Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 30 mar 2010, 14:35
a ja przywiozlam mojà dziecinkè kochanà :D wlasnie razem zalegamy w wyrku :D dobrze jest jak mam najblizszych kolo siebie i w komplecie.Jestem zmèczona trochè,ale to nic w porownaniu do szczèscia ktore czujè :mrgreen: magdalenabmw, kupuj chatè i siè nie zastanawiaj.Wykonczyc mozesz w trakcie mieszkania.
pozdrawiam wszystkich mocniutko :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez solipsea 30 mar 2010, 15:01
Ja dziś miałam małe kłopoty... Mam nadzieję, że wszystko sie jakoś ułoży. Trochę się boję, ale jakoś dam radę, żeby się temu nie poddać. Musi być dobrze! :smile:
solipsea
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 mar 2010, 16:11
Głowa mnie boli :? :( :-|
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 30 mar 2010, 17:15
magdalenabmw napisał(a):Głowa mnie boli :? :( :-|


Mnie też :? Albo przez ten wiatr albo przez dość męczący dzień

Musiałam się dzisiaj trochę olatać, nie miałam gdzie wypić obowiązkowej kawy o 10.00 więc o 12.00 byłam już nieprzytomna.
Zrobiłam zupę brokułową, naleśniki z jabłkami a teraz patrze jednym okiem na zagubionych a drugim w kompa ;)
Jutro kolejny dośc trudny dzień,tzn męczący fizycznie ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 mar 2010, 17:39
Madzia, puszekokruszek mnie też boli głowa. :(
Od pogody (parno u mnie strasznie), z emocji i zmęczenia, no i od okresu. :evil:

Na psychoterapii było ciężko, najpierw rozmawiałyśmy sobie swobodnie i było nawet dość sympatycznie, spokojnie, aż tu nagle jedna niewinna uwaga psychoterapeutki (właściwie stwierdzenie faktu, bez żadnej oceny mnie), a ja się posypałam, jaka to ja beznadziejna jestem, nieudacznik i w ogóle, i same najgorsze rzeczy. :roll:
Na uczelnię w końcu nie poszłam, bo byłam roztrzęsiona po terapii, jutro pójdę. :roll:
Byłam u neurologa, powiedział, że mam "książkową" migrenę, zapisał Amizepin i kazał zrobić tomografię głowy, bo nigdy nie miałam. :? A, powiedział jeszcze, że ma teraz mnóstwo pacjentów właśnie z silnymi bólami głowy, i że to w dużej mierze od przesilenia. Faktycznie, kolejka do niego była ogromna. :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 mar 2010, 17:51
Joaśka napisał(a):A, powiedział jeszcze, że ma teraz mnóstwo pacjentów właśnie z silnymi bólami głowy, i że to w dużej mierze od przesilenia. Faktycznie, kolejka do niego była ogromna. :roll:


Pocieszyłaś mnie troszkę, dzięki. Ja na razie wstrzymam się z lekarzem, bo te bóle powinny przejść niedługo jak wraz z pogodą moja nerwica się ustabilizuje, że tak powiem. Czyli jak co roku około maja.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 mar 2010, 18:07
No trzymaj się Madziu, damy radę! Jak powiedziałam lekarzowi, że z silnymi bólami głowy przychodzę to aż się roześmiał, powiedział, że ostatnio to właśnie wszyscy pacjenci do niego z tym problemem przychodzą, i koszmarnie się czują. :roll:
To przez zawirowania pogody, trzeba to przetrwać...
Tak się zastanawiam czy wykupić ten Amizepin, to lek przeciwpadaczkowy. :? :shock: No ale jak czytałam to właśnie skuteczny na migreny. :?
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 mar 2010, 18:19
Joasiu- a czy jeśli ja większość dnia spędzam w domu to pogoda też ma na mnie wpływ???
Co do leków na padaczkę- na początku nerwicy też je jadłam i nic złego mi od nich nie było, więc możesz spróbować ;) Skoro lekarz przepisał...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 mar 2010, 18:24
magdalenabmw napisał(a):Joasiu- a czy jeśli ja większość dnia spędzam w domu to pogoda też ma na mnie wpływ???


Zdecydowanie tak, zmiany pogody odczuwamy niezależnie od tego, czy jesteśmy na dworze czy w domu. :roll: Madzia, powinnaś więcej przebywać na dworze, gdyż możesz być też po prostu niedotleniona, a to nasila bóle głowy...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 mar 2010, 18:47
Wiem o tym Joasiu, wiem :( Ale nawet nie mam z kim wyjść, a sama nie mam gdzie- ani parku, ani jeziora blisko domu... Mam jeden staw, ale niezbyt bezpiecznie jest tam samej chodzić bo dużo młodzieży wiadomo jakiej tam się kręci... Więc tak naprawdę na co dzień to tylko wychodzę do sklepu po zakupy w dzień i wieczorem jeżdżę do marketu, czasem gdzieś pojadę z chłopakiem jak wcześniej wróci z pracy- tak jak wczoraj byliśmy nad Zalewem daleko od domu. Ewentualnie na rower czasem wyjdę ale rzadko bo nie ma gdzie jezdzić. I w zasadzie takie dłuższe spacery itp przebywanie na powietrzu zaliczam tylko w niedzielę, jak mój chłopak ma wolne i możemy gdzieś pojechać. :-|
Dziwne to jest, bo kiedyś w domu tylko spałam i wiecznie byłam zabiegana. Ale chyba takie spokojniejsze życie bardziej lubię, mniej stresów itd
Dlatego zastanawiałam się czy jak siedzę w domu to pogoda ma na mnie wpływ.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 30 mar 2010, 18:51
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 mar 2010, 18:53
magdalenabmw napisał(a):Wiem o tym Joasiu, wiem :( Ale nawet nie mam z kim wyjść, a sama nie mam gdzie- ani parku, ani jeziora blisko domu... Mam jeden staw, ale niezbyt bezpiecznie jest tam samej chodzić bo dużo młodzieży wiadomo jakiej tam się kręci... Więc tak naprawdę na co dzień to tylko wychodzę do sklepu po zakupy w dzień i wieczorem jeżdżę do marketu, czasem gdzieś pojadę z chłopakiem jak wcześniej wróci z pracy- tak jak wczoraj byliśmy nad Zalewem daleko od domu. Ewentualnie na rower czasem wyjdę ale rzadko bo nie ma gdzie jezdzić. I w zasadzie takie dłuższe spacery itp przebywanie na powietrzu zaliczam tylko w niedzielę, jak mój chłopak ma wolne i możemy gdzieś pojechać. :-|
Dziwne to jest, bo kiedyś w domu tylko spałam i wiecznie byłam zabiegana. Ale chyba takie spokojniejsze życie bardziej lubię, mniej stresów itd
Dlatego zastanawiałam się czy jak siedzę w domu to pogoda ma na mnie wpływ.


To faktycznie kiepsko. :roll: Może chociaż codzienny spacerek po mieście... Dotlenienie się, umiarkowany wysiłek fizyczny są przy bólach głowy bardzo wskazane. No a jeśli się dużo przebywa w domu to dobrze jest chociaż na bieżąco wietrzyć pomieszczenia, to też trochę pomaga.

Ja jutro znowu do Wawy, na uczelnię. :roll: Nie chce mi się, zmęczona jestem...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 mar 2010, 18:56
Dziękuję Esprit, Ty na mnie też możesz zawsze polegać, w razie problemów wal do mnie :tel2:
Mam nadzieję, że będę mieć kiedyś okazję aby Ci się odwdzięczyć.
A z tym 'nie znam siebie' to masz rację, nikt z nas tak naprawdę siebie nie zna. I to jest bardzo ciekawe zagadnienie :silence:

No nic, trzeba by chyba ruszyć tyłek. Posprzątałam dziś łazienkę i czas chyba wziąć się za gotowanie- jadę na święta do rodziny chłopaka i chcę jakieś żarcie zrobić i zabrać ze sobą, jak to mówi moja mama- ''bo wypada'' :mhm:

Joasia- wietrzę, wietrzę... Od rana do nocy. A chodzić to tu naprawdę nie ma gdzie :-| Takie sobie miejsce wybrałam to mam... Na własne życzenie.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 30 mar 2010, 19:33
nowe emotki wam dali i wszyscy szpanuja widze :mrgreen:
jacas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do