Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Iqwetka 14 kwi 2010, 13:47
Ja tego nervomixa nie moge bo tam jest dziurawiec..;( mam za to herbatkę ziołową.
Tylko spokój nas uratuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 14 kwi 2010, 14:55
Tego bólu głowy to jakas epidemia, mnie tez dzis napieprza, juz tabletke połknełam i nic... bleh
Do tego kobieca comiesieczna katorga, wsciekne sie zaraz :why: i wieeeelka bomba na ryju, ktora pulsuje i boli, chyba sobie sama operacja plastyczna zrobie .... "byc kobietą, byc kobieta ... tyryryryr " :evil:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 kwi 2010, 15:03
ALEKS*OLO napisał(a):T i wieeeelka bomba na ryju, ktora pulsuje i boli,


Posmaruj pastą do zębów, wodą utlenioną albo aspiryną rozpaćkaną z wodą- zejdzie szybko.
A brzuch też mnie boli, pms.... :evil:

Mnie głowa nie boli już, ale faktycznie dzisiaj to epidemia jakaś. Za to mam problem z uchem, może ktoś z Was ma coś podobnego i mi doradzi...? Jakoś tak dwa lata temu miałam zapalenie ucha prawego, potem półtora roku temu także... Mama kazała mi tylko Amolem smarować, nie byłam z tym u lekarza, okropnie bolało, ale samo przechodziło po kilku dniach smarowania tym Amolem. Od tamtej pory te ucho jakby takie ciaśniejsze mi się wydaje być :? (w środku oczywiście) i nie mogę go patyczkiem wyczyścić bo nie napie...ala okropnie, także potem przez kilka godzin! I mogę jedynie te ucho czyścić delikatnie chusteczką namoczoną płynem do czyszczenia uszu (z apteki). Miał ktoś z Was coś podobnego? Bo szukam w necie i nic znalezc nie mogę... Jak nie czyszczę tego ucha patyczkiem (a jednak czasem muszę) to nic mnie nie boli, nawet jak dotykam mocno. Miał ktoś z Was tak? Chyba jednak muszę iść do lekarza... :-|

To uczucie odrealnienia na szczęście powoli, ale chyba sukcesywnie mnie już opuszcza...

[Dodane po edycji:]

O, nie mam zajęć w szkole w ten weekend... Przenieśli na za tydzień. Może i dobrze, bo żle się czuję. :-|
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 14 kwi 2010, 15:30
magdalenabmw napisał(a):
ALEKS*OLO napisał(a):T i wieeeelka bomba na ryju, ktora pulsuje i boli,


Posmaruj pastą do zębów, wodą utlenioną albo aspiryną rozpaćkaną z wodą- zejdzie szybko.
A brzuch też mnie boli, pms.... :evil:

Mnie głowa nie boli już, ale faktycznie dzisiaj to epidemia jakaś. Za to mam problem z uchem, może ktoś z Was ma coś podobnego i mi doradzi...? Jakoś tak dwa lata temu miałam zapalenie ucha prawego, potem półtora roku temu także... Mama kazała mi tylko Amolem smarować, nie byłam z tym u lekarza, okropnie bolało, ale samo przechodziło po kilku dniach smarowania tym Amolem. Od tamtej pory te ucho jakby takie ciaśniejsze mi się wydaje być :? (w środku oczywiście) i nie mogę go patyczkiem wyczyścić bo nie napie...ala okropnie, także potem przez kilka godzin! I mogę jedynie te ucho czyścić delikatnie chusteczką namoczoną płynem do czyszczenia uszu (z apteki). Miał ktoś z Was coś podobnego? Bo szukam w necie i nic znalezc nie mogę... Jak nie czyszczę tego ucha patyczkiem (a jednak czasem muszę) to nic mnie nie boli, nawet jak dotykam mocno. Miał ktoś z Was tak? Chyba jednak muszę iść do lekarza... :-|

To uczucie odrealnienia na szczęście powoli, ale chyba sukcesywnie mnie już opuszcza...

[Dodane po edycji:]

O, nie mam zajęć w szkole w ten weekend... Przenieśli na za tydzień. Może i dobrze, bo żle się czuję. :-|



Laryngolog sie kłania, ja po podobnych (lecz jednak trochę innych)atrakcjach jechałam na porządnym antybiotyku
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 kwi 2010, 15:45
PuszekOkruszek- podobnych tzn? Co Ci było? Możliwym jest, że mam tak przez tamte zapalenia? To już długo trwa... p.s. Słyszę normalnie. Możesz mi na priva odpisać, będę wdzięczna za jakieś info :*
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 14 kwi 2010, 15:48
Puszekokruszek - tez poprosze golabki :great:
ja mam dzisiaj spaghetti, wiec nie jest zle
a do szkoly nie szedlem ;)
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 14 kwi 2010, 16:21
magdalena pw ;)
jacas bardzo proszę, zrobiłam na 3 dni, starczy dla wszystkich :mrgreen:

Ząb mnie łupie :evil: ak zwykle ;) więc się obijam :mrgreen:
Muszę jeszcze posprzatać ale to..pózniej
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Emilia1544 14 kwi 2010, 18:34
Magda-
- dzieki za mile słowa ale widziałam tez Twoje zdjecia i kobieto wymiatasz, niezły z ciebie lachon czarnulo :D

z nowosci....bylam dzis u lekarza, tyle ze na chwile obecną u rodzinnego.
Dzis miałam kolejny atak........juz sobie z tym rady nie daje. Od kilkunastu dni malo spie, jestem rozdrazniona i skołowana......
Dzis wracając do domu musiałam wsciasc w taksowke bo nie byłam w stanie wrocic autobusem do domu, ogarnal mnie strach i lęk.....nie do opisania.....Zaczelam sie tak telepac ze zakupy mi z rąk wypadly....
Powiedziałam dosc. Poszłam najpierw do mojej rodzinnej lekarki. Powiedziałam o problemie. Długo u niej siedziałam. Potwierdziła nerwicę.
Byłam tak wystraszona ze cisnienie miałam jak nigdy wysokie 140/90a jestem niskocisnieniowcem, szybkie tętno, ustawiła mi lekarstwa na 2 miesiące wstępnie, uspokajaące, wyciszające + leki nasenne zebym wypoczywała w nocy. Masakra zaczynam sie czuc jak wrak czlowieka, myslalam ze jestem na tyle silna ze dam rade siez tym uporac sama ale poległam jestem słaba jak mały kot....bezsilna płakac mi sie chce
POwiedziała ze w moim zyciu bardzo duzy wplyw na moj stan psych miała nagła smierc taty, potwierdziła to tez moja depresja po urodzeniu Julii........jestem zbyt rozchwiana zeby moc podołac samej temu co sie ze mną dzieje teraz.

Dostałam leki:
Xanax 1 tabl dziennie
Nasen- zeby spac w nocy i Propranolol doraznie kiedy beda mnie meczyc szybkie bicia serca
wstepnie mam to zzazywac 2 miesiące ale przez tenczas posaram sie o wizyte u specjalisty...

Esprit- z tego co wiem Ty bierzesz ten Xanax, pomaga Ci to?? dobrze tolerujesz ten lek??

To tyle co u mnie, wy macie goląbki a ja mrozoną pizze na obiad :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

acha i Madzia dzięki za wiadomosc na priva! kochana jestes dziewczyna :D
Emilia1544
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 kwi 2010, 18:42
Emilia1544 napisał(a):Magda-
- dzieki za mile słowa ale widziałam tez Twoje zdjecia i kobieto wymiatasz, niezły z ciebie lachon czarnulo :D


Dzięki, staram się ;)

Emilia1544 napisał(a):
Dostałam leki:
Xanax 1 tabl dziennie
Nasen- zeby spac w nocy i Propranolol doraznie kiedy beda mnie meczyc szybkie bicia serca
wstepnie mam to zzazywac 2 miesiące ale przez tenczas posaram sie o wizyte u specjalisty...



Nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę, jak lekarze łatwo Xanaxik wypisują! Emilio, ten lek bardzo mocno i bardzo szybko uzależnia.
Twoja rodzinna wypisując Ci Xanax i Nasen jest wg mnie 'dziwna'. I chyba sama nie wie co robi.
Moja rada- idz kobieto jak najszybciej do lekarza psychiatry, bo inaczej Ci rodzinni to Cię tylko w uzależnienie wpędzą lekami, które dają krótkotrwałe efekty. Xanax to benzo, które wolno brać tylko dorażnie albo max 8 tygodni jako stabilizator do antydepresantów, i to pod ścisłym nadzorem psychiatry. Xanax wypisywać wstępnie na 2 miesiące :shock: W szoku jestem!

BIEGIEM do psychiatry. I moja dobra rada- nie jedz tego co ona Ci wypisała.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 kwi 2010, 19:01
Niestety dzień pod znakiem nerwiczki. Zawroty głowy, mdłości, słabość (nie, nie jestem w ciąży :D ) ucisk w klatce piersiowej, ból ramion.
Dammmnnnnn.
Byle do soboty. Jadę na romantyczny weekend do Ogrodzieńca :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Emilia1544 14 kwi 2010, 19:16
przeczytałam ulotke od tego Xanaxu i jestem przerazona :(

wprawdzie dostałam dawke Xanax SR 0,5 mg ale jak przeczytałam ze moze uzalezniac wystraszyłam sie.
Niech to szlag :why:
poprosiłam o porade mojego kumpla neurologa. Pewnie powie podobnie, ze mam tego nie brac. Napisałam do niego.
Poki sie nie wypowie nie bede tego brac. Alez jeste zła :(
Emilia1544
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 14 kwi 2010, 19:29
Emilia1544, może uzależniać jeśli bierzesz za dużo i za często a w sytuacji kryzysowej bądź ataku paniki jest wskazany ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 kwi 2010, 19:30
Emilia- Xanax to bardzo dobry, dorażny lek. Ja go jadłam 2 miesiące po 2mg (w tym 1mg Clona, czyli najsilniejsze benzo) i się nie uzależniłam, ale jadłam go jako stabilizator do antydepresanta. Teraz też go czasem jem, bardzo dorażnie, jak mam atak. Więc zachowaj go sobie, bo może Ci się przydać. Ale nie jedz go codziennie! Tym bardziej, że nie masz żadnego głównego leku. A 0,5mg to normalna dawka, ja tyle jem jak mam atak, czasem 1mg. Tak to jest, jak rodzinny się bierze za leczenie nerwicy... :evil: Mój mi magnez i potas przepisał na nerwicę, potem tabletki przedzawałowe a potem na padaczkę :mrgreen: :lol:
I dobra rada- nie czytaj ulotek :smile:

I daj sobie już spokój z tym neurologiem kobieto, bo widzę że robisz wszystko, i odwiedzasz wszystkich lekarzy, byle tylko nie psychiatrę- a TYLKO ON (obok psychologa) może Ci pomóc, zrozum to wreszcie. Męczysz się, męczysz, a uciekasz przed pomocą. Po co?

[Dodane po edycji:]

O, mężu wraca do domu, wcześniej dzisiaj :yeah: :mrgreen: Żarełko mi wiezie :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Emilia1544 14 kwi 2010, 19:40
tyle ze ja mam Xanax SR o przedłuzonym uwalnianiu, mam go brac rano przed wyjsciem do pracy. Taki tez moge brac doraźnie??????czyli wtedy kiedy mam atak?????
chyba zrobiłam bląd idąc do lekarza rodzinnego......:cry:

Magda- ja nie kombinuje nie zrozum mnie zle, po prostu nie znam i nie mam z polecenia zadnego dobrego lekarza psychiatry ktory moglby mi pomoc a juz raz wtopilam jak poszlam prywatnie do psychologa/psychiatry z nerwicą lekową bo juz byl okres ze meczyly mnie ataki ale mniejsze niz teraz, zaplacilam prawie stówe a wyszłam z taką samą wiedzą stamtąd z jaką przyszłam :( babka mi kompletnie nie pomogła. Dlatego sie boje rozczarowania. A jesli chodzi o mojego znajomego lekarza to przynajmniej mam pewnosc ze nie bedzie chcial mi zaszkodzic, naprawde fajny z niego gosc, bardzo mi pomogl kiedy chorowałam na depresje. Brałam wtedy przez 8 miesięcy Deprexetin, działanie leku odczułam jakos po 4 tyg dopiero i wtedy to po raz pierwszy poczułam, ze wracają mi siły witalne.....
Emilia1544
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do