchalam o tych pylach. No, ciekawe to sie nie zapowiada jak zacznie opadac. Nawet ludzie bez alergii odczuja ich oddzialywanie (co dopiero my...) :evil: Siedziec w domu, przy zamknietych (!) oknach, na dwor maseczka. Niech sie zmieni front, niech to na nas nie spada... :time: :?


A mówili, kiedy te pyły zaczną opadać??? :roll: Naprawdę tak straszyli? :( Kurde, ja ogólnie to mam trochę kłopoty z oddychaniem, cały czas okno mam otwarte w pokoju... Nie wyobrażam sobie, że "zamknąć się" na powietrze z dworu. :shock:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 19 kwi 2010, 14:12
Joaśka, no wlasnie nic nie mowili kiedy :? Tez siedze z otwartymi oknami, w ogole lubie miec przeciag, jak mnie tak owiewa... Wiadomo jednak, ze wysokosc wybuchu zeszla z 11km na 2km, wiec wulkan na razie slabnie. Ale nalezy pamietac, ze to jego drugi wybuch w przeciagu niespelna miesiaca i sytuacja moze sie powtarzac.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 19 kwi 2010, 14:22
Agaska, chyba na razie alergicy są bezpieczni, bo jakoś za bardzo nie słychać ostrzeżeń, myślę, że gdyby te pyły już opadały to na pewno dali by o tym znać w TV/internecie. Przynajmniej mam taką nadzieję... Kurcze, ostatnio cągle jakieś "rewelacje"... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 19 kwi 2010, 14:26
Joaśka, alergolog sie wypowiadal, ze na razie nie ma powodu do paniki, bo przychodza tylko pacjenci z typowymi objawami alergii na pylki, ale jesli dojdzie do opadania pylu, sytuacja sie pogorszy. Nalezy zwracac uwage, czy dochodzi kaszel, pieczenie gardla, dusznosc. Wtedy nalezy zglosic sie do lekarza, bo to juz sa objawy zwiazane z pylem...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 19 kwi 2010, 14:26
wszystko mi z łap dzisiaj leci :evil: i do tego jeszcze obiad sobie przyfajczyłam :?

z tym pyłem to słabo :? niech to spada gdzie indziej :roll:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do