Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez stream 26 mar 2010, 22:51
Paranoja, również współczuję:(
A ja zostałam dzisiaj w szkole nazwana szarakiem. Zupełnie się z tym nie zgadzam, nie jestem taka... ale być może tak to wygląda, bo zazwyczaj trzymam się uboczu. To kolejna maska którą stworzyłam, tak jest bezpieczniej. Choć mimo wszystko te słowa zabolały.
Dzisiaj najzwyczajniej w świecie się boję. Poza problemami z pogrzaną psychiką mam również inne dolegliwości. Od zawsze podejrzewali u mnie chorobę serca, ale teraz objawy się nasiliły. Kardiolog badał mnie prawie godzinę i niczego nie znalazł, mimo że EKG, wyraźnie słyszalny szmer i moje złe samopoczucie na to wskazują. We wtorek idę robić gastroskopię, żeby wykluczyć problemy ze strony żołądka, a tego też się boję jak jasna cholera. A na początku maja idę do szpitala na oddział diagnostyczny. I czekam od tygodnia na to aż najbliższa mi osoba zada w końcu to pytanie: "Jak było u lekarza?". Byłam niezmiernie głupia oczekując że jak tylko wyjdę z gabinetu będzie się dobijać do mnie żeby tylko się dowiedzieć co powiedział kardiolog. Widać tylko mi się wydaje że to poważna sprawa.
Więcej w tej chwili bym już chyba nie zniesła :roll:
O, ale za to byłam dzisiaj na zakupach:P Niezawodny lek na wszystko.
Przepraszam, że się tak rozpisałam (siłą powstrzymywałam się żeby nie napisać więcej :P ), ale strasznie się to we mnie gotowało, a nie miałam komu się wyżalić.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 mar 2010, 17:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 mar 2010, 23:07
2FACE napisał(a):Hehehhee...spoko MALUCHU :D to zawsze mija. Ja czasami chciałbym mieć takie objawy jak ty masz naprzykład. U mnie to troszku inaczej wygląda. Na FOTACH wyglądasz na ZDROWĄ i SILNĄ dziewuchę ;) na pewno uporasz się ze wszystkim


Dziękuję Ci :* Z wieloma moimi objawami się już uporałam- bez leków i terapii. Teraz tylko Zomiren bardzo dorażnie biorę, a stałych leków nie jem od dwóch lat.

Był czas że miałam lęk wolno płynący, derealizację, depersonalizację, ataki paniki co pół godziny, ból/szum/ucisk głowy i milion innych objawów- i to wszystko na raz... Teraz została lekka fobia społeczna i ataki raz na cztery miesiące około (teraz się dwa pod rząd zdarzyły ale nie bez powodu :-| ).

Trzeba walczyć, wyznaczać sobie zadania, cele i je realizować choćbyśmy mieli iść i wymiotować z nerwów...

Mama była z siostrą, przyjechały o przed 19 jakoś i dopiero wyszły :smile: Benzo pomogło, dobrze się czuję. Było bardzo sympatycznie, dostałam worek jedzenia (mniam), upiekłam ciasto i naprawdę było fajnie... Szkoda, że już pojechały. Zawsze tak jest... najpierw zdycham na atak przed ich przyjazdem, a jak już przyjadą to chcę żaby zostali jak najdłużej...

Czemu nie może być tak jak rok temu w grudniu? Jedziemy do Danii na imprezę? Nie ma problemu! Wieczorem już imprezowałam na promie płynącym do Kopenhagi... Czemu nie może tak być?!

Benzo po raz kolejny w życiu uratowało mi dupę. Smutne ale prawdziwe.

[Dodane po edycji:]

A najlepsze jest to, że zjadłam benzo i kompletnie nie boli mnie głowa. Czyli jednak nerwica :x Jak co roku...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 27 mar 2010, 00:04
Zajebisty.......w dupie mam nerwice, w dupie mam depresje, kocham, zyje , jestem kochana, świat jest piękny :mrgreen:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 27 mar 2010, 00:10
Zasadniczo podziele się czymś ciekawym co mnie spotkało w takim dwu-paku po niezłym okresie samopoczucia wczoraj miałem objawy somatyczne serducho waliło mi cały dzień jak oszalałem nie marudziłem dzien rozleniuchowany sobie zrobiłem w nocy zasnąłem ok ,dziś rano obudzilem sie wszystko ok nic sie nie dzieje zrobiłem pare spraw i wymeczyłem sie psychcznie po południu poszedłem pograć w tenisa drugi roger federer ze mnie :mrgreen: prawie > odkąd wróciłem walka z myślami lek paniczny nieuzasadniony taki 80 w skali do 100 i tak ktorąś godzine bije sie z tym ,oczywiście nie bardzo dopuszczam do siebie to no ale cholera daje w tyłek i teraz nie wiem czy wysunoć wniosek z tego ,że nerwica sie podzieliła u mnie na okres somatyczny i okres psychiczny i teraz ciekawa sprawa bo objawy somatyczne mozna załagodzić lekami oczywiście spoko przetrwałem bez bo i w apteczce mojej woda utleniona tylko ,ale co zrobić i jak to ratować jeśli jest coś nie teges z głowsia :roll:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 27 mar 2010, 00:14
Ridllic, miej to w dupie :mrgreen:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 27 mar 2010, 00:14
Ridllic, trzeba udać sie do specjalisty.

btw. trzymaj sie chłopie :*
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 27 mar 2010, 00:16
Rid- walnij sobie bezno jak ja dzisiaj... Od razu Ci ulży.. i psychicznie i fizycznie.. a na pewno bardziej niż od wody utlenionej :roll: ;) A co do tej rozdzielności- ja też tak mam że nie zawsze objawy somatyczne idą u mnie w parze z lękiem i na odwrót, ale to chyba normalne...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 27 mar 2010, 00:23
Olcia, no tak tylko to ciezko to z glowisi do duy przetransportować .
Paranoja, toś mi CENZURA poradzila . dziekuje ;)
Madzia , no nie mam mozliwości mam xanax jedna tabletke na wyjątkową okazje ale czy to juz :roll:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 27 mar 2010, 00:24
Ridllic, wcale nie ciezko :mrgreen: z glowy do dupy tylko kawaleczek drogi :mrgreen:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Anja01 27 mar 2010, 00:25
Mój dzień całkiem nieźle :)
Praca, wizyta u lekarza i piwko z przyjacielem :) Jestem bardzo zadowolona :)
Wojownik Światła, nadal w mroku

Jeg har makt til og drepe og a gi liv, odelegge og fornye. Hvem er jeg? Jeg er kjaerlighet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
813
Dołączył(a)
11 maja 2008, 15:47
Lokalizacja
Piekiełko

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 27 mar 2010, 00:33
Rid- a nie masz nic bez recepty? A może masz auto i możesz do apteki skoczyć? Ja dziś zanim sięgnęłam po benzo to zjadłam cztery Nervomixy- naprawdę dobrze uspokajają wg mnie. A może masz chociaż melisę albo dziurawca? Nic? To napij się zwykłej herbaty, może takie siorbanie Cię uspokoi i spróbuj zająć czymś myśli- może jakaś wciągająca gra komputerowa, książka a może film? (na filmolandia.net klikasz i oglądasz).

Nie daj się! Ja się dzisiaj poddałam ale Ty nie musisz :smile:

A jak nie to jedz te benzo, moje było przedostatnie już ale co zrobić... jak mus to mus.
Ostatnio edytowano 27 mar 2010, 00:34 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 mar 2010, 00:33
Ridllic, trzymaj się, nie daj się tej nerwicy no :roll: jak nie możesz wytrzymać to bierz tą tabletkę - jak coś to Ci doślę kilka moich - bo jeszcze zapas mam spory a niedługo wizyta u lekarza ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 27 mar 2010, 00:47
no spoko spoko bede zył ale jak to tak pewnie umre z samej świadomości ze nie mam juz w portfelu mojej ratunkowej tabletki i w weekend umre przez to ale dziekuje , Madzia widzisz mam melise ;) dzieki
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez gregory21 27 mar 2010, 01:07
dzien jak co dzien...wypis 5 tyg przed czasem z wariatkowa.. lęki juz siegaja zenitu,..ciekawe za ile wyladuje na nocnej psychiatrii... do tego podejrzenie o zaburzenie osobowosci.. zyc nie umierac.. a jeszcze afoban - strach nawet przed tabletka..
gregory21
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 15 gości

Przeskocz do