Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 25 mar 2010, 09:17
wczoraj byłam pierwszy raz na terapii
niby w porządku babka raczej bardzo fajna
ale kazała mi iśc do psychiatry
już wcześniej sama zastanawiałam się czy nie powinnam iśc
boję się iśc do tego psychiatry
boję się że znajdzie u mnie jakomś chorobę bo w końcu za normalna to chyba nie jestem
a co na to powie mój mąż
beznadziaja
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 25 mar 2010, 09:22
ledwo oczy otworzyłam. dawno tak wcześnie nie wstawałam...
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 25 mar 2010, 11:46
Mój dzisiejszy dzień - fatalnie się zaczął. :evil: Silne bóle głowy, mroczki przed oczami, mdłości, bóle stawów, otępienie, straszna nadwrażliwość na światło, zapachy i dźwięki, jakieś gorąco ze mnie emanuje, wszystko mnie wkurza, jednym słowem nienawidzę przesilenia wiosennego i nagłego ocieplenia. :evil: :cry: Chyba zaraz wracam do łóżka. :evil:
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 25 mar 2010, 12:11
Joaśka, welcome in hell... A teraz wyobraz sobie jeszcze skrajne zmeczenie + swedzace oczy i amazonke w nosie. Czuje sie dzis jakby przejechalo po mnie stado bawolow. Systane poszlo w ruch, z nosa mi kapie. Zaraz jade na terapie, a tak mi sie nie chce tylka z domu ruszac, ze to sie w glowie nie miesci. No ale musze... Tzn i chce i musze. Jeszcze pies ma sraczke :evil: Nie nabrudzila w domu, ale na korytarzu owszem. Juz nie wytrzymala i poszly jej zawory. Smrod jak nie wiem, omal sie nie porzygalam jak to sprzatalam.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 25 mar 2010, 12:17
Wiosna, cieplejszy wieje wiatr...
Wiosna, znów nam ubyło lat...

Widzę że wszyscy dzisiaj w zaje**ście dobrym, wiosennym humorze? :roll:

Ja planuję wyjść na rower. Kompletnie nie mam siły go ściągać na dwór, jakaś zmęczona jestem, ale cóż...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 25 mar 2010, 12:21
Zajebiaszczy, tkwie na uczelni do 19-stej gryy, wiosna kojarzy mi się teraz z reklamą mleka mlekowity, .....że dupeczki prężą ciało, aż zamuczeć by się chciało....nienawidze tej reklamy. :roll:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 mar 2010, 12:34
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 25 mar 2010, 13:16
a mój dzień zaczął się kiepsko.. śniło mi się że mój chłopak miał wypadek i nie przeżył..i jakieś dziwne bóle mam i problemy z ORTOGRAFIĄ (?!)
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 25 mar 2010, 13:19
agaska napisał(a):Joaśka, welcome in hell... A teraz wyobraz sobie jeszcze skrajne zmeczenie + swedzace oczy i amazonke w nosie. Czuje sie dzis jakby przejechalo po mnie stado bawolow. Systane poszlo w ruch, z nosa mi kapie. Zaraz jade na terapie, a tak mi sie nie chce tylka z domu ruszac, ze to sie w glowie nie miesci. No ale musze... Tzn i chce i musze. Jeszcze pies ma sraczke :evil: Nie nabrudzila w domu, ale na korytarzu owszem. Juz nie wytrzymala i poszly jej zawory. Smrod jak nie wiem, omal sie nie porzygalam jak to sprzatalam.


No współczuję, Agaska... :roll: Hmmm, po mnie chyba te same bawoły przejechały, totalna masakra. :P :roll: Może terapia podniesie Cię chociaż trochę na duchu... Ja jadę jutro, i mam gorącą nadzieję, że będę się lepiej czuć niż dziś. :roll:

Madzia, dobry pomysł z tym rowerem, ja może po południu zbiorę siły i chociaż na spacer wyjdę, w okularach przeciwsłonecznych :P , przy bólach głowy mam straszny światłowstręt. :evil:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 mar 2010, 13:41
moj dzien zakrècony :D czekam na malza,dzisiaj mu sciàgajà gipsy.dzwonil do mnie i podobno wszystko swietnie siè goi,i do dwoch miesiècy moze powrocic do pracy-jakiejkolwiek,nie ma zadnych zastrzezen i chirurg i kardiolog i pulmonolog.jedynie czego nie moze to nigdy juz palic papierochow i pic np;gorzalki :twisted: :twisted: :twisted:
Natomiast u mnie wystàpila alergia na lek hormonalny..piers dalej mnie boli i muszè isc do lekarza rodzinnego,ale to jutro wieczorem,bo dzisiaj ma urlop,natomiast ja pracuje jutro do wieczora.Moj ginekolog powiedzial,ze ten bol moze wystèpowac wcale nie od piersi ale od serca!!!czyzby nerwica powrocila wlasnie w tej postaci??bol jest niemilosierny przede wszystkim w nocy.w dzien jakos siè trzymam.no coz,dowiem siè jutro na razie nie panikujè :D co u was kochani??pozdrowionka
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 25 mar 2010, 14:04
Joaśka, nie podniesie. Terapeutka bardzo zle sie czula i poprosila mnie o przelozenie wizyty. Ech, po co ja tam jechalam? A dzwonilam to mi zolzy z rejestracji powiedzialy, ze normalnie mam przyjechac bo wejde :evil:

Z nosa dalej kapie. Kicham, smarkam i tre oczy. Choc Systane w ruch poszedl, to chyba jeszcze je zakrople. Nie chce brac leku... bo mam nowy i sie boje, a dawka POTEZNA (120mg!). To lek nowej generacji, a ja do tej nowej generacji podchodze baaardzo ostroznie. Wiele lat bralam Virlix i bylo ok, ale lekarz nie chce go laczyc ze Spamilanem i dal mi Telfexo. Poza tym, wieksza dawka zeby nie bylo reakcji anafilaktycznej jak sobie zjem cos, w czym np bedzie orzeszek. A na ulotce pisze, ze od samego leku moze wystapic taka reakcja - swietne pocieszenie, nie? :roll:

Jedyna na razie dobra rzecz jaka mi sie dzis przytrafila to to, ze zaliczylam kolokwium z gramatyki.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 25 mar 2010, 14:08
klaudunia, A co ma powiedzieć, temu co Ci dolega nie zaprzeczysz, świadomość tego tylko pomaga.
Mnie rano ciągnęło na wymioty, teraz już jest dobrze.
Jestem Szczęśliwy.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 25 mar 2010, 14:09
wovacuum, cieszę się, że Twój małż dochodzi do siebie w takim tępie :) Dobrze, że nie panikujesz z tą piersią/ sercem :) moze jeśli to serce to weź jakieś kropelki na serce i zobaczysz czy coś się uspokoi ?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 mar 2010, 15:06
fobia, pozeram aspirynè!!pomaga..dziwne nie?? 8)
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 8 gości

Przeskocz do