Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 mar 2010, 15:33
magdalenabmw, ale to iskrzylo przy gniazdku? Wtyczka mogla sie spalic, wiec daj to chlopu niech wymieni ;)
Frytownice maja wewnetrzne bezpieczniki, zabezpieczajace przed spaleniem. Musialo pojsc zwarcie po gniazdku. Ja tak mialam kiedys z prostownica, tez bylam pewna, ze spalila mi sie, a to tylko wtyczka.

Odkurzylam, zrobilam zakupy, siedze i popijam rooibosa. Trzeba zaraz sie brac do nauki na srode (2 kola) i piatek (1 kolo).
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 22 mar 2010, 15:37
ajj ciezko troche jakos mialam wrazewnie ,ze niektorzy byli dla mnie niemili,zlosliwi(juz nie wspomne o 1 takiej ktora mnie wkurza na kazdym kroku) .....A i dowiedzialam sie ,ze sie spotkali gdzies moje kolezank beze mnie,ale w tym momencie mam wazniejsze zmartwienia;((
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 22 mar 2010, 15:42
Próbowałem się uczyć Geografii, nie szło mi. :(
Dalej się to za mną ciągnie, dziś rysowałem.
Narysowałem twarz smutnego gościa któremu lecą łzy, Oraz napis "Justify"
Co znaczy uzasadnienie. piosenka The rasmus, jeśli by ktoś chciał posłuchać:
http://www.youtube.com/watch?v=Ri4VMe4nc4M&feature=fvst !
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 mar 2010, 15:49
VasqueS, ty sam siebie dobijasz. Posluchaj czegos wesolego, zajmij sie szczurem i USMIECHNIJ. I przestan uzalac w koncu. Idz na spacer jakis, nawet sam. Ale wyjdz z domu i dotlen mozg.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 22 mar 2010, 15:51
Mam otwarty balkon...
Będę się uczył, albo rysował.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 mar 2010, 15:52
A teraz jeszcze spaliłam paluszki rybne na patelni! :cry: :evil:

Amon- dziękuję Mężczyzno :*
Agaska- nie mam pojęcia czy to gniazdko czy sprzęt :? Bo iskrzyło wszędzie plus dym i ogień :? Mam nadzieję że gniazdko bo frytownica była prezentem w dodatku mam ją kilka miesięcy dopiero i często z niej korzystałam :( A tak nowy wydatek.
Paranoja- masz rację, ino baba jestem, nie muszę się znać na prądzie ;) Ale np sondę Lambda i koło umiem w aucie wymienić, więc nie jest tak żle ze mną heh ;) :P A Ty po Politechnice znasz się na prądzie jak ja na liczeniu po szkole ekonomicznej :P hah
Raz było gorzej jak mi pralka kopała i okazało się, że gdybym miała mokre dłonie albo bym stała na boso to mnie by poraziło :shock: Mam nadzieję że znowu coś mi się nie popieprzyło z tym prądem w domu :?
Ale masz rację, miałam już przed oczyma wizję jak wysadza mnie w powietrze :roll: :P Ja ogólnie jestem bardzo bojażliwa w tym temacie- np jak ktoś gdzieś zmienia butlę z gazem to wychodzę z domu.
Vasques- balkon to za mało. Wyjdz gdzieś z domu. Ty w ogóle gdzieś wychodzisz? Gdziekolwiek? Kiedy ostatni raz byłeś po coś na dworze oprócz chodzenia na terapię?

A propo widzę że dzisiaj wszyscy sprzątają - ja także :smile: Wyrzuciłam śmieci a zaraz biorę się za łazienkę i mycie podłóg.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 22 mar 2010, 16:02
magdalenabmw, współczuję Ci! Ja nienawidzę prądu (na szczęscie tata elektryk ;) ) mi często coś tam iskrzyło a to odkurzacz innym razem kabel od grzałki w akwarium, itd. ;)

Dzień jak na razie do d...y. Męza exszef doprowadza nas do szału. Wnerwiłam się od samego rana :roll:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 22 mar 2010, 16:17
MAGDALENABMW mi tak kiedyś stary komp iskrzył i "buczał",iskry leciały aż miło, myślałam, że sie przekręcę ze strachu ;) nie wspomnę o "lekko niesprawnym"piecyku gazowym w domu w którym mieszkam. Ale nie wspominam coby sobie niepotrzebnej paranoi nie zasiać ;)

Ja sobie poryczałam godzinkę więc mi lekko ulżyło. Po tej sesji płaczu dostałam mega powera, już lecę szukać przedszkola dla małej, sobie roboty i jeeeah wreszcie wynajmę mieszkanie.


A po chwili dupson, no kurde, dam małą do przedszkola, pójdę do pracy-ergo, nie będę jej cały dzień widziała, ergo będzie za mną tęskniła, ergo sre...rgo, skoro i tak niedługo umrę(podpowiedz nerwicy)to lepiej dać sobie spokój, pobyc z dzieckiem póki żyję. Czad :mrgreen:

Zrobię se kawę, zapalę bo i tak przez to myślenie które nic konstruktywnego nie daje mam mega doła
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 22 mar 2010, 16:19
esprit powiem Ci, że nie zgadzam się z Twoim podpisem, może tak jest w Twoim przypadku. U mnie alkohol potrafi pogorszyć stan nerwicy.

A dzień nie był zły, rano przed szkołą sobie zapaliłem, przed szkołą nikt mnie nie zderewował. W szkole raz udało się mnie wyprowadzić z równowagi, ale tylko lekko, potem zaraz mi przeszło. Dzień nie był zły, cały czas rozmawiałem z moją kobietą i znajomymi. A za dwie godziny na trening. Będzie dobrze.

A nie myśleliście czasem, że na nerwicę może pomóc marihuana?
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 22 mar 2010, 16:23
aaa muszę się pochwalić ! po raz pierwszy od jakiś 5 miesięcy pojechałam sama tramwajem do szkoły na zaliczenie i wróciłam również tramwajem do domu! tak to woził mnie tata,ale że dziś nie mógł..udało się! jestem w szoku!
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 mar 2010, 16:25
Fobia - zazdroszczę taty elektryka ;) A tak to jest z tymi szefami że często są do du..y. Dlatego najlepiej samemu być szefem :smile:

Puszek Okruszek- lepiej sprawdzić taki piecyk co by szkody nie narobił w przyszłości. A dziecko poślij do przedszkola bo niedorajdę wychowasz jak będziesz ją tak pod skrzydłem chować. Mnie tak chowali i zwlekali z przedszkolem i efekt był taki że się potem nie mogłam zintegrować z dziećmi, tęskniłam cholernie za mamą i bałam się ludzi. A dziś mam nerwicę. Tak więc nie rób swojemu dziecku krzywdy i pamiętaj że ono potrzebuje kontaktu z rówieśnikami bo Ty na pewno cudownie o nią dbasz, ale masz i tak 'za wysoki' poziom ;) Rozumiesz. Dziecko potrzebuje rówieśników aby dobrze się rozwijać i nie wyrosnąć na socjofoba.

Odkrywający- jednym ze skutków palenia trawy są zaburzenia psychiczne w tym depresje, nerwice i psychozy. Nawet u ans na forum jest dużo osób które mają nerwicę itd przez palenie.

Dominika- gratulacje :D To krok do przodu :smile: Ja też mam z tym problem :P
Ostatnio edytowano 22 mar 2010, 16:26 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 22 mar 2010, 16:25
Odkrywający napisał(a):A nie myśleliście czasem, że na nerwicę może pomóc marihuana?


Mi (lata temu)potęgowała na maxa lęki, na tyle, że mało brakowało a byłabym na SOR. Przy dobrym nastroju potęgowała uczucie szczęśliwości, przy lękach była tragedia
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 mar 2010, 16:26
magdalenabmw, jak dym i ogien to najprawdopodobniej gniazdko, wiec nie martw sie na zapas. Daj facetowi swojemu niech wymieni wtyczke, podlacz nastepnym razem do innego gniazdka i sprawdz. Jak zadziala to super. A tamto gniazdko powinien sprawdzic elektryk.

Odkrywający, chyba tylko ja poglebic. Zjazdy po marysce sa ponoc okropnie straszne, przy nerwicy wrecz traumatyczne... Nigdy nie probowalam, ale znajomy w irlandii haszysz pali (legalnie!) i mowi, ze raz jak sie upalil, to wszedzie widzial krew, flaki i w ogole, a jego oblazly robale. A wcale nerwicowcem nie jest.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 22 mar 2010, 16:27
magdalenabmw napisał(a):
Puszek Okruszek- lepiej sprawdzić taki piecyk co by szkody nie narobił w przyszłości. A dziecko poślij do przedszkola bo niedorajdę wychowasz jak będziesz ją tak pod skrzydłem chować. Mnie tak chowali i zwlekali z przedszkolem i efekt był taki że się potem nie mogłam zintegrować z dziećmi, tęskniłam cholernie za mamą i bałam się ludzi. A dziś mam nerwicę. Tak więc nie rób swojemu dziecku krzywdy i pamiętaj że ono potrzebuje kontaktu z rówieśnikami bo Ty na pewno cudownie o nią dbasz, ale masz i tak 'za wysoki' poziom ;) Rozumiesz. Dziecko potrzebuje rówieśników aby dobrze się rozwijać i nie wyrosnąć na socjofoba.


Kochana, ja bym ją już wieki temu posłała :mrgreen: ale do państwowego jej nie przyjmą, prywatne od 600 zł w górę ;) Od września może iśc do przedszkola specjalnego dla dzieci słabowidzących ale też żeby się tam dostała biuuuuroookraaacja przez miesiące sie ciągnie. Więc czekam
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do