Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 18 kwi 2010, 14:00
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 18 kwi 2010, 14:10
esprit, nie wiem :P W tym caly problem. W dodatku w nadgarstku. Ja wiem, ze to nadgarstek, bo wiem w jakim on jest stanie dzieki lekarzowi sportowemu (konowal...), ale jak boli i czasem leci promieniem do lokcia to podswiadomosc mowi sobie cos zupeeelnie innego. I pojawia sie lęk. Tak jak wy macie z bolem glowy i cisnieniem tak ja mam w tej chwili z tym nadgarstkiem. A jeszcze jestem dzis niewyspana, a to tez dziala na samopoczucie.
Lyknelam sobie spa poranne, moze to cos da.

[Dodane po edycji:]

Proch zaczal dzialas. Czuje jak mnie rozluznia.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 18 kwi 2010, 15:26
Agaska- nie świruj, słyszałaś kiedyś żeby ktoś umarł z powodu nadgarstka, albo zakrzepu z nadgarstka? :P ;) Skąd ten zakrzep niby miałby się tam wziąć? To tylko durne myśli. Nerwobóle masz i tyle.


Tak jak postanowiłam tak zrobiłam. Byłam u rodziców i fajnie było :smile: Do domu wróciłam o 5, o 6 poszliśmy spać. O 12 wstałam, leżę i oglądam pogrzeb.

Spokojnego dnia Wam życzę :smile:
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 18 kwi 2010, 15:49
magdalenabmw, wiem, wiem. To bole nerwow w nadgarstku. Widzisz, jak nim ruszam to chrupie - od lat. I czasem, jak nadwyreze, to mam to co mam. Ino dawno go nie nadwyrezylam... Bardzo, bardzo dawno. Ale wzielam spa i jest lepiej. Dalej ogladam te trumniane uroczystosci. Piekielnie mi zal i Marty i Jarka...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 18 kwi 2010, 20:36
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 18 kwi 2010, 20:38
chora wdomu a zamiast sie uczyc wytywam z nerwow wlosy jak zobazcylam ile ich na poduszce to sie przestraszylam;(
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 18 kwi 2010, 22:40
ja wczoraj widzialem sie z dziewczyna (mieszka ponad 80km ode mnie) a juz tesknie.. musze wytrzymac do soboty.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 18 kwi 2010, 22:42
Jutro to dopiero będzie dzień. :bezradny: A dziś był spacer, był spokój, chwila zadumy i powrót do normalnie uciążliwych rzeczy studenta. :roll:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 19 kwi 2010, 08:37
Czuję, że to może nie byc zbyt ciekawy dzień. Jak narazie to jest mi cholernie smutno(bez powodu)i nic mi sie nie chce. Ale to żadna nowość o tej porze, mam nadzieję, że zaraz się trochę rozruszam bo mam dziś dużo latania.
A tymczasem mam ochotę położyć się do wyrka i gapić na ścianę :roll:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 19 kwi 2010, 08:43
Dziś ide na rozprawe alimentacyjna do sądu. Od rana problemy żąładkowe :( Nie boje sie samej rozprawy jako rozprawy, ale tego , ze moj ojciec tam może być, czuje strach , ogromny lęk i panikę, boje się, ze on tam bedzie, boję sie ...jego :( Nie chce go widziec, nie moge, nie mam na to tyle siły :(
Błagam Was, trzymajcie za mnie kciuki dziś.
Wykończe sie ... :cry:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 19 kwi 2010, 08:53
ALEKS*OLO, 3mmam kciuki bardzo mocno!daj znać po rozprawie jak się czujesz!
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 19 kwi 2010, 09:14
co za przygnebiajaca pogoda :((ledwie z lozka wstalam ,wszystko widze nieciekawie ...
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 19 kwi 2010, 09:33
ALEKS*OLO powodzenia :great:

Słońce wyłazi zza chmur, może mi poprawi nastrój...wczoraj tygodniowa żałoba się u mnie skumulowała i przeryczałam wieczór więc łeb mnie boli i oczy zapuchnięte. Idziemy na zakupy bo jak teraz nie wyjdę to skończy się mega nastrojem depresyjnym :roll:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 19 kwi 2010, 10:04
Żle. Miałam okropny sen, śniło mi się że mam schizo, bardzo dziwnie się zachowywałam, masakra. Jak sen może ta poryć człowieka?! Siedzę, trzęsę się, bierze mnie na wymioty z nerwów... Czuję ogromny lęk, schizują mnie te myśli, oplatają mój mózg... :cry:

W dodatku na 12.15 jestem umówiona z przyjaciółką w Centrum Handlowym. Słońce świeci, jest gorąco, mam pieniądze na zakupy, humor pewnie też byłby okej, gdyby nie ten po*ebany sen :!: Żle się czuję :cry: A ona nie rozumie czegoś takiego jak 'nerwica' czy 'żle się czuję'. Skoro ja 'żle się czuję' i nie chcę jechać do centrum, to ona może do mnie przyjechać. Szkoda tylko, że nie rozumie że jak ja się żle czuję przez nerwicę to goście są ostatnią rzeczą o jakiej marzę.

Zjadłam benzo, na razie 0,25 mg. Mam nadzieję, że pomoże, bo muszę się już ubierać i jechać o 12. Tak mi żle, a muszę łazić wśród tłumu ludzi w centrum handlowym i wiem, że nie mogę szybko wrócić do domu, bo nie mam prawa jazdy.

Boże, daj mi siłę i zabierz ode mnie te schizy.

Jeśli uda mi się dzisiaj odbębnić te spotkanie to będę Mistrzem.

A miałam/mam już takie plany, chciałam je zrealizować:
1.wychodzić więcej do ludzi (dziś mam zacząć realizację tego punktu)
2.zapisać się na psychoterapię i jezdzić na nią
3.wyrwać korzenie
4.wstawić zęby
5.zrobić podstawowe badania, w tym odwiedzić kilku lekarzy
6.iść na prawo jazdy a jeśli nie, to kupić Hondę NSR 1 żeby mieć czym jeżdzić i nie być zależną ciągle od kogoś (śmiertelnie boję się taksówek, tramwajów też, ino ciut mniej)
7.zaliczyć wszystko w szkole na czysto
8.iść do psychiatry po leki, aby móc zrobić tą całą listę

Trzymajcie dzisiaj za mnie kciuki. Pojadę do tego Centrum, mimo tego że jest żle ze mną, bo je*ać nerwicę. 'Najwyżej umrę.'
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do