Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 17 kwi 2010, 11:24
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Ostatnio edytowano 17 kwi 2010, 11:31 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 17 kwi 2010, 11:30
magdalenabmw, nie, o 8:56 w calym kraju byla powtorka z 2 minut ciszy :P Wyspy tajemnic nie ogladalam, ale musze zerknac, bo mnie interesuje :mrgreen:

esprit, bedzie ok, musi byc, a my musimy sie tu wzajemnie wspierac, ot co :mrgreen: W koncu nikt nas nie rozumie tak dobrze jak ludzie, borykajacy sie z tym samym co my. U mnie nie wiem... chyba chlodno. Na pewno jest wiastr, bo wyje za oknem. Slonce ostro swieci, nie lubie tak ostrego slonca...

Pora sie zwlec z wyra i sniadanko szamnac.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 17 kwi 2010, 11:36
Wiecie co, ja też wstałam dziś całkiem połamana. :evil: :cry: Od kilku dni bolą mnie stawy, i trzeszczą przy zginaniu jakby mi ktoś kości łamał, ale dziś to się czuję jakbym w nocy spała w jakimś ciasnym pudle, boli mnie dosłownie każdy kawałek ciała z głową i szyją na czele. :why:

Agaska, ja też mam problemy z nadgarstkami :shock: , bardzo łatwo mi je nadwyrężyć, zespół cieśni nadrgastka czy coś tam. :? Teraz nawet na kompie ciężko mi pisać. :(

Esprit, dasz radę, jak nie taki facet jak Ty, to kto? :P Będzie dobrze, trzymaj się! ;)
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 17 kwi 2010, 11:38
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 17 kwi 2010, 11:40
agaska napisał(a):magdalenabmw, nie, o 8:56 w calym kraju byla powtorka z 2 minut ciszy :P


''Dzień warszawskich obchodów symbolicznie rozpoczęły syreny alarmowe i dzwony w kościołach, które o 8:56 przypomniały moment tragedii z 10 kwietnia. Początek oficjalnych uroczystości zaplanowano na godz. 12:00. Wtedy dzwony zabiją po raz drugi, oddając hołd wszystkim ofiarom katastrofy.''


Będzie powtórka, tylko nie wiem czy w całej Polsce. A o 8:56 to chyba nie wszędzie trąbili bo u nas jak trąbią (tak jak tydzień temu) to statkami, a statek ma taki klakson że zmarłego obudzi. W dodatku ja mieszkam blisko wody i widzę statki praktycznie z okna, więc na pewno by mnie to obudziło, bo jak one wyją to mi się okna trzęsą w domu.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 17 kwi 2010, 11:41
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 17 kwi 2010, 11:48
Joaśka, ja mam z 1 - lewym. Mialam paskudny wypadek, zle poprowadzone "leczenie" (powinni wstawic w gips, nie zrobili tego) no i teraz to sie odbija.

esprit, padlam, hahaha! :lol: :lol: :lol: Ale ja mam "I wanna say good morning, I wanna say good day...." :mrgreen: A muppety - LMAO!

magdalenabmw, u mnie ponoc trabili i wszystkie dzwony w ruch poszly (a jest ich 5). Wiesz, kosciol mam za torami, jakies 50m od domu :P

[Dodane po edycji:]

Wlasnie zlapalam wnerwa. Ide do kuchni, patrze lista zakupow do zrobienia i kasa lezy, a zakupow brak. No jak zwykle brat sobie poszedl na dwor, nic nie zrobil i wszystko spada na mnie... :evil:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 17 kwi 2010, 12:01
A nie mówiłam, że o 12 te syreny.
Hehe Esprit, masz rację z tym klaksonem :smile:

Wiecie co, zastanawiam się czy nie obudzić mojego chłopaka w niedzielę przed południem i nie zrobić mu niespodzianki w postaci wycieczki do Niemiec na zakupy. Do Schwedt albo Prenzlau mamy 50km, a ubrania tam mają trzy razy tańsze niż w Polsce. Hym... Tylko się boję czy nie wpadnę tam w panikę, że daleko od domu jestem. Ale w sumie co to jest 50km.
Ostatnio edytowano 17 kwi 2010, 12:06 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 3 razy
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez solipsea 17 kwi 2010, 12:03
Mój dzisiejszy dzień jest do dupy. Pójdę się położyć chyba...

Beznadziejnie żyje się w tej chorej rzeczywistości... Chciałabym zniknąć.
solipsea
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 17 kwi 2010, 12:20
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 17 kwi 2010, 12:47
Esprit- właśnie mi się przypomniało, że przecież w niedzielę tam są sklepy zamknięte :mrgreen: Ech, i dupa. A już się nastawiłam że pojadę i nic się nie stanie.

Dobra, idę sprzątać łazienkę i na zakupy po prowiant trzeba się ruszyć. Ładna pogoda, słońce świeci, tylko niebo takie niewyrażne jakieś, i trochę chłodno chyba...

Tata do mnie przed chwilą zadzwonił i mówi:
-Wpadnijcie do nas dzisiaj, żałoba jest, trzeba opić!

Potem chwila ciszy w słuchawce i zonk, że chyba o co innego mu chodziło, a co innego mu wyszło :hide:
Haha :mrgreen: ;) Miał na myśli, że skoro jest żałoba to można by usiąść w gronie rodzinnym, podyskutować. Heh... Nie wyszło ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 17 kwi 2010, 12:56
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 17 kwi 2010, 13:48
esprit, no wiecie... W mojej rodzinie na grobach sie pije... I na stypach. Moje korzenie to wlasnie Litwa, kiedys ZSSR, choc Wilno nalezalo do Polski, kiedy sie tam dziadek urodzil, to jednak w dowodzie mial ZSSR/Litwa. Musial wraz z rodzina uciekac z tamtych rejonow. Mieli wybor - rozstrzelanie albo out. Wiadomo co wybrali. Wyladowali na Slasku, pozostawiajac po sobie niezle posagi (to szlachta byla). Wiec pokolenie mlodsze, to ze Slaska, na grobach normalnie pije. Matka rodowita polka z dziada pradziada, ojciec polak z rodziny wilenskiej, a jeszcze gdzies tam dalekie, dalekie korzenie siegaja ponoc Hiszpanii :P Musialabym sie zaglebic w drzewo genealogiczne po stronie ojca, wiec dla mnie nie ma absolutnie nic dziwnego w stypie/zalobie na nietrzezwo. Mimo to, tekst taty Magdy mnie rozwalil :lol: Juz wiem po kim odziedziczylas talent do tworzenia tekstow :P

Lyknelam sobie poranna porcje spa jakies 30min temu, wiec juz dziala :) Popijam Teekanne Irish Cream, ogladam te zalobne uroczystosci. I tak patrze, wlatuje tlum kiecoli ze srebrna ksiega. No i sie zastanawiam co to jest... "Mumia powraca" in Poland czy co :P Ksiega Hammurabiego, czy moze umarlych :P Niestety... to tylko srebrne Pismo Swiete... Szkoda, heh. Nie chcialabym tym w leb dostac :P

Tak jak na wojskowej czesci tych uroczystosci wszyscy siedzieli normalnie tak teraz (koscielna czesc) chyba juz pochrapuja :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 17 kwi 2010, 14:29
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do