Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 09 kwi 2010, 07:46
bardzo fajnie się zaczął :D ob tak dalej ;)
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 09 kwi 2010, 09:13
Zasnęłam o pólnocy a w łóżku leżałam już o 21. 3 godziny męczenia się po prochach które innych usypiają. Czarnobyl jakiś wyłazi ze mnie czy co? :roll:
Wszystko działa na mnie na odwrót. ;)
Jestem tak niezdecydowana że głowa mała. Nie potrafię podjąć decyzji od której zależy przyszłość mojej rodziny. Szlag juz mnie przez to trafia, zacznę chyba odliczać dni do wizyty u psycha.
Jestem dziś wyjątkowo negatywnie nastawiona do nerwicy itp :evil:

A tymczasem idę na plac zabaw z dzieciem i na zakupy
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 09 kwi 2010, 09:20
puszekokruszek, napisz sobie na kartce wszystkie za i przeciw-domyslam sie ,ze chodzi o przeprowadzkè prawda??Moze na swiezym powietrzu wpadnà ci do glowy nowe pomysly??
Ja zle spalam,malz chrapal jak potèpiony :hide: mialam chèc go przydusic poduszkà :lol: a tak ogolnie jest ok.Humorek mi dopisuje.Dzisiaj mam wolne i tez muszè podjàc decyzjè kiedy jedziemy do tej Francjii,tam podobno juz jest cieplutko,wièc przydaloby sie kupic jakies kiecki i sandaly i...sama nie wiem co jeszcze.A z kasà muszè uwazac,bo nie wiadomo kiedy malzon pojdzie do pracy a oszczèdnosci topniejà szybciutko!!!!!!!!!!!!!a co u Was kochani?? :D
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez gregory21 09 kwi 2010, 10:04
no i h... za dobrze bylo wczoraj , noc koszmarna , caly czas sie trzese , jeszcze sobie wbilem do lba ze bedzie mi sie krecic w glowie... chyba pora zmienic swoje zycie...
gregory21
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 09 kwi 2010, 10:19
dzień taki jak wczoraj
dobrze ze nie jestem sama w domu
bdybym była to pewnie bym sie pocieła
strasznie sie czuje juz nie umiem tego opisac
od srody zostaje sama w domu bardzo sie tego boje
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 kwi 2010, 11:59
Wova- jedz, wypocznij kobito, należy Ci się odpoczynek po tym co przeszłaś ostatnimi czasy! Na Twoim miejscu wzięłabym laptopa, ale schowałabym go tam do szafy. Fajnie, jak nie będziesz z niego wcale korzystać ale w razie ataku (tfu tfu) czy innych problemów z psyche żebyś miała możliwość napisania np tutaj i pogadania z nami, zapytania (wiesz o co chodzi). Bo jednak nie zawsze pod ręką ma się psychologa czy psychiatrę.

Klaudia- kiedy masz teraz terapię? Musisz sobie zadać pytanie- co mi da to, że się potnę? Będzie lepiej, lżej? Co się zmieni? Pomyśl o dzieciach. Czy chcesz żeby one potem pytały skąd masz te blizny? Bierzesz jakieś leki teraz?

PuszekOkruszek- a Ty się wyprowadzasz tylko dlatego że w tamtym miejscu było miejsce w przedszkolu dla Twojego bąka małego? Bo jeśli tak, to to chyba nie ma sensu, wg mnie. Ale z drugiej strony może to jest ten czas żeby zmienić swoje życie?
Wczoraj moja przyjaciółka mi fajnie napisała- 'Teraz robię rzeczy których nigdy bym nie zrobiła!' - przeprowadza się (a mieszkała 21 lat w jednym miejscu), idzie na prawko, bierze ślub, zmienia studia... Rozumiesz? :smile: Show must go on!


Wstałam, nakarmiłam kota, zjadłam śniadanie... Na 16 mam szkołę, boję się :zonk: :-| Po trzech tygodniach przerwy. W dodatku mam dwa zajęcia na których jeszcze nigdy nie byłam :oops: Na szczęście mój chłopak ma jakieś ważne zajęcia na 16, więc jedzie ze mną do szkoły i potem mnie odbierze (nie muszę jechać tramwajem a tym bardziej taxą brrr :hide: ) Zastanawiam się czy Oxazepam zjeść czy dam radę bez, na samych Nervomixach... Hymm...

Ale Wam życzę spokojnego dnia :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 09 kwi 2010, 12:15
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 09 kwi 2010, 12:21
magdalenabmw biorę leli ale one nic nie dają nie powiedziałam o wszystkim psychiatrze i teraz mam za swoje
mój stan z dnia na dzień jest gorszy morze powinnam iśc do szpitala
w środę znów idę do psychiatry musze powiedziec co mi jest
na razie myśle o tym żeby się pociąc lub nacpac
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 kwi 2010, 12:22
Esprit- wyniki jak 18 latek? Bo na tyle wyglądasz :mrgreen: Okej nie zjem, poćwiczę silną wolę Obrazek

Klaudia- nie mówiąc o wszystkim psychiatrze popełniłaś duży błąd i teraz masz skutki. Jak on ma Cię wyleczyć jak Ty mu nie mówisz co Ci jest? Masz złe leki. Marszem do psychiatry!
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 09 kwi 2010, 12:26
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 kwi 2010, 12:29
esprit napisał(a):magdalenabmw, Ale mi zaimponowałaś :) Dziękuję za komplement. A tak na serio weź pigułę ze sobą ale staraj się jej nie brać. Mój psychiatra i psycholog tak właśnie mi poradzili. I wiesz co to rzeczywiście działa. Czasami jak jest naprawdę ciężko to łyknę ale rzadko to się zdarza. :105:


Wiem, wiem, noszę je ze sobą od dwóch lat w razie 'wu' ale najczęściej nie używam, tylko sobie śpią w mojej torebce :smile: A za komplement nie ma co dziękować, same fakty :twisted:

Coś mnie głowa dzisiaj boli :? A już tak długo nie bolała...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 09 kwi 2010, 12:37
magdalenabmw nie tak łatwo przyznac się że ma się takie problemy jak ja :cry: chce umrzec
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 09 kwi 2010, 12:43
ano o przeprowadzkę chodzi, tam byłoby nam o niebo lepiej itd, spokój psychiczny etc ale są 2 "przeszkody"raz, że jest to małe miasteczko i ciężej mi będzie znalezć pracę a dwa muszę mieć samochód żeby tam mieszkać bo małżon będzie musiał dojeżdżać wielki szmat drogi do roboty.
No i nie chciałabym żeby spełnienie mojego marzenia(przeprowadzka)odbiło się na mężu(1,5 godz dojazdów do pracy, 10 godzin na dachu i znowu 1,5 godz powrotu. Nie wiem jak ale musze ten samochód kupić)

Idę zaraz pierogi z mięsem robić, o ile mi ciasto wyjdzie :mrgreen: no i wreszcie drugą kawę wypiję bo "powinnam"już 2,5 godz temy wychlać

Klaudunia a może pomyśl o jakimś szpitalu czy ośrodku. Szybko by Cię postawili na nogi, po co masz się męczyć. A przede wszystkim powiedz o wszystkim co Cię gnębi psychiatrze, dobierze odp leki,psycho. Może spisuj sobie na kartce, ja u psycha zawsze zapominam o najistotniejszych rzeczach powiedzieć

wovacuum u nas odwrotnie, ja od porodu chrapię, niedawno dzieć lat 3 obudził mnie w nocy z pretensją "mamusiu nie chrap bo nie mogę spać" :lol:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 09 kwi 2010, 12:45
puszekokruszek ja widze oczy one mnie przerażaja
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: neon i 9 gości

Przeskocz do