Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez John Doe 31 mar 2010, 13:43
Dzisiaj był (jest) okropny dzień :( Ale to chyba dlatego, że jest tak gorąco... Moim głównym problemem są zaburzenia ruchu w stresowych sytuacjach, a ten upał chyba tylko to wzmaga. Czułem się już źle w drodze z uczelni kiedy mijały mnie dziesiątki innych studentów. Mój krok zaczął się plątać. Zacząłem nosić ciemne okulary i o ile wczoraj zdały test i czułem się pewniej, to dzisiaj nic nie dały. Oczy łzawiły mi ze stresu strasznie. To głupie, ale moją pewność siebie są w stanie zburzyć tak głupie rzeczy jak plecak czy koszulka :/ Źle się czuję chodząc teraz z plecakiem, a i założyłem koszulkę która jest już chyba dla mnie za mała i cały czas czułem się jak głupek. A w autobusie była już masakra. Nie było mi niedobrze, ale czułem się jakbym odpływał. Trzymałem się poręczy zupełnie sztywno i chciałem jak najszybciej dojechać do celu. Wszystkiego dopełnił jeszcze jakiś koleś który niechcący uderzył mnie (na szczęście lekko) łokciem w twarz. Wtedy czułem się już zupełnie jak oferma. To ciekawe, że osobom niepewnym siebie przytrafiają się takie wypadki... Tak jakby swoją niepewnością się je przyciągało.
Za godzinę spadam na autobus do domu i znowu będzie masakra. Nie znoszę chodzić z bagażami, a jak jeszcze taki upał to już w ogóle... I potem wyczekiwanie na dworcu i modlenie się żeby nie jechał ze mną tylko jakiś znajomy.
To mój pierwszy wpis tutaj...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2010, 14:44

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tet 31 mar 2010, 14:07
John Doe bidoku, ja też nie znoszę podręcznych bagaży! a reklamówek wprost nienawidzę!
mam pytanie... gdzie ten gorąc ? :o
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez John Doe 31 mar 2010, 14:18
No jakoś trzeba będzie dać sobie radę, jak zwykle. Zresztą większy problem napisałem powyżej tego :P
W Kujawsko-Pomorskim jest gorąco :P
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2010, 14:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 31 mar 2010, 14:34
magdalenabmw, a to chyba, ze tak :mrgreen:
John Doe, mi bardziej przeszkadza scisk w takich miejscach i ukrop oraz "zapach" potu tych wszystkich ludzi...

Wrocil brat, kupil i pieczywko i po vifonku, wlasnie wtrzacham :yeah:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nenaja 31 mar 2010, 14:43
od 3 dni nie wychodzę z domu, no chyba że o 23.00 na dół jak chłopak podjedzie po pracy na 2h... do tego mam stressssaaaa....jutro do ciotki muszę pojechać i pół warszawy muszę przejechać, jeszcze pewnie do sklepu będzie chciałabym jej poszła i plus powrót do domu... :zonk:
Nenaja
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 31 mar 2010, 14:57
Nenaja napisał(a):od 3 dni nie wychodzę z domu, no chyba że o 23.00 na dół jak chłopak podjedzie po pracy na 2h... do tego mam stressssaaaa....jutro do ciotki muszę pojechać i pół warszawy muszę przejechać, jeszcze pewnie do sklepu będzie chciałabym jej poszła i plus powrót do domu... :zonk:


I tak masz lepiej ode mnie. Ja z domu wychodzę tylko do sklepu i w niedzielę na spacer czy coś. A tak to dupa.
A wizyty u ciotki też Ci zazdroszczę, wolałabym to niż moja podróż wielkanocna na chrzest 100km od domu.

Muszę się przyznać że z nerwów już się cała trzęsę, do tego znowu mnie głowa boli, czuję się bardzo dziwnie i żle...
Pocieszam się, że będzie tam lekarz rodzinny, psycholog i trzech dentystów (w tym jeden ortodonta :hide: ) więc w takim towarzystwie nic mi się nie może stać, ale jednak... Jak dostanę ataku i zacznę wyć że chcę wracać do domu to co oni mi pomogą...
Zresztą tak już było rok temu. Jak wyszłam ze szpitala to pojechałam do nich na ostatni dzień świąt i przy stole dostałam ataku paniki... Musiałam symulować atak wrzodów żołądka, koszmar... :-|

Głowa mi pęka, znowu. CZEMU?! Już mam dość tego :cry: :-| :why: :hide: Najbardziej jak np patrzę mocno do góry i wyginam gałki oczne.
Niby wiem, że rok temu było to samo, i dwa lata temu też, ale ile można... A i tak i tak boję się że to coś poważniejszego niż nerwica czy pogoda.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 31 mar 2010, 15:07
magdalenabmw, a zastanawialas sie kiedys nad tym czy zgrzytasz zebami albo masz szczekoscisk nocny? Wiesz, od tego tez sa paskudne bole glowy... A wielu nerwicowcow to robi i nawet o tym nie wie. U mnie wyszlo, bo przygryzam jezyk przy tym i mam potem takie paskudne plamy na nim, przypominajace afty (tylko bezbolesne). Bylam chyba u 7 lekarzy i dopiero specjalista od chorob blony sluzowej mi obadal ozor pod taka fajna luuupa i mowi, ze mam ponagryzane miejsca i to od tego, heh. A i leb mnie wtedy tez boli. I oczywiscie szczeka :? Nie boj ty sie tego chrztu, bedzie ok. To normalne spotkanie. Latasz na uczelnie, latasz na zakupy, co tam spotkanie rodzinne, zwlaszcza, ze lekarze beda. Bedziesz miec swoj xanax, wiec bedzie super! Po prostu staraj sie nie myslec o tym, ze Ci zle. Zajmij sie rozmowa, podziwianiem widokow, czy zainstaluj gadu w telefonie i marudz ludziom :P

Nenaja, mialam tak rok temu. Tylko z psem wychodzilam i do psychiatry... A tak - nigdzie! Nawet do sklepu nie weszlam, bo sie balam. Teraz jest duzo lepiej, wchodze juz nawet do supermarketu.

Zjadlo sie zupke, ale czuc malizna. Chyba sobie dogotuje biala kielbaske ze swieza buleczka... Ale najpierw herbatka... irish cream, mmmmm 8)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 31 mar 2010, 15:17
Agaska- nie zgrzytam zębami ale zaciskam często szczękę, a jak mam atak to już w ogóle aż mnie zęby bolą od tego zaciskania. Ale staram się nad tym panować bo mam za słabe zęby na takie atrakcje. Ale masz rację, zaciskam. Już mam dość tych bóli głowy... I to raz na czole, potem na skroniach, potem na czubku, za chwilę z tyłu... Raz tak, raz siak... Już kij w nerwicę, ale jak mi tak łeb pęka to jak ja mam gdzieś jechać :why: A jak mnie coś boli to ciągle wiszę na krawędzi paniki :hide:

[Dodane po edycji:]

p.s. A na Uczelnię to ja się boję jezdzić. Wszędzie powyżej 10km od domu się boję. :? A tam?! 100 :!: :why:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 31 mar 2010, 15:27
magdalenabmw, to zainwestuj w szyne relaksacyjna, przestaniesz zaciskac zeby 8) Bo jak widac bole glowy masz nie tyle od nerwicy, co od zaciskania zebow... ktore sa skutkiem nerwicy.
Niedlugo ide z moja psiapsiola na spacerek :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 31 mar 2010, 15:58
jutro do doktorka. bedzie zgon :P
a w polowie kwietnia jade z dziewczyna do Poznania do nowego zoo. jest ktos moze z pozka, kto moglby mi pomoc? Donkey?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 31 mar 2010, 17:11
agaska, byłam w sklepie i mam już rooibosik :mrgreen: z miodem i wanilią, pachnie cudownie 8) jutro wybieramy się z mężem do Poznania na zukupy :twisted:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 31 mar 2010, 17:29
Co za koszmarny dzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :evil: :cry: Łeb mi pęka niesamowicie, z nosa ciurkiem leciało cały czas, oczy łzawiły no i duszności, ja już nie wytrzymam z tymi dusznościami - od jakiejkolwiek chemii (perfumy, odświeżacze, kosmetyki, proszki, płyny, itd.). Jechałam autobusem do Wawy i oczywiście wszyscy wyperfumowani, a ja dostałam duszności, głowa jak balon, otępienie... Jakoś załatwiłam co miałam załatwić w stolicy, ale z powrotem było jeszcze gorzej, autobus duszny, pełno kurzu i był tam jakiś strasznie mocny odświeżacz powietrza o bardzo intensywnym zapachu. Myślałam, że nie dojadę do domu z powodu duszności i migreny, no ale nie mogłam wysiąśc gdzieś sama w drodze. :cry: :evil: Starałam się powoli oddychać, tylko jak tu oddychać skoro powietrza nie ma, od razu nos zapchany chociaż woda z niego leci, skóra jak papier, wszyskie śluzówki palą żywym ogniem. :cry: Czy ktoś z Was miał dziwne alergie oddechowe na perfumy i inną chemię? Bo ja już się chyba załamię..., gdy było zimno to jeszcze nie było tych zapachów tak czuć, a teraz gdy się zrobiło ciepło i duszno to ja po prostu nie mogę wytrzymać. :cry:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 31 mar 2010, 17:47
Joaśka, to nie Twoja alergia, tylko to, ze ludzie mooooocno sie pryskaja (zamiast uzyc antyperspirantu). Mam niestety podobnie, ze mnie to dusi...
fobia, o, ta jest swietna! Mniami mniami!

Gotuje biala kielbaske, chce ktos? :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 31 mar 2010, 17:49
Joaśka napisał(a): :cry: Łeb mi pęka niesamowicie


U mnie to samo :why:

Co do alergii na perfumy i mocne zapachy- moja babcia tak ma, nic przyjemnego :? Biedna Joasia <przytula>.
Mi też głowa pęka, już się zaczynam schizować że to coś poważnego :-|
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do