Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 06 kwi 2010, 13:41
Bylam, zalatwilam i jakos przezylam. Choc poczatek byl straszny, pod koniec pelen luz prawie. Okazalo sie, ze rwac nie musze, wiec jestem happy. Teraz pol geby nie czuje, prawy kacik ust mi opada, jezyk zwija w precelek jak mowie, ale kij :P Wazne, ze dalam rade. A zrobila mi 2 na raz, tak jak chcialam :) Kolejna wizyta 27 maja.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 06 kwi 2010, 13:54
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 kwi 2010, 14:36
Agaska- nie panikuj kobieto, ja już xxx razy brałam znieczulenie na lekach i żyję :P

Cześć Robalki ! :yeah:
Dopiero wróciłam do domu! Wzięłam ze sobą laptopa ale coś nie mogłam tam neta złapać z routera i nawet za bardzo czasu nie miałam na to.
W niedzielę byłoby całkiem fajnie (nie musiałam nawet benzo brać :yeah: :mrgreen: ) tylko ząb mnie ćmił cały wieczór i całą drogę, i trochę mi tym popsuł humor :evil: I nawet bez benzo zaliczyłam kolację w gronie całej rodziny mojego X :D Siedzieliśmy do północy.
W poniedziałek wstałam o 8 rano i lekki stresik przed chrztem, więc wzięłam 0,75mg benzo SR. Całą (na szczęście bardzo krótką) mszę stałam i było dobrze :!: :mrgreen: :roll: Oczywiście po mszy był wykwintny obiad który zniosłam z uśmiechem na twarzy i luzem :mrgreen: Potem był spacer nad morzem i przejażdżka po okolicznych miejscowościach. Następnie znowu rodzinna kolacja i ogólnie prawie cały dzień przy stole spędziłam :P <pycha :!: >
Mieliśmy wrócić wczoraj wieczorem ale ja na tyle dobrze się czułam (ach ten jod) i mieliśmy rano jeszcze jedną sprawę do załatwienia w sąsiednim mieście, i dziś wróciliśmy tak, aby X zdążył do pracy jechać. Choć oczywiście czułam napięcie będąc tam, i nadal czuję, a jak...

I muszę się czymś pochwalić... Mój kochany jak wziął te dwa małe robaczki na ręce to wstał i powiedział najpierw do matki, a potem do ojca...

''Bierzemy ślub z Madzią. We wrześniu :mrgreen: :yeah: ''

I teraz teksty roku <haha>

Teść- to wesele musi być! I trzeba rodzinę całą zaprosić!
Ja- zero wesel, nie ma nawet mowy !
Teść- jak to bez wesela?! Tak nie wolno! Wesele jest dla rodziny!
Ja-to jest mój dzień i mój ślub. A mój ślub jest dla mnie, a nie dla rodziny.
Teściowa- Ale cywilny czy kościelny?
X-na razie tylko cywilny...
Teściowa- a, to zawsze można rozwód wziąć.
Obrazek

(ciekawe jak im powie, że zmienia nazwisko na moje :shock: :o :? :lol: )

A tylko weszłam do mojego domu, w tym syfiastym mieście i od razu dół i ból głowy :-| Jednak moje miejsce jest nad morzem...

p.s. A głowa mnie nie bolała od czwartku chyba :?

Pozdrówki :smile:
Ostatnio edytowano 06 kwi 2010, 14:46 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 06 kwi 2010, 14:45
Eeee no to gratulejszyn :great: , swoją drogą nie ma to jak ukochana teściowa :mrgreen: :mrgreen:
Się tylko nie przejmuj - o :!: Dobrze będzie :D

Ja mam nareszcie "spokój" wymęczona przez siostrzenicę odpoczywam, święta ....hmm....spokojnie ........dupsko na 100% urosło ale było miło. Jakaś odmiana po najgorszych w moim życiu świętach Bożego Narodzenia i sylwestrze - ze wspaniałym nawrotem nerwiczki :bezradny:

Teraz czas wracać do szkoły, sesja niedługo się zacznie....zacząć czas pisać prace zaliczeniowe....zaraz zaraz skoro święta minęły....to teraz odliczamy do?........Bożego Ciała...później do wakacji....ja do obozu (15 lipca) się nie mogę doczekać aż się z tymi dzieciakami zobaczę :mrgreen: i usłyszę : A proszem paniooooom ...... :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 kwi 2010, 14:52
Nie dziękuję póki co bo zapeszę :mrgreen: Na razie jestem nieżle przerażona tym faktem, boję się że moja psychika ślub odbierze jako 'koniec wolności' (której i tak nie mam od kilku lat :P ) i mi coś odbije :oops: No, ale nie ma co gdybać.

A teściową mam zajebistą po prostu :mrgreen: haha Chyba co innego miała na myśli ale tak jej to śmiesznie wyszło że mało tam twarzy w zupę nie wsadziłam żeby tylko wybuch śmiechu powstrzymać :lol:

A na obóz Linka jedziesz jako opiekunka? Nie zje Cię tam nerwica? Ja bym chyba nie ogarnęła takiej gromady :P A na jak długo jedziesz?

Mi na razie wystarczy na jakiś czas słodki widok dwóch małych chrześniaczek mojego X, naprawdę takie 'widoki' napawają człowieka do tego że też by takie małe swoje chciał mieć. Hym... :roll:

A dupa w święta ma prawo rosnąć, od tego jest dupa i od tego są święta :pirate: :mrgreen: hehehe
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 06 kwi 2010, 15:09
Owszem na obóz jako opiekunka, na 14 dni, w tym roku jedziemy do Tuczna (miasteczko między Kaliszem Pomorskim a Wałczem ) do domków kempingowych. Wbrew pozorom jestem tam bardzo spokojna, opanowana, nerwica odpuszcza jakoś :smile:
Cieszę się bardzo, bo jedziemy w piękne miejsce, nad jeziora, w lesie ....mmmmmmm :yeah:
W zeszłym roku byliśmy w Poroninie - było świetnie. Troszkę się bałam, odpowiedzialność i w ogóle :smile:, ale dzieciaki jednak potrafią wynagrodzić ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 06 kwi 2010, 15:16
magdalenabmw, gratuluje :) teściowe to jednak potrafią życie "umilić" ;) moja siostra bierze ślub w sierpniu i jej facet też bierze sobie jej nazwisko -jego rodzice tez nie wiedzą więc po ślubie będzie dym ;)

[Dodane po edycji:]

agaska, anie mówiłam ,że będzie dobrze :mrgreen:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 kwi 2010, 15:23
Linka- ooo Wałcz to całkiem blisko do mnie :D A do Tuczna mam tylko 140km. Na domkach kempingowych fajnie, odpoczniesz w sumie :smile: Jednak natura uspokaja, nawet jak człowiek musi mieć wtedy oczy dookoła głowy- jak to z dziećmi.

Fobia- ja pamiętam jak chyba dwa lata temu wspomnieliśmy rodzicom mojego X że on weżmie moje nazwisko to jego matka krzyknęła prawie że 'Dziadek to się w grobie przewróci!' :lol: :mrgreen:
Ale w dupie to mam, jak tylko X zdecyduje że CHCE moje nazwisko to im powiem i się pobrechtam z ich złości :twisted: :lol: :P Ale to jeszcze kwestia do dogadania jest, trzeba wszystkie za i przeciw przedyskutować ;)
Mój ojciec też ma nazwisko mojej mamy i żyje :smile:

Proszę, niech ktoś do mnie przyjedzie i mi pomoże sprzątać :-|
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 06 kwi 2010, 15:58
fobia, no mowilas, mowilas :)
magdalenabmw, gratulacje! Widzisz, kazdy Ci mowil, ze bedzie ok!

Wlasnie skonsumowalam obiad. Juz mi kiszki marsza graly. Znieczulenie prawie zeszlo, otworze lada moment czekolade.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 kwi 2010, 16:00
Agaska- dzięki :smile: Było okej ale ciągle czułam te napięcie no i poniedziałek przeżyłam na benzo :?

Yh... Na pewnym portalu pisze do mnie pewien przystojny fotograf z Italii i ewidentnie próbuje mi dać do zrozumienia że na mnie leci i chętnie by mnie bliżej poznał. Myślałam że napisze pare privów do mnie i sobie da spokój, ale chłopina chyba sie zabujał :roll: Ja to się mam... :105: ;)


Dobra, ruszam tyłek do sprzątania. Nie mam wyjścia :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 06 kwi 2010, 16:14
Szaro, buro i ponuro, musialam załatwić zdolność do pracy i parę innych spraw. Jutro wracam na stanowisko po prawie 2 miesiącach przerwy. A czuję że wracam, ale do depresji :(
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 06 kwi 2010, 17:02
Madzia, gratuluje :*
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 kwi 2010, 17:03
Ridllic napisał(a):Madzia, gratuluje :*


Dziękuję Ridku :* Teraz wiem, że wszystko da się przeżyć :mrgreen: ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez gregory21 06 kwi 2010, 18:20
dzien miną jak z piczy strzelil... oczywiscie nie tak jak pownienen caly dzien bylem gdzies gdzie nie pownienem sie zblizac , bilans zyskow i strat = 0 zaraz jade do psych. zobacze co mi powie.. i dalej wcinam rexetin.. zyc nie umierac:)
gregory21
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do